Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. Ufffffffffffffffff..dzięki Madziek za wiadomości:lol:Wcale nie sa najgorsze:eviltong:A oprócz kastracji..miał miec badania o ile dobrze pamietam, w związku z tymi jelitami???Czy juz coś pomieszałam???Tyle mam tu "swoich" podopiecznych na dogo, że mogłam cos jak zwykle poprzestawiać- jeśli tak, to przepraszam;)
  2. Sluchajcie Cioteczki..ja mam kod aktywacyjny na Allegro...mam juz dużo pozytywów...mogłabym robić tez aukcje, nawet chętnie, tylko nie umiem kurde nic..tzn aukcje umiem robic, ale jak te fotki poprzenosić???Skąd chita miała takie piękne zdjęcia/?Znałam tylko te z pierwszych stron, a na tych z Allegro- jest jeszcze piękniejszy..taki ufny i usmiechniety...nie mogę normalnie...czy tekst też mogłabym wkleić ten sam??Coś muszę zrobic dla tego Pięknisia bo dostane kociokwiku pospolitego...jak pomyśle o zimie, która juz daje się we znaki...a ta przylepka wprost blaga o tulanki dla siebie:-(Pomóżcie mi i odpowiedzcie..co mogę zrobić??
  3. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::lol::lol::lol:
  4. No jednak coś dodam...dopiszę tyle, że rozwalasz mnie Klauduś totalnie..po prostu mnie zatyka jak wchodzę na strony Mikusia i poprawia mi humor na cały dzień..nie moge pominąć faktu, ze jak tu wchodzę i Ciebie czytam, to najpierw robie wielkie oczy (też jak wilk z Czerwonego Kapturka), potem wstrzymuję oddech i inie oddycham kilka minut, potem płaczę ze wzruszenia..(no ale to tylko tak na marginesie:eviltong:)..KLAUDUŚ...JESTEŚ WIELKA!!!!!:multi:
  5. Nie napiszę nic więcej procz tego, że całkowicie, w 100000% podpisuje się pod postem pinczerki:loveu::loveu::loveu:nic dodać, nic ująć...:multi:
  6. Nie wiem, jak możnaby pomyśleć nawet o tym, że wyłudzasz pieniądze:razz::razz::razz:aż mnie zmroziło, jak to przeczytałam...to jest straszne, że ludzie wokól są tak bardzo nieufni i potrafią tylko liczyć..a zresztą, szkoda miejsca na pisanie o takowych..tu jest wątek naszego Duszka:lol:BArdzo Ci dziękuję Ewuniu za dokładne wyjaśnienia..już teraz wszystko wiem i rozumiem i sprawdziiło się na mnie przysłowie (co "głuchy nie dosłyszy..")ale tak to już jest z gapami:eviltong:Mam nadzieję, że ta narośl w szczęce nie jest niczym poważnym, może przy okazji działania leków też zaczęła się "goić"..i dlatego pęka po prostu???Czy Duszek ma już troche mniejszy obrzęk, bo rano psałaś, że znów jest większy:-(No i domyślam się, że ma gorączkę, skoro siedzi w lodzie:-(...wyczywam jakby małą rezygnację w Twoich Ewuniu postach..to pewnie zmęczenie i Twoja choroba daje sie we znaki..ale błagam Cie nie dopuszczaj do siebie nawet na chwilę zwątpienia, bo to tylko Twoja siła trzyma nas tu wszystkich przy nadziei i wierze..(myślę, że Ducha też)...pisz nam że wszystko bedzie dobrze, i, że nie może być inaczej...błagam, tylko Ty sie nie poddawaj..Duch potrzebuje Twopjej siły i Twojej pewności..kiedy poczuje choć odrobinę rezygnacji..ja już zaczęłam w myślach panikować jak ja odczułam na odległośći i wirtualnie, coż dopiero Duszek...Nie, Nie, Nie!!!Nie damy się żadnym zwątpieniom i już:multi:My tu będziemy podtrzymywały Ciebie a Ty nas i oczywiście Ducha..i BĘDZIE DOBRZE:lol:MUSI BYĆ DOBRZE!!!!!Proszę Cie o wymizianie Młodego za uszkiem no i pozostałe Twoje pociechy również- nie mogą być gorsze:lol:..a napisz mi jeszcze proszę..te trzy Piękności..mają u Ciebie DS???Czy "tylko" doprowadzasz" je do zdrowia???Mocno Cię pozdrawiam i bardzo bardzo choć cierpliwie, czekam dalej na dobre wieści:lol:
  7. SarSAr..nie ma nocy odkąd poznałam Ducha i Ciebie, abym zasnęła, bez modlitwy za Dobrego..wołam i błagam i dlatego wierzę, że nic złego się stać nie może..nie zapominam też o św. Franciszku- przecież on najlepiej z pewnością wie, co przeżywasz i Ty i Duszek..nie wiem, co znaczył te krwotok:-(pytałaś może weta czy to jest normalne i np jest to skutek przyjmowania leków? Czy to jakaś jeszcze inna przyczyna:-(...wczoraj przeczytałam też coś o jego ataku padaczkowym..nie wiedziałam, że ma jeszcze tą przypadlość...czy to może też jest od tej głównej choroby???rzymama mocno kciuki i czekam na dobre wiadomości:lol:A jak Twoje zdrowie???
  8. :crazyeye::crazyeye:nie..no..Klauduś...roztopiłaś totalnie moje serducho tymi fotkami Mikusia...nawet nie wiem co mam pisac:lol:nie wyobrazałam sobie od początku a teraz to już w ogóle ani krzty sobie nie wyobrażam lepszego własciciela dla Mikusia...ja w kazdym razie nie maiłam dotychczas nigdy szczęscia poznać kogoś choćby podobnego do Ciebie- w oddaniu temu, co robisz, chyba naprawdę jesteś niezastąpiona:lol:Dziękuję Klauduś..dobranoc...:loveu:
  9. Gdyby każdy właściciel potrafił zachować się tak jak Pani Beata..o ileż piękniejszy i lepszy byłby świat i o ile mniej psiego nieszczęścia...trzeba było mieć dużo odwagi i jeszcze więcej miłości, aby zdecydować się na taki krok..większośc ludzi w takiej sytuacji znajduje o wiele prostsze wyjście..znamy je wszystkie na pamięć..(oj, chyba nie wszystkie jednak, bo pomysłowość zwyrodnialców nie zna niestety granic:mad:)...wiem doksonale, co przeżywa Pani Beata...znam to uczucie..sama 30 lat temu, kiedy byłam dzieckiem, musiałam zgodzić sie na oddanie ówczesniej milości swojego życia..był to młody wyżeł...nie dawał rady w ciasnym blokowym mieszkaniu..zaczął nas gryźć..bardzo gryźć..bez powodu- np był głaskany przez mamę, która leżała juz w łóżku..i naglr..rzucił się na nią, prawie jej odgryzł rękę...dawaliśmy mu jeszcze potem kilka szans..do dziś mam ogromne blizny na lewym nadgarstku..ugryzł, bo był chory i podawałam mu lek..wiem, zwariował u nas pewnie z tej ciasnoty...poza tym chyba obie z mamą nie umiałyśmy go wychować dobrze, bo kiedy gryzł, zamiast go skarcić, ze strachu drugą ręką go głaskałyśmy, tylko, żeby przestał...strasznie bolesna to była decyzja..mimo krzywdy jakiej doznalismy od Milusia- mieliśmy śaiwdomość, że nie jest do końca winny...oddawalismy go do Kólka łowieckiego oddalonego ode mnie ok 50 km..pamiętam to uczucie..to było straszne i nigdy tego nie zapomnę...odwiedzałam go potem jeszcze kilka razy..ale po jakimś czasie po prostu mnie nie poznał...gdy odchodził od nas był jeszcze bardzo młody...Wtedy zrozumiałam, że jest dobra to była decyzja..Milord robił to co lubił i to do czego był stworzony..dlatego, choć wiem, ze boli...to myslę, ze Pani Beata okazała się cudowną i wrażliwa osobą...zrobiła to, co mogła zrobić najlepszego..Pozdrawiam serdecznie Ją i wszystkie cioteczki na tym forum, ktore tak bardzo sie zaangażowały w stworzenie Sonii najlepszych warunków...:lol:
  10. No i co tam u naszego Pięknisia słychać???CZemu cisza jakaś nastąpiła???Fajnie byłoby Go znów zobaczyć i dowiedzieć się jakichś nowinek..póki- co podnoszę Pięknisia do góry i zyczę spokojnych senków:lol:
  11. Napiszcie proszę Drogie cioteczki coś więcej..co słychać u Grasi??JAk znosi zbliżające sie zimno i nocne przymrozki:-(Grasiu- hopkaj do góry, bo już prawie nikt Cie nie odwiedza:placz:
  12. No to trzymamy kciuki za domek dla Rotki..Psinko..już pra na nowe życie i na domeczek dla Ciebie..Ale mam pytanie do cioteczek..zrozumiałam, że Rotka znów jest w schronisku???Czy coś źle odczytałam..Póki- co Psinka skacz na górę, aby dobrze było Cie widać:lol:
  13. Wiem, wiem, ze komputer nawalił, ale martwi mnie, że prawei nikt tu nie zagląda...Ignasiu..mam nadzieję, ze póki- co jesteś pod dobrą opieką..czekam cierpliwie na informacje dokładniejsze i mam nadzieje, ze wspolnymi silami jakoś ruszymy z Tobą..zrobimy Ci może Allegro???no coś musimy..nie możemy Cie Synciu tak zostawić przecież...teraz smacznie spij i odpowczywaj, a rano hopsaj do góry Smyku mały (nie za wysoko, żebyś krzywdy sobie nie zrobił):lol:
  14. Znowu cisza..znowu nic...:-(:-(:-(
  15. No i super..zwyta jestem tak, że liter nie widzę...Zeus (tak chyba ma teraz na imię?/), był pierwszym Psiakiem, który mnie "tu" na dogo przyprowadził..Chybe na NK zobaczyłam Jego zdjęcie, nie pamiętam..wtedy nawet nie wkleiłam sobie w zakładki Jego wątku, bo nie zobaczyłam, ze to specjalne forum..ale tak mnie ujął za serce, ze napisałam maila w Jego sprawie..nie mogłam wytrzymać..dostałam chyba nawet odp, że sprawa nieaktualna, coś w tym stylu..ale dalej nic konkretnie nie wiedziałam, choć ta informacja trochę mnie uspokoiła...dziś "przypadkiem" trafiłam na wątek..i co widzę...nawet już pisać nie mogę...DZiękuję Bogu za tych wszystkich ludzi z cudownym kochającym sercem...wystarczy spojrzeć na pierwsza stronę i na przedostatnią chyba (z fotkami)..i już nic więcej nie napiszę, bo nie mogę..JESTEM PRZESZCZESLIWA:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:Zeusiku- dziękuję, że Twoj los doprowaził mnie na dogo, gdzie poznałam dobrą strone życia...i Ciebie..i Twoich Wybawicieli...Dziękuję wszystkim za wszystko:loveu:
  16. Proszę, przypomnijcie mi, gdzie Ewcia obecnie przebywa?/Dalej w schronisku???Ewcia na gorę maszeruj, nie śpij jeszcze :multi:
  17. Nie..no błagam..już nic nie piszcie o zimnym i mokrym boksie:placz:...bo aż mnie brzuch rozbolał na samą myśl...wexcie Go stamtąd dziewczyny..Ma Allegro ta psinka????A czy w ogole jets Mu potrzebne??Jeśli będzie siedział w schronisku to po co:/ Ale przeciez chyba nie musi tam siedzieć..???Aj,,już teraz to chyba sama nie wiem co pisze..przez ten mokry i zimny boks..a u mnie cieplutko..milutko...ciekawe czym sie różnimy, że aż taka przepaść nas dzieli..to niesprawiedliwe..BAruś!!!!!Wpadaj na góre i szukaj domku. Nauczę sie wklejać banerki to Ciebie też wkleję...MAluchu Śliczny,,,,dobranoc
  18. No i co słychać Bursztynku??/JAkoś cichutko sie tu zrobiło:-(A ja Cie podrzucam do góry( nie za wysoko oczywiście, ale na szczyt masz windę ode mnie gratis:eviltong:) i czekam na dobre wieści..tymczasem dobranoc Smyku Śliczny...:loveu:
  19. Eh...nic nie mogę pisać ze wzruszenia jak zresztą zwykle...no bo co tu pisac>>>SZCZĘŚCIE....!!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  20. Proszę o instrukcję, jak sie wkleja banerki. Jestem zielona w tych sprawach jak tabaka w rogu:( Można też poprosić o link na allegro, gdzie jest Dropsik??Ujął mnie kolejny Psiuniek za serce..wystarczy spojrzec na Niego..taki pracuś i taki grzeczny...Absolutnie ne dawajcie Go już do schronu cioteczki!!!będziemy zbierac kaskę naucze się wklejać banerki..czy ma Dropsik już jakiś bazarek??Nie doczytałam wszystkich stron, bo musze odwiedzić wszystkich "swoich" pupilków (na Dropsika trafiłam dzięku Mikusiowi)i wymiziac ich na dobranoc:lol:..proszę więc o pomoć w przeszkoleniu..na pewno trzeba Dropsika więcej ogłaszać- wtedy sie coś ruszy:)Dropsi- Ciebie tez miziam i przytulam do serduszka:lol::loveu:
  21. Może i bezpieczny..może i ma schronienie..ale coż to za pociecha dal takiego Proszącego Pięknisia???Schronisko, to ostatecznośc..może chociaż jakiś hotelik i na gwałt póżniej DT???Zeby wyszedł ze schroniska..idzie zima..jak będzie w hoteliku, to moze się zmieni wątek i więcej osób się nim zainteresuje....trzeba naprawdę nieszczęscia, zeby Psinka miała wieksze zainteresowanie.mOże zarządzi ktos jakąś zbiórkę kaski..no nie wiem, jestem tu nowa, nie umiem i nie wiem jak sie to wszystko załatwia..ale nie mogę przeżyć zwłaszcza tego Pięknego Psiaka...jego proszący wzrok nie wychodzi z mojej głowy...pomyślmy cos proszę..a tak właściwue, to gdzie obecnie przebywa?Moża wiedziec dokładniej co u niego i co sie z Nim dzieje???
  22. Zaglądam tu dziś cały dzień z drżącym sercem za każdym razem otwieram watek..ale nie wiem co mam dziś napisać..cieszę się, że luż jest trochę lepiej i mam nadzieję goracą, że leki już dotarły...tak mi żal Duszka, że przechodzi takie trudne chwile..wiem jednak, że mając taką opiekunkę, ani przez chwilę nie czuje się nieszczęśliwy...na pewno dobrze rozumie, że tak musi być i że skoro Jego Pani czuwa, topowoli wszystko się unormuje..bywało już przecież o wiele gorzej i udawało się..wszyscy pamiętamy..Duszek na pewno też dobrze pamięta i dlatego z pewnością czuje się bezpieczny- a to połowa uzdrowienia jest- każdy lekarz to potwierdzi...To mądre Stworzenie i wie, że musi przetrzymać i przetrzyma, bo na dodatek jest bardzo silny..myślę, że skoro je..nawet juz sam, a wcześniej z rąk swojej Ukochanej Pani- to bardzo dobry znak:lol:Bo po pierwsze- da mu wzmocnienie i siły to jedzonko, a po drugie jest to oznaka, że nie poddaje się...jaki On mądry..a Pani Ewunia-to juz nawet nie będę nic pisała, bo slów brak..modlę się o dobrą kolejną noc dla obojga, a jutro wstanie nowy, na pewno lepszy dzień...Dobranoc nasze dzielne Dwa Skarby dogomaniakowe:lol:
  23. No i dalej cisza..dlaej nic...:-(:-(
  24. Baruś..co u Ciebie pieseczku??nikt tu już prawei nie zgaląda..nie wiem, jak mogłabym pomóc...zwłaszcza Barusiowi...
  25. :roll::roll::roll::roll:no nie....dalej nikogo do Ciebie nie ciągnie Pięknisiu??Madziek..odezwij sie inapisz co u chłopaka, bo już tęsknie bardzp:razz:
×
×
  • Create New...