Filmiku nie ma jednak, wyszedł beznadziejnie. Ale za to przed chwilą mój jakże cudowny pies postanowił, że mu coś odbije. Wskoczył na łóżko, a przednimi łapami na parapet (jest spora odległość jak na jego rozmiary) i biedny nie wiedział jak ma zejść. Kombinował tak na tym parapecie, że wkońcu zerwał roletę i nie wiem jakim cudem - odłączył mi myszke od komputera. Cały wystrasozny położył sę w rogu łóżka i patrzył na mnie jak na debila :hmmmm: