Jump to content
Dogomania

martka1982

Members
  • Posts

    8614
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martka1982

  1. no dobra...zadzwoniłam już dziś. Liza ma apetyt - michy wylizuje do czysta, dziś domagała się papu z samego rana,(pani jej gotuje),sporo śpi czasem pochrapując, pozwala się brać na ręce, choć nie jest wylewna ale to pani absolutnie nie przeszkadza. dziś pojechała z pańciostwem w odwiedziny do rodziny, w aucie próbowała trochę rządzić - pani mówi,że jest samodzielna. kot ją ofukuje, ona udaje,że go nie widzi. rano bardzo chciała się wydostać za bramę, pani domyśliła się,że nie potrafi załatwiać się na własnym podwórku, więc poszły na owocny spacer. wyszczotkowała ją, w planach jest kąpiel. Liza wczoraj wieczorem zasnęła w kuchni a w nocy odnalazła pańciostwo na górze w sypialni i położyła się obok ich łóżka na kocyku. pani zauważyła już,że Liza uwielbia się tarzać ale nie była pewna czy to przypadkiem nie jakaś choroba skóry, więc przejrzała jej grzbiet dokładnie. wyjaśniłam jej przy okazji,że to tylko takie upodobanie. jutro albo pojutrze idą na oględziny do weta, pani wie,że Liza jest w stanie nawet ugryźć podczas obdukcji. co jeszcze..... pani mi powiedziała,że Liza jest chyba głucha.(potem rozmawiałam z Kasią, faktycznie Liza ma już problem ze słuchem.) wczoraj w nocy też wyszły na spacer, Liza już nie ciągnęła do bramy tylko trzymała się blisko pani i długo szukała miejsca aby się załatwić, w końcu uznała,że w zaciszu osłoniętym krzewami będzie w stanie oddać to co jej już było zbędne. pani powiedziała,żebym się nie bała (czyżby było słychać strach w moim głosie?), bo Liza już nie wróci do Kasi, bo Liza ma już swój dom, i że ona sobie ze wszystkim poradzi.
  2. za kilka dni zadzwonimy do pani,żeby sprawdzić jak sobie radzą ze sobą na wzajem, na razie proszę o chwilę cierpliwości i kciuki za Lizkę, bo przecież pierwsze dni są najtrudniejsze
  3. [quote name='Syla']Przecież nic się nie stało.Dobrze, że chociaż te 2 telefony były, czasem nie ma nawet jednego, a czasem domek od razu.Tu nie ma reguły.Te codzienne wydanie kosztuje 12 zł tylko, może za jakieś 2 tygodnie znowu by ją dać?Potem, w grudniu, to już ludzie o świętach myślą...[/QUOTE] damy znowu, teraz była w piątkowym ale wiadomo, drożej, możemy spróbować do tygodniowego, Kasiu czekamy na zdjęcie Malwinki, takie żeby było widać, te jej 40cm:) idealnie by było jakby fotka była w słońcu:) ale co Ci się uda, to będzie dobrze
  4. pan mieszka na parterze, sam, w Legionowie w bloku. pisze bardzo sensownie. Renia jak nie będziesz ode mnie dalej odbierać telefonów to będę zmuszona Cię poddusić! ja tu pilne sprawy mam do Ciebie, odbierz:)
  5. [quote name='Cleo2008']przerzucam moja deklaracje z lizy na falbanka, tak jak proponowalas[/QUOTE] dziękujemy!!! Falbanek ma znowu komplet! hurra! mogę odetchnąć:)
  6. [quote name='Syla']Kupuję DZ i Malwinka, na tym zdjęciu mi też wygląda na sporą oneczkę.Dlatego zawsze, jak daję pieski do DZ, to proszę o zdjęcia, gdzie widać wielkość psa.Jeszcze, jak nie widać wielkości, to podaję mała, średnia, duża, albo wagę psa.Poza tym, to zdjęcie w gazecie, jest zawsze inne, niż tutaj.Zdarza się, że ludzie dzwonią w niedzielę, bo wtedy czytają gazetę, ze względu na wolny czas.Raz, zdarzyło mi się, że zadzwoniła pani, po 2 tygodniach i choć nic z tej adopcji nie wyszło, ale zadzwoniła.[/QUOTE] pani, która przyjechała adoptowac dziś Lizę do Kasi też widziała Malwinkę najpierw w dz a potem na żywo i również odniosła wrażenie z dz,że to duży pies. Kasia wymyśliła,ze zrobi jej zdjęcie na rękach/kolanach albo po prostu takie,ze bedzie widac jej wielkosc. nie wpadlam na to aby podac wielkosc psa w ogloszeniu, tymbardziej ze tam tylko 210 znakow dozwolone, bo wczesniej jak ludzie dzwonili w sprawie innych psow z dz, to mieli o ich wielkosci wlasciwie wyobrazenie, a tu klops! mea culpa:(
  7. otrzymałam dzis bardzo obiecującego maila w sprawie Nestiego...nie puszczę tego pana tak łatwo;) kciuki potrzebne!!!!
  8. to Ty taka sama jak ja jesteś:) co tam u pana na włościach słychać?
  9. No i pojechała! możliwe,ze jesli pani uda sie przekonac meza,to Lizka bedzie miala sunie do towarzystwa od Kasi (ale to sie okaze dopiero za jakis czas). Kasia mowi,ze zarowno Liza jak i np Malwinka byly bardzo grzeczne, daly sie glaskac. pani wziela Lizę na kolana (Kasia widziala jak jej oczy z orbit wychodza - Lizie - ze strachu i dezorientacji,ze obcy czlowiek zaczyna ją tulic) ale bylo ok.dała radę! powodzenia Lizko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  10. dotarły wpłaty od bonheur oraz doroty1. poza tym pani Ania z FB przesłała Falbankowi 100zł :). bardzo dziękujemy!
  11. Dzisiaj Malwinki debiutowała w Dzienniku Zachodnim tym oto zdjęciem: [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4923/malwina1.jpg[/IMG] celowo je wstawiłam, bo odebrałam dwa telefony: 1. od pana, który szuka właśnie takiego owczarka niemieckiego jak Malwinka do pilnowania posesji 2. od pani, która szuka właśnie takiego huskiego można się śmiać...choć jeśli na tych telefonach się skończy, to ja będę płakać
  12. znasz Misię najlepiej, obserwujesz jej zachowanie, postępy, nam trudno by było ocenić czy już jest gotowa
  13. czyli ma 3, bo robi jeszcze Sabina no i ja. ale dobrze, im jej więcej tym lepiej!
  14. dzięki Ginn za te informacje, one są ważne, więc powinny znaleźć się w ogłoszeniu z tego wynika,że Bingo nie nadaje się do domu do osoby, która pracuje, bo nie wytrzyma 8 godzin bez sikania dla niego idealny byłby dom z ogrodem i np jakaś emerytka:) w niedzielę wezmę się za sklecenie nowego tekstu
  15. nio czeka czeka, był w gazecie lokalnej i nic:( cisza
  16. jednak państwo zdecydowali się sami po Lizkę przyjechać. już jutro rano będą u Kasi (która przy okazji zareklamuje również Malwinkę;) )
  17. [quote name='Czarodziejka']No chyba Martka?[/QUOTE] Czarodziejko, nie wiem czy kpisz sobie ze mnie czy nie. Jestem z Konina o czym dobrze wiesz, a pan jest ze Śląska. Mam wrażenie,że masz mi za złe,że się wtrąciłam do spraw Groma podając swój numer w ogłoszeniu a nie Twój, bo nie wiem jak inaczej tłumaczyć Twoje uszczypliwości i niechęć do szybkiego rozwiązania tej sprawy. Od tygodnia czekamy na wątku aż wypowiesz swoje zdanie w kwestii tego pana..i co? Cisza, a gdy się pojawiłaś napisałaś post o czymś innym, choć wszystkie nas tutaj nurtuje co Ty sądzisz o tym panu i domu dla Groma. Przykre to wszystko, bo mam wrażenie,że nam zależy na tym aby Grom znalazł domek, a Tobie nie. Nie chciałam tego pisać ale tekst powyżej jest jawną prowokacją z Twojej strony co do mojej osoby. Trudno najwyżej dasz mi bana czy punkty czarne..itp W związku z powyższym przekazałam sprawę schronisku. Nasza prezeska zadzwoni do Pana i jeśli on, po tak długim czekaniu i właściwie olaniu, nadal będzie chciał adoptować Groma, to poszukam kogoś na wizytę z tamtych okolic, gdyż przykro mi bardzo ale nie będę w stanie wybrać się tam osobiście z Wielkopolski, i jeśli wizyta przyniesie dobre wieści, to Grom tam pojedzie. I transport również zorganizujemy. Naprawdę nic więcej od Ciebie Czarodziejko nie chciałam poza rozmową z Panem i napisaniem swojego zdania (oczekiwałam czegoś więcej niż [I]Tak więc cóż. Może warto spróbować. Módlmy się tylko, żeby im nie uciekł.[/I]) Moje intencje są dobre, chciałabym aby Grom znalazł dom.
  18. teraz to już można całować, bo jest po kąpielach itp ale ciekawa jestem czy tam chętnie byście całowały zaraz po przyjeździe ze schroniska?;)
  19. dzieki za info, przekażę sprawę schronisku napiszę do catangel z prośbą o zrobienie ogłoszeń i jak poda mi konto, to Ci wyślę caryca jeśli chodzi o dziennik zachodni to mam tylko jedną obiekcję (bo wierzę,że będzie odzew) - boję się,że to za wcześnie dla Bingo w jednej kwestii - posikiwania w domu wydaje mi sie,ze jest szansa ze to sie skonczy calkowicie, bo on w koncu zalapie,ze siku robi sie wylacznie na dworze, i wtedy w sumie wolalabym go dac do dz z czystym sumieniem co o tym sądzicie? po prostu boje się,że ktoś się odezwie, będzie chciał go adoptować i do tej adopcji dojdzie a Bingo będzie nadal sikał w domu i że to się może źle skończyć. w ogłoszenia w dz wierzę o wiele bardziej niż w pakiety
  20. [quote name='si_bcw']na tablicy stale mu odnawiam, ma też chyba regularnie odnawiane allegro. na pewno jakiś pakiet by się przydał, czy ktoś moze zasponsorowac bazarek lub zrobić? niestety nie chodzę teraz do schroniska, więc psiak nie ma spacerów. wrócił znów do swojego starego kojca i sam tam siedzi. naprawdę szkoda psa. on nie jest w 100% łatwy, bo nie lubi żeby przy nim cokolwiek robić, trzeba by sporo czasu, żeby zdobyć jego zaufanie i pełne zainteresowanie. śmiesznie z nim jest, bo w kojcu był cały mój, ale na spacerze ledwie zwracał na mnie uwagę. uważam też że powinien być wykastrowany, bo jest zbyt pobudliwy - ale nie się temu co dziwić, ileś lat w zamknięciu zrobiło swoje :([/QUOTE] si, zomnie pojechał, Roch jedzie...może Kary powinien zając ich miejsce? masz kontakt z Lubieczem jak i z darczyńcami dla tamtych psiaków, może by coś z tego wyszło?
  21. dzięki dziewczyny. macie jakieś pomysły gdzie jeszcze możnaby go ogłosić? mi przychodzi go głowy dziennik zachodni ale on ma zasięg na Śląsk edit: do darczyńców dołącza od dziś katekermit. dziękujemy!:)
  22. też tu właśnie krąże i dumam nad Falbanem..........
  23. okazuje się,że schronisko nie dodzwoniło się do pani, gdyż nie odbierała w międzyczasie Renia odebrała telefon,że pani rezygnuje z Nestora i taki oto koniec ma ta historia
  24. [quote name='MariBar']I JAK POSZLO???????? Czy Lizunia ma DOM??? Trzymam kciuki :)[/QUOTE] tak, jedzie jeszcze w tym tygodniu. zawiezie ją Kasia:) patikujek wejdzie jeszcze na wątek i opisze wizytę dzwoniłam do Pani potwierdzając przyjazd Lizki, pani przeszczęśliwa. oczywiście najchętniej to już by ją jutro ściskała ale wie,że najwcześniej Kasia będzie mogła jechać w piątek
×
×
  • Create New...