Jump to content
Dogomania

mandragora33

Members
  • Posts

    62
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mandragora33

  1. Niestety nie sa to moje rejony wiec czesto tam nie bywam. Powiadomilam wszystkich mi znajomych psiarzy mieszkajacych w tamtych okolicach ale malego nikt nie widzial do tej pory. Szczeniak moze byc teraz wszedzie, mogl rowniez przeniesc sie w inne miejsce. Przeglądałam też ogłoszenia ale nie znalazłam żadnej dotyczącej cocker spaniela. Mam nadzieje, że juz go ktoś złapał i sie nim zaopiekował ale nadal badzcie czujni na spacerach.
  2. Doszła do mnie taka informacja : "UWAGA!!!! Jeśli ktoś zgubił małego Cocker spanielka (rudawy) ,lub zna kogoś kto takiego zgubił, to malec pałęta się po wąwozie przy Media Markt. Piesek boi sie obcych ludzi,nie chce do nikogo podejść. Szczeniak jest tam już conajmniej 2 dni ,był widziany jak biegł od strony os.Słowackiego. Głównie kręci się przy wąwozie, a także w okolicy osiedla Konopnickiej." Podobno ma obroze, podchodzi do psów jednak ucieka od ludzi nawet gdy mają w ręku jedzenie. Próbowano go złapać ale bez skutku. Osobiscie psiaka nie widziałam, chociaż zrobilam dzisiaj maly spacer tymi okolicami. Schronisko powiadomione, narazie nikt go nie szukał. Możliwe,że ktoś jest na tyle mądry,że wypuszcza malca by sam sobie pobiegał jednak istnieje możliwosc ze jednak ktoś go porzucił. Także psiarze z tamtych okolic zwróccie uwage na małego spanielka.
  3. Ja jestem:eviltong:
  4. Nela we wtorek miala operacje. Wszystko bylo ok, powoli zaczyna juz normalnie chodzic mimo szwow, nie kuleje, czasem tylko skacze na trzech lapkach ale to normalne po uplywie tak krotkiego czasu. Miala tez wyczyzczone zabki i wyciety maly guzek na pyszczu obok noska. Wszystko ladnie sie goi. Szwy zdejmujemy w srode :p
  5. Wreszcie jestem........musiałam kupic nowy zasilacz do laptopa. A Nela(przechrzcilismy ja jakis czas temu, Nina zle nam nie kojarzyla:evil_lol:) ma na swoim koncie wiecej grzeszkow, np. przegryziona ładowarka do tel, do komp, obgryzione ksiazki, poduszki. Heh...łobuziak sie z niej zrobil. Wszystko co lezy na łozku( i o dziwo tylko na nim) zostaje przez nia pogryzione :mad: wiec mam dzieki nij porzadek :eviltong: Nela niestety bedzie musiała miec opreacje:-( W pon rozmawiałam z wetem. Ma wypadajaca rzepke kolanowa i wet zalecił zabieg, bo z czasem moze byc gorzej. Przy okazji usunie jej kamien nazebny. Mysle ze bedzie to w przyszlym tyg wiec napewno Wam napisze. Kluska sie z niej robi niestety, wiec musze bardzo uwazac na jej diete. Zdjecia mam;) OTO NELA [url=http://img8.imageshack.us/my.php?image=cimg01691hv8.jpg][img=http://img8.imageshack.us/img8/8246/cimg01691hv8.th.jpg][/url] [url=http://img8.imageshack.us/my.php?image=cimg01811un8.jpg][img=http://img8.imageshack.us/img8/8017/cimg01811un8.th.jpg][/url] [url=http://img8.imageshack.us/my.php?image=cimg01881yc1.jpg][img=http://img8.imageshack.us/img8/1285/cimg01881yc1.th.jpg][/url] Chyba mnie lubi :oops: [url=http://img8.imageshack.us/my.php?image=cimg03073ub9.jpg][img=http://img8.imageshack.us/img8/1754/cimg03073ub9.th.jpg][/url] [url=http://img8.imageshack.us/my.php?image=cimg01083kr8.jpg][img=http://img8.imageshack.us/img8/2940/cimg01083kr8.th.jpg][/url] [url=http://img8.imageshack.us/my.php?image=cimg01622xi0.jpg][img=http://img8.imageshack.us/img8/1139/cimg01622xi0.th.jpg][/url] Tą poze lubi chyba najbardziej :p [url=http://img8.imageshack.us/my.php?image=cimg01652fz7.jpg][img=http://img8.imageshack.us/img8/6654/cimg01652fz7.th.jpg][/url] Ojj Przepraszam ze tak duzo...ale nie wiedzialam ktore wybrac :lol:
  6. Mowilam o pomocy finansowej wiec jestem;) Czy mozna adres konta na pw??postaram sie jutro badz pojutrze przelac pieniadze na pomoc dla Nelki. Nie beda zbyt wielkie bo ostanio bardzo duzo mialam duzych wydatkow ale zawsze to napewno jakas pomoc. Jak tam Nelunia?
  7. Kurcze...wiecie, ze ja dopiero teraz niektore posty od Was widze?? Wczesniej ich nie widzialam. Dlatego nic nie pisalam:roll: Jejku...ale jesli domek wypali to bede taka :multi::multi::multi: Czekam z niecierpliwoscia na wieści :p
  8. Co tam u Nelki? ktos ja odwiedza? :-(
  9. yyy mam pytanko.....widac bannerek Neli u mnie? heh..bo ja nie widze, ale prawidlowo wyswietla mi w edycji sygnatury obrazek:roll:
  10. Moze napisze w tematach DT ze potrzebujemy dla Neli? Bo jakiego domku potrzebowalaby? Moze byc na dworze w budce? Czy koniecznie w mieszkaniu? Jesli znalazlby sie DT wtedy szukalibysmy transportu.
  11. :-(:-( to nie wiem jak mozna jej pomoc. Ogłoszeń nie umiem robic..a DT gdzies dalej? jak narazie w tym temacie jestem zielona ale widzialam ogloszenia na dogo o DT. Tylko to tez...transport. Ale podobno dla dogomaniakow odleglosc to nie problem:evil_lol:
  12. Oj nie wiem, ja mam kota, krolika i psinke w domu. Tez z dogo:evil_lol: Wiec wiadomo, ze reakcja Nelki moglaby byc rozna. A jakby sie okazalo ze nie toleruje ktoregos to bylby problem, bo do "domu" a raczej schronu daleko. Ale bede sledziła losy Nelki. Troche mi bliska, bo taka podobna do mojej Kochanej poprzedniej:-( czy nie ma kogos blizej , kto dalby szanse suni? A ja wiem, ze takie pieski odwdzieczaja sie za opieke. Wiadomo, ze na poczatku byloby ciezko, bo psinka musialaby sie zaaklimatyzowac, ale po swojej obecnej widze, ze lepszego psa od psa uratowanego, wzietego ze schornu nie ma. Czy mozna cos zrobic dla suni? moze jakis platny DT? ja moge pomoc finansowo.
  13. Psinka w Elblągu jest?? Jejku jaka ona sliczna...dziwne ze jeszcze w schronie :-( jest bardzo podobna do mojego poprzedniego psa. Szkoda ze tak daleko. Przydałby sie jej chociaz DT, zeby nauczyla sie zyc w domu. To zwiekszyloby jej szanse. Biedna Nelka...:-(
  14. Masza-nie ma sprawy. Mam je jeszcze. Tylko dla tego co bylo dla kota, dorobilam inne sznureczki. Moge Ci tez dac nowe ubranko,ktore jej kupilam. Na kiedy bedzie Ci potrzebne?
  15. Soema, jak z oddychaniem sunki? Mamusia tez ma problemy z tym. Wyglada to jakby nie mogla zlapac powietrza, jakby sie troche dusila. I trwa to zazwyczaj ok 1 minuty, ale dzisiaj bylo juz dluzej. Dlatego pojechalam z nia do weta (Dzieki Maszy:p ) i tam wedlug weta ma zwezenie tchawicy. I mogą byc dwa powody: Jedna, to stan zapalny, bo niunka ma powiekszone migdalki. Dostala na to antybiotyk, ktory ma zaczac dzialac po ok 3 dniach. I obowiazkowo OGRANICZYC RUCH. Druga opcja to po prostu wynik jej budowy i nie operuje sie tego, zwyczajnie sie z tym zyje. Moga to byc dosyc grozne wygladajace napady, nawet z jakas piana w pysku itp ale co najwazniejsze i co mnie bardzo uspokoilo, sunia nie moze przez to sie udusic. Byla jeszcze opcja, ze moze winne sa jakies robaki, ale z tego co mi mowil wet to raczej nie. Z przeswietleniem sie wstrzymamy. Poczekamy na rezultat antybiotykow. Jesli pomoga, to bedzie znaczylo, ze to stan zapalny i przejdzie jej to. Jesli nie to niestety sunka bedzie miala tak zawsze. Mozliwe Soema, ze i mala ma albo stan zapalny albo tak jest zbudowana. I teraz mam pytanko do Zaginionej_Sary: Czy Ninka miala jakies wczesniej problemy z oddychaniem? jakos sie krztusila lub cos podobnego? Mala dostala tez cos na pchelki, jest drugi raz odrobaczana bo niestety ma w kilku miejscach zaczerwieniona skore. I sie drapie. Mozliwe, ze to jakies paskudy i mimo kapieli nie zeszly z niej. Choc ja na niej nic nie widze. Wet tez nie, a moze to uczulenie? I co mnie zastanawia...czemu sunka podczas snu tak szybko oddycha? Juz wczesniej o tym pisalam.Poobserwowalam ja chwile i powiem Wam, ze nierytmicznie. Raz bardzo szybko, raz wolno. Dziwne...moze tak juz ma. Na szczescie z serduchem wszystko ok, z plucami tyz :multi:
  16. Moze chodz z nia w rozne miejsca...sunia tak samo miala, choc ona wstrzymywala w domu. Jedynie ma ulubione miejsce moj ulubiony zielony dywan w drugim pokoju. Tam zawsze najchetniej robi siusiu. Na podworku u mnie niegdy nie zrobi, chocbym godzine z nia chodzila. Musze troche dalej z nia przejsc, na trawke(o ile gdzies jeszcze jest), jakas ziemie. Do jakiegos parku. Wtedy po jakims czasie zrobi. Teraz juz zalapala chyba i robi w miare szybciutko. A stosowalas jakies gazety? na gazete w domu a pozniej z gazeta na trawke? Albo cos innego? choc swoja droga to krotko u Ciebie jest, wiec jeszcze nie wie o co chodzi pewnie.
  17. [quote name='Soema']Ale niepokoi mnie, że ona non stop leży taka smutna, albo próbuje spać.. [/QUOTE] Nie martw sie Soema, to stres, ona nigdy w domu nie przebywala. W dodatku jest osłabiona, ta choroba, nie zna nikogo. To dla niej szok. Musisz uzbroic sie w cieprliwosc, bo moze sie tak zachowywac przez najblizszy tydzien, dwa, trzy...ale stopniowo bedzie sie oswajala i dazyla do kontaktu z Toba. A jak na spacerkach? Pewnie jest pewniejsza?
  18. Ta agresja napewno minie, wystarczy troche milosci i opieki. Jej mama jest kochana i cudowna. Na początku tez sie bala, nawet najmniejszego klasniecia w rece, odbiegala szybko z jedzeniem gdzies indziej, chowala sie. Teraz sunka odwazniej przychodzi, wszystkiego sie uczy powoli, spi na lozku, chodzi przy nodze i bardzo sie pilnuje. Do psow nie jest agresywna, tym bardziej do kotow.Lubi dzieci. Mysle ze mala psinka tez taka bedzie. Wystarczy tylko troche uwagi, leczenia i tego, zeby byla zdrowa a napewno wyrosnie z niej piekna i kochana psinka. Szkoda, ze musialo ja to spotkac. Mamusi i siostrzyczce sie udalo, pozostala tylko ona :-(
  19. Ojoj....to bardzo niedobrze. Ninka nic nie ma, jest zdrowa, zadnej grzybicy czy innych chorob skory. A jak mala siostrzyczka Nancy? Tez ma te objawy? mogly sie zarazic po wyjezdzie mamy, badz wczesniej, tyle ze dorosla suka jest bardziej odporna i sie nie zarazila.
  20. Hehe jak widac, demoniczny kocur wcale taki demoniczny nie jest, i niektore osobniki toleruje. Owszem, obraznony i zazdrosny to jest ale jak psince cos jest to pierwszy leci zobaczyc co sie dzieje. Heh...widocznie chce byc twardym nie mietkim i chce zgrywac takiego nietkliwego :evil_lol: A pytala sie, pytala moja mama.Zaklinalam sie ze nie, i rzeczywisice, gdyby nie ten dlugi czas i przekonywania, przez pierwszy tydzien, poltora oddalabym ja do innego domku, jesli by sie znalazl. A teraz pogania mnie zebym sprawdzila co z sunka jest, bo sie martwi o nia. W moim przypadku to tylko chodzi o czasowa niechec do posiadania innego psa. Wiadomo, latwo nie jest zapomniec. Choc wszyscy mi mowili, zeby wziela innego psa, ze to mi pomoze, ja sie jakos wzbranialam. Dlatego zdecydowalam sie przynajmniej pomoc jakiemus, przynajmniej sunka jest po sterylce, miala szanse na dom. Ale pomaganie a posiadanie psa to co innego. Ale jak widac sunka mnie do siebie przekonuje, powoli zaczynam sie przyzwyczajac no i spedzamy ze soba duzo czasu. Taki...drugi kotek w domu. Bo nawet moj kot jest dwa razy wiekszy hehe
  21. No niestety, czasami sunka ma jakies dziwne napady dusznosci. Nie zdaza sie to czesto, ale jak wystapi to troche groznie wyglada. Boje sie zeby to nie bylo spowodowane tym zlamaniem i wole wszystko posprawdzac zeby sie wyjasnilo. A z ta decyzja baardzo dlugo sie wstrzymywalam. Przez wzglad jeszcze na mojego poprzedniego psa, za ktorym jeszcze bardzo tesknie, choc minelo troche czasu, nie chcialam myslec o posiadaniu jakiegokolwiek psa. Jednak kilka osob, w tym moj chlopak i moja mama ktora sie bardzo przyzwyczaila do niunki, polubila ja ogromnie i naprawde nie chce jej oddawac, przekonalo mnie i chcialabym zaadoptowac sunie. Rowniez to, ze psinka jest juz u mnie od kilku tyg i zdazyla nam zaufac i sie bardzo do nas przywiazac tez mialo na to wplyw. Mysle, ze trudno byloby znowu zmieniac jej miejsce, bo po tym jak widze kiedy sie cieszy jak przychodze, piszczy kiedy wychodze mysle ze mi zaufala i sie przywiazala do mnie. Z moimi zwierzakami dogaduje sie bardzo dobrze. Z kotem przyjaciolmi nie sa, ale nie bylo jeszcze nawet najmniejszej klotni i nawet leza obok siebie;) jest idealnym pieskiem do mieszkania, nie siusia(za wyjatkiem mojego ulubionego dywanu), co mnie bardzo zdziwilo jak na pieska, ktory wczesniej w domu nie mieszkal, jest bardzo posluszna, nie szczeka, bez konfliktu u innych psow. Jedynie...nienawidzi rowerow:evil_lol: jest tak malutka, ze mozna ja zabrac doslownie wszedzie. A i ludzie na ulicy zwracaja na nia uwage, idzie tak dumnie, z ogonkiem, i glowka w gorze, do przodu, lapkami szybko przebiera. Naprawde nawet smieszny widoczek. Ostanio jej zwyczajem jest budzenie mnie rano ok 7.00, jesli nie zdazylam jeszcze wstac. Wskakuje mi na lozko i lize mnie, zebym wreszcie sie podniosla. Kąpana byla juz. Teraz ma znacznie milsza siersc w dotyku. Mysle ze mimo moich poczatkowych oporow i czego nawet nie chcialam, polubilam to malenstwo i sie do niej przywiazalam. Nie sprawia klopotow a wnosi wiele dobrego.Jest bardzo radosna. Napewno w pewien sposob mi tez pomaga, nie narzuca sie z uczuciami, ale jest kiedy mi smutno. Mysle ze obie sobie pomoglysmy. Wiec jesli pozwolicie mi zatrzymac sunie to bardzo bysmy sie obie cieszyly :p Zapewne wiec, Zaginona_Sara bedzie chciala do mnie przyjechac i odwiedzic niunke. Moze na wizyte przedadopcyjna, hehe:cool3: Acha. I mam czyjas smyczke. Ja i tak nowa kupilam, bo ta troszke za dlugi miala ten...sznureczek ktory nie wchodzi do srodka. I sie mala plątala miedzy nim.
  22. Przepraszam za nieobecnosc, ale od piatku nie mialam neta:angryy: jakas usterka...i to akurat w czasie weekendu, kiedy nikogo nic nie obchodzi... Masza-nie dostalas mojego smsa? Pisalam Ci, ze szwy zdjete byly w sobote rano. (Co prawda raport mi nie doszedl zaden, ale u mnie czasem tak bywa, wiec wkoncu nie wiem, czy doszedl czy nie.)Ladnie sie goi. Mala ma tylko powiekszone migdalki, troche sie przeziebila prawdopodobnie. Wiec aspiryne jej daje. Wet kazal 1/8 tabletki wkladac do jakiegos przysmaku, nie podawac do picia bo sie zniecheci.. Dziwie sie, bo aspiryne zawsze sie rozpuszcza:roll: moge jej tak podawacw formie tabletki? Mialam psine wykapac, ale boje sie ze wzgledu na jej przeziebienie. Dziwie sie jak mogla sie rozchorowac, skoro zawsze jest w cieple. Moze na dworze albo dlatego ze trudno ja przekonac, zeby nie lezela przy drzwiach. Teraz juz ja stamtad zabieram i zamykam drzwi do pokoju. Niech P.Dagmara sie nie dziwi, psinka moze sie bac domku. Sunka tak samo, w domu jest troche bardziej osowiala, nie chce sie jeszcze przestawic. Natomiast na dworku to zupelnie inny pies. Biega, szaleje, z psami chce sie bawic. Naprawde az sie zdziwilam ile razy moze sie jeszcze przewrocic na sniegu;) O nia sie nie martwcie, zalatwiajcie domek szczeniaczkowi. Zostanie u mnie dopoki nie znajdzie domku. Wszyscy sie jakos do niej przyzwyczaili i ja polubili. Tylko martwi mnie to, ze widac ze bylaby szczesliwsza na dworze.
  23. Sunia moze u mnie dluzej zostac, nie ma problemu. Nie chcialabym ja spowrotem oddawac na wies, bo wiadomo, ze znowu powroca jej dawne nawyki. A z zaakceptowaniem mieszkania w domku jest narazie ciezko. Ninka najchetniej caly czas by spedzala na dworze, nie bardzo chce wracac do domu po spacerze. Jej ulubionym miejscem w domu jest podloga przed drzwiamy wyjsciowymi. Mysle ze to jest jeszcze wynikiem tego, ze ona nigdy nie mieszkala w normalnym domu. Zanim zje, patrzy i proboje, czy ktos jej za to nie zbije. Je ukradkiem albo zabiera jedzenie z miski do poslanka. Czasami przykro na to patrzec, wydaje mi sie ze to jest jeszcze lek po tym, jak byla bita i uciekala z jedzeniem. Jest spieta, gdy lezy obok, dopiero po pewnym czasie, z glaskaniem i lagodnym mowieniem nabiera pewnosci. Z wlasnej woli rzadko choc na szczescie coraz czesciej przychodzi do czlowieka. Na wolanie reaguje. Trzeba przy niej uwazac na gwaltowne ruchy, szeleszczace i straszne przedmioty. Ostatnio, gdy klasnelam, zupelnie nie do niej i nie w jej strone, uciekla z pokoju i jeszcze po drodze uderzyla sie o sciane:-( Przy suni nawet najmniejszy ostrzejszy czy gwaltowniejszy ruch sie liczy. Czas woli spedzac sama, ale to kwestia czasu, dluzszego czasu, kiedy bedzie mogla poczuc sie bardziej pewna i bezpieczna w domu. To dla niej cos nowego. W domu....siusia tylko i wylacznie na moj ulubiony zielony dywan:evil_lol: Nigdzie indziej, czasem jedynie z radosci potrafi popuscic gdy ktos przyjdzie znajomy. Tak to ladnie trzyma do momentu wyjscia na spacer. Na specerkach to zupelnie inna Ninka. Czasami biega, chce sie bawic. Musze jej po zdjeciu szwow wykombinowac mala towarzyszke do zabaw. Ma swoje zabawki ale nie interesuje sie nimi. Mysle ze jeszcze za wczesnie. Uwielbia lizac, szczegolnie po twarzy ale ja tego oduczam. Lize palce, a czesto nawet je leciutko przytrzymuje zabkami. To jednak nie jest objaw zadnej agresji, lecz uleglosci. Boi sie jeszcze czlowieka, choc poprawa jest, ale jedyne rozwiazanie to czas i duzo dobroci wobec niej. Nie uwazam, zeby zabieranie sunki na wies bylo dobrym pomyslem. Caly ten czas i przyzwyczajanie sie do czlowieka,do domku napewno wiele ja kosztuje, to szansa na to, ze lepiej bedzie sie zachowywac w nowym domku. Jesli wroci, powroca jej dawne zwyczaje, moze znow stracic zaufanie. Wkoncu nie wiemy kogo moze spotkac. W dodatku moment rozstania ze szczeniakami tez przezyla, jesli wroci, a po pewnym czasie maly znajdzie dom, jeszcze raz bedzie za nim tesknic. We wtorek nie moge, mam czas jedynie po 14.00 do 19.00. Mam na 7.30 :roll: A nie pasuje Ci ta sobota?
  24. O sunce napisze jutro. Zaginiona_Sara- jutro mam czas popoludniu ok 17.00-18.00. Wczesniej nie mam niestety.
  25. I znow kolejny pies odszedl za TM przez lekarzy z tej kliniki. Z tym trzeba cos zrobic, ludzie jezdza tam w nadzieji wyleczenia swoich pupili, ufaja lekarzom, bo przeciez ich celem jest ratowanie zycia zwierzetom. A co sie okazuje?? Ze przez setki niepotrzebnych badan, zle diagnozy, zwierzaki umieraja w meczarniach. Moj pies nawet glupie szczepienie przeciw wscieklizne mial zle podane, ze zla dawka. Tyle ze, ja o tym nic nie wiedzialam. Tak mi przykro,ze Sonia odeszla :-(:-(:-(:placz: sledzilam ten watek, wierzylam ze wyjdzie z tego:placz: Masza- czy mozna cos zrobic? Podac lekarzy do jakiejs izby lekarskiej? To juz nie pierwszy przypadek, a przeciez z powodu kaszlu powinni zamknac hotel.
×
×
  • Create New...