-
Posts
210 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szachus
-
[quote name='Arwilla']Kupki..... temat wielokrotnie przerabian brawa dla tej Pani!!! no poprostu ... nie wiem jak mam się nachwalić... tylko brać przykład. Tak apropo dzikich wysypisk to znam dwie historyjki: 1. mój kolega jechał sobie koparką aż tu zobaczył jak kolo wywala śmieci na polu, więc stanoł tak tym swoim sprzętem że tamten nie mógł wyjechać i tak w ciszy poczekali aż przyjedzie policja. 2. Znajomy jechał sobie samochodem patrzy a tu kolo wywala śmieci do przydrożnego rowu. Jak się wk... tak się zatrzymał podleciał do kola i mu normalnie w świecie wp.... spuścił. Potem wsiadł do samochodu i pojechał dalej. Dwa różne sposoby... mam nadzieję że chociaż tym się odechciało wywalać śmieci na lewo.
-
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
szachus replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Oj ja widzę że tu ludzie mają bardzo dużo niespożytkowanej energii, zamiast się kłócić to spożytkujcie to lepiej np. na poszukiwanie wspaniałych domków dla potrzebujących piesiów albo swoje wyprowadźcie na dłuższy spacer. ps hop :) -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
szachus replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Ja to się tylko zastanawiam dlaczego tego typu sprzeczki zazwyczaj odbywają się na wątkach psów rasowych lub w typie ??? Ha może dlatego że o te biedne kundelki bez rasowe ludzie się tak nie biją a ci którzy je wyadoptowuja nie muszą uważać na pseudo. Ja tam podziwiam osoby które poświęcają swój prywatny czas na to by pomagać zwierzakom, a to że "łatwo ich nie oddają" i chwała im za to, dzięki temu te psy trafiają w naprawdę odpowiednie domy. Pozdrawiam. -
Spotkałam się z trochę podobną sytuacją. Koleżanki pies w typie spaniela około trzy letni ostatnio zaczął obsikiwać różne rzeczy np bluzę syna koleżanki rzucona na trawę w czasie zabawy, świeżo wyprane pranie poskładane w misce stojącej na trawniku. Prawdopodobnie zaczął też obsikiwać rzeczy w domu pomimo tego że do tej pory był bardzo czystym psem. Zastanawiamy się nad przyczyną takiego zachowania. Do tej pory znaczył swój teren ale robił to tak jak inne psy kępka trawy, płotek, opona. Jak myślicie, kastracja pomogła by zlikwidować ten problem?
-
Witam wszystkich i bardzo proszę może ktoś mi trochę naświetli sprawę bo ja się przyznam, że nic już nie rozumiem. Jakiś czas temu postanowiłam sprawić sobie psa a raczej myślałam o dwóch. Nie popieram pseudohodowli i dlatego postanowiłam kupić psa rodowodowego. Obecnie mam w domu dwa psy "prawie" rodowodowe bo jak do tej pory to mam tylko metryki. Nie jestem członkiem związku i nie wykupiłam rodowodów i już tłumaczę dlaczego. Okazało się że oba psy są chore. Są to dwa psy z różnych hodowli i z różnymi wadami wrodzonymi (genetycznymi). Zadzwoniłam do Związku z pytaniem czy mogą mnie wysłać do jakiegoś "ich" weta który na podstawie wszystkich zgromadzonych badań psów wystawi mi zaświadczenie i jednoznacznie stwierdzi czy te psy z takimi wadami nadają się lub nie nadają się do dalszej hodowli. Okazało się że te sprawy związek pozostawia w gesti hodowców. Dla mnie jest to niepojęte. Czym do jasnej zajmuje się związek kynologiczny? Hodowcy u których kupiłam psy podważają decyzje i badania wetów, a weci do końca nie chcą się wypowiedzieć na papierze. Czyli generalnie mogła bym w tym momencie mieć wszystko gdzieś zroić rodowody zaliczyć kilka wystaw i wady tym razem już skumulowane z obu psów puścić dalej w świat i nikt mi nic nie zrobi. To jest chore!!! Mam tylko pytanie do ludzi którzy promują hasło rasowy=rodowodowy żeby trochę się postarali i zmienili hasło ma rodowodowy=wolny od wad szczególnie genetycznych. Bo jak dla mnie to chyba następnym razem postawię na psa bez rodowodu bo przynajmniej zaoszczędzę pieniążki i będę je mogła przeznaczyć na ewentualne leczenie. Związek też oczywiście uchyla się od jakiegokolwiek wtrącania w sprawy pomiędzy mną a hodowcą. Dla mnie to jest chore to że się kupuje psa u hodowcy nic nie gwarantuje to po co wydawać tyle pieniędzy? Żeby sobie iść na wystawę? no o ile pies do niej dożyje! Co mi po rodowodzie jak nie będę miała psa? Poza tym wydaje mi się że związek powinien zareagować na to że zgłaszam im psa z wadami genetycznymi. Może się zainteresować rodzicami psa? dlaczego i skąd są takie wady. Przecież jak tak dalej pójdzie to w Polsce będzie odpadała 1/2 psów rasowych z powody skumulowanych wad! Ja tego po prostu nie rozumiem. Dla mnie najważniejsze jest zdrowie moich psów ale wydawanie na chorego psa bez przyszłości po kilka tysięcy to trochę chore tym bardziej że takie psy wymagają stałej opieki lekarskiej. Dla mnie brak słów...
-
sliczny szczeniaczek szuka kochającego domu- Wrocław. Ma dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
Mały ma już domek !!!!! -
U mojego psa coraz silniej rozwija się odruch drapania się tylna łapą. Jak był mały to polegało to na tym że jak ktoś go posmyrał za uchem to zaraz chodziła mu tylna łapa tak jakby chciał się podrapać, obecnie każdy bodziec w okolicach szyi powoduje latanie tylnej łapy, to jednej to drugiej. Doszło do tego że pies ucieka i nie chce żeby ktoś go dotykał w okolicy szyi i głowy. Z początku myślałam że mu przejdzie ale z czasem to się pogłębia, czasem nikt go nie dotyka i prawdopodobnie fałdki na szyi mu się trochę pozawijają a on nie może zrobić normalnego kroku i się wywraca bo te tylne łapki latają, tak jakby niezależnie od niego. To samo oczywiście dzieje się jak bawi się z moim drugim psem. Zdaję sobie sprawę że ma to związek z układem nerwowym ale czy naprawdę nie da się z tym nic zrobić?
-
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
szachus replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Stać czy nie stać i to dlaczego mam BA i czy mam inne i jakie ile, ile w życiu kundelków uratowałam i ile miałam to trochę inny temat a ja nie będę zaśmiecać tematu bo tu chodzi o dobro psów a nie kto jest mądrzejszy, ja tylko wyrażam moje zdanie i popieram działalność jak i decyzje ciotek co też już wcześniej uzasadniłam. Wyrazy szacunku, pozdrawiam :) -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
szachus replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bora1'] i mam opiekunke do dziecka akurat ;] a czy twoja opiekunka zgadza się na sprzątanie śmierdzących kup, rzygowin i sików po szczeniaku? czy bądzie czekać aż ty wrócisz do domu? Fakt nie posiadania dzieci przeze mnie nie dyskwalifikuje mnie w dyskusji na ten temat ponieważ moje psy maja kontakt z dziećmi i wiem jak to wygląda. A czy to są moje dzieci czy nie to chyba nie ma znaczenia. Te same dzieci wychowują się z dorosłym psem mieszańcem kałkaza z którym mogą dosłownie zrobić wszystko a on ani mruknie, czego nie moge powiedzieć o moich szczeniorach. Ja za moje psy zapłaciłam nie małe pieniądze ale za to co wydałam na leczenie to kupiłabym następnego więc może pierw zastanów się czy cię na to stać. Co będzie jak szczenior będzie wymagał opieki i w nocy będziesz musiała wstawać na zmianę to do niego to do dziecka? jak długo to wytrzymasz? To nie chodzi o zniechęcanie kogokolwiek ale myślę że mam trochę większe doświadczenie w wychowywaniu chorego BA niż ty. -
Buldożki i Buldogi do Adopcji - wątek zbiorczy !!!!
szachus replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bora1']po drugie dlaczego bez dzieci? przeciez to jest szczeniak wiec o co chodzi? czemu mial by nie tolerowac dzieci?? nikt tu nic konkretnego nie pisze!?[/quote] Jak najbardziej popieram decyzję o nie wydawaniu Pershinga do domu z dziećmi. Osobiście posiadam dwa Buldogi angielskie, jeden 10 miesięcy drugi 5 miesięcy więc mogę powiedzieć że wiem co mówię, tym bardziej że obserwowałam jak starszy pies ze swoim bardzo spokojnym charakterem po długiej chorobie (operacja na łapy) stał się dość niecierpliwym psem. Ja nie mam dzieci ale moje kundle mają częsty kontakt z dziećmi (11 i 5 lat) i powiem szczerze że nie zostawiam ich samych bo nigdy nie wiem co tym moim kundlom odbije. Niby rozkoszne rozrabiaki ale charakterki to one mają. Mała jest tak rozbrykana że nie zwraca uwagi co się znajduje na jej drodze, narazie jeszcze 16 kilo ale już z rozbiegu potrafi powalic 5 latka, a rozpędzone 22 kilo ocierając się o dziecko przesuwa je bez problemu, dodam jeszcze tylko że one nie odróżnieją różnicy pomiędzy poduszką a głową człowieka, to i to służy do posadzenia czterech liter. Nie wyobrażam sobie połączenia raczkującego dziecka z szczeniakiem BA, no chyba że ktoś ma gosposię i może się poświęcić tylko i wyłącznie wychowaniu dziecka i szczeniora. -
sliczny szczeniaczek szuka kochającego domu- Wrocław. Ma dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
[quote name='karolina_g_k']Piekny misio! Jesli mama w typie goldena to tata jakiś wieeelki był chyba bo jak na 2 miesiące to on wielkoludek jest :) Może napisz cos o jego charakterze? Ma juz gdzies ogłoszenia?[/quote] No to prawda tata to chyba jakiś wielkolud, też jestem w szoku że on już taki duży, najlepiej jakby się znalazł jakiś fajny domek z duuużym ogrodem coby malec miał gdzie hasać :) a hasać to on lubi, lubi też szamać jedzonko i brykać, a poza tym to nie widać u niego w ogóle agresji, raczej wyrośnie na rozbrykanego przytulaska :) -
albo nowy dom albo kołkiem w łeb, koło Wrocławia - znalazła dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
może jakieś pomysły? nic? -
albo nowy dom albo kołkiem w łeb, koło Wrocławia - znalazła dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
i co ja mam zrobić? pomocy... -
sliczny szczeniaczek szuka kochającego domu- Wrocław. Ma dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
Chłopak ma już swoje ogłoszenie: [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1873272_sliczny_szczeniak_czeka_na_nowy_dom.html"]�liczny szczeniak czeka na nowy dom[/URL] -
albo nowy dom albo kołkiem w łeb, koło Wrocławia - znalazła dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
No to już wiem czemu on chce jej śmierci, jest prawdopodobieństwo że sunia jest w ciąży, ponoć uciekła jak miała cieczkę no i teraz musi zapłacić za nieposłuszeństwo... :placz: -
sliczny szczeniaczek szuka kochającego domu- Wrocław. Ma dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
mały do góry, szukać domku -
sliczny szczeniaczek szuka kochającego domu- Wrocław. Ma dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
misiaku do góry -
albo nowy dom albo kołkiem w łeb, koło Wrocławia - znalazła dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
maleńka, do góry -
sliczny szczeniaczek szuka kochającego domu- Wrocław. Ma dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/86/48b30067694ad1bd.jpg[/IMG][/URL] -
sliczny szczeniaczek szuka kochającego domu- Wrocław. Ma dom.
szachus replied to szachus's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/86/8bf03f7b1310eb7c.jpg[/IMG][/URL] -
Trochę drastyczny tytuł tematu ale tak własnie wygląda sytuacja pewnej 1,5 rocznej suni. Do mojego znajomego weta przyszedł facet przyprowadzając 1,5 roczną sunie i powiedział tak: "Albo Pan ją uśpisz albo sam jej palnę kołkiem w łeb" mój znajomy wyprosił u tego faceta parę dni na znalezienie jej nowego domu. Kombinuję jak tu zabrać sunię od tego faceta, może uda mi się skombinować jej chwilowy domek, sama niestety nie mogę jej zabrać, mam już w domu dwa psy i jak przyprowadzę następnego to mnie rodzina wyeksmituje, postaram się jej coś znależć tymczasowego. Niestety jak nie znajdzie się żaden chętny to będę musiała odwieżć sunię do schroniska. Sunia jest kundelkiem około 20 kilo, jest bardzo spokojna i ufna. Z tego co wiem to do tej pory mieszkała tylko i wyłącznie na dworze i jeszcze nie wiem jak zachowuje się w mieszkaniu. Jak będę wiedzieć coś wiecej to napiszę.
-
Stanowczo stwierdzam że kupy nie znikają, po niedawnych roztopach spędziłam piękne popołudnie na zbieraniu tego co jeszcze chwilę wcześniej przykrywała piękna biała pierzynka która skutecznie utrudniała mi sprzątanie na bieżąco. Moje dwa potwory potrafią narobić gówna za przeproszeniem, sprzątam po nich przynajmniej raz dziennie. Jeszcze niedawno jak były mniejsze to na własnym ogrodzie sprzątałam na bieżąco, porostu po kilku wpadkach stwierdziłam że lepiej posprzątać od razu niż czekać aż psiak sam w to wlezie i wniesie do domu wprost na dywan, wykładzinę, swoje wyrko, moje wyrko itd. Poza moim ogrodem nie sprzątam bo to to już pola i lasy, jeszcze do niedawna było całkiem sympatycznie niestety w okolicy powstało kilka nowych osiedli gdzie przeniosło się kilku miastowych ale zapomnieli zaopatrzyć się w kosze na śmieci więc wszystko ląduję w przydrożnych lasach łąkach rowach... że tak powiem ludzie to nawet z nie gówna potrafią zrobić gówno - to chyba taki naród.
-
Jak zachowac czystośc w domu z większą liczbą psów-porady
szachus replied to oktawia6's topic in Wszystko o psach
No tak przypomniałam sobie z długowłosym to miałam więcej piachu za to hihihi -
Jak zachowac czystośc w domu z większą liczbą psów-porady
szachus replied to oktawia6's topic in Wszystko o psach
Zerduszko - a myślisz że ten gres nadaje się do kuchni? bo myślałam o czymś takim do korytarza i do kuchni bo kurna nie mam pomysłu, z tą moją fajtłapa to wszystko odpada a nie chce żeby tusz po remoncie okazało się ze pies mi się na podłodze rozjeżdża... Ja wcześniej miałam przez 15 lat długowłosego olbrzyma a teraz mam dwa krótkowłose kajtki i stwierdzam że z długim włosem lepiej można sobie poradzić bo te krótkie dziadostwo jak się powbija to już ciężka sprawa, z domkiem sobie jakoś radzę ale prawdziwy koszmar to ubrania całe w sierści, nie wiem jak wam ale mi te wałki z naklejkami to tak średnio działają :placz: już powoli nie mam pomysłu na to.