radiesteta
Members-
Posts
197 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by radiesteta
-
Własnie wiele osób zajmuje się tym na zasadzie dorabiania sobie i nie ma żadnej firmy zarejestrowanej
-
Ciekawy pomysł.
-
A czy wyda mi go mój wet czy powiatowy?
-
Chce wyjechać na 2 dni do Czech z psem. To młody pies ma 10 miesięcy. Chip posiada, Sczepienie p/wściekliźnie też była kilka miesięcy temu szczepiona bo chodzimy na wystawy. Czy ono jest ważne ? Coś jeszcze potrzebuję ?
-
Chciałbym zapytać o wasze opinie co jest lepsze hotel dla psów czy petsitter? We wrześniu planuje wyjazd na kilka dni i niestety nie wchodzi w grę ani zabrać psa ani zostawić znajomym pod opieką. Ceny przynajmniej z tego co widzę są na zbliżonym poziomie i to i to około 40 zł dziennie + swoje jedzenie
-
Nadajnik GPS - czy ktoś używał u uciekającego psa?
radiesteta replied to zmierzchnica's topic in Sprzęt i akcesoria
Jakiś czas temu też o takim czymś myślałem jednak zrezygnowałem z 1 powodu. Te lokalizatory nie są odporne na wodę. Wysyłałem zapytanie do wszystkich których znalazłem i owszem na zachlapanie tak ale jak pies wejdzie np do jeziora lub rzeki to po urządzeniu co wydaje mi się głupie bo na takiej ucieczce różnie może być. -
Ta zabawka jest super. Ponad 10 dni i nadal w 100% cała. A sunia się nią bawi. jedyna wada to jej waga i wieczorami muszę zabierać bo uwielbia podrzucać i spuszczać na ziemie co przy wysokości pyska pond 0,6 m daje odgłosy i mogłoby być niezbyt dobrze przyjęte przez sąsiadów z dołu. Poza tym jest genialna i nie zużywa sie tak jak to drewno z postów powyżej. Polecam każdemu.
-
Chyba nie masz pojęcia o wystawach psów. Tam się nie spędza całych dni tylko godziny. W dodatku namiot lub przedsionek to tylko 1 z wielu rzeczy jakie się bierze. Nikt nie będzie niczego składać z rurek czy innych elementów. bo nie ma na to ani czasu ani ochoty.Są ważniejsze rzeczy niż zabawa ze stawianiem konstrukcji. Potrzebne konstrukcje samorozkładające się by jak najszybciej postawić go i umieścić w nim psa oraz resztę rzeczy. Wysokość takiego czegoś najlepiej nie mniej niż 150 cm by swobodnie w tym dało się wejść i siedzieć na krzesełku we 2 lub wiecej osób + pies oczywiście oraz przemieszczać nie na kuckach.
-
Jakich namiotów na wystawy używacie ? Widziałem na wystawie coś takiego https://www.decathlon.pl/przedsionek-base-seconds-xl-id_8208602.html ale trochę drogo te 700 zł. Chodzi o coś samorozkładajacego się.
-
Dokładnie też to tak odbieram. Każdy popełnia czasem błędy.
-
Proszę modów o zamknięcie tematu. Dziękuje wszystkim za wypowiedzi w temacie.
-
Co do panowania nad psem to się zgadza. Co do tego czy ma być kaganiec i smycz to temat który akurat niedawno badalem. Sprawa nie jest regulowana centralnie. To kwestia indywidualnych lokalnych przepisów miast /właściciela danego terenu itd. Pies też ma prawo a nawet powinien móc się wybiegać. To nie kot. I właśnie muszą być miejsca by im to umożliwić. Dzieci też robię szkody i też trzeba je nadzorować.
-
Dzięki za pocieszenie. Strat w ludziach nie ma. Jest strata mojego zaufania do psa i wiara w konieczność ciężkiej pracy z psem nad zmianą jej kilku zachowań.
-
Niestety chwilę po incydencie wsiadłem do samochodu i chyba jest ci ludzie zrobili mi zdjęcie. Nie myślałem że się do tego posuna. Generalnie faktycznie nie mają dowodu że cokolwiek się stało. Pies nie pogryzl nikogo bo zwyczajnie nie jest to w jej zwyczaju. Zgadza się wina była moja dlatego zaraz po incydencie chciałem przeprosić, niestety zostałem obrzucony stekiem wyzwiski najgorszych. Swoją drogą po tym incydencie pójdę chyba na szkolenie bo niestety wbrew obiegowym opinie ona nie odróżnia tych dobrych od tych trochę gorszych.
-
Mój pies był bez smyczy pobiegł do obcych i zaczął przyjaznie skakać. Jednak ludziom się to nie spodobało. Wywiązała się słowna utatczka. Nie pomogły moje przeprosiny. Możliwe że zgłoszą sprawę gdzieś. Jakie ewentualnie mogą być tego konsekwencje? Pies jest szczepiony. Mam też opłacony podatek. Nie zrobiła im żadnej krzywdy. To łagodna rasa choć nie taka mała.
-
Też nad tym myślę czy tak nie będzie. Jednak sos jest w plastikowych jakby miseczkach objętość kilka ml wiec może skojarzyć, że plastik jest baaaaardzo ostry, Myślę, też czy nie nasączyć tym sosem 1 ścierki. Podobnie jak Ty kilka postów wyżej nie kumam jak "warowanie przy stole/blacie podczas np. obiadu będzie miało przełożenie na ściąganie ścierek pod nieobecność domowników? " Nie mam problemów z jej aktywnością podczas posiłków. Wystarczy, że chrząknę a sunia niezwłocznie opuszcza pomieszczenie. Jej aktywność nie jest spowodowana głodem gdyż dostaje karmę wg przepisu producenta + czasem jajka, nabiał lub coś w tym stylu ekstra. I ona bierze gazety, reklamówki i inne rzeczy niejadalne rzeczy by gryźć mimo, że ma swoje zarówno gryzaki jak i szarpaki. .
-
Zgadzam się że pies to kalkulator samobiezny na 4 łapach. Niektóre rasy mniej a niektóre bardziej kalkulują co bardziej się opłaca posłuchać czy nie posłuchać. Trzeba doprowadzić by nagroda za posłuszeństwo była baaardzo opłacalna dla psa ale konsekwencje nieposluszenstwa baaardzo niemiłe. Myślę nad zakupem w kebabie do którego czasem chodzę małego pojemnika najostrzejszego sosu. Jest robiony z naturalnych składników i zostawić na blacie. Zciagnie przegryzie i może gdy ją trochę będzie piekło to się zorientuje że konsekwencje mogą być dotkliwe.
-
Warunkowanie zarówno pozytywne jak i negatywne jest ćwiczone praktycznie cały czas. Wiadomo że w zwrocie " Nie wolno" znacznie ma słowo nie a słowo wolno jest bardziej dla właściciela i pies reaguje na "nie". Nie wolno - zbierać jedzenia z ziemi, bo w domyśle można być za to opr od pana lub pociągnieta na kolczatce, nie wolno - szarpać, bo w domyśle kolczatka może się wbić w szyję. Ale warto przyjść do pana bo będzie pochwała lub smakołyki, warto wykonać inną komendę bo będzie pochwała chwila zabawy gryzienia lub inna nagroda.
-
Tylko pies nie zdejmuje niczego podczas obecności mnie w domu. I to nie dotyczy np jedzenia. pozostawionego na stole na czas gdy wychodzi się do WC lub innego pokoju tylko gazet, pudełek plastikowych i generalnie wszystkiego co leży na blacie kuchennym pod nieobecność w domu właściciela. W mojej obecności nie ruszy niczego. Nie pomaga że tuż przed wyjściem pokazuję jej na stół i mówię NIE WOLNO.
-
Są pewne rzeczy które na blatach mogą być, Zresztą psu nic do tego co jest na blatach. Ma swoje zabawki na ziemi, mimo to zdejmuje i zamienia w bezkształtną masę wszystko co na nich zostaje butelki plastikowe, ścierki do naczyń itp itd. Pytanie jak to zwalczyć. Nie umiem jej nakryć na gorącym uczynku, bo robi to pod moją nieobecność .
-
Landseer 9 miesięcy 70cm w kłębie a wiec spory zasięg na wysokość pod moją nieobecność w domu zabiera rzeczy ze stołu, oraz innych mebli w kuchni i gryzie. Zastanawiam się jak tego oduczyć? Nie wchodzi w grę tzw nie zostawianie niczego.
-
Odświeżam temat. Dostałem próbkę tej karmy i ok nie było kłopotu sunia landseer jadła.Jednak rachunek ekonomiczny wychodzi blado. Fetmin na którym jest od początku i który chętnie zjada i wg wetów rozwija się prawidłowo wychodzi kg ok 5,6 zł. A tak karma ponad 2x więcej. Nie chodzi, że żałuję psu ale ta karma jest chyba jednak za droga w stosunku do innych. Nie wiem czy jest 2x lepsza od Fetminów.
-
Szybki oddech to jeszcze nic. Są znacznie ciekawsze i śmieszniejsze zachowania.: Niektóre moje psy podczas snu cicho podszczekiwały, mlaskały językiem, przebierały łapami i wiele innych. Nic złego się psom nie dzieje. Można jedynie nieźle się ubawić obserwując takie zachowania. Sam czasem je prowokowałem podstawiając w pobliże nosa śpiącego psa pachnący smakołyk. Pies mlaskał wtedy. Oczywiście czasem się budził i wtedy ów smakołyk dostawał do zjedzenia. Traktuj to jako ciekawostkę i okazję by pośmiać się z psa - nic więcej.
-
Jeszcze nie ale zamówię. Wydaje się lepsza od tego korzenia który jak piszą niestety większość psów zużywa. Dzięki za informację.
-
O tym pierwszym słyszałem, ale chciałem zobaczyć czy ktoś wspomni bo nie wiem czy to nie czcze przechwałki. Inna sprawa, że tanie to to nie jest ale... mój pies już zużył kilka gryzaków za 30 zł z Tesco czyli dobrze ponad 120 zł . Ale jednak cena 170 zł za gryzak wydaje sie być nieco abstrakcyjna. O porożach nie słyszałem ale ...faktycznie powinien to być twardy materiał skoro służy rogowaciżnie do walk nawet z wilkami. Zatem chyba zrobię eksperyment z porożami na początek.