Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. [quote name='Czarodziejka']Nie wątpię, że martwią się o niego opiekunowie. Ja nie próbuję go tu zatrzymać, ale mimo wszystko emocjonalnie jest mi bliski. Lepsze warunki bytowania, czyli u mnie ma złe - oczywiście. Czy będzie tęsknił? Może i nie. Cieszy się na mój widok, macha ogonem, szczeka. Wiem, że wiedzie życie szczęśliwego psa. Powiem tyle - chciałabym, żeby miał takie warunki jak u mnie gdzieś indziej i żeby był szczęśliwy. Wierzę w dobrą wolę Malibo i cenię jej zaangażowanie, ale nie wierzę w zmianę natury Groma. Jeżeli cokolwiek się zmieni, to bardzo mnie to ucieszy.[/QUOTE]Czarodziejko, nie wierzyłas, że odleżyby u Sako się wygoją. A juz powili znikaja, nowych nie ma, Sako jest innym psem. Ja nie wiem czy Grom się zmieni. Ale wierzę, że tak będzie. I wierzę, że Grom będzie jeszcze szczęsliwy. Prosiłam o odpowiedź na pytanie, ile jest u Ciebie aktualnie psów? Pewnie nie zauważyłaś pytania:)
  2. [quote name='Czarodziejka']Opcja eutanazji? To było zdanie behawiorysty i rozmawiałam o tym z prezes schroniska. Ja żadnych kroków nie podejmowałam, bo mnie jego dzikość nie przeszkadza. Żyje w stadzie i jest szczęśliwy. Ponadto nie piszę nic, co zaprzecza moim słowom. Po prostu - jest u mnie czwarty rok, jest mi bliski, znam diagnozę behawiorysty i martwię się o jego przyszłość, bo nie wierzę, że się zmieni, chociaż nadzieja zawsze się tli.[/QUOTE]No ale myslę , ze tak samo albo i więcej martwia się o Groma jego opiekunowie, więc jestem zupełnie spokojna. Malibo już nie raz przenosiła psiaki z dt do innego i zawsze z dobrym skutkiem. Myslę, ze Grom nie ma nic do stracenia, moze tylko zyskać. Zyskać prace nad sobą i lepsze warunki bytowania. Gdyby był psem domowym to tez moze pomysłałabym, że będzie tesknił, ale tak???,Było ich u Ciebie Czarodziejko chyba dość sporo a Grom był jednym z ..??? No własnie...Czarodziejko ile u Ciebie jest aktualnie psów na stanie? [quote name='martka1982']to mogę prosić o przepisanie na mnie wątku?[/QUOTE]Super martka:) zawsze jak bierzesz wątek w swoje łapki, cos dobrego się dzieje dla psiaka:):):)
  3. Maryś...ani o Charlisiu ani o Tobie nie zapomniałam...wchodziłam tu, czytałam, ale to było jakby z boku mnie...kiedy dziś tu weszłam...wzruszyłam się bardzo...poczułam sie wreszcie "w srodku"...blisko Charlisia...choc dużo za późno...:(:( Wiedzieliśmy wszyscy ze ten dzien jest bliżej, niż dalej..ale kurcze...zawsze zaskakuje...i zawsze wydaje się za szybko:(:(:( Sciskam Cię mocno i najserdeczniej jak umiem Ty Nasz UKOCHANY PSI ANIELE...
  4. Nie zauważyłam Twojego wpisu Izus (bo został na innej stronie):loveu: Też miło Cię widzieć:multi::multi:
  5. :loveu::loveu: Byłam z Wami nieustannie, tylko z zamkniętymi ustami, a raczej "zamkniętą klawiaturą":eviltong: Nie da się ot tak..zapomniec i odejść...:roll:
  6. Charlisiu.......... Płakałam, kiedy Twoja Pani najukochańsza napisała mi wiadomość... płacze teraz, bo weszłam do Ciebie i teraz, kiedy moge juz pisać...jest mi strasznie smutno... Nie było mnie rok..a tyle się nadziało...:(:(:( tyle odjeść....:(:( Mam tylko nadzieję, że wszystkie czekacie na nas tam, gdzie już jest dobrze...inaczej nic nie miałoby sensu...:(:( Twoja pani stawiała świeczuszke dla ciebie ode mnie...ale teraz ja sama to musze zrobić... [FONT=Arial Black]CHARLISIU... ....będę pamiętała zawsze...:-(:-(:-(:-([/FONT]
  7. Kochana mari:):) Wróciłam, wróciłam...i mam nadzieję, zostać dłużej:):) Oby się Twoje słowa odnosnie Sakusia jak najszybciej spełniły:):)
  8. Zapisuję wątek Sakusia i ogromnie mu kibicuję ze wszystkimi tu obecnymi:):)
  9. [quote name='malibo57']No, to do roboty!:evil_lol:[/QUOTE] Buahahahah:):):) jestem "uzbrojona po uszy" w cierpliwości i opanowanie:):);) Mam troszke roboty w domku , jak to przy sobocie, wiec wpadam z doskoku, ale chwilka!! Już w domku zapowiedziałam, że jak wszyscy sie najedzą, będzie błysk, to mnie "nie ma" dla nikogo...wkraczam do nadrabiania 40 stron subskrybcji..ale coś mi sie zdaje, że za daleko dziś w tych stronach nie odskoczę, bo są miejsca, gdzie zatrzymam się na dłuzej;):):)....
  10. [quote name='malibo57']Piszę nowy post, żeby nie umknęło. Grom ma zarezerwowane miejsce u Furciaczek - [url]http://hoteldlapsow.org.pl/[/url] Koszt: 450,- z karmą, boks wewnętrzny lub zewnętrzny, zależnie od preferencji psa - do oceny. Miejsce u Furciaczek od połowy marca lub początku kwietnia, ze względu na remont ogrodzenia - Grom raczej nie chodzi na smyczy? Mam taką propozycję: Grom jedzie do Magdy Bartoszewskiej na miesiąc - do oceny i "przepracowania". Koszty tego pobytu biorę na siebie. Potem przenosimy go do Furciaczek - tak z nią ustaliłam. Jest zgoda? Załatwiać transport?[/QUOTE]ALE SUPER WIADOMOŚĆ!!!! CHYBA DOBRZE PAMIĘTAM,że Grom miał juz nawet opcję eutanazji u Czarodziejki?:(:( [quote name='martka1982']rozmawiałam ze schronem, są na tak[/QUOTE]Jupi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:):):) [quote name='Czarodziejka']Ja też jestem za. Malibo, te lata nie zostały zmarnowane. On był wystraszonym zalęknionym psem siedzącym w kącie, żeby nikt go nie widział. Tu ma duży wybieg i towarzystwo psów, z którymi świetnie się zgadza. Biega, szczeka i wiedzie żywot psa. Na maskotkę ludzką się raczej nie nadaje. Nie jest psem, który sam podchodzi do człowieka. Behawiorysta stwierdził, że w jego przypadku - jest dzikim szczenięciem po dzikiej suce socjalizacja się raczej nie uda, ale ja to już pisałam dawno i rozmawiałam z prezes schroniska. Jeżeli chodzi o jego pobyt u mnie, to wielokrotnie zastanawiałyśmy się tu, jak to rozwiązać, bo nawet psy garnące się do człowieka nie idą łatwo do adopcji, a co dopiero taki Gromiś, który panicznie człowieka się boi, a jego towarzystwa nie potrzebuje. I tak jak pisze Szarotka - zapowiada się na wieczny pobyt gdziekolwiek by nie był. Teraz jest pospolite ruszenie przeciwko mnie i na gwałt szukacie rozwiązań. Zastanówcie się dokładnie, bo przenoszenie go z miejsca do miejsca jest pozbawione sensu. Nie chodzi mi o to, żeby tu za wszelką cenę pozostał, ale o to, żeby potem znów nie musiał się gdzieś przenosić. A odnośnie warunków u mnie - prokuratura się tym zajmuje. Żaden pies nie zostanie wywieziony do Wojtyszek. Nie ma takiej możliwości. Nie musicie decydować natychmiast. Nic mu tu nie grozi. Nie jest w garażu, na betonie i w szmatach. Nie jest zabiedzony i wygłodniały. Zdjęć nie robiłam, bo pożyczyłam aparat na dłużej. Teraz znowu afera z pomawianiem i po prostu jest mi ciężko wszystko ogarnąć.[/QUOTE]Mak[ierw piszesz czarodziejko, ze jesteś ZA a potem piszesz coś zupełnie przeciwnego??? O ile dobrze wiem z FB, nikt nie ma takiego zamiaru, aby umieszczać psy w Wojtyszkach,i nikt ICH TAM ZAPEWNE NIE WYWIEZIE i do tego nie dopuści, wiec nie rozumiem Twojej aluzji. [quote name='malibo57']Nie mogę się zgodzić z opinią, że przenoszenie Groma jest pozbawione sensu. Rozmawiałam na ten temat z Magdą Bartoszewska i Gosią Kozłowską - obydwie wykształcone, certyfikowane behawiorystki - przeniesienie Groma ma sens i to wielki. Jakiś czas temu był już ten temat poruszany. Zarówno wtedy, jak teraz, z pełnym przekonaniem optuję za przeniesieniem Groma. To, co się obecnie dzieje wokół hospicjum ma znaczenie drugorzędne. Jeśli jest okazja, miejsce, możliwości i chęć, aby zmienić Gromowi środowisko i oddać go w ręce fachowca, to należy z tego skorzystać w interesie psa. Przystanek "pośredni" u Magdy też uważam za korzystny - co 2 oceny behawioralne, to nie jedna. Obydwie panie zgadzają się z tym. Bardzo możliwe, że Grom zostanie już na zawsze taki, jaki jest. Możliwe jest również, ze jednak zrobi jeszcze postępy, choćby małe. Psy to mistrzowie adaptacji - wierzę w ich możliwości, a życie i doświadczenie tylko mnie w tej wierze utwierdza. Spod moich skrzydeł poszło do adopcji kilka "dzikusów" latami traktowanych jako "nieadopcyjne". Fakt, że były u mnie bardzo długo, ale starałam się zmieniać im środowisko i zawsze odnosiły z tego korzyść - czasem następowało to skokowo. Dziś są w nowych domach, choć większość położyła na nich "kreskę". Jeszcze jedna uwaga. Faktycznie, żaden czas w życiu psa, poza drastycznymi wyjątkami, nie jest zmarnowany. Mam nadzieję, że Grom uzbierał przez te 3 lata pozytywne doświadczenia, a zmiana środowiska pozwoli mu na skorzystanie z tej bazy w pełni.[/QUOTE]Popieram w 100%!!!zabierajcie jak najszybciej:):) Opcja dla Groma jest super a najbardziej mnie cieszy praca z behawiorystami:):):) Zobaczymy na ile się to zda, bo czas robi swoje i przyzywczajenia oraz nawyki też się utrwalają, ale co tam....ja zawsze wierzyłam w cuda::) U Alfika się udało...u Groma też sie uda!!!
  11. [quote name='malibo57']Wszelki Duch Pana Boga chwali!!! Goniu, witaj! Daj pyska:)[/QUOTE] Muaaaaaaaaaaaaaa:):):) Wiesz jak się za Wami stęskniłam???:):):) Ale widzissz ciotka...zło powraca ze zdwojoną siła...ukarano mnie za niewinnośc...kto??czarodziejka...dziś...sama wiesz..chyba wsyscy wiedzą, dlaczego banowała... Ale nic to, najważniejsze, ze jestem:):) Wątki HOSPICJUM czytałam regularnie i już się nie mogłam doczekac, kiedy się tam odezwe a dzis kiedy mogę, brakuje mi słow...musze "odtajać"...:):):) SCISKAM MOCNO!!!!
  12. Alfik, Smyku!!!!!!!!!!!! Ty juz w domku dooopkę grzejesz i co? Ja nawet upić się z ciotkami na wątku nie mogłam, ale widziałam, byłam i czytałam:):):) Widziałam Cię tez w TV całkiem przypadkiem i chyba sobie zdążyłam nagrać. O ile mi nagrania rodzinka nie wykasowala, to mam pamiątkę z Twojej "drogi do szczęscia":):):) Tyle czasu....tyle dni!! Doczekałeś się Szczesciarzu!!! Sciskam mocno wszystkie ciotki, ktore walczyły i wywalczyły...:):):):)
  13. Franiu...witam Cię choć nigdy nie pomyślałam, że przyjdzie mi pisać u Ciebie po rocznym urlopie w takich okolicznościach:(:(:( Byłam u Ciebie każdego dnia...czytałam wszystkie wiadomości... Cieszyłam się potem płakałam ze wszystkimi po Twoim odejsciu..do dziś się pogodzić nie moge:(:( Pamiętam o Tobie i zawsze bedę pamiętała...to nie odeszłam do Ciebie ale zmuszono mnie do odejścia...dziś role się odwracają, bo zło zawsze powraca ze zdwojona siłą:( Mam nadzieję, że tam gdzie jesteś jest Ci dobrze i czekasz na nas...i wierzę, że jeszcze Cię kiedyś przytulę... śpij spokojnie... [*] [*] [*] :(:(:( MAm (o ile dobrze pamietam) 30 zł od KarolinyB. Nie wiem jak się z nia skontaktować, nigdy nie wiedziałam, i chyba nikomu się to nie udało, nawet, jak Monisia z Katowic próbowała..Nie wiem więc jak dlugo mi będzie te pieniązki przesyłała ale te co mam chciałabym ofiarować dla jakiegoś psiaka w potrzebie na CITO...jeśli macie takie na już, to prosze dajcie znać..
  14. Dziewczyny...!!!MÓJ URLOPIK SIĘ SKOŃCZYŁ..:):):)!!!!!!!!!!!!!Tu i nie tylko tu tyle się zadziało....wszystko czytałam wszystko wiem...ale teraz nie mam czasu na dłuzsze gadki... W każdym razie pięknie się z wami wszystkimi witam!!:):):) Mam nadzieję, na spotkanie później... A dla pelasi całuski wielkie..a może jakieś zdjęcia albo wieści z nowego domku są???????????????? Lece do Frania..:(
  15. Jessssooo...na każdej foci uśmiechnieta japa...:);) Alez on musiał odżyć...ależ jemu musi byc dobrze teraz....:):) Dzięki Ula za focie:):)
  16. [quote name='Edi100']W W nocy mnie złapało.Ból mnie obudził, kuchnia! Wypiłam całe krople żołądkowe, smacte i nic. I zimno mi okropnie, skupić się nie mogę.Położę się jeszcze, wieczorkiem będę. Niech już przejdzie, no![/QUOTE] Niestety..jesli to jelitowka, to nie ma na to leku....:( Musi samo przejśc..:(
  17. O 10 "rano"(czyli bladym świtem) to ja sie na drugi boczek przekręcam:D A poranna kawusia w okolicach 13;):p Ciekawe jak tam nasz bohater:) Mam nadzieję, ze się wyciszył i nie drażni sąsiadów;) Bo, ze jest śliczny i kochany to juz wiemy:)
  18. [quote name='malawaszka']u mnie w domu dopadła koty i psy :shock: ja miałam ból żołądka przez jeden dzień, ale zwierzakom bardziej dokuczało :shake:[/QUOTE]Jejooo...nawet nie wiedzialam, ze zwierzeta tez dopaśc moze jelitówka:(....a kysz..:p
  19. [quote name='Edi100']Wszystko wyczytam dokładnie i zrobię wg wzoru z podanych wątków wieczorkiem. Żołądek mi nie domaga i mam go wywrócony na lewą stronę:( Chyba coś mi zaszkodziło[/QUOTE] Niestety panuje jelitówka...:( Kładź się, odpoczywaj i na razie nie martw się rozliczeniami- nie zając, nie uciekną...
  20. [quote name='danka4u1']:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Życie jest straszne...nie moge znaleźć sobie miejsca..[/QUOTE] Nom..niestety....jest straszne i niesparwiedliwe..:( MArysia zrobiła wszystko, co mogła...nie dało się więcej...ale co to da..??Saszki nie ma.... Szaszko....nie mogę tego napisać... Szaszko..biegaj szczesliwy za TM biegnij do swojego Pana i czekaj na Pańcię.... [*] [*] [*] [IMG]http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRCxUkeCjwK9mfE8ElvrMPjyXr1Fuf7WZuoy2BO0UEty0b1ThDNhA[/IMG]
  21. [quote name='wenucja']on owszem niech zapomni :P ale my nie zapomnimy :)[/QUOTE] JAsne, ze nie zapomnimy..i czekamy (nie)cierpliwie na radosne wieści o chłopaku:):)
  22. O tak, od cioteczki BJutki mozna się wiele nauczyć w kwestii rozliczeń:) Sama widzę, że powinnam;):) BArdzo się cieszę, że chłopaki będą mieli swoj domek....oby naszemu Pędzelkowi się tez udało jak najszybciej:):)Domek będzie mial wielką radochę:)
  23. [quote name='MartynaP']i w południe :)[/QUOTE]W jakie południe..??:p 12...to blady świt:D;):p
  24. HAhaha..ja o 3.00, po skonczonej rozmowie telefonicznej z kolezanka dogomanka, to myslę co by tu na kolację zjeść:D;)
×
×
  • Create New...