Jump to content
Dogomania

szachus

Members
  • Posts

    210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szachus

  1. Hey, ja właśnie jestem na etapie wybierania podłogi pod psy, no i drewno odpada, jeden z moich kundli ma problemy z utrzymywaniem się na niektórych powierzchniach nawet na niektórych dywanach i wykładzinach, normalne kafelki też odpadają musi być coś bardziej szorstkiego, zastanawiamy się nad gresem, czy ktoś ma to w domu i mógłby powiedzieć jak jest z dbaniem o to? trochę hropowate i mam lekkie obawy jak to się będzie myło: [URL="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,871791,2,6.html"]gres real stone opoczno na pod�og� - zdj�cia na FotoForum | Gazeta.pl[/URL]
  2. Władczyni - dzięki za pomoc, jeszcze tylko upewnię się że wszystkie problemy zdrowotne już definitywnie zażegnane i zaczynamy działać. Jeżeli chodzi o szkolenie to ja jestem tylko za pozytywnym jakoś tak nie podchodzą mi inne metody, może dlatego moje potwory są za bardzo rozpieszczone. Zależy mi gównie na przezwyciężeniu strachu no i na posłuszeństwie ale to raczej dla ich dobra i zdrowia, znaczy w domu nie mam z tym żadnego problemu ale na dworze jest dużo więcej ciekawszych rzeczy niż przychodzenie jak pancia woła a jak pojawi się coś interesującego albo strasznego to mają mnie głęboko w ..., małe potwory.
  3. Dzięki Władczyni za odpowiedz, obawiałam sie właśnie tego ze już sama sobie z tym nie poradzę ale co tam trza walczyć dalej, czy ktoś mógłby mi polecić jakiegoś dobrego szkoleniowca z Wrocławia lub okolic? I tak myślałam o jakimś szkoleniu ale chciałam jeszcze trochę poczekać i jeździć z dwoma psami naraz, młodszy ma dopiero 4 miesiące wiec chyba jest jeszcze za młody a ten z problemem to ma 9 miesięcy ale ta fobia mu sie coraz bardziej pogłębia wiec chyba nie ma na co czekać.
  4. Brak odpowiedzi mam potraktować jako brak szans dla nas?:placz:
  5. a z czego są te miski? tzn czy są metalowe czy plastikowe? może chodzi o dzwięki jakie wydobywają sie z misek w czasie jedzenia? Mój pies jest przewrażliwiony na punkcie dzwięków i do niczego co wydaje charakterystyczny dzwiek metalowych przedmiotów nie podchodzi ale na szczescie ma plastikowe miski i nawet nie myslę zeby je wymieniac. I oczywiście skubaniec słyszy wszystko nawet jak dwa pokoje dalej szeptem mówie "micha" to zaraz przybiega, na co znowu nie reaguje mój drugi psiur, widac tamten ma bardzo wyostrzony słuch.
  6. Jest to dla nas dość duży problem z którym borykamy sie już od kilku miesięcy czyli od momentu kiedy mój pies zamieszkał z nami gdy miał 3 miesiące, obecnie ma prawie 9 i nic się nie zmieniło otóż panicznie boi sie dużych głośnych samochodów, ciężarówek, autobusów przejeżdżających ulica kilka metrów za płotem. Nie wychodzimy z nim na spacery poza ogrodzenie właśnie z tego powodu, pomimo ze uwielbia jeździć samochodem to jak tylko słyszy nadjeżdżający duży samochód od razu obiera kierunek - dom, i w tym momencie jest to już koniec naszego wyjścia, potrafi przerwac załatwianie się by zaczać uciekać do domu. Czytałam ze żeby przezwyciężyć strach u psa to nie należy go popierać tylko odwracać uwagę zwierzęcia, wiec może to był mój błąd ze zamiast tulić gdy zbliżał sie samochód to ja próbowałam odwrócić uwagę zabawa, zagadywać? Naprawdę nie wiem co robić, jest to strasznie uciążliwe bo wiem ze on chce się załatwić ale leci do domu i wyjdzie najwcześniej za jakieś 20min!!! a nie zawsze mam te 20 minut. Do tego wszystkiego jest ogólnie bardzo wrażliwy na różne dzwięki na które reaguje szczekaniem a jak jakiś odgłos kojarzy mu się z rzeczą to nawet atakuje, rusza w kierunku wydobywającego się dźwięku z dzikim ujadaniem i może to być np odgłos zamykanego piekarnika, szuflady, upadającego pilota itp. Od półtora miesiąca jest z nami drugi pies z którym się swietnie dogadują i tamten w ogóle nie zwraca uwagi na te odgłosy i zaczepia go chcąc sie bawić ale na darmo bo tamten już leci do domu albo atakuje. Błagam pomóżcie czy jest coś co mogę zrobić żeby mój pies zaczął normalnie funkcjonować tzn bez strachu?
  7. Ja pod choinke zaplanowałam jeden wspólny prezent dla wszystkich a mianowicie kolezankę dla mojego łobuza, coby nie był samotny ;) Jestem tylko bardzo ciekawa kto bedzie sie bardziej cieszył on czy ja :razz:
  8. Moje malenstwo juz po operacji, osteotomia kości łokciowej prawej i lewej, operował dr Bieżynski. Mam nadzieje że najgorsza noc juz za nami, nie wiem czy tak go bolało czy miał takie pretensje do mnie ze na to pozwoliłam, strasznie marudził, prawie nie spałam. Ponoc może juz chodzic, ale nie chce, woli u mnie na rekach, no cóz to tylko 17 kilo, dam rade.
  9. Super temat!!! i super rady!!! Ja ze wzgledu na chorobe mojego pieska - ma problemy z chodzeniem - musialam przykryc czyms drewniana podłoge ktora byla za sliska dla niego. Efektem kncowym moich poszukiwan czegos odpowiednieczo czyli łatwego w utrzymaniu czystosci i odpowiednio głebokiego coby pazurki sie wbijały i łapki nie ślizgały mam 12 m2 wycieraczki na podłodze!!!! jak ktos nie wie to mysli ze to wykładzina a w sklepie to jako wycieraczke sprzedają nie małą bo szerokośc 2 metry a długość dowolna, łatwo sie odkurza a psiak sie fajnie po tym porusza na zwykłej wykładzienie tez sie slizga wiec dodatkowo mam grube dywaniki na podłogach. Na sofach to tylko to co sie mieści w pralce to samo z jego legowiskiem a do mojego łóżka nie zaglada bo jest na antresoli a dla niego za wysoko :cool3:
  10. [quote name='xxxx52']Betbet-zdradz tajemnice:crazyeye:jakie to sa wzgledy ,ze zakucie psa na lancuch to koniecznosc?:crazyeye:[/QUOTE] Bardzo cie prosze poradz mi co zrobic z psem ktory pomimo wychowania w rodzinie z dziecmi, toleruje tylko swoja rodzine? Dzieci moga po nim skakac ciagac za ucho włazic do budy a on nic ale nienawidzi obcych ludzi obcych zwierzat, potrafi rozszarpac siatke, wyłamac sztachete i odgryzc tylna noge owczarkowi niemieckiemu, prosze poradz co z takim psem zrobic? Socjalizacja? No tak powoli w obecnosci pana przyzwyczaja sie do nowej osoby nawet do innego psa, akceptuje i toleruje ale nadal do nowej osoby napotkanej bez obecnosci pana jest wyjatkowo agresywny. Dodam jeszcze ze uwielbia samotne wyprawy w teren.
  11. [quote name='xxxx52']Jadac przez piekne wsie mozna zauwazyc , Słuszna uwaga "mozna zauwazyc" bo mozna widziec to co sie dzieja na podworkach a nie to co sie dzieje za zamknietymi drzwiami. A tak z ciekawosci to zatrzymywaliscie sie na wsi i zagladaliscie do domow gdzie psiaki wylegiwaly sie na kanapach i rozmawialiscie z tymi ludzmi? Czy tak jak zawszy wszyscy widza tylko to co złe? To tak jak w wiadomosciach czemu nigdy nikt nie zauwaza dobra tylko zło? Moze gdybysmy bardziej doceniali dobro to by wiecej go było? Hyymmm ... na mojego psa to dziala :lol: nie karze go za złe zachowanie tylko wynagradzam dobre, a dziwne bo przeciez całe zycie mieszkam na wsi to zamiast obok mnie na kanapie to powinnam go dawno na łancuchu umiescic. Tak prawda wszyscy tu uogulniaja ale moze by sie zastanowili nad tym co pisza ??? I ze wyzywajac wszystkich wsioków moga tez niejedna osobe urazic??? hymmm i jakos nikt nie odpisał na moje wczesniejsze pytanie, bo co bo tak wygodniej? powyzywac? to w takim razie ja powinnam wyzywac miastowych ???? to chyba jakas paranoja... Ja nie twierdze ze na wsi nie dzieje sie wiele złego, i tez nad tym ubolewam i nie raz serce mi sciskało, ale ta nagonka na wsioka to chyba lekka przesada, powtarzam nauczmy sie widziec tez dobro nie tylko zło
  12. Hymmm własnie przebrnełam przez te wszystkie wypowiedzi i nie bede ukrywac ze chwilami to tak troche cisnienie mi sie podnosiło :angryy: Całe życie mieszkam na wsi i jakoś nie słyszałam miastowych chwalacych sie tym ze własnie na wieś te swoje pieski wyprowadzaja ale na zawsze :angryy: a ja jakos od małego pamietam dokarmiane i przygarniane psiaki i koty przez moja rodzine i niejednego wiesniaka z okolicy :mad: wiec moze miastowi by sie troche bardziej zastanowili nad ocenianiem rolników inaczej wieśniaków. A co do łancuchów... nie jestem zwolennikiem ale... tak sie składa że dzis umawiałam na wizyte domowa wetke (2, 3 razy droższa niż normalna w przychodni) do właśnie takiego pieska na łancuchu bo własciciele stwierdzili że "jakoś tak schudł" poczciwe około 12 letnie psisko mieszaniec kałkaza wyladował na łancuch po tym jak rozszarpał siatkę i odgryzł noge mieszańcowi owczarka niemieckiego a dodam ze dzieci to mogły go traktowac jak pluszaka. Pies niecierpiał zwierzaków i obcych. To co ci ludzie powinni zrobic z nim? ach przepraszam ci wiesniacy :angryy: ????
  13. Ojj było by super jak by tak operacja nie była konieczna, bo ten muj łobuz pomimo czastych wywrotek to i tak ciagle cos rozrabia :razz:
  14. ulvhedinn :multi: super ze mozesz mi kogos polecic ja jestem z pod Wrocławia :multi: Chorubsko zdiagnozował dr Z Kiełbowicz a zdjecia robił dr J Siembieda. A moj wet który od poczatku prowadzi mojego psiaka jak mu pokazałam papiery od tamtych dwoch to wysyła mnie do dr Janusza Bieżyńskiego. Bo moj wet to w ogole twierdził ze to wodogłowie i ze to problem neurologiczny...echhh
  15. Natalia i Galwin bardzo ci dziekuje za info, to mi zeczywiscie wyglada na ten nierownomierny wzrost kosci strzałkowej, musze troche jeszcze poszperac w necie, wiem ze koryguje sie to operacyjnie ale chcialabym sie dowiedziec czegos wiecej, weci proponuja kolejne badania szukaja jeszcze czegos???? Chca mu zrobic rezonans ale to by musial byc pod narkoza a juz mial jedna operacje!!!! A ten rezonans bo twierdza ze psiak moze miec tez wodogłowie inna diagnoza to znowu niedotlenienie przy porodzie - załamka!!!!
  16. Gdyby to mi zaginoł taki psiak to po trzech dniach w Afryce Pólnocnej by wiedzieli ze go szukam:angryy: A swojego to na moment nie spuszczam z oka.
  17. A czy mogłabym wiedziec gdzie te psiaki czekaja na nowe domki? Tzn jaka miescina? Mialam kupic bulke ale jak widze te mordki to sie zastanawiam nad adopcja, mam obecnie szczeniaka 6 miesiacy w domu i dla towazystwa chcialam sunie. Te psiaki strasznie rozpaczaja jak nie maja towarzystwa ja jak wyjde na 5 minut to maly mnie wita jakby nie bylo mnie kilka godzin. To straszne co ludzie im robia.:angryy:
  18. Witam, bardzo prosze o pomoc bo ja juz sama nie wiem co myslec. Mojego 5 miesiecznego szczeniaka w ostatnich 2 miesiacach oglądało juz 8 wetów i tyle tez było diagnoz.Piesek ma problemy z poruszaniem sie, co kilka kroków potyka sie na przednich łapkach i upada. Ostatni wet stwierdził na podstawie zdjecia ze kosci w przednich łapkach nierówno rosna, oczywiscie nazwał to fachowo ale wiecie jak to jest ja byłam w szoku gdyz to byla calkiem nowa diagnoza wczesniej mowiono mi ze to problemy neurologiczne ale jednak zdjecie pokazalo cos calkiem innego. Probowałam znalezc cos na ten temat ale bezskutecznie :( Wet kazał czekac, po miesiacu zrobic kolejne zdjecie i wtedy powie co i jak, bo ponoc istnieje szansa ze samo sie z czasem polebszy a jak nie to operacja. Czy ktos juz sie spotkał z czym takim? Prosze podzielcie sie swoim doswiadczeniem. Z gory dziekuje.
×
×
  • Create New...