Jump to content
Dogomania

kelpie87

Members
  • Posts

    131
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kelpie87

  1. Zdjęcia na pewno aktualne. Byłam u niej wczoraj. Sunia jeszcze zmienia zęby. W porównaniu z moim psem to na oko ma wymiary wzrost prawie 50 cm w kłębie i jakieś 15 kg wagi. Boi sie obcych, boi sie wszelkich ruchów przypominających rzucanie, pewnie oberwała nie raz. Obszczekała mnie z daleka i uciekła, więc wróciłam z moim psem, po psów się nie boi, chyba że dużych. Jak go zobaczyła to wyszła z kryjówki i widząc że on podchodzi do mnie, nic mu nie robię i jeszcze daję coś dobrego, odważyła się podejść. Po paru minutach oswajania przy pomocy suchej karmy dawanej z ręki dawała się wszędzie dotknąć, nawet zajrzeć w zęby. Później zaczęła sobie nawet na mojej ręce dziąsła masować. Miła sunia, trochę brak jej zaufania do ludzi, ale myśle żo to by szybko nadrobiła. Większa raczej nie urośnie, może jeszcze ze 2-3 cm wzwyż.
  2. Jednak nie będę mogła jej wziąć. Ja o tym nie decyduję... Może uda się jakoś inaczej pomóc.
  3. K****!!!!! Ona na pewno jest bezdomna? Od jakiegoś czasu często biega po Denkowskiej a my sobie ją przez okno obserwujemy. Myślałam że ona z tych co to same się spacerują bo widziałam ją w takim towarzystwie. Śliczna sunia już od dawna myślę że szkoda takiej fajnej suni że taka ja ktoś zaniedbuje a tu się okazuje że nikt o nią wogóle nie dba!!! Pogadam z rodzicami może się zgodzą wziąść ja chociaż na jakiś czas. Mamy ciepłą budę ale nasze psy śpią w domu. Podejrzewam że ona się nie umie w domu zachować więc jakby co mogłaby tam pomieszkać. Jak ja zobaczę następnym razem to złapię i wcisnę kit że się z zimna telepała tak że nie mogłam jej zostawić.
  4. Wczoraj sąsiedzi przygarneli szczeniaka. Błąkał się na łąkach za osiedlem Pułanki (Ostrowiec Św). Piesek wygląda na około 6 tygodni i na oko jakieś 5kg wagi, więc będzie dużym psem. Przypomina szczenię owczarka kaukaskiego, jest puchaty, maści ciemnowilczastej, z białym krawatem. Wygląda na zdrowego i dobrze odkarmionego. Jest spokojny i niepłochliwy. Piesek poszukuje poprzednich właścicieli albo nowego domu, tel. 606 291 852.
  5. Na opakowaniu Oster Blade Wash pisze żeby zanurzyć w nim ostrze PRACUJĄCEJ maszynki. Wtedy na pewno się dokładniej wypłucze wszystkie włoski, ale boję się że mnie prąd popieści. Ktoś tego używał w ten sposób? Dodam że mam Mosera 1245.
  6. leepa, nie martw się, oni się nie znają. Gęsta i zadbana broda to chluba każdego sznaucera i CTRa. Wtedy im dłuższa, tym lepsza. Wg mnie przycinać można tylko jak jest rzadka, zniszczona, zaniedbana, w takich przypadkach krótsza wyględa lepiej(to tak jak z ludzkimi włosami). Oczywiście można ściąć zniszczone końcówki (sama planuję to zrobić) i poprawić kształt. Nasza broda już jest obiektem zazdrości, a moja CTRka ma dopiero 1,5 roku. [URL=http://img14.imageshack.us/i/dscf4902r.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/9950/dscf4902r.jpg[/IMG][/URL]
  7. Mam czarna terierkę. Ja z natury jestem raczej nieśmiała i nie lubię zwracać na siebie uwagi. A idąc z nią ulicą ściągam wszystkie spojrzenia. Szczególnie jak jest odpicowana i z kitką. I chyba źle zrobiłam że wybrałam taką rasę a nie inną... Ale cóż, serce nie sługa...:loveu: Czasami doleci do moich uszu to i owo. Szczególnie że nasze społeczeństwo, szczególnie dzieci lubi wypowiadać swoje opinie głośno i wyraźnie:evil_lol: Oto niektóre "przypadkiem" zasłyszane komentarze: "Tato ten pies jest stary i nie ma oczu!" (długa broda i grzywka) nieśmiertelne: "ten pies coś widzi?" A:"Ładny pies" B:"To dziewczynka" A:"Skąd wiesz?" B:"Bo ma kitkę" "OOO!!! Duży pudel!!!" "Wiem! Wiem jak się nazywa ta rasa! Na W! W... w... Wąsacz!"
  8. Zapraszam na Forum Czarnego Teriera. Tam można się dowiedzieć o szczeniakach, nawiązać kontakty z hodowcami i pod kątem przyszłej kariery pooglądać wyniki i fotki z wystaw. Oraz oczywiście dowiedzieć sie wszystkiego na temat czarnuszków.:p
  9. [quote name='Martens']Nie podobają mi się wizualnie wszelkie psy brodate (sznaucery, CTRy)[/quote] Jak możesz!!!! Przecież bies bez brody to... no brzydki jest po prostu:diabloti: Ja lubię przede wszystkim psy z brodą, a CTRy to miłość mojego życia. A tak na poważnie to nie oceniam ras po wyglądzie (dziwnie to brzmi). Bardziej patrzę na konkretnego osobnika i w każdej rasie, naprawdę każdej, znajdzie się taki który mi się spodoba, a nawet zachwyci. Jeżeli jest harmonijnie zbudowany, wyrazisty i ma w sobie "to coś" to nie ważne czy to terier, buldog czy grzywacz, będzie mi się podobał. Nie lubię: -większości małych psów - wypadają zza winkla z dziamotem a właścicieli nie ma (piesek jest taki mądry że sam wychodzi na spacery) albo psa nie pilnują (jest taki grzeczny że nie potrzebuje smyczy) albo się tym zachowaniem nie przejmują (przecierz taki mały to nic sie nie stanie jak się porzuca i poszczeka na dużego). Ostatnio taki yorczek wystartował do mojej CTRki która go nawet nie zauważyła i wylądował na mojej nodze. Na szczęście takie małe ząbki się przez dżinsy nie przebiją:shake: -Onków i onkopodobnych - dziamoczą nie tylko na psy ale i na ludzi, jeden wielki dziamgot, i to ma być pies służbowy? Poza tym właściciele są często szczęśliwi że mają takie groźne psy. - kaukazów i azjatów- pare razy miałam nieszczęście zbliżyć się do takiego na wystawie z moim psem albo widzieć jak się komuś to przytrafiło. Jak przekroczysz strefę bezpieczeństwa (co najmniej trzy metry) następuje atak. Ale to jeszcze mogę zrozumieć, to wynika z pierwotnego przeznaczenia tych ras.
  10. Niestety psa ostatni raz widziałam w czwartek. Może to być pies którego już kiedyś złapałam, tyle że wtedy miał obrożę z adresówką. Właściciele mówili że często ucieka. Mam nadzieję że to taki samodzielny wędrowiec i już wrócił do domu...
  11. Od kilku dni po ulicy Denkowskiej (część między cmentarzem a Chrzanowskiego) błąka się wyżeł szorstkowłosy, ciemny brązowy deresz, nie ma obroży, chyba pies ale nie jestem pewna. Widuję go jak przebiega po drodze, czasami awanturuje się z innymi psami za płotem, poszczeka i biegnie dalej. Z bliska widziałam go tylko raz jak go mijaliśmy samochodem. Nie wygląda na zabiedzonego, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Dziwi mnie że trzyma się jednej okolicy. Albo go ktoś wyrzucił, albo przyleciał za suką w cieczce. Dorosły pies włóczykij raczej by tak długo nie siedział w jednym miejscu bez powodu. Nie słyszał ktoś o zaginionym wyżle?
  12. Ja uczyłam moją CTR-kę postawy przy pomocy klikera. Zaczęłam kiedy miała ok. 3 miesięcy. Kolejne etapy wyglądały mniej więcej tak: 1. Spojrzenie na wyciągniętą pięść k/s (można trzymać smakołyk aby zapachem zainteresować psa) 2. Spojrzenie na pięść i wytrzymanie bez ruchu paru sekund k/s 3. Wytrzymywanie w skupieniu coraz dłużej. Pies powinien przyjmować postawę wyrażającą zainteresowanie, czyli taką jaką chcielibyśmy oględać na ringu: Uniesiona głowa, postawione uszy, pierś do przodu, ogon we właściwej dla rasy pozycji. Ustawienie łap na tym etapie jest absolutnie nieistotne. 4. Ustawianie się z ruchu. Pies idzie sam albo go wołamy lub prowadzimy na smyczy/ringówce, pokazujemy mu pięść i jeżeli odpowiednio zareaguje k/s 5. Ustawianie łap. Dotykamy a póżniej podnosimy i przestawiamy łapy. Jeżeli pies nie opiera się i nie przestawia innych łap to w momencie kiedy trzymamy łapę k/s. 6. Stanie w postawie ustawionej orzez nas bez ruchu jak najdłużej. Później możemy uczyć psa ustawiać się samemu, ale nie każdy pies będzie to umiał. Ja dałam sobie spokój jak mniej więcej opanowała równoległe stawianie przednich łap, co trzeba to szybciutko poprawiam. Moją rasę wystawia się raczej kontaktowo podciągając głowę ringówką i trzymając za ogon ale samodzielne ustawianie bardzo się przydaje żeby nie robić przez pięć minut machinacji zanim pies ładnie stanie i żeby dumna poza nie była wymuszona ciągnięciem głowy ringówką Można sobie na którymś etapie wprowadzić komendę np. "postawa". Trzeba pamiętać że ustawiając psa na pięść należy uważać na prawidłową dla danej rasy i odpowiednia dla budowy naszego psa pozycję głowy i szyji: czy ma być wyciągniętado góry czy do przody czy w bardziej naturalnej pozycji. Za wysoko trzymana dłoń powoduje zadzieranie głowyco psuje szyję i zaburza środek ciężkości. Oczywiście metody nauki pozycji różnią się od osoby je stosującej, od rasy, od indywidualnych cech charakteru i budowy psa i od oczekiwanego efektu. Ja opisałam te które ja stosowałam.
  13. To jest co najmniej dziwne:roll: Potwierdzenie z numerkiem dostałam prze chwilą :crazyeye: a list jak nie było tak nie ma. Przynajmniej wiem ile psów będzie w klasie:p
  14. W końcu się odważyłam i wstawiam zdjęcia mojej czernyszki. Pochodza z tegorocznej warszawskiej międzynarodówki, wtedy miała 14 miesięcy. Strzyżona osobiście przeze mnie. (ten beżowy duży obiekt to ja:diabloti:) Oceńcie moją pracę biorąc pod uwagę że: -jestem kompletnym amatorem, -jest pierwszym psem którego obcinam i na niej się uczę, -mała nigdy nie była profesjonalnie zrobiona więc to nie są poprawki po fachowcu, -nigdy nie widziałam fachowca przy pracy i żaden mi nie udzielał rad, -tajniki czernyszowej fryzury zgłębiałam studiując tylko zdjęcia, dopiero na tej wystawie miałam okazję poprzyglądać się na żywo szczegółom. Zdobyłyśmy srebrny medal a właścicielka suczki która wygrała dopytywała się kto ją strzygł. Odpowiedź ją troche zamurowała:razz: [URL="http://img196.imageshack.us/i/dscf4604y.jpg/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/6716/dscf4604y.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img196.imageshack.us/i/dscf4612y.jpg/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2245/dscf4612y.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img196.imageshack.us/i/dscf4616.jpg/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3954/dscf4616.jpg[/IMG][/URL]
  15. Pierwszy i ostatni raz byłam u tego pana. Nie wiem jak sędziuje pozostałe rasy ale jeśli chodzi o czarne teriery to nie wykazał się zbytnią znajomością wzorca. Stwierdził że zawinięty w precelek ogon mojej suni jest niezgodny ze wzorcem i chciał jej obniżyć ocenę. Wyraźnie powiedział że powinnam z tym ogonem "coś" zrobić.Nie obniżył bo wytknęłam mu że obowiązujący go wzorzec nic nie mówi na temat kształtu nieciętego ogona. Przy porównaniu stwierdził że mu się najbardziej podoba ale wygrać nie może ze względu na ogon:crazyeye: W końcu ustawił ją na drugiej lokacie. Poza tym robił wrażenie nierozgarniętego i czepiał się dziwnych rzeczy, na przykład że pies jest za krótko obcięty. Widać że CTRy sędziuje rzadko i nie ma pojęcia o przygotowaniu ich szaty i nie zna szczegółow wzorca.
  16. Właśnie włączyłam kompa z zamiarem założenia takiego tematu, ale widzę że mnie wyprzedziła nasza przyszła konkurentka:razz: Do zobaczenia w Będzinie:multi: PS. Nikt nic nie wie o panu Brollu? Jest sędzią międzynarodowym więc troche już się musiał w życiu nasędziować
  17. Witam! Jestem właścicielką 14 miesięcznej czernyszki. Właśnie szykujemy się do naszej drugiej wystawy, pierwszej "na serio" (wcześniej występowała w klasie szczeniąt). Postawę mamy opanowaną prawie na perfekt (zobaczymy jak to się sprawdzi w praktyce:p) ale jest problem z ruchem. Biega ładnie dopóki się patrzy z boku. Przy szybszym kłusie niestety zaczyna biec bokiem. Patrząc z tyłu wyraźnie widać opuszki trzech łap. Czym to może być spowodowane? Jak do tej pory spotkałam się z dwoma teoriami: 1. Pies ma długie łapy i musi ustawić się pod skosem aby nie kopać się tylnymi w przednie (rzeczywiście jest krótka, wysokość w kłębie prawie równa dłygości tułowia) 2. Słaba koordynacja ruchowa i niedostateczne umięśnienie tylnej partii ciała (w tym wieku to by nie było dziwne, chociaż jest bardzo zwinna i nienajgorzej umięśniona) Ktoś się spotkał z takim przypadkiem u młodego psa? Wyrósł z tego czy nie? Czy odpowiednim sposobem prezentacji można to jakoś zamaskować? Czy sędziowie zwracają na to dużą uwagę? Bardzo proszę o odpowiedź!!!
  18. Na pewno lepsza Acana. Wystarczy przeanalizować skład. Acana ma dużo więcej mięsa, mniej wypełniaczy i zamiast produktów ubocznych zawiera składniki z których po odpowiednim przyrządzeniu mógłby powstać smaczny i zdrowy ludzki obiadek :razz: Mój tata ostatnio bez uzgodnienia ze mną zamówił dla psów worek Pro Plana i po zjedzeniu połowy był szybki powrót do Acany. Moja 11 miesięczna czernyszka nie miała siły się bawić, cały dzień spała a na spacerach to ja musiałam zwalniać. Dodatkowo były zielone kupy a u drugiego psa nastąpiło gwałtowne zaostrzenie objawów choroby. Po tygodniu na Acanie wszystko wróciło do normy.
  19. Moje psy też tak mają. Mam 10 letniego kundelka i 9 miesięczną czernyszkę. Czasami udaje nam się zaobserwować ich "rytuał". Najpierw jest długa i zaciekła "walka", czernyszka zostaje pokonana i musi cierpliwie znieść dokładną toaletę oczu, uszu i pyska. Śmiesznie to wygląda a jak się wierci to "dziadek Berek" (dużo mniejszy) stanowczo przytrzymuje ją łapą przy ziemi. Terierka też intensywnie używa języka, liże nas, Berka, koty, (najchętniej po głowie między uszami) a jak spotka obcego psa to przypada do ziemi, merda ogonem trzymanym nisko i wylizuje go po pysku. Jest uległa w stosunku do obcych psów, pewnie z powodu wieku, bo potrafi się płaszczyć przed nawet najmniejszym pieskiem.
  20. Mi się tam nawet podoba myśl że na świecie istnieje coś poza materią i umysłem, jakaś niewidzialna niezrozumiała siła która czasami przenika do naszego świata. Ale uważam że duchy, zjawy itd nie pojawiają się ot tak sobie. Jeżeli naprawdę istnieją to musi istnieć jakiś powód który przyciąga je strefy materii. Większość tych strasznych zjawisk z pewnością jest dziełem przypadku, figli naszego umysłu czy naszych niedoskonałych zmysłów. Ale niektóre z tych przypadków być może są prawdziwe. Nie widziałam więc nie mogę osądzać. Ale wierzę że ludzie nie znają możliwości swojego umysłu. Niektórzy uczą sie je wykorzystywać a niektórzy robią to nieświadomie. Wiem że mocno związane ze sobą osoby mogą wytworzyć między sobą jakąś łączność umysłu i rozumieć się "bez słów". Ja tak mam z moją mamą. Często się zdarza że obie myślimy to samo i gdy zamierzam coś powiedzieć, mama mnie wyprzedza, czasami używając dokładnie tych samych słów. Kiedy była w szpitalu parę lat temu (nie powiedziała mi co się dzieje) miałam straszne sny. Śniło mi się że muszę odkryć jakąś tajemnicę, ale bardzo tego nie chcę bo wiem że to będzie coś okropnego. Potem śniło mi się że dziecko wbiega na padok na który zaraz wpadnie rozpędzony koń. Na szczęście sen mi się urwał zanim dziecko zostało stratowane. Potem mama mi powiedziała że straciła ciążę o której właśnie się dowiedziała. Kiedy nie mogła pić a bardzo jej się chciało ja byłam w szkole i na każdej przerwie biegłam do sklepiku po wodę i nie mogłam ugasić pragnienia. Potem się dowiedziałam dlaczego. I raz miałam proroczy sen. Śniło mi się że przez miasto przeszła trąba powietrzna i poniszczyła bloki. Za dwa dni jechaliśmy ze znajomymi i w radiu mówili o tym żę trąba powietrzna zniszczyła jakieś miejscowości i przemieszcza się dalej. :crazyeye: Na szczęście nas ominęła. Chyba pamiętacie co się działo poarę miesięcy temu?
  21. Ja tak z 10 lat temu jak się położyłam spać to po pewnym czasie usłyszałam jakieś dziwne szuranie od strony biurka. Patrzyłam w tamtą stronę i po chwili ujrzałam jak coś z biurka wychodzi (z takiej jakby wnęki na szufladę tylko bez szuflady). Szybko zaświeciłam światło a to znikło! A teraz uwaga, wszyscy miłośnicy duchów!!! To była MYSZ!!! W domu zamieszkanym przez dwa bardzo łowne koty! Niesamowite prawda?:razz: Oczywiście się nie bałam bo w moim domu to tak trochę wogóle strasznie jest (tzn było przed serią remontów) i dom wydaje różne dziwne dżwięki. PS. Mieszkam koło cmentarza. W duchy nie wierzę ale telepatia, prorocze sny itd. do mnie przemawia. Może dlatego że parę razy mi się zdarzyło.
  22. Cytuję "żadne krzyki i płacze nas nie przekonają że białe jest białe a czarne jest czarne" :cool3: Tak to już jest na świecie że każdy trochę inaczej odbiera rzeczywistość, i inaczej rozumie te same zwroty.:p Siedzę sama w domu nie mam się kogo czepić więc sie muszę na niewinnych ludziach powyżywać.:diabloti:
  23. Nie czepiam się tylko jak słyszę tresura to widzę jakiegoś biednego zwierza, niekoniecznie psa który jest siłą i krzykiem zmuszany do posłuszeństwa. Wychowanie to wszystko co zwierz powinien umieć żeby jemu i innym żyło się wygodnie, przyjemnie i beezpiecznie. A szkolenie to już bardziej zaawansowana furma nauki w jakimś określonym kierunku, coś jak studia dla ludzi :lol:
  24. 1. Ciąża trrwa 2 miesiące a szczeniak musi być z matką przynajmniej 7 tygodni, ile dokładnie to zależy od hodowcy. 2. Musisz pieska powoli przyzwyczajać do nowej sytuacji, zapewnić mu możliwość bezstresowego zapoznania się z wszystkimi domownikami, na początku nie zapraszać raczej wielu gości, powoli przyzwyczajać pieska do pozostawania samemu, zacząć od kilku minut. Na pewno nie brać psiaka do łóżka jak płacze w nocy tylko przetrzymać, po jakimś czasie zrozumie że nie ma po co gardła zdzierać. 3. Nie tresura tylko wychowywanie, zupełnie jak ludzkie dziecko. Musimy być cierpliwi i wyrozumiali, bo piesek sam z siebie wszystkiego nie będzie umiał, ale też konsekwentni i stanowczy żeby wiedział że mamusi i tatusia trzeba się słuchać bo oni są mądrzejsi i lepiej wiedzą co mały piesek powinien robić. 4. Karmę powinien polecić ci hodowca. Na początku trzeba karmić psiaka tym co jadł w domu rodzinnym, i dopiero po jakimś czasie ewentualnie przestawiać. Ja osobiście polecam Acanę. Mój szczenior na tym pięknie rośnie a 10-letni pies po paru miesiącach na Acanie wygląda i zachowuje się jakby mu z 5 lat ubyło. 5. ? 6. Nie tresurę a wychowanie. Od pierwszych wspólnych chwil. 7. Nawet trzeba. Najpiew w formie zabawy. Zaczynasz od założenia sprzętu i nagradzasz za spokojne zachowanie. Potem zachęcasz do zrobienia paru kroków i też nagradzasz. Nie wolno szarpać bo się piesek zniechęci. 8. Wszystkie których nie zjedzą, nie uduszą się nimi, nie skaleczą, czyli bezpieczne. 9. ? 10. Zobaczysz co będzie miał w rodowodzie. Jak będzie ładne to zostawisz, ja tak zrobiłam.
  25. A ma ktoś fotki CTR-ów? Może udało się uwiecznić mój debiut wystawowy?
×
×
  • Create New...