Jump to content
Dogomania

Monday

Members
  • Posts

    7730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monday

  1. [FONT=Tahoma]Uff...dzięki, że jesteście...[/FONT] [FONT=Tahoma]Najbardziej boję się spraw finansowych i tego, że zostanę ze wszystkim sama...ale mam nadzieję, że nie [/FONT] [FONT=Tahoma]Magda ze Słupicy nie może dojeżdżać do Anny...szukamy dalej. Lilith rozmawiała z jednym szkoleniowcem, 60zł kosztuje godzina z jej dojazdem. Chyba się zdecydujemy. Jak myślicie???[/FONT] [FONT=Tahoma]Chyba, że ktoś zna na tyle Magdę Wulkiewicz i mógłby z nią jeszcze porozmawiać? [/FONT] [FONT=Tahoma]Do tego chciałam powiedzieć wstępnie, że tyle ile będę mogła zajmować się Blanką to będę to robić. Rozmawiałam z Beatą i zgodziła się gdzieś od czerwca przejąć jej wszystkie sprawy...ja szykuję się na najgorsze W sierpniu przybędzie nam nowy członek rodziny i zupełnie nie wiem jak to wpłynie na wszystkie sprawy...[/FONT] [FONT=Tahoma]Ale mając potwierdzenie Beaty (ufam, że to była szczera odpowiedź, bo przemyśliwana przez dwa dni), że zajmie się sprawami Blanki, tzn adopcją, finansami i wszystkim co trzeba, to podejmujemy próby pomocy psu...bo gdyby nie chciała, to ja przecież nie mogłabym zostawić jej u Anny już teraz wiedząc, że mogę nie być w stanie zajmować się jej sprawami i zostawiając Annę samą, licząc przy tym, że ktoś poczuje się do przejęcia spraw.[/FONT] [FONT=Tahoma]Mam nadzieję, że nie będzie tak źle i chociaż używając internetu i telefonu będę mogła jakoś pomagać...ale boję się strasznie [/FONT] [FONT=Tahoma]Mam też nadzieję, że fund. viva jakoś nam pomoże...umieści chociaż na swojej stronie. [/FONT]
  2. boję się, że z motyką na słońce się porywamy, ale to co innego zrobić? przecież w schronie bidula to tylko straci...
  3. Założyłam takie wydarzenie na FB http://www.facebook.com/event.php?eid=185585571482010#!/event.php?eid=185585571482010 Ale nie wiem co dalej z nim zrobić. Jak ktoś ma większe pojęcie jak np. zapraszać ludzi spoza listy kontaktów to bardzo proszę o pomoc!!!!
  4. ogłoszenia na gumtree, szerloku, cafeanimal i kupiepsa robię co kilka dni....ale jak widać bez celu póki co :(
  5. Ale to od Anny zależy czy będzie w stanie z Blanką obchodzić się tak jak będzie to zalecone. Trzeba stanowczej osoby, która nie pozwoli sobie, żeby Blanka rządziła...i do tego te hocki z pokazaniem Blance, że może bez obaw zostać sama w domu. Poczekajmy aż Anna powie czy tak czy nie. Bo to nic na siłę... Paweł mówił, że Anna sobie poradzi, ale to sama musi zdecydować i jak nam napisze to zaczynamy działać. Sprawdzałam pogodę - koniec ciepłych nocy. Dziś 0, jutro -4 stopnie...trzeba coś ustalić!!!!! Gdyby Anna zgodziła się na Blankę + pracę z nią, to kolejny problem jest taki, że ja najwcześniej we wtorek mogę jechać ją zawieźć. Cały czas praca, a po południu coś umówione mam. Wcześniej trzeba zajechać z Blanką do zoologicznego i dobrać jej kaganiec PLASTIKOWY - tylko z miękkiego plastiku - firma dingo ma fajne kagańce. Nie bierzmy tej opaski materiałowej, bo w niej pies nie może sobie "ziać" ona po prostu blokuje otwieranie pyska...a plastikowy to i lekki i niebolący w razie udarzenia nim. Ja zwrócę koszt kagańca i paliwa jakby ktoś mógł wcześniej jechać!!!
  6. Ja już po rozmowie z Pawłem z vivy.... Sprawa wygląda tak: na lęk Blanki mogą się składać różne czynniki, a niszczenie - czyli ten tzw lęk jest najbardziej widoczny...więc trzeba wyeliminować pozostałe przyczyny. Po pierwsze pies ma być zmęczony, po drugie i chyba najbardziej trafne, to to, że ta histeria jak zostaje sama może nie wynikać z lęku przed zniknięciem człowieka, ale ze zwykłej tak to nazwę złości, oburzenia czy czegoś takiego, że jak to...człowiek miał czelność wyjść i ją zostawić!!!!!! W tej sytuacji pomóc ma również zwykłe szkolenie psa pod kątem posłuszeństwa. Faktycznie, Blanka jest dominantką...na smyczy ciągnie bardzo, nie przychodziła jak Anna ją wołała - to przy ostatniej ucieczce z Kaktusem, zawarczy jak ją się zgania z kanapy....u mnie jak weszła kiedyś na łóżko i Nuka chciała wejść to dość poważnie jej pokazała, że sobie tego nie życzy. Może faktycznie, od tego trzeba zacząć??? Później praca nad samym zostawaniem w domu jest już bardziej męcząca dla człowieka - polega to na tysiąckrotnym wychodzeniu z domu i wracaniu dosłownie po sekundzie, zanim pies w ogóle zareaguje na czyjeś wyjście. Pytałam jak przy tym towarzystwo innych psów - no to wygląda tak, że inne psy raczej pomogą niż zaszkodzą...po pierwsze psu raźniej, po drugie mogą skupić uwagę Blanki choć na chwilę jak człowiek zniknie. Najlepszy byłby DT domowy, gdzie ktoś będzie postępował według ustalonych reguł. W kojcu można też z psem pracować, ale to raczej próba wyeliminowania tych pozostałych czynników jak brak posłuszeństwa i zmęczenie psa. Do tego pytałam o ten kojec zewnętrzny - na pewno pomógłby przynajmniej na początku, dopóki pies nie nauczy się zostawać sam. Pytałam też o to, czy jak pies trafi już do domu docelowego to może mu się to wszystko cofnąć...no i oczywiście może, ale nie są to duże szanse przy właściwym wcześniejszym szkoleniu. Teraz tak - ten Paweł w okolicach południa Warszawy wziąłby 40zł za godzinę szkolenia. Ogólnie to raz - dwa razy w tygodniu takie spotkanie powinno się odbyć w zależności od psa oczywiście. Na temat Kozienic - bo powiedziałam, że moze tam Blanka trafić - powiedział, że to nie koniec świata i mógłby pojechać, ale już nie tak często....zawsze telefonicznie można coś też ustalić, doradzić. Ale o cenę nie spytałam już. Spodobało mi się to, że od samego początku sugestia była taka, że niszczenie w domu to moze nie być jedyny problem....i, że może trzeba w ogóle nad czym innym popracować. Ale to już musi sam behawiorysta ocenić co i jak z psem.... No i teraz pytanie, co robimy????
  7. wysłałam kasę dla Pysia z bazarków - 111zł red, w pierwszym poście to napisz ogólny stan konta Pysiowego..., żeby było wiadomo ile jest kasy... Za styczeń on miał opłacony hotel czy jak/.?
  8. no właśnie...jednorazowo to by się uzbierało ile trzeba... ale permanentnie to ciężko :(
  9. Wysłałam pieniądze z bazarku dla Pako i Astora - 100zł
  10. A jakby ktoś chciał przyjeżdżać...to i tak to co by zrobił szkoleniowiec to jedno, a mimo wszystko z Blanką musiałabyś Ty popracować :( Trzeba pomyśleć czy w ogóle to jest możliwe z Twojej strony, bo przecież trzeba coś zrobić...inaczej to Blanka może być u Ciebie dożywotnio bo jaki dom ją zechce :( Dziś wieczorem porozmawiam z Pawłem do którego SBD podała numer...zobaczymy jak on to widzi i będziemy wiedzieć jakie są szanse na poprawę stanu Blanki + ile to może kosztować wszystko razem.
  11. to chyba bedzie jedyne możliwe wyjście AnnaA, ale czy ty chcesz, żeby ktoś z Blanką u Ciebie pracował???? Fund. Viva moze tyle pomóc
  12. Dzis znów pisałam do różnych organizacji prozwierzęcych z prośbą o pomoc.... Nie wiem czy coś z teog będzie :(
  13. Zapraszam na bazarek dla Blanki....zaczynamy zbierać pieniądze, na co by nie było!!! http://www.dogomania.pl/threads/201906-Wino-Książki-i-Śpiew...(oraz-inne-rzeczy)-do-19.02-godz.20.00?p=16275814#post16275814 Trzeba podjąć decyzję, bo mrozy mają wrócić...a i Blanka biedactwo smutnieje w schronie :( Czekam na wieści od SBD ile kasy konkretnie potrzeba....
  14. /............????????????????????????????? czyli nie wybrał Igora?
  15. dobrze, że wszysko się udało!!!!
  16. no, zobaczymy co z tego wyniknie.... niebawem wystawię bazar z tych rzeczy co dałaś dla blanki
  17. Oby :) A jak myślisz, spodobał się???? Psiaki były wywalane w jedlni - siczkach...przynajmniej jeszcze jeden identyczny był wyrzucony... Pewnie to nieostatni miot onkowatych psów w tych okolicach :(
  18. ja rozmawiam z sbd z fund. viva - jako jedyni odpowiedzieli, że postarają się pomóc.... mają jakieś dt z behawiorystą...ale fundacja jedynie do karmy może się dołożyć... ale jeszcze nie wiem ile kasy w ogóle jest potrzeba....czekam na wiadomości
  19. No to pięknie :( Widziałam maluchy w schronie w sobotę.... 3 klaki w pokoju adopcyjnym stały. Jedna klatka 4 psy - dopiero co od matki odstawione....jak labradorki małe dwa czarne, dwa brązowe.... Anita, a nie przychodzi co na myśl nic Blanką???? Nikt nie chce jej pomóc...tzn żadna fundacja... :( Nie wiem jak z nią pracować....
  20. Póki co reklamuję małego ludziom, którzy szukają psa onkopodobnego, ale już się biorę za ogłaszanie. Napisałam, że możliwa pomoc w kastracji....w schronie chyba da się załatwić.
  21. [quote name='kasumi']miałam telefon w sprawie TOYI (już w DS), pan szuka owczarka (nie miniaturki) do 2 lat, mam jego maila. dom z ogrodem, do towarzystwa drugi owczarek (oczywiście zaznaczyłam, że suka po sterylce będzie). jak coś będziecie miały to proszę na PW[/QUOTE] no to ja jeszcze jednego psa podepne [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193842-2-miesięczny-szczeniak-znaleziony-na-przystanku-DOM-NA-JUŻ-Radom[/URL]!!!! Fotki aktualne na drugiej stronie.... To brat psiaka, którego znalazła moja siostrzenica...gosć wyrzucał szczeniaki w różnych miejscach :(
  22. Nie chcesz wiedzieć, a ja nie chcę o tym myśleć... Blanka stała się bojaźliwa do obcyhc, strasznie się denerwuje jak ktoś obcy podchodzi do krat - szczeka. Ale Magda W. powiedziała, że widać, że jest to ze strachu...taka forma ostrzeżenia, nie ma to nic wspólnego z agresywnością.
×
×
  • Create New...