gorki330
Members-
Posts
332 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gorki330
-
Księżniczki już w DS! Wszystkim dziękujemy za pomoc! :)
gorki330 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Witam jestem na zaproszenie - jeżeli będziecie je sterylizowac to pomogę finansowo , ostatnio żadko bywam na Dogo więc proszę na pw. -
Ivor - znalazł odpowiedni DS, ma już swojego człowieka :)
gorki330 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zaproszenie poproszę o nr konta - dorzucę jednorazowo 20 zł . -
[quote name='Beatkaa']kochana,a mogłabys po prostu zrobić fotki i mi wysłać to ja wystawie bazarek? Bo duzo rzeczy,które nie schodzą na bazarku u mnie lezy bezużytecznie :([/QUOTE] Nie ma sprawy ale zrobie to pod koniec tygodnia , nie wiem w co ręce włożyć - mój kot ma chore nerki robie trzy razy dziennie kroplówki , dwa dni temu córka znalazła na środku ulicy mikro kota jest na butelce do jutra ma opiekę , potem nie wiem co z nim zrobić , za mały żeby zostawić w pracy a w domu mam inna biedę z wirusowką a dziś dla odmiany też moje dziecko zwineło psa z trasy po wypadku i teraz to już wogóle nie mam pomysłu gdzie go umieścić - dom wariatów :shake:
-
Dopiszę że na obydwu nogach są wyczuwalne zgrubienia po złamaniach , w Inowrocławiu Gwiazda - Zibi mała robiona morfologię ja zrobiłam jej biochemię -jest dobra . Blizna wydaje się stara, tak mi sie wydaje , jest jasna nie porośnięta włosem i duża - szeroka na 5 cm długa na 10 cm . Obecnie dostaje antybiotyk w związku z raną po sterylce , za 10 dni prześwietlenie i wtedy będzie więcej wiadimo co do skutków tego wypadku i możliwości dalszej pomocy .
-
Już jestem , Gwiazda całkowicie zadomowiona , kojec jej się podoba ,jedzenie smakuje a za biały ser odda życie , bryka jak mały konik ,cieszy się bardzo tylko nie wiem dlaczego :) , zaprasza do zabawy , robi nagłe zwroty i znów biega , napewno ją nic nie boli , żle stawia jedną z tylnich łap , tył napewno słaby ale ona jest bardzo ukontowana i może problem leży w kręgosłupie . Ucha nie dotykam w poniedziałek wizyta u weterynarza i zrobię wymaz wtedy napewno będzie wiadomo więcej co do jej dolega . Jest bardzo wyliniała i ma kiepską sierść , no i jest szczuplutka :( . Nie bardzo smakuje jej ten suchy pokarm ale skoro ma go jeść to bedę dodawać do niego trochę gotowanego jedzonka i po kłopocie. Dodam że babcia Stella zostawiła duży ślad w moim sercu to kochana , mądra starsza pani która nie zaznała w swoim życiu wiele dobrego ale mam nadzieję że pokazałam jej że człowiek to nie tylko kopniak i głód - bardzo mocno ją całuję w kochany mokry nochal .:placz:
-
Cieszę się że Wam się podoba jej obecny stan , ona zrobiła bardzo duże postępy i uważam że to nie moja zasługa tylko moich psiaków , one jej pokazały jak być znowu psem , a ja pewnie w jej mniemaniu jestem od dawania jedzenia i głaskania. Wczoraj smarowałam psiaki wanilią , pojawiły się meszki , Stella zniosła to dobrze choć i tak się na mnie obraziła , na szcęście złość jej szybko przechodzi .
-
Dziś Pani Stelmaszewska :) odwiedziła fryzjera , ful serwis , kąpanie , czesanie , masaż i odżywka . Ona prawdopodobnie była pierwszy raz kąpana , osiem razy piana i szorowanie , nie muszę pisać co z niej schodziło ale dodam że babcia zniosła to dzielnie i była bardzo grzeczna , teraz jest pachnąca i w końcu świeci jej się wlos , piękna jest jak lalunia - jutro porobię zdjęcia i pojadę na szczepienia .
-
Zamir ze smutną historią. Nieudana adopcja, znów na lodzie.
gorki330 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Zamir śpi w domu a w ciągu dnia jest na zewnątrz , co do suni to trzeba ustalić z Panią , ale myślę że podobnie jak Zamir . -
Zamir ze smutną historią. Nieudana adopcja, znów na lodzie.
gorki330 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cantadorra']Gorki, nie zalamuj się. Wiem, że ciebie to wszystko boli i niestety Zamir teraz bardzo źle się ma. Ale jeśli jest w dobrych rękach, to jest to wszystko do odkręcenia. Zobaczysz, będzie dobrze. Mam swietną weterynarz w Gdyni, mogę polecić. Będzie dobrze. Czy szukamy dla tej pani suni on?[/QUOTE] Tak szukamy onki , Pani jest miłośniczką tej razy . -
Witam , juz nadrabiam zaległości :) Stella jest płochliwa nie umie chodzić po kafeklach , łapy sie rozjeżdżają ,więc napewno nie była domowym psem , zachowuje czystość uwielbia małe psy , koty obojętnie ale tu bym nie ryzykowała , co do większych towarzyszy to nie wchodzi w konfilkty choć ostatnio pokazała pazurki i znalazła sobie kozła ofiarnego i w postaci młodszej suni i jak robią awanturę przy płocie to potrafi złapać ale tamta tak drze japę że Stella odpuszcza , kocha jedzenie gotowane ,biały serek , serniczek :) , lubi papki za względu na na starte zębiska , nie potrzebuje długich spacerów ,ma słabe łapy , najlepszy dom dla Stelli to dom z ogródkiem , ciepłe miejsce do spania ,towarzystwo innego psiaka , dużo spokoju i jedzenia.U weterynarza zachowuje sie wzorowo , panikuje jak robiłam jej zastrzyki lub czyściłam uszy , nie gryzie ale łapie za rękę. :) Poczytałam zaległe wpisy i muszę dodać że Stella tez nie należy do najgrubszych , dostaje jedzenie dwa razy dziennie i niewiele przybrała na wadze , jak pisałam wcześniej dostała zatrzyk na tasiemca i odrobaczyłam ją trzy razy .Mój weterynarz twierdzi że mało przybrała na wadze ponieważ najpierw musi odżywić mięsnie a potem dopiero dostanie tkanki tłuszczowej . Zdjęcia porobię jutro i wyślę do Martiki.
-
Zamir ze smutną historią. Nieudana adopcja, znów na lodzie.
gorki330 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Witam :( Kontak z domem Zamira straciłam w marcu , facet wyłączył telefon , poprosiłam o pomoc Ilon_n ale niestety próby skontaktowania sie z domem na miejscu czyli w Toruniu nic nie dały , i w pierwszy dzień świąt telefon od Agaty , zadzwoniła dziewczyna która studiuje w Toruniu i zabrała Zamira ze schroniska. Nie muszę pisać jak się czuję ja zawsze miałam pecha do ludzi :( , Zamir przebywa w Gdyni , mam kontakt z włascicielką , w tym tygodniu ma trafić do weterynarza na kompleksowe badania , nie je , jest karmiony z ręki , jest zalękniony , popuszcza w czasie spoczynku siku , Pani mieszka obok lasu i często chodzi z nim na spacery , nie oddala się od niej na krok. Dziewczyny nie mam pojęcia co ten pseudo człowiek zrobił z tym psem ale wiem napewno że cała moja praca nad zaufaniem Zamira w człowieka poszła z dymem . Boi się miski z jedzeniem , nie szczeka ,nie aportuje , czekam na wynik wizyty u weterynarza , martwie się że sika , jest chudy , ma kiepską sierść. Powiadomiłam Ilonę i sprawdziła w schronisku kiedy tam trafił , przyprowadziła go kobieta na początku kwietnia był w schronie 10 dni . Mam dokumenty adopcyjne i jest tam wyrażnie napisane że w razie rezygnacji pies trafia z powrotem do mnie , i najważniejsze wysłałam pieniądze na sterylizację z tytułam -na sterylizację Zamira , nie zrobił tego , zaniosę popiery do prawnika i założe sprawę o wyłudzenie i nie dotrzymanie umowy adopcyjnej . Nowa Pani Zamira miała wcześniej owczarka ,umarł w wieku 13 lat , nie ma zamiaru go oddać ,postanowiła leczyć pomimo wszystko co mu mu będzie , ma zamiar adoptować sukę owczarka do towarzystwa dla niego , warunek jest taki że ma być ostra i szczekać , nie ma tam innych zwierząt, psiak śpi w domu a wciągu dnia jest na zewnątrz , teren ogrodzony i Pani nie pracuje , zgodziła sie na udostępnienie telefonu . To tyle , jest mi z tym bardzo żle , a na domiar złego odszedł Nemo , owczarek kupiony za pól litra , zabił go kleszcz , paradoks jest w tym że pokonał paraliż zaczoł chodzić choć nikt nie dawał mu szansy , a tu klescz . :(:(:( -
Stella już po zdjęciu szwów , dostaje jeszcze leki ze względu na ucho , nie ma wycieku , juz nie boli tylko w okolicach bębenka jest zaczerwienione , dostała jeszcze zastrzyk na tasiemca - profilaktycznie ponieważ pomimo jej apetytu i ilosi jedzenia przybrała tylko 2 kg , przepraszam że tak ostatnio mało piszę ale dziś umarła moja przyjaciólka i muszę się pozbierać :(
-
Pieniążki dotarły , u Stelli wszystko w porządku , rozrabia jak zając w kapuście , znalazła sobie kozła ofiarnego i pokazuje pazurki ale pracujemy nad tym zachowaniem , apetyt oooogromny , humor doskonały , coś dziś zaczeła trzepać uchem sprawdzałam, niby nic sie nie dzieje , podrapała je w środku ale jest suche i czyste , pewnie coś się wykluwa - opanuję i zniszczę w zarodku :) . Podsumowując wszystko jest w porządku , w czwartek zdejmujemy szwy i Stelcia gotowa do ogłoszeń .