Jump to content
Dogomania

Gisic87

Members
  • Posts

    2718
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gisic87

  1. Dziewczyny ratujcie. Dzisiaj koło 11rano pod Realem w Mysłowicach ktoś porzucił małą suczkę. Suczka bez obróżki strasznie brudna i zapasiona siedziała pod sklepem. Paweł który ze mną pracuje tam w zoologu zabrał ją do nas do sklepu i zadzwonił do mnie. Nie miałam pomysłu co zrobić bo jutro idę do pracy na 12h nie zastanawiając się po 15 minutach byłam już po sunię. Suczka zostanie u mnie na noc a jutro pojedzie ze mną na cały dzień do pracy ale co dalej, na dłużej jej nie wezmę, mam kota kot narazie syczy na sunię, sunia warczy na Milkę ale to ze strachu bo kuli ogon. Suczka strasznie grzeczna cały dzień siedziała w sklepie grzecznie, została nakarmiona a jak dostała miskę z wodą to piła tak łapczywie jakby przez tydzień nie miała kropli wody w pyszczku. Zaraz dodam zdjęcia, suczka na oko ma około 6lat ale jeszcze nie zajrzałam do jej pyszczka
  2. Gisic87

    Metamorfozy

    Jak koty to i ja dodam. Kotka 6 miesięczna, przyszła do mnie totalnie dzika tak wyglądała w pierwszych dniach: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TN7ZerwKKkI/AAAAAAAACQU/EZWBbfiW30U/s512/Zdj%C4%99cie0358.jpg[/IMG] Tak po miesiącu pobytu u mnie: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TNl5GhGFlQI/AAAAAAAACPk/tJqFids9A8o/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20032.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TNl476xnUOI/AAAAAAAACPc/IOqQdBM_Uok/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20030.jpg[/IMG] Kićka ciągle szuka domku
  3. aha na piątek jest umówiona sterylka więc tylko jeszcze szczepienia będą potrzebne bo odrobaczona i odpchlona została miesiąc temu
  4. dziękuję Maciaszku:loveu: Kotka nie ma imienia ale ja do niej mówię "Kićka" i na to reaguje:roll:
  5. zdjęcia z dzisiaj dobrej jakości: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TNl2lo8APrI/AAAAAAAACN8/rkj6bzrf4DY/s512/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20001.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TNl34SRZeFI/AAAAAAAACOk/p0fzi5FAW_8/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20013.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TNl4e6_gCCI/AAAAAAAACPA/-ikElkciKY0/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20022.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TNl5T9AbH0I/AAAAAAAACPw/a_xVzKLZBjI/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20037.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TNl5GhGFlQI/AAAAAAAACPk/tJqFids9A8o/s640/Zdj%C4%99cia%20Aparat%20032.jpg[/IMG] Więcej zdjęć na picassie: [url]http://picasaweb.google.com/MilkaMila87/Kotka#[/url]
  6. na allegro napisałam taki tekst: [CENTER][SIZE=4][B]Chcę Państwu przedstawić kotkę która szuka wspaniałego domku. Kotka nie miała łatwego życia, urodziła się na jednym ze śląskich osiedli, na którym mieszkała przez pierwsze 2 miesiące swojego życia. [/B][/SIZE][SIZE=4][B]Tylko dobroć pewnej starszej kobiety sprawiła że kotka trafiła do niej wraz ze swoją siostrą, ucząc się życia z człowiekiem. [/B][/SIZE] [SIZE=4][B]Kotka nie znała wcześniej człowieka była dzikuskiem dla którego człowiek był wrogiem numer 1.[/B][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#FF1616][B]Niestety kobieta z racji wieku i wielu problemów zdrowotnych musiała iść do szpitala, tylko nasunęło się pytanie co stanie się z kociakami, czy mają znów trafić na ulicę, czy do schroniska w którym nie mają żadnych szans na adopcję bo przecież kto zechce zaadoptować dzikiego kota?[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#1673FF][B]Tak o to kotki trafiły do mnie. Jedna dziewczynka znalazła domek jednak druga bardziej nieufna ciągle czeka.[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][B]Kotka jest u mnie od ponad 2 tygodni, w tej chwili ma 5 miesięcy. Przez pierwsze kilka dni w ogóle nie wychodziła spod łóżka, wystraszona, zdezorientowana no i jak się wtedy wydawało...dzika. Jednak po tygodniu z dnia na dzień stała się bardziej śmiała, zrozumiała że człowiek to nie tylko zło którego trzeba się strzec. [/B][/SIZE] [SIZE=4][B][COLOR=#1673FF]Kotka obecnie jest bardzo kontaktowa, uwielbia się ocierać o nogi oraz być głaskana. Oczywiście są momenty gdy czegoś się przestraszy, czy to nagłego ruchu ręki czy jakiegoś głośniejszego dźwięku, jednak z dnia na dzień i z tym się oswaja. Można spokojnie ją wziąć na ręce jednak nie przepada za tym. W ciągu tych 2 tygodni zmieniła się nie do poznania, mogłabym stwierdzić że to zupełnie inny kot. Śpi ze mną w łóżku, chętnie wędruje za mną po mieszkaniu, zwłaszcza jak idę do kuchni bo wie że dostanie coś pysznego. Kotka jest bardzo grzeczna, załatwia się do kuwety, nic nie niszczy, świetnie dogaduje się z psem na którego wcześniej syczała a teraz śpią razem obok siebie i kotka uwielbia się o niego ocierać. [COLOR=#FF1616]Kotka ze względu na silną alergię jednego z domowników pilnie szuka nowego domku, niestety u mnie też jest tylko tymczasowo. [/COLOR][/COLOR] Szukamy jej wspaniałego kochającego domku który nie zrazi się gdy kotka w pierwszych dniach będzie nieufna bo w końcu to zrozumiałe, nowe otoczenie nowe osoby, ale zapewniam że cierpliwość i miłość jaką obdarzą ją nowi właściciele zwróci się w postaci wspaniałego kociego towarzysza. [/B][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=#FF1616][B]Zastrzegam że kotka zostanie wydana do adopcji tylko po podpisaniu umowy adopcyjnej oraz wizycie przedadopcyjnej. Proszę więc o przemyślenie decyzje o posiadaniu kotka bo kot to nie zabawka a towarzysz życia przez najbliższe kilkanaście lat.[/B][/COLOR][/SIZE] [/CENTER] [SIZE=4] [/SIZE][SIZE=4][B]W razie chęci adopcji kotki proszę o kontakt: [COLOR=#1673FF]mail: [email]milka_mlm@o2.pl[/email][/COLOR] [COLOR=#1673FF]tel. 796-196-434[/COLOR][/B][/SIZE][SIZE=4] [/SIZE] Jakby co można go skrócić . Zaraz dodam zdjęcia dzisiejsze w końcu zrobione aparatem a nie telefonem
  7. Zawsze miałam psy na tymczasie ale ze względu na pracę musiałam zrezygnować:shake: No ale że bez zwierzaków na dt jakoś tak pusto no to sobie kota sprawiłam. U mnie w pracy była kobieta 76lat poważnie chora która musiała w trybie pilnym trafić do szpitala, niby nic gdyby nie koty które zabrała z ulicy bo przecież co one same bez niej zrobią. Ja kota miałam jednego na tymczasie dawno temu i to ok 6-7 tygodniowego a tu miały do mnie trafić 5 miesięczne DZIKIE koty. No cóż zabrałam je mimo wielkich obaw (silna aleria TZ i papuga) Jedna kotka po kilku dniach pojechała do nowego domu druga dzikuska została. Kotka przez pierwszy tydzień nie wychodziła spod łóżka uciekała w najdalszy kąt z dala od człowieka, jednak pewnego dnia ośmieliła się i tak z dzikiego kota stała się wielkim przytulakiem. Jest u mnie od miesiąca, ma już wątek na miau. Kotka ma około 6 miesięcy wielki przytulak, śpi w nogach na łóżku, zaakceptowała psa od razu, ociera się o niego, śpi wtulona i uwielbia jak pies ją liże. Kotka załatwia się do kuwety już nie ucieka na każdy ruch ręki jak kiedyś, przychodzi zawołana, daje się brać na ręce teraz to wręcz uwielbia ocierając się wtedy pyszczkiem o twarz. Po prostu kot ideał który z absolutnie dzikiego kota który syczał, uciekał i drapał zmieniła się w przytulaka domagającego się pieszczot. Kotka do adopcji zostanie wydana oczywiście po sprawdzeniu warunków i podpisaniu umowy. A oto dziewczyna: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TNlQcCXumuI/AAAAAAAACNo/duMnshYSZBE/s640/Zdj%C4%99cie0415.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TMyHsxJCGkI/AAAAAAAACMk/XNgMcGXXVcQ/s640/Zdj%C4%99cie0407.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TMyHos_SK2I/AAAAAAAACNQ/exYPhGoZ8Fo/Zdj%C4%99cie0401.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TMLH2QQPc7I/AAAAAAAACLc/XKPIuE3Veqo/s640/Zdj%C4%99cie0381.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ByJq1rHjQuQ/TMyHqhgeupI/AAAAAAAACMc/5Ew3bdt6Uis/s512/Zdj%C4%99cie0403.jpg[/IMG] Byłabym wdzięczna jakby ktoś pomógł w robieniu ogłoszeń dziewczynce
  8. Dziewczyny jeśli fundacja potrzebowałaby kogoś do pomocy prawnej mam numer do jednego aplikanta który bezpłatnie udzieli takiej pomocy. Poznałam go ostatnio, posiadam numer telefonu powiedział że pomoże jak tylko może jeśli chodzi o zwierzaki
  9. Szukałam szukałam i znalazłam chociaż trochę to zajęło bo od obecnej właścicielki dowiedziałam się tylko skąd sunie ma i jak nazwały ją wolontariuszki:lol: Dzisiaj widziałam tą perełkę na własne oczy. Przyjechała razem z panią do naszego sklepu po smaczki i jedzonko;) Suczka piękna i cudowna wycałowała mnie ile wlezie po prostu boska, zero strachu czy coś tylko taki przytulak z niej. Rozmawiałam z panią trochę ale widać od razu że obie strony są bardzo szczęśliwe. Powiedziałam też pani jakby mogła by wyszukała wątek na dogo i napisała coś oraz wysłała zdjęcia bo wszyscy na pewno się ucieszą
  10. Nie mogę nie zapisać wątku i na niego niezaglądać bo suczka piękna a na 2 ostatnich zdjęciach to kopia mojej śp suczki
  11. [quote name='Dzika_Figa']Gisic! wielkie dzięki!!! Pozostaje ustalić, kto ma Ci przelew puścić. Ja mogę, bo mam część Chanelkowej forsy. A jak z kaucją za klatkę? To już uregulowane?[/QUOTE] Olalolaa pisała mi na pw że przeleje no ale to jak wam wygodniej uzgodnijcie między sobą. Z tego co mi Olalolaa mówiła klatka jest chyba uregulowana bo ja nic nikomu z tego tytułu przy odbiorze nie płaciłam
  12. Dopiero dotarłam do domu, tak to jest jak taka sierota jak ja za kierownicą jedzie:oops:. Klatka do mojego złomika weszła bez problemu na tylnie siedzenie bez składania więc powinna wejść bez problemu do innego auta. Pisałam już olalolaa ale napiszę też tu żeby nie było. Przejechaliśmy w sumie 125km (no ja fajtłapa ominęłam zjazd do Jaworzna którym miałam jechać i w Dąbrowie wylądowałam). W sumie zużyłam 1/4 baku czyli 7,5l co średnio wychodzi 33zł z groszami ale nie będę się rozdrabniać bo to bez sensu czyli za transport klateczki wyszło 30zł. Teraz tylko trzymam kciuki by Chanel się znalazła jak najszybciej:multi: I cieszę się że mogłam chociaż w tak niewielkim stopniu pomóc:oops:
  13. myślę że koło 17 wyjechałabym z domu żeby trochę te korki przeczekać. W takim razie podaj mi adresy na pw a ja sobie na mapie zobaczę jak tam dojechać
  14. no mi się wydaje że jakby co ja mogę się podsunąć do przodu i klatka wejdzie na długość a szerokość i wysokość to już powinien być pikuś. Jechałabym z TZ więc pomógłby wsadzić klatkę tak by było ok ale decyzja należy do was. Tylko mam jeszcze jedno pytanie skąd i dokąd dokładnie mam przewieźć bo ja z orientacją w terenie mam problemy a Świętochłowic i Jaworzna nie znam w ogóle
  15. znalazłam metrówkę i zmierzyłam auto w środku więc tak. Klatka na szerokość auta nawet by weszła bo jest tam 110cm, liczyłam odejmując trochę po bokach gdzie są klamki. Na długość jakby złożyć siedzenia będzie na styk 110cm tylko może zahaczać o siedzenie kierowcy. Wysokość też byłaby ok. Tak myślę bo jak na szerokość te 110cm weszło to i tak jakoś siedzenia trzeba byłoby złożyć bo drzwiami chyba się nie przeciśnie. Ale tak czy tak długość ok 110cm szerokość 110 i wysokość od siedzenia ok 75 cm ale trzeba liczyć że się zmnieszy o złożone siedzenia
  16. Patrzyłam tak na oko bo metrówki nie umiałam znaleźć. Ale rozmawiałam z TZ i on twierdzi że powinna wejść i pomoże mi ze złożeniem siedzeń więc lecę szukać metrówki i jak tylko dokładnie zmierzę dam wam znać dajcie mi tylko 20minut
  17. Przepraszam że dopiero teraz ale musiałam parę spraw załatwić. Dostałam wymiary klatki i tak myślę jak ją upchnąć ale obawiam się że na długość nie da rady, już myślałam że może bokiem by weszła ale też nijak to widzę:roll:
  18. ok to jak możesz zmierzcie ją a ja wtedy zmierzę czy by weszła do rupiecia. Mój numer 796-196-434
  19. no obawiam się właśnie czy by weszła po złożeniu siedzeń bo corsa w końcu na pewno większa od mojego rupiecia a i tak najpierw musiałabym rozkminić jak się je składa:oops: Koszt transportu klateczki byłby jakoś 30zł bo w sumie to by było z 80km (jechałabym z Katowic)
  20. dostałam wiadomość na pw. Czy nadal potrzebny jest transport ze Świętochłowic do Jaworzna? Ja bym jutro mogła przewieźć ale obawiam się że klatka może nie zmieścić się w moim małym rupieciu (daewoo tico)
  21. Joma czy byłaby możliwość znalezienia jednego miejsca dla ok 5 miesięcznej kotki? Kotka jest u mnie od 2 tygodni na początku dzikus totalny teraz przymilak się zrobił. Taka zwykła buraska, z psem ma świetny kontakt, łasi się i bawi. U mnie nie może siedzieć w nieskończoność. Teraz ze względu na pracę na psie dt nie mogłam sobie pozwolić no to kota sprowadziłam:roll: Mój TZ ma alergię i czas nagli a silesia to mogłoby być to. W weekend mam wolne więc byłabym na akcji
  22. Wczoraj nareszcie byłam odwiedzić Rozi i powiem wam że to nie jest ten sam pies:loveu: Przywitała mnie normalnie nie poznała za bardzo. Jak przyszliśmy Paulina była akurat u lekarza i miałam możliwość zobaczyć reakcje Rozi po jej przyjściu, radość niesamowita nie to co na mój widok ale to oznacza że jest jej dobrze:loveu:Właściciele przeprowadzili się i teraz Rozi ma mnóstwo terenów do biegania. Wygląda pięknie sierść błyszcząca i gęsta przybrała na wadze, waży teraz 26kg i jest to jej optymalna waga a pomyśleć że ważyła 7kg mniej. A i jej postura jakaś taka potężniejsza się zrobiła. Kochana jak zwykle dostała w prezencie uszko wędzone i dropsy które pochłonęła migiem:lol: Ma swoje posłanie na którym śpi, no i nareszcie ma swoją ulubioną karmę (karmiona jest boschem) Dalej przytulak daje łapkę w ten swój cudowny sposób i wchodzi całą sobą by się przytulić. Z kotem dogaduje się i liże mu uszka a kot przy tym mruczy zadowolony. No nie wiem co mam jeszcze napisać po prostu jestem w takim szoku jak mogłam ją zobaczyć. Widać że jest kochana a i historii się wielu nasłuchałam jednak by to napisać to by miejsca nie starczyło. Powiem tylko tyle że domek to dla niej Raj na ziemi na jaki zasługuje. Jak tylko będzie cieplej umówione jesteśmy na wspólny spacerek. A zdjęcia też oglądałam które robią jej prawie codziennie mają mi je przesłać na maila więc czekam niecierpliwie:roll:
  23. Przepraszam że tak rzadko zaglądam ale nie mam czasu ze względu na pracę:shake: Postaram się gdzieś wydrukować ogłoszenie Kajtusia i wywiesić u nas w sklepie, a nuż by się ktoś znalazł:roll: Była u nas jedna pani której pies zaginął, odnalazł się na szczęście w schroni i pani zdecydowała się widząc inne bidy adoptować jakiegoś, nawet poleciłabym i zachęcała do adopcji Kajtka ale nawet nie próbowałam bo rezydent to samiec:shake:
  24. Kasy zostało jakby nie patrzeć sporo (na dogo każdy grosz jest na wagę złota). Każdy pies z dogo potrzebuje większej bądź mniejszej kwoty czy to na leczenie czy na hotelik. Osobiście uważam że fajnie byłoby np pieniążkami Tofika obdarować powiedzmy 9 psiaków (każdego po 100zł) ewentualnie w gorszych przypadkach więcej. Wiadomo wszystkim nie uda się pomóc ale to i tak będzie wiele dla tych którym zdecydujemy się ofiarować spadek po Tofiku który pozstał. Ja tak jak justyna85 proszę o wsparcie dla Kajtusia który jest u Renatki, deklaracji stałych jest trochę ponad 100zł niestety poza tym jak już wspominałam o pomoc dla Irii: [url]http://www.dogomania.pl/threads/190966-Iria-odchodzi-samotnie-w-schronie...DT-hotelik-NA-CITO!!!-B%C5%82agamy-o-deklaracje[/url]!!! Dla Ulki i jej tymczasów też kasa by się przydała. Oczywiście ja nie mam tu decydującego głosu jednak byłoby miło jakbyście te psiaki wzieli pod uwagę.
  25. ja co jakiś czas zaglądam ale nic nie piszę bo teraz pracuję po 12h dziennie:/ Niestety do mnie nikt w sprawie Kajtusia nie dzwonił. Jutro postaram się porobić mu nowe ogłoszenia na razie odnowiłam tylko alegratkę
×
×
  • Create New...