Jump to content
Dogomania

Monday

Members
  • Posts

    7730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monday

  1. No to podaję podsumowanie finansowe. Zostało zebrane 3261zł na Zośkę. Wydaliśmy 2930zł. Zostało 331zł. Jeżeli będzie już wiadomo komu przesłać pieniążki, to proszę o numer konta :)
  2. Finanse... Przelałam Beacie 80zł za resztę pobytu Zośki w hotelu i 50zł dla AnnyA za transport. Razem 130zł. Reszta zostaje....dla kogo? Komu przesłać? Komu zostawić?
  3. Ja już wróciłam do "forumowych" spraw i obowiązków. Teraz troszkę spokojniej... Nadal Bobik i Amelka u p. Ali? Któe maluchy potrzebują jeszcze jednej ogłaszającej je osoby? Te 3? Teraz jakoś narobiło mi się tych psów do ogłaszania...i jeszcze doszło 8 od tego pana z Radomia. TRAGEDIA !!!
  4. [quote name='red']Mamy bojowe zadanie - musimy podjechać do AnnyA i zrobić zdjęcia dzieciaczkom. Anna nie ma aparatu, chętnie pojadę z kimś, dziewczyny kto mógłby jechać z aparatem, to ważne, żeby zacząć je ogłaszać.[/QUOTE] BeataM w poniedziałek jedzie do Anny, obiecała zrobić fotki. Ja wczoraj padłam... Całą noc śniły mi się jakieś dziwne rzeczy, aż obudziłam się z przeczuciem, że szczeniaki, które pojechały do Anny są u mnie i muszę wstać, bo na pewno wszystko zasikane i kupy narobione - trzeba posprzątać :) Martwię się o te wczorajsze psy zawiezione do Omar..Ta mamusia to taka ufna pieszczocha....dla niej człowiek jest kimś najważniejszym. Tuli się do każdego, kto chce jej okazać odrobinę ciepła. To jeszcze taki młody piesek. Ciekawe jak noc przespała....i co z owczarkowatą? Malibo, napisz jak teraz to będzie wyglądało. Kto ma się opiekować tymi pieskami, tzn ogłoszenia, ewentualne adopcje...Czy my nadal będziemy te pieski "nadzorować"? Czy raczej wolisz, żeby tym wszystkim zajął się ktoś od ciebie? Ogromnie dziękujemy za miejsce tymczasowe dla tych pięknych młodych suczek... Czy Omar ma link do tego wątku? Wiecie, ta onkowata wygląda jak rasowy onek. Jest przecudna. Młoda, pełna energii, łagodna...tylko ma straszną chorobę lokomocyjna :( Umęczyła się w drodze :( Za to Mamusia szczyli to podróżowiczka pierwsza klasa. Byle by wtulać się w człowieka, to może jechać cały dzień i noc. Dla niej warunki domowe - pościelowe :) Innej opcji nie ma. Spokojnie do mieszkania się nadaje. Tylko musi znaleźć kogoś kto ją pokocha.
  5. Tula, myślę, że nie cędziemy robić zdjęć. Red będzie siedzieć z tym towarzystwem z tyłu - pewnie będzie zajęta czymś innym ;) Takie ładniejsze zdjęcia mam nadzieję, że Omar zrobi...jak Dorce pocykała trochę zdjęć, to od razu dziewczyna dom znalazła.
  6. AnnaA...trzymam kciuki, aby pieski się oswoiły...o, mogłabyś mieć często gości...to wtedy szczyle nie bałyby się tak :)
  7. Red, nie mamy jeszcze jednej osoby. Pojedziemy we dwie. Jakoś musimy sobie dac radę. Umów się z Dorotą na którą u tego pana mamy być. Chyba dobrze byłoby ok/przed 15. Może nawet o 14... Podjadę po ciebie, przygotuję koce dla psów. Weź reklamówki jednorazówki na jakieś wymiociny :) Mnie się skończyły... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Malibo daj mi dokładny adres gdzie mamy jechać. Ja idę już spać...
  8. tula chyba nie miała czasu powstawiać więcej zdjęć....albo reszta już się nie nadawała lub jest niepotrzebna :(
  9. Nie ma co go na siłę uszczęśliwiac spacerami...jak nie chce, to niech siedzi, śpi, wygrzewa się w słoneczku... A jak się ustosunkował do nowej ferajny?
  10. Odnośnie transportu tych 3 psiaków do Malibo - nie lepiej to zrobić jutro (oczywiście jak będzie Malibo pasowało) wieczorem? Psy może będą spokojniejsze w drodze... Cały czas się obawaiam, czy ten pan odda te dwa pozostałe psy....DORKA, bez kobitki chyba nie masz co się u niego pokazywać :)
  11. Psy już odebrała AnnaA...mam nadzieję, że szczęśliwie dojechała z nimi. Biedulki wystraszone strasznie...jeden rzygacz okropny. Szkoda ich mamusi. Taka chętna do człowieka, sama się prosi o głaskanie...sama podchodzi, cieszy się. Psy strasznie śmierdzące, niestety. W schronie w łazience zamknięte. Ta mamusia też :( Niestety suczka załatwia się tam gdzie stoi - dorosły psiaczek :( Co do sznaucerowatej, to ją widziałam. Leżała w budzie - wreszcie mogła się położyć, osłonięta od wiatru. Ta druga nie wyszła z pomieszczenia...one chyba razem są? Musimy szybko tą mamusię ich zabrać. Ślicznota, pieszczocha...najmniejszego problemu z nią nie będzie, jeżeli chodzi o kontakt z człowiekiem. Z innymi psami też chyba moze być. Taka ufna sunia. Malibo, od kiedy masz dla niej coś zarezerwowane?
  12. Kto robił puszkowi ogłoszenie na gumtree :) Puszek - to imię może zostać :)
  13. Zobaczymy jak ze schronu dzisiaj wyjdą. Red obiecała zadzwonić i poprosić o kolejną dawkę na odrobaczeni psów...i o jakąś karmę dla nich. Może się uda. Mam nadzieję, że maluchy do suchego się przyzwyczją. U tego pana tylko gotowane jadły.
  14. [B]Słuchajcie, maluchy nadwyrężą cierpliwość AnnyA - to na pewno, ale również jej budżet mocno szarpną.[/B] [B]Myślę w tym momencie o wyżywieniu tej gromady. Wspomóżmy AnnęA finansowo. Może ktoś ma na zbyciu trochę karmy dla szczeniąt? One chude bardzo...ale miały jedzenie. Pewnie pozarobaczane :([/B] [B]Musimy jakieś bazarki zrobić, aby z nich było na szczepienia i jedzenie. Czy ktoś nam w tym pomoże? Albo jeżeli któraś z dogomaniaczek mogłaby karmę podrzucić, kupić, wspomóc finansowo, też byłoby wspaniale.[/B]
  15. Póki co takie ogłoszenie... No i kontakt do red...bez jej wiedzy...przepraszam red, ale do kogoś musiałam podać. [U][COLOR=#810081][URL="http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Mlodziutka-sunia-miniaturka-Lesii-W0QQAdIdZ192963380"]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Mlodziutka-sunia-miniaturka-Lesii-W0QQAdIdZ192963380[/COLOR][/U][/URL][URL="http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=192963380&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ACTIVATEDMXAdIdMZ192963380MXGuidMZ127751c5-a360-a20b-26b5-2d25ffffed71&mpname=List-Ad&mpname=Conf-Ad-Total&mpuid=3200055%3B9131%3B192963380%3B32938619%3B%3B&secev=AQAAASdukcgAAM0AAAABACIxMjc3NTFjODVmMy5hMjBiMjZmLjJmMTIyLmZmZmZkYmRmAAAAAQAAAAALgGM0AKoNTxCLV2urhFrGva52EfjrCzAN&wmid=192963380"]&wmid=192963380[/URL] Zdjęcia nie są rewelacyjne, ale były robione w pomieszczeniu, które wygląda jak wygląda.
  16. malibo :) Zabierzecie sunie mamę? Ona w schronie, po to żeby sterylkę zrobić. Właśnie napisałam króciutki tekścik do ogłoszenia. Umieszczę ogłoszenie na gumtree...może ktoś się tak z marszu nią zainteresuje. Onkowata i ten puchatek zostali u tego pana. Trzeba będzie od niego psy zabrać - ale to już Dorota musi podziałać...za psy obiecała mu kobitkę przyprowadzić :) Dzisiaj AnnaA zabiera maluchy.
  17. [quote name='Szarotka']Moze on cos nie tak, moze troche chory??[/QUOTE] Nie wiem, nie osądzam...i jego szkoda. On w pewnym sensie jakoś kochał te psy. Teraz może mu być smutno, że został sam. Ale trudno, musi sobie poradzić. Nie jest w stanie być opiekunem dla psów. Nie może stworzyć im należytych warunków. Oby tylko jakichś innych psów nie zabrał, żeby zrekompensować sobie stratę tych. Wątek leci, a zdjeć jeszcze nie ma :) Ale tula ma z nimi dużo pracy. Ja cpykałam, po czym odwiozłam jej aparat... Red będzie musiał w pierwszym poście wypisać strony na których są zdjęcia. Mogła od razu rezerwować posty na opisy i zdjęcia :)
  18. Tak...zostały dwa pieski. Jedna sunia, jak onek, bardzo ładna-dostojna. I do tego bardzo chałaśliwa :) Szczeka, biega na tym łańcuchu, skacze....Ale jak sie do niej podchodzi, to bardzo pokorna...poddańczy charakter. A drugie cudo, które zostało, to taka kuleczka smutna. W tym psiaku nie ma radości...on siedzi i patrzy :( Niby, nie ma tak strasznie. Na pewno w schronie lepiej by nie miał. Bo też by siedział w zamknięciu...zjadłby, albo i nie...Tutaj zje - tyle że na łańcuchu. Dla mnie ten kudłatek najśliczniejszy. Znajdziemy mu dom. Niestety zdjęcia prawie w jednej pozycji ma, bo on tylko tak siedzi...i patrzy. Bardzo się ucieszył jak do niego podeszłam i pogłaskałam. Ale nie skakał z radości, tylko jego pyszczek się cieszył. On taki skromniutki, wdzięczny za każde przyjazne dla niego spojrzenie.
  19. Ale będzie roboty z ogłoszeniami...najpierw coś o tych psach trzeba napisać. Zdjęć trochę jest....tylko szczeniaki strasznie ciężko było uchwycić.
  20. AnnaA zabierze 4 szczeniaki. W schronie zostaną odrobaczone i odpchlone...dlatego do AnnyA pojadą jutro. Ich mama jest w schronie, poczeka tam na sterylkę. Może i jej jakiś DT się znajdzie. Dwa psy, które zostały - jak pisała DORKA, nie mają aż tak strasznej tragedii, trzeba im szukać DT/DS, ale mogą póki co doczekać u tego człowieka. Są na łańcuchach, ale mogą się na nich poruszać...jeść mają co. A co do ich "właściciela" nie oceniajmy pochopnie. On sam sobie nie umie normalnych warunków stworzyć...a co dopiero komuś innemu. Niestety psy przez niego cierpiały :( Mimo wszystko jemu było przykro, że te psy zabieraliśmy. Ja przynajmniej tak to odebrałam. Teraz czekamy na zdjęcia, które tula nam wklei. (A ja czytnik kart mam :), myślałam, że nie mam ) Red odpisałaś Malagos w sprawie DT? Jeden piesek - sunia młodziutka sznaucerowata jest. Bardzo ładna, kudłata...taka do kolana. Przemilna, śmiała w miarę do człowieka. Druga sunia też młodziutka ok roku. Niestety - dzika. Nie podejdzie do człowieka. Jak DORKA dawała im jeść, to sznaucerowata jadła, była bardzo śmiała...a tamta nawet nie podeszła do michy :( Może z nią być ciężko. Taka nieoswojona - ale młoda. Mama wszystkich szczyli przecudna. Miniaturka Owczarka szkockiego - krótkowłosego/ charta. Malutka...nie dużo większa niż jamnik. Największe jej dziecko jest jej wielkości. Sunia przemilna. Idzie do człowieka. Agresji zero. To już te jej szczylki bardziej zadziorne. Jedno jej dziecko istny sobowtór mamusi pod względem wyglądu, niestety zadziorny :) Szczekał cały czas...albo szczekała. Szczylki malutkie, chudziutkie, drobniutkie i ruchliwe.... Urodziły się w listopadzie.
  21. Muszę pożyczyć aparat, bo mój padł :( O 16 będę/powinnam już mieć samochód. Podjadę gdzie trzeba...zadzwoń i mi wszystko powiesz. 516 088 927.
  22. Czy psy temu komuś zostaną odebrane...nawet siłą? A jak wymóc, żeby nie znalazł nowych psów? Czy TOZ może mieć na to wpływ?
×
×
  • Create New...