Jump to content
Dogomania

martka1982

Members
  • Posts

    8614
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martka1982

  1. od 22 września był w dt, tak krótko....... ciężko bardzo,że tak niespodziewanie odszedł eh ciesze się jednak,że chociaż przez 2,5 miesiąca miał dom, przypomniał sobie jak to jest, gdy się jest czyimś psem...kochanym,hołubionym...Był w 100% oddanym swojej pani, którą pokochał bezgranicznie na śmierć i życie. Renia nie wiem jak Ty to wytrzymasz........
  2. dotarły wpłaty od doroty1 oraz Ewy J z FB. dziękujemy!
  3. no niestety, sprawdzenie na koty w schronie nie okazało się wiarygodne, chowała się za nogami i była wystraszona, a w domu jak poczuła się pewnie i komfortowo to ruszyła do ataku, tak to sobie tłumaczę eh szkoda wielka!
  4. catangel robi 130ogłoszen za 15zł, napisz do niej pw to Ci poda dane i czas realizacji:)
  5. eh Seciu, nie wiem czy Renia znajdzie teraz siły na dogo, bo niestety wczoraj nagle odszedł nasz Kolczyś, który był u Reni na dt, a był jej oczkiem w głowie..... Renia trzymaj się! ja postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie, ponieważ tę przypadłość Nesti miał już w schronie - jego przednie łapki czasem uginają się w zgięciach łokciowych, i właśnie w związku z tym Nesti nie powinien pokonywać dużej ilości schodów, więc domek na parterze albo dom z ogrodem jest szczególnie wskazany. myślę,że to dotyczy słabszego przewodnictwa nerwowego, jego stan się ani nie polepsza ani nie pogarsza, czasem gdy idzie te łapki mu się zegną (jedna albo dwie) a za chwile staje z powrotem na cztery nie jest to na tyle poważny stan aby uniemożliwiał mu normalne funkcjonowanie czy powodował np uszkodzenie skóry itp
  6. nad dt będziemy pracować, mam jeden idealny na oku ale wiadomo,bez deklaracji nie może pojechać a w międzyczasie może się dużo zmienić jeśli chodzi o dostępność miejsc
  7. u tego faceta to już siedział 6 lat ciekawe jak się ma dziś, zobaczę się z nim dopiero w sobotę niestety...
  8. [quote name='Ag_konin']Marta napisz który, jak mnie nikt nie wyprzedzi to podlinkuje[/QUOTE] może ten z prawej dzięki niestety to co napisała caryca to prawda, okazuje się,że Pyszczolinka poczuła się na tyle pewnie w domku,że niemiłosiernie goni kota i chce go po prostu zjeść zostanie odebrana jakoś pod koniec tego tygodnia albo na początku przyszłego, jak dziewczyny się zorganizują
  9. dziewczyny mam straszne wieści:placz:Kolczyś wczoraj nagle odszedł:placz: albo pękł mu wrzód albo woreczek żółciowy...nie wiadomo, nagle zwymiotował czymś zielono-żółto-brązowym i chwilę później już nie żył :placz: Renia jest w stanie opłakanym, dajcie jej na trochę spokój, gdy się jakoś pozbiera napisze sama a jeszcze wczoraj mówiła do niego wieczorem: Kolczysiu pojedziesz niedługo do domu Reniu, dziewczyny, Kolczyk już jest w domu, tym za TM :placz:
  10. kochany spaślaczek, widać,że apetyt go nie opuszcza;)
  11. kurcze jest problem, Pyszczolina zaczęła gonić kota i szczeka na niego schron będzie rozmawiał z domem...eh
  12. naprawdę kochany! w 100000% oddany Tobie! Reniu, państwo się zdecydowali. W schronie postanowili,że sami zawiozą Kolczyka do nowego domu, sprawdzą, jeszcze raz obdgadają temat, zobaczą pierwsze reakcje itp i w najgorszym wypadku wrócą z nim do Ciebie. ważne jest,że nie zawiezie go nikt przypadkowy, tylko dwie pracownice schroniska, które go bardzo dobrze znają i kochają. na razie nie piszę o tym w pierwszym poście i wstrzymam się z radością, zobaczę co powiedzą gdy już tam będą dam Ci oczywiście znać kiedy przyjadą po niego - jutro powinnam wiedzieć a tak jeszcze nawiasem mówiąc w piątek wieczorem rozmawiałam z nimi dwiema o Kolczyku, i mówiłam,że on u Ciebie nie miał żadnych problemów z łapkami,chodzeniem czy w ogóle czymś takim a wtedy jedna z nich powiedziała: a w wakacje jak na niego patrzyłam to wydawało mi się,że na dniach odejdzie............... jechał do Ciebie "zdechlaczek" a chwilę później z Kolczyka zrobił się "młody bóg" :)
  13. super banery, a da radę je podlinkować? ja nie umiem bez tego (wstyd...wiem)
  14. dziękuję Ginn za uwagi, przekażę dalej mam bardzo dobre wieści, Binga nie zawiezie Szczepon ale dwie dziewczyny od nas (pracują w schronisku). Jeśli cokolwiek będzie nie tak, po prostu Bingo tam nie zostanie. Dopilnują i zapoznania i adresówki i wszystko wyjaśnią, poinstruują jeszcze raz osobiście (bo telefonicznie mają już kontakt z tą panią). Oczywiście Bjuta jesteś również bardzo mile widziana (jutro dowiem się kiedy go zawiozą i dam znać).
  15. cóż za rewia mody:) Gucia w każdym ciuszku wygląda elegancko i dostojnie:)
  16. dzięki Secia piękny śpiący królewicz........
  17. stan zapalny to on może mieć i to nie jeden...chociażby w uszach. już o wiele mniej nimi trzepie dzisiaj na spacerze już był spokojniejszy, kółko wokół człowieka zrobił może ze dwa razy tylko (a wczoraj non stop) jeśli chodzi o dokarmianie, to jest u nas taki pan, który "pasie" psiaki ale właściwie nie wiem czym, więc trudno mi określić czy to jest dostatecznie wartościowe kupię mu to omega-3. kolega jest w schronie codziennie, to mu będzie podawał, ale najpierw poprosimy weta o zgodę:) Ag, czy da radę obciąć mu pazury? jemu źle się chodzi przez nie cieszę się,że ma takie wyniki, ten mocznik to tylko nieznacznie powyżej normy ciekawe kiedy zacznie machać ogonem na widok człowieka....
  18. caryca pora zmienić banerek z podpisu:)
  19. Pyszczolina już w domu! dziewczyny są bardzo zadowolone, mówią,że fajni ludzie i fajne warunki, a Pyszczolina na starcie wytarzała się na dywanie i kanapie hehe fotki będą ale pewnie dopiero jutro albo w poniedziałek, bo dziewczyny dopiero z częstochowy wyjeżdżają
  20. Afelia znalazła dom:) w jej miejsce Goldi
  21. nie umiem rozpracować tych dźwięków i ich znaczenia. to pewnie zabrzmi dziwnie ale dla niego trafienie do schroniska to było jak wygranie losu na loterii będzie jednak w pomieszczeniu,a nie w boksie, żeby miał cieplej, no i kolega obiecał,że spacer z nim zaliczy codziennie
  22. już odepchałam:) podziękuj pani Ewie od nas.
  23. Reniu dowiem się co miał robione, aż się boję napisać - ta rodzina zdecydowała się na Kolczyka, nie rozmawiali wprawdzie ze mną ale dostałam smsa,że chcą go zaadoptować będą z nimi prowadzone dalsze rozmowy, prosiłam dziś o ich adres, są z Sosnowca
  24. [quote name='caryca26']Wiem kochana , że dawno nie byłam. Gryfi to pupilek mojej siostry.Ona wciąż mnie namawia na wizytę ale ja wiecznie przeziębiona i zasmarkana a zimę zle znoszę niestety:) Ale myślimy o Gryfim... Gdyby martka zrobiła mu ogłoszenie z Dzienniku Zachodnim to siostra napewno zasponsoruje... Ostatnio to przynosi efekty.[/QUOTE] dobra, zrobię, muszę tylko sklecić tekst i wybrać fotkę, jak mi się uda, to wystąpi z Klonem, to w takim razie ja wezmę Klona na siebie a dla Ciebie będzie Gryfi, więc przygotuj się merytorycznie;) pamiętaj,że on nie zaakceptuje innego samca czy kota, dla niego lepszym rozwiązaniem byłoby "mieszkanko" na podwórku. nikt nie jest w stanie określić jakim psem byłby w domu, co oczywiście nie wyklucza opcji aby w nim zamieszkał
×
×
  • Create New...