Jump to content
Dogomania

Monday

Members
  • Posts

    7730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monday

  1. Nikt sie nawet nie interesuje losem Murzyna ? A ja wiem, że domek ma niedaleko Włocławka. Ma dom, podwórko i budę.....ale oczywiście buda, to tylko jak będzie chciał;) Na stałę mieszka w domu - nawet kanapę już zaliczył :) Trafił do bardzo wrażliwych ludzi, którzy mieli podobnego pieska. Ma być ich przyjacielem.... Myślę, że chłopak trafił bardzo dobrze. Za miesiąc GoniaP ma dostać jakieś info od Murzynkowego domu. Murzyn ma się nazywac chyba Max...mogłam pomylić imiona:oops:
  2. red, nie każde zwierzątko nie chce załatwiać się tam gdzie śpi i je...gdyby moja myszka też tak chciała wybrać sobie jeden kącik, a nie gdzie popadnie....:shake: ale to nieważne Dzisiaj jest sobota:cool3: A to znaczy, że Czaruś wyjeżdża i do schronu już nie wraca :multi: Czekamy na jakieś wieści
  3. [B]Bardzo proszę o wysłanie numeru konta do dogomaniaka "Radek".[/B] Zadeklarował 20zł/mc na Snoopiego :loveu: "Witam. Na razie mogę zadeklarować na stałe 20 złotych miesięcznie. Mam prośbę o numer konta. Pozdrawiam Radek"
  4. Jak wpłyną wszystkie deklaracje te jednorazowe i miesięczne i pieniążki bazarkowe, to powinno być 940 zł:multi: (pamiętajmy, że w tym jest 80zł od nany na kropelki dla Floyda) Powysyłałam PW i teraz idę spać... Floyd, śpij dobrze...już niedługo będziesz w schronie;)
  5. przeoczyłam deklarację baldek2:oops:,
  6. Jeżeli się nie pomyliłam, to na koncie Floyda jest już 450zł (deklaracji miesięcznych i wpłat jednorazowych), na miesiąc hoteliku już mamy:razz: Potwierdzam wtorek, aniu red będziesz w schronie we wtorek?
  7. Dziękujemy ogromnie zebrazebra
  8. Czy jakieś nowe deklaracje się zgłosiły??? Jak będzie z jego hotelikiem? Porozsyłałam wątek w wiele miejsc...nie wiem już co jeszcze:shake:
  9. [B]Bardzo proszę o plik do wydruku z ogłoszeniem Floyda...najlepiej format A4[/B] [B]podaję mail: [/B][EMAIL="wojcikmagda1@op.pl"][B]wojcikmagda1@op.pl[/B][/EMAIL]
  10. Z tego co było pisane to na hotel potrzeba 450zł/miesiąc. Dużo...robiłam gdzieś rozliczenie kto ile wpłacił i kto ma jeszcze przelać pieniądze. Ostatnia wpłata jaka doszła od a.piurek 30zł (14 września). Nie wiem czy w tej sytuacji wieźć go już ? Może wstrzymamy się do przyszłego weekendu i uzbieramy deklaracje?
  11. Brakuje nam 300 zł/miesięcznie :( Chyba nie ma co zawozić Floyda, jeżeli pieniądze nie będą zadeklarowane... Ja nie wiem...
  12. Selenga, czy coś ci wiadomo kiedy możesz jechać do elbląga? NIe masz z kim jechać, tak? Jak sprawa stoi? Bo już nie wiem:cool1: Ja cały czas o tym myślę...trzeba go zawieźć do Morii, tylko jak, jak on się boi?
  13. Lara, ja już się doczekać nie mogę:p
  14. Kaganiec plastikowy byłby najlepszy....moje zdanie...lekki, w zimie nie będzie zimny, a Czaruś będzie mógł ziać. Tylko naprawdę ciężko kupić kaganiec bez przymiarki:cool1:
  15. kotów wieźć nie będę :) Biedny Floyd cały dzień bez jedzenia :cool1: (ale nie zaszkodzi mu, wieczorkiem zje kolacyjkę - już w hoteliku:razz:) red, zadzwonię do ciebie pod koniec tygodnia i powiem kiedy i mniej więcej o której będę w schronie po Floyda. Musisz mi wszystko powiedzieć co i jak - no chyba, że chcesz być przy opuszczaniu schronu przez Floyda:razz: Ale ja się cieszę, że on stamtąd wyjdzie....
  16. Bardziej wtorek, Najbardziej martwi mnie ta choroba lokomocyjna Floyda :( Umęczy się psiak. Tak czy tak, lepiej będzie jechać po godzinach szczytu w tym wypadku. I tak nie mogę rano jechać. Dopiero ok 16 mogę, a pewnie wyjdzie później bo zanim pojadę po Floyda, zanim go zapakuję.... Red, jak to będzie wyglądało z wyciągnięciem Floyda ze schronu. Trzeba to wcześniej zgłosić, bo po południu będzie jeden pracownik...red napisz co i jak.
  17. [quote name='Lu_Gosiak']super wiesci:multi: Floyd moze za tydzien w wekend jechac do Megii:multi: [/quote] Lu_Gosiak...za tydzień w wekend, to znaczy np. 19 września? Ja nie dam rady w ten weekend. Na pewno odpada sobota i niedziela:shake: Red, pisałaś, że Floyd wymiotuje - jaka jest szansa, żeby dostał tabletki na chorobę lokomocyjną? Czy schron takie ma? ew. awiomarin (odpowiednia dawka), bo psiak w samochodzie się umęczy. Jemu nie trzeba żadnego kagańca na pychol zakładać? Chyba jest spokojny....
  18. [U]deklaracje jednorazowe:[/U] bico - 50zł (wpłacone) Lu_Gosiak - 50zł (wpłacone) baldek2 - 100zł (wpłacone) anett - 50zł (wpłacone) NONA(na krople) - 80zł (wpłacone) wpłata anonimowa - 300zł (jeszcze nie wpłynęła) [B]wpłaty jednorazowe[/B] (jak wszystkie wpłyną) = [B]630 zł[/B] [U]deklaracje miesięczne:[/U] malibo57 - 50zł (wpłacone) Beata M - 30zł (wpłacone) Ukryty Smok - 30zł (jeszcze nie wpłynęła) a.piurek - 30zł (wpłacone) wiq - 10zł (wpłacone) [B]deklaracje miesięczne [/B](jak wszystkie wpłyną) = [B]150zł[/B] [B][U]Brakuje nam jeszcze 300zł co miesiąc:-([/U][/B]
  19. A&S, jak tylko spotkam się z czasem, to porobię mu ogłoszenia na różnych stronkach - im więcej tym lepiej. A jak jego załatwianie się w domku? Nadal? A czy już zaczął sikać?
  20. Gdzieś to wyczytałam, że Śledzika (chyba tak się nazywa) masz w domku i więcej nie dasz rady - albo pokręciłam coś... Ale w tej opasce zamiast kagańca to psiak nie może ziać. A może plastikowy kaganiec... Moria, jakoś go wyciągniesz z samochodu...
  21. Miejsce po Murzynie u jamora emirowe :( Kiedy Floyd pojedzie do hotelu? Smutno mi i jestem wściekła po zdarzeniu z Czarusiem. A jak Z Floydem przy adopcji też będą problemy???? Z każdym psiakiem mogą być. Mój pomimo, że mam go jak był szczylkiem, to warczy na nas jak jesteśmy przy jego kojcu...ale każdy psiak ma jakieś "odchyłki", których my nie rozumiemy...
  22. Przepraszam, że jeszcze do tego wrócę...ale dopiero teraz dowiedziałam się dokładnie co się stało. Ja muszę napisać i swoje zdanie. Pani Monika nie ma racji co do tak surowej oceny ludzi zaangażowanych w adopcję Czarusia. Fakt, kontaktu z Czarusiem nikt z nas dużego nie miał. Ale każdy robi to co może. Ogłoszenia i zachęcanie innych dogomaniaków do wątku Czarusia też jest ważne i czasochłonne. Każdy ma swoją rodzinę, któej też trzeba poświęcić czas...nie można chodzić do każdego psa ze schronu i go oswajać. Podobno mieli państwo narady rodzinne, podobno rozmowa z psychologiem w schronie, podobno państwo podjęli odpowiedzialną decyzję. Pewnie ja naiwna nawet złego słowa o państwu bym nie powiedziała, ale po komentarzu pani Moniki, aż się zagotowałam:angryy: Nie spróbowali państwo nawet jednego dnia...rozumiem że problem z wyciągnięciem Czarusia z samochodu...ale trzeba było się postarać. Ludzie ten pies został skatowany do tego stopnia, że stracił wzrok, czego się spodziewacie? Że rzuci się wam na szyję???? On się boi. Trzeba było podpytać jakiegoś swojego psiego psychologa jakie problemy mogą być z takim psem. Trzeba było się lepiej przygotować !!!! A jeżeli państwu się nie udało, to trzeba było siedzieć cicho, a nie poniewierać nas takim tekstem jak pani napisała. Na pewno ludzie z dogo zrobili więcej dla Czarusia niż pani. Jak wyżej wspomniałam, nie miałabym żalu, bo każdy podejmuje niewłaściwe decyzje, ale na takie oskrżenia od pani Moniki nikt nie zasłużył !!!!!!!! To nie był niczyj pies, nikt za niego ręczyć nie mógł. Potrzeba cierpliwości do takich psiaków. Pani Monice radzę wziąć szczeniaka...nie bedzie problemów...chociaż to też nie jeste pewne, na pewno nie będzie problemó na początku z wprowadzeniem psa do domu, a później, jak z każdym psem, może być różnie. Szkoda mi tylko, że nie ma miejsca w hoteliku w domku. Może podpytać u Donki5, ona będzie chciała jeszcze jednego psiaka do domu. Dziewczyna chętna pomagać, ale niestety niedoświadczona. Nie wiem, porozmawiać z nią zawsze można. Mieszka blisko Białobrzegów, niedaleko. Ale ja tak tylko podsuwam myśl. Ale, jak pewnie każdy dałabym psa do jamora. Jakoś dałby sobie radę. A też jest niedaleko, tylko pewnie miejsca nie ma.
  23. Murzyn, który był u jamora ma dom:multi: Może miejsce po nim wolne:cool3:, choć nie sądzę, ale spytałam o to na wątku hotelu.
  24. Błagam o jakieś konkrety!!!!!! Żądam jakichś konkretów!!!!!!!!!! Gdzie pojechał, do kogo...:multi:śliczny Murzynek ma dom ????? Jamor, GoniaP, dlaczego nic nie napiszecie? Ja myślałam o tym psiaku codziennie. Cały czas pamiętam jak go wyciągałam w burzę z kwiatków i jaki był przerażony, jak prowadzony na smyczy szedł za mną z podkulonym ogonkiem, jak wszystko było mu obojętne i jak zmienił się u jamora nie do poznania. Ja chciałabym wiedzieć cokolwiek... Kto go adoptował? A gdzie? A jakie warunki będzie miał Murzyn? A czy zaiskrzyło między nowymi ludźmi i Murzynkiem? A czy nie bał się Murzyn wsiąść z nimi do samochodu? A czy inne psiaki jamorowe nie tęsknią za Murzynem? PISZCIE !!!!!
  25. wiq, wydaje mi się, że jamor ma kolejkę tam miał by dobrze...blisko, ale czy miejsce jest ???
×
×
  • Create New...