Jump to content
Dogomania

Soema

Members
  • Posts

    15253
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Soema

  1. [quote name='moana']świetne są, rozrabiaki :)[/quote] Muszę pomyślec o kennel klatce :( ja nie wytrzymam tak długo. Mam kolejną wydrapaną/wylizaną dziurę.. Wyszłam do kuchni, śniadanie zrobić. Spały jak wychodziłam z pokoju. Widzę, że poprzednia jest większa i w kolejnym miejscu jest wydrapane. Mają 2 rodzaje uszu do gryzienia, misia, kostki, a pokój nadaje się do pomalowania :-( ja mam teraz młyn na uczelni, od cholery nauki, a z wykładów musiałam zrezygnować, bo boję się co zastanę.. :mad: Powiedzcie im żeby poszły do swoich domów :modla:
  2. Kometa może warto wkleić, może kogoś jakiś psiak urzeknie. :) chyba, że założysz nowy wątek...?
  3. [quote name='Basia1968']wczoraj zjadła z apetytkiem - aczkolwiek nie jest pazerna (jak była moja Lusia) a dzisiaj nic:-([/quote] A jak przespała noc? Może w końcu dostała coś porządnego do jedzenie i teraz mała rewolucja, przecież robali to ona musi mieć mnóstwo :shake:
  4. Basiu znając ten schron to nie były szczepione, a co do odrobaczenie też pewnie nie.. A wczoraj mała jadła> Może to stres.. sama nie wiem. Nancy na początku też nie jadła nic. Te za to wszystko, w każdych ilościach..
  5. Witamy Cioteczko :) widziałam jakiego rozbójnika masz :mad: też Cię dużo pracy czeka..
  6. To Basiu trzymamy kciuki :) jeśli trzeba będzie to go wezmę, ale ja dopiero 8-9 wracam. Wcześniej nie da rady, bo mam 2 sunie na DT co wszystko demolują, a telefony milczą...
  7. [quote name='Majaa']Dzięki Tymczasy napewno dla szczeiorków będą potrzebne ! Inaczej nie damy rady :-([/quote] Ja chwilowo odpadam, mam dwie 3-miesięczne sunie od ponad 2 tygodni, które demolują wszystko, a telefony milczą. W niedzielę do domu pojechała moja Nancy, po 4 miesiącach bycia u mnie.. Pomału zaczyna mnie ogarniać jakaś niemoc..:roll: bo wszędzie tyle bid, a warunków brak..
  8. [quote name='Majaa']Posty znów przeskakują, ale masz rację będzie coraz gorzej Znowu wiadomość o kolejnych 4! :placz:[/quote] Brak słów....:shake::-( nawet nie potrafię nic mądrego napisać.. Trzymajcie się dzielnie :oops:
  9. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/91/f8a12b0b5f6626fdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/90/74ff560c2b402494med.jpg[/IMG][/URL] To moje ulubione :loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/91/62c269a856bb0e79med.jpg[/IMG][/URL]
  10. Nic nie szkodzi, tylko zaczyna się zbliżać termin szczepień...:roll: zastój w tych adopcjach.. Faceci dzwonią, umawiają się, a potem nie przyjeżdżają :mad: Właśnie przed chwilą zobaczyłam, że mam dziury w koszuli nocnej :mad: ja już nie wiem, gdzie mam to wszystko chować :niewiem:
  11. [quote name='Majaa']No i dzisiaj kolejne szczeniory wyrzucone doszły do grona "do adopcji" :placz:[/quote] Teraz bedzie coraz gorzej...:-(:roll:
  12. Rzeczywiście umaszczenie wyjątkowe :loveu: teraz malutka będziesz miała jak w niebie :):)
  13. [quote name='idusiek']Gosia czy Merry? :evil_lol:[/quote] Obie :eviltong: ale... jakoś tak nie wypadało pisać, że Gosia też.. (TŻ czyta :-o)
  14. [quote name='warsawmoo']ktoś sie odezwał ... Może to TEN DOMEK ...... ale cichoooooo - nie zapeszać....[/quote] Oj... trzymammmm...
  15. [quote name='Torusia']A Tobie Soema to tylko współczuć,nie wiem co powiedzieć :shake:[/quote] Też mi słów brakuje :) nie wiem co bym zastała, jakbym poszła jeszcze na jedne zajęcia..:roll: ale ja tego nie rozumiem, bo one padały jak wychodziłam, na siedząco usypiały. Miały gryzaki, kości. Nie było mnie 2 godziny. Później jak wyszłam do sklepu, to nic nie zrobiły, a nie było mnie pół godziny.
  16. [quote name='Neigh'] To jest taka usługa Poczty Polskiej - dlatego czasem mamy ulotki w skrzynkach. Roznosicielom do skrzynek wkładać nie wolno. Mogą obok, na wycieraczkę itp. Listonosze mogą.Sprecyzowałam:-) [/quote] Nie mogą, ale wkładają :p podstępem, przypadkiem się wchodzi... oo i tak..
  17. [quote name='Basia1968'] Mój mąz jest po prostu nią oczarowany.[/quote] Po raz kolejny :diabloti: plan wypalił? A ja wróciłam.. i to co zastałam jest nie do opisania :roll: zanim włożyłam klucze do drzwi słyszałam spadającą szklankę.. To są koty, nie psy :angryy: pewnie Sigma. wszystkie meble ma porozstawiane po kątach, a ona i tak lata po wszystkim, fotel bardziej zniszczony, w ścianie większa dziura. Zaczęły obgryzać łóżko. Zrzuciły wszystko z biurka i szafki. Nie wiem jak one tam wchodzą :-o do tego zrobiły kooo, wlazły w to i cały pokój był obsmarowany...
  18. Ja mam sukę ON w domu, chora na nużycę, moja tymczasowiczka też była.. żadna nie miała takiego pyszczka, to wygląda okropnie, jak poparzenie albo coś.. choć może ona aż tak zabiedzona :roll: my w porę podjęliśmy leczenie. Jeśli to nużyca to leczenie będzie drogie, zresztą w jej przypadku każde będzie drogie. Jak można takie maleństwo zaniedbać i skazać na cierpienie?!:-(
  19. Żadnych telefonów?:roll:
  20. Ja to się boję, że to nie jest spowodowane jedną rzeczą...To maleństwo tak okropnie wygląda, aż mam ochotę jechać i ją przytulic...:-( jak jej pomóc..:roll: czekam z niecierpliwością na wyniki, jeśli to nużyca będzie wiadomo od razu, ale z takim przypadkiem się nie spotkałam, żeby tak psiak wyglądał..:placz:
  21. To nie jest takie proste roznosić ulotki.. roznosiłam we wrześniu. Po blokach. Powiedziane jest ma być "do skrzynek".. większość ludzi nie wpuszcza do bloków, wszędzie praktycznie domofony. Ja zawsze grzecznie prosiłam, nie kłamałam, bo niektórzy mówią "poczta" albo "zaproszenia". Na Hucie jedna moherowa babcia wyskoczyła na nas z psem (takim za kostki), podrapała i prawie przewróciła moją koleżankę, a potem wyciągnęła gaz i nas goniła.. Innym razem dziadek zwyzywał mnie przez domofon, a potem jak mi kto inny otworzył, zjechał windą i chciał mnie uderzyć.. :p JA sobie powiedziałam, nigdy więcej bo pracodawcy wymagają cudów, a jest ciężko jak nie wiem. Mi tylko chodzi o to żeby zrobili to ludzie sprawdzeni i pewni. A co do listonoszy nigdy nie widziałam ich z ulotkami.:oops:
  22. Co za akcja :lol: super, że mała co złe ma za sobą :)
  23. A może poprosić o pomoc ludzi z Krakowa? Zobaczyłybyśmy ile osób się zgłosi i gdzie mieszkają. Wtedy mielibyśmy taką wizję w które rejony Krakowa to "pójdzie".. byłoby taniej.. Ja roznosiłam ulotki, gazety widzę jak to w Krakowie robią. Zapłacicie a np. komuś nie będzie się chciało i zostawi kilkadziesiąt na skrzynkach na dole i ktoś je później sprzątnie, albo wylądują w koszu.. Ja mam w bloku 200 mieszkań, na każdym pietrze są skrzynki, nie wszystkim ulotkarzom chcę się chodzić tak, a my nie będziemy w stanie tego sprawdzić. A tak, jakby się zebrało do pomocy kilka osób z różnych dzielnic, to ewentualnie tylko tam gdzie by "nas" nie było, można kogoś zatrudnić.. Tak tylko sobie myślę :oops: nie ja za to płacę..
×
×
  • Create New...