mandragora33
Members-
Posts
62 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mandragora33
-
Rana slicznie sie goi, nic sie nie dzieje. Evl-moze to samo miejsce co ostatnio o 12.00??
-
Tak, sunka dostała wczoraj zastrzyk, nie u weta na orlej, bo byl zamkniety ale obok zwiazku kynologicznego. Kupilam rowniez ubranko :multi: ktorego nieznosi:evil_lol: sunka ostatnio czesciej sie drapie, balam sie ze to pchly ale nic z tych rzeczy. Prawdopodobnie to albo reakcja alergiczna albo to, ze ma bardzo przetluszczona siersc, niestety wykapac jej nie wolno jeszcze, wiec tylko powinna dostawac 1/2 tabletki wapna oraz dietka beztłuszczowa. Pogardzila ostatnio puszka dla psow hehe. A dzisiaj okazalo sie, ze dostala nawet podwojna porcje jedzonka. Najpierw ode mnie, a potem od mojej mamy, ktora nic nie wiedziala ze sunka juz jadla :evil_lol: Juz smielsza jest, choc nadal woli lezec caly czas w koszyku. Chyba ze biore szelki do reki to wyskakuje z koszyka i biegnie z ogonkiem do gory. Uwielbia spacery. Lubi tez lezec przy kims, zeby ja ktos glaskal, przytulal. Przychodzi specjalnie i czeka az ktos ja wezmie na kolana ale nigdy nie jest nachalna. Ogolnie zero problemow jest z nia. Nawet ze zwierzakami sie polubila.Na krolika, ktory biega obok niej, obok jej miski nie zwraca szczegolnej uwagi. Przypatruje sie, ale nie szczeka, nie warczy. Wiadomo, zawsze zachowuje ostroznosc i jestem w razie czego blisko ale myslalam ze bedzie negatywnie do niego nastawiona. Z kotem juz z jednej miski pija. Chyba to jedyny obcy pies, ktorego zaakceptowal moj kot, moze dlatego ze jest mniejszy od niego. Co do niedzieli to jeszcze nic nie wiem. Natomiast jutro mam czas do godz 13-14.00. W sprawie pozostawienia sunki u mnie dluzej jeszcze nic nie wiem.Nie pytalam. A co ze szczeniaczkami? I jednym i drugim??
-
W sobote mam czas najlepiej rano , lub do godz 15.00. W niedziele juz bardziej. Na tyg zupelnie odpada bo nie mam czasu. Chyba ze wtorek. Tak ,jestem za zrobieniem fotek, moja siostra ma lustrzanke, moglaby zrobic ale skoro evl ma juz doswiadczenie w robieniu fotek zwierzakom, to mozemy sie umowic, moze kiedy przyjedzie zaginiona_sara? Ubranka nie ma w sklepie zoologicznym. Pytalam w tym na orlej ale sa tylko w klinikach. Zastanawiam sie, czy jesli sunka ma spedziec zime w budzie sama, jelsi wszystkie szczeniaki znajda domy, to moze zostawilabym ja u siebie do czasu az znajdzie dom. Ale to tylko gdybania, musze to przemyslec i popytac. Malenka jest bezproblemowa, milutka, nie mialabym chyba serca oddac jej jesli mialaby spedzic zime w budzie. Ale nic narazie nie chce mowic, tak pisze. Nie zalezy to tylko ode mnie.
-
Osowiala to ona jest...bardzo. Ale niestety,napewno troche czasu uplynie zanim dojdzie do siebie. Nowe miejsce, bez malenstw, operacja. Nalozylam jej to ubranko dla kota. Dla psa jest stanowczo za duze, dla kota za male, ale przywiazalam inne sznureczki, poluzowalam i jak narazie jest ok. Jest strasznie nieszczesliwa z tego powodu, ale zaczyna lizac i musi miec ubranko, bo ja nie zawsze ja upilnuje. Pojde jutro do sklepu zoologicznego i moze tam dostane jakies inne, bardziej wygodne dla niej, na jej rozmiar. tzn nie wiem, czy w ogole sprzedaja takie cos w zoologikach?? Coraz smielej chodzi po dworku, trzyma sie mnie, ale z tego co zauwazylam, lepiej sie czuje na dworze niz w mieszkaniu. W domujest jeszcze wystraszona i najchetniej przespalaby caly dzien w koszyku( niestety zaczela gryzc go, wiec musialam zakryc wystajaca wykline). Tam czuje sie najlepiej i ma taki swoj azylek. Jedzonko musze podawac jej w malych porcyjkach bo malutka je bardzo szybko i sie dlawi.
-
Acha i przepraszam za jakosc. Zdjecia robione telefonem, bo moj aparat gdzies wcielo....:angryy:
-
A przepraszam za brak wiesci. Nie mam czasem dostepu do neta i brak mi czasu. A wiadomo, internet to pozeracz czasu :eviltong: Sunka juz dobrzeje, jest z nia lepiej.Coraz smielsza sie robi. Nawet zabki pokazuje mojemu kocurowi:evil_lol: Ladne na szeleczkach chodzi. Tyle ze caly czas spedza w koszyku, mam wrazenie ze boi sie chodzic po parkiecie. Pije, je chetnie. Do wszystkich merda ogonkiem, jest bardzo ulegla. Boi sie chodzic po ulicy, wiec wychodze z nia na podworko, a wtedy, gdy jest mniej ludzi, staram sie ja oswajac z ulica, otoczeniem. Juz przesylam fotki.
-
evl-staram sie jak moge aby sunce bylo jak najlepiej :p Zdjecia ksiezniczki w lozeczku mam, ale niestety nie umiem wlkejac :roll::oops: kiedys to robilam, ale baardzo dawno temu i zapomnialam. Pomoze mi ktos??:oops: Sunka troche zjadla, pije dosc sporo, odpoczywa w koszyku. Kot do niej powoli podszedl, spuscil ogon, powachal delikatnie i jakby chcial powiedziec "Ej, no co tam? jak sie czujesz?":evil_lol: i poszedl. Zacowuje sie, jakby jej nie bylo. Wprowadzilam ja do domu, to stulila sie na mojej torebce. "ja tu poleze, nie przejmuj sie mna". Jest naprawde niezwykle pokornym psiakeim. Co prawda nie wiem, jaka byla przed operacja, ale jest super grzeczna. Z zalatwianiem sie na dworze a nie w mieszkaniu trzeba bedzie popracowac ;) ale damy rade. Wszystkie zwierzaki sie dogadaly jak narazie, nie ma najmniejszego problemu. Nie piszczala, nie wychodzila z koszyka. Taki jak narazie piesek aniolek. Ech...dla niej byloby idealnie, gdyby ja zaadoptowala jakas starsza pani, zeby miala duzo milosci, ciepla. Zasluguje na to. A w tej chwili spi sobie, czasem cos jakby mruknie przez sen, wywalila lapki przed siebie i pewnie o czym sni, hehe.
-
Raczej S, bedzie za duze :eviltong: ale to wszystko sie zobaczy. Jak narazie spi, lezy caly czas w lozeczku, bardzo chetnie pije wode i widac, ze jest troche zestresowana i obolala po zabiegu. Wiecie, gdzie mozna nabyc takie fartuszki po sterylce? Masza Ty cos mi o nich mowilas. Lizac sobie jeszcze nie proboje ran( sily nie ma na to) ale pewnie niedlugo za kilka dni zacznie.
-
Sunka juz jest u mnie. Lezy w koszyku.Zmienialm jej recznik, bo miala caly mokry. Kot...obojetny jest:p Przyszedl, powachal i uciekl jak sie tylko sunka ruszyla:evil_lol: Wieczorem wstawie jej zdjecia.
-
Ja czekam w domu. Jak narazie nie byo żadnych wiesci, Masza do mnie jeszcze nie dzwonila.
-
Okok nie ma problemu. Bede czekala. Ciesze sie ze sunia nie sprawia problemow. Mam nadzieje ze pobyt u mnie dobrze jej zrobi i szybko znajdzie staly dom.
-
Ojoj...troche sie pozmienialo. Wiec tak, ja dysponuje czasem, lecz nie samochodem. Moge ja odebrac ok 14-15, bez problemu, moge nawet gdzies dojechac, tyle zeby w miare niedaleko centrum, i tak zebym mogla wrocic jakims autobusem albo czyms.
-
Kurcze...problem w tym, ze ja w srode to tak...nie bardzo. Mam czas dopiero po 16.00 a sunie pozniej moglabym dowiezc ok 17.00-30(dojazdw korkach) Bo od 9.00 mnie nie ma. A nie ma mozliwosci zrobienia zabiegu w pon w innym gabinecie? Tylko ja nie wiem w ktorym, znam tylko jeden obok mnie, ale nie wiem w jakiej cenie(moglabym sie dowiedziec) i miejsce gdzie nie pojade. Podobnie w czwartek, od 10.00-15.00 wiec sunie moglabym zawiesc na ok 16.30(liczac ze bede stala w korkach, chyba ze pojde na piechote, ale to na jedno wyjdzie). W piatek to juz zupelnie, od 10.00-17.00 wiec dojechalabym z nia po zamknieciu gabinetu. Jest szansa, ze ewentualnie, sunie zawiozlabym miedzy 8.00 a 9.00 w czwartek lub piatek ale to kwestia umowienia, bo musialabym ja rowniez pozniej odebrac pewnie po paru godzinach. Najbardziej mi pasowal ten poniedzialek, bo czas mam o kazdej porze, ale rozumiem, ze pewnie bedzie wiekszy tlok. Chyba, ze ktoras z dobrych duszyczek na czas kiedy ja bym nie mogla albo by ja odebrala ode mnie i zawiozla albo odebrala z gabinteu o przechowala u siebie przez kilka godzin a ja bym ja odebrala o konkretnej godzince tego samego dnia.
-
Evl moze podrzucisz Zaginionej Sarze?? Bo, ja mam mala od niedzieli a ona ja zabiera w sobote. Chyba ze Zaginiona ma juz cos swojego, wiec podam Ci adres an pw ;)
-
Tak, poniedzialek 12.00 odpowiada mi. Wlasnie ja tez sie boje o maluszki. Boje sie, ze beda zagubione, ze w takim miejscu same nie beda bezpieczne. Moga uciec za sunka, pobiec gdzies jej szukac. Ale nie ma wyjscia....:shake: Kurcze....szkoda ze nie ma DT dla maluchow.....
-
Lublin:Sonia ONka - zza TM...:(
mandragora33 replied to kotita's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie podalam nazwiska i nie podam. Z reszta Sunka byla leczona nie tylko przez jednego lekarza(choc miala prowadzacego) i dwoch lekarzy stwierdzilo to samo(wlasciwie to jeden tylko popral drugiego na podstawie jedego badania), reszta zazwyczaj nie pofatygowala sie nawet sprawdznia dokladnie co jest psinie(sami sie pozniej pytali"a co wlasciwie jej jest??":angryy:, tylko sprowadzalo sie do podania zastrzyku(byly na tyle nieprzyjemne dla suni, ze po tygodniu robieniu zastrzykow stala sie agresywna przy ich podawaniu.Jak pozniej sie dowiedzialam od innego lakarza nie z tej kliniki nic dziwnego, bo takie zastrzyki podaje sie jedynie domiesniowo, sa bardzo bolesne, a ona dostawala je zazwyczaj w kark, razy zdarzylo sie to nawet bez dezynfekcji)Walczylismy miesiac, w blednym mysleniu, ze jest to "nietypowa zmiana na plucach, badz przepuklina" stwierdzona tylko po zdjeciu rtg i silnej leukocytozie. Pytalam sie, przeciez sunia miala guzy rok temu, czy to nie przerzut? "Nie...na zdjeciu nic chyba nie widac, oprocz jakiejs dziwnej duzej zmiany. Nie ma sensu robic innych badan." dostawala przez prawie 3 tyg codziennie dwa zastrzyki antybiotyku przeciwzapalnego, wkoncu powiedzialam dosc, to nic nie pomaga a ona sie meczy.Chcialam operacji,ktorej wczesniej mi odmowiono, bo"operacji na klatke piersiowa sie nie wykonuje". Jednak jakims cudem po dwoch tygodniach ja wykonali, tyle ze podaczas operacji, zadzwonili do nas"przykro nam, postawilismy bledna diagnoze, pies ma nowotwor tak duzy, ze nie da sie go usunac" Ostatnie dni bardzo ciezko oddychala, nie jadla, nie pila. W ciagu 3 dni schudla 3 kg.Jedyne co moglismy zrobic to jej ulzyc w cierpieniach...... Szkoda tylko, ze przez takie "niedopatrzenia" lekko mowiac, musiala psinka zaplacic zyciem:-( Sama do siebie tez mam ogromny zal, ze tak latwo im wierzylam i to ja powinnam pojsc z nia do innego weta, moglam zrobic cokolwiek, a moze by byla jeszcze ze mna :-(ale teraz juz nic nie zwroci jej zycia, wiec moge tylko sama uwazac i przestrzegac innych.:-( -
Masza4, co ze sterylka sunki??
-
Co ze sterylka suni??
-
Lublin:Sonia ONka - zza TM...:(
mandragora33 replied to kotita's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze, ze sunia zmienila weterynarza. Szpital w ktorym na poczatku przebywala Sonia omijam teraz szerokim lukiem. Przez nieodpowiednia opieke(czesto bylam przyjmowana na innej karcie, nie swojej, przez co psina dostawala inne leki, nieodpowiednie do jej wieku)zła diagnoze lekarzy(stwierdzenie ze nie ma guzow tylko na podstawie zdjecia rtg, mimo ze rok wczesniej miala operacje wycinania prawdopodobnie nowotwotru lagodnego) i nieprawidlowe leczenie(m.in podawanie zlych zastrzykow, bardzo bolesnych, w nieodpowiednie miejsca), mimo nawet moich sugestii, moj pies po miesiacu stracil zycie. Bo niestety bylo za pozno na pomoc. A prawdopodobnie mozna bylo ja uratowac, gdyby tylko operacja zostala przeprowadzona wczesniej. O innych niedociagnieciach juz nie bede wspominac. Moze nie powinnam tego wszystkiego pisac, ale chcialam wszystkich troche ostrzec, zeby uwazali na swoich pupili i nie dokonca wierzyli slepo weterynarzom. Psinka 3maj sie:p -
No to widze ze sie troche cos rozkrecilo. Ja tez uwazam, ze jesli im zalezy, to poczekaja jeden, dwa dni. Jesli nie maja nic do ukrycia to sami powinni zrozumiec, ze to dla dobra psiakow. Widze, ze ta pani od e-maila moze okazac sie dobrym domkiem. :p Jesli wszystko pojdzie ok, to tylko mamusia zostanie jeszcze do adopcji. I mam nadzieje,ze wszystko skonczy sie pomyslnie :p
-
Oby to byla ta wlasciwa osoba, a nie pisala o ktorego szczeniaczka jej chodzi??....a co z ta osoba o której mowila Zaginiona_Sara?? Wiecie, tak pomyslalam, ze jak evl kupi szeleczki, ja moge mala smyczke kupic tak do kompletu, miseczki tez kupie to moze bysmy pozniej w ogloszeniu napisali, ze psinka z wyprawka?? :lol:
-
:multi: mam nadzieje, ze to odpowiedni domek. Jak tak to bede sie baardzo cieszyla, ze jedna psinka znajdzie rodzinke :p
-
Tzn jak bedzie u mnie Ninka to jej probie zdjecia, nie Zaginionej_Sarze:evil_lol:
-
Sobota popoludniu mi tak srednio pasuje ;/ najlepiej rano albo do godz 14.00. W piatek tak jak juz pisalam, po 18.00 choc i tak najlepiej to w sobote. Adres wyslalam na pw do zaginionej_sary. Jak bedzie u mnie, porobie jej troche zdjec, wklei sie je do ogloszenia. Zawsze to cos wiecej, ze sunia juz przybywala w domku. Zdarzysz z odrobaczaniem Zaginona_Sara? To super ze ktos juz sie pytal :multi: mam nadzieje, ze sunki beda mialy domek :p
-
Yyyyyy co sie stalo????