[quote name='gagata']Niektóre i tego szczęścia nie mają,,,[/quote]
Siedzę nieraz pół dnia (a potem czasem spać ciężko) i po kolei gdzie wejdę i choć podniosę. Normalnie przestaje sobie czasami z tym radzić ( a korzystam z Dogo dopiero miesiąc) nie wiem jak Wy sobie z tym radzicie. Czy da się jakiś spokój osiągnąć choć na krótko? Czasem tylko jakaś adopcja się trafi... i to mnie pociesza- NIE MYŚLCIE ZE SIĘ UŻALAM NAD SOBĄ - bo nie ja się tu liczę....
Czy ludzie są aż tak źli w tych czasach? Dobrze że Wy cioteczki i wujaszkowie jesteście i walczycie.
Niestety niektórzy - z moich znajomych - twierdzą "wolę nie wiedzieć,nie widzieć..." "wolę dać kasę na ważniejsze akcje (tylko wiem ze nie dają)".
No!!! To mi ulżyło. Maksiu niestety trafiło akurat na Twój wątek;).