-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marysia55
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
marysia55 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Spajki chociaz bezpieczny pewnie by chciał juz do domku własnego z łożeczkiem i pierzynką. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']A mnie, a mnie..???:):):)(o kochanie pytam, nie o bicie;):D) Maryśśśśśśśśśśśśśśśśśśśs...nareszcie jestes:):) Wiesz,że na serio Ciebie brakowalo..???:o [B]Normalnie czuć było z daleka "marysiobrakiem"[/B]...;)Masz szczescie, ze nie znasz tego "aromatu";)[/QUOTE] Gonia, nocka późna a Ty mi kochana z takimi tekstami wyjeżdżasz. Przecież zamiast iść spać to pójdę w kącik sobie popłakać:loveu: I oczywiście też Cię koffam :loveu: -
[quote name='Aimez_moi']Acha......:) cos mi sie zdaje, ze KTOS tu jest pod urokiem malucha....:):)[/QUOTE] Trudno nie być pod urokiem Szczotka/Amorka:loveu:. Teraz ważna jest edycja ogłoszeń bez nich maluch nie pozna co to własny dom. Tak jak Arktyka pisała on się szybko przywiązuje ponieważ obce mu się poczucie 'własnego miejsca na ziemi' a tego potrzebuje każda żywa istota.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']asiorka?? kijem... ale za co??? :placz: i FFFFcale nie jestem lizusem :eviltong: ja po prostu cieM kofam baaardzo :loveu:[/QUOTE] ja tez Cie kofffam, ale skoro moja 'mamuśka' (licząc nasze lata świetle .. miała mnie jeszcze jako dziecko:evil_lol: ) podpowiedziała mi tę starą , sprawdzoną metodę ... to ją zastosuje ... chociażby dla 'zasady':diabloti: -
Noel - mimo wszystko z pod Szczęśliwej Gwiazdy
marysia55 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
tez mam ten wąteczek w swoich subskrypcjach :lol: trzymam go na pamiątkę :evil_lol: Jaka Noelka czujna, zwarta i gotowa :razz:. Uszyska nastawione na odbiór każdego wroga, który zechce zakłócić spokój Zeberce:evil_lol:. To sie nazywa aktywny system alarmowy w domu :diabloti:. Tylko pozazdrościć:p:p:p -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']Witaj Maryś. Nie udała mi się [B]wnuczka[/B]???:shake: Córeczko..:mad: stara metoda, wypróbuj:evil_lol:[/QUOTE] Ok Danusiu, jak tylko Asior stanie w moich drzwiach natychmiast łapię za :mad::mad:. Masz rację, stare sprawdzone metody sa najbardziej skuteczne :p [quote name='Temida']MARYSIA :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] łooo matko :crazyeye: Amando. Tyle miłości w jednym poście:lol:. Chyba jednak świadomie tu zaglądnęłam:lol: Tego trzeba mi było, chociaż ja również :loveu::loveu: -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
marysia55 replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='drmonka']no proszę czyli da się to zrobić wszystko, ja dzisiaj przeczytałam artykuł taki że mi się włos zjeżył na głowie o babce z Krakowa ( dodatek gazety wyborczej kraków ), [B]która wzięła chyba 6 psów do adopcji w ciagu paru lat i wszystkei w niewyjasnionych okolicznościach zostały pozbawione życia,[/B] boże drogi kto jej dawał te psy???? ona po prostu chodziła z nimi od razu je usypiać ale pytam się który weterynarz usypia zdrowego psa? o co tutaj chodzi? babka się ajkos mętnie tłumaczy ze jedne wpadł od razu pod auto, drugi zdechł podczas snuu , trzeci miał raka mózgu ?????? no pleaaaase!!!!!!!, pozostałe musiała uśpić. no to się przecież nie mieści w głowie!!!!!!!!!!!!!!!! ale dzięki bogu jest prowadzone śledztwo, mam andzieję ze chociaż grzywnę takiej osobie dadzą, piep....y potwór.[/QUOTE] nie tylko włos może się zjeżyć!!! ..... z tego co jest napisane w tym artykule to śledztwo jest prowadzone nie tylko w sprawie tej kobiety, ale również lecznicy, która usypiała zdrowe psy na życzenie właścicielki. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']piękne mamciu, piękne Ja też nie raz już się przekonałam, że na wiele osób można liczyć.. i to nawet na osoby które potencjalnie miały prawo mieć do mnie jakiś uraz czy niechęć ... Dobrze, ze wróciłaś.. Irenka się ucieszy :) [B]Dogo bez Ciebie nie jest takie samo [/B]:loveu:[/QUOTE] lizusek:eviltong: po kim Ty to masz ?? chyba nie po matce 'adopcyjnej':cool3: -
Witam Kamyczka i jego powiększający się fanklub :-) Cioteczka Agatka potwierdziła moje przypuszczenia odnośnie jej osoby, że lubi trudne wyzwania. I chwała jej za to. Powiększę skarbnicę Agatki o jeszcze jeden rym częstochowski: [I]Kamyku, Kamyku domków jest bez liku, ale my czekamy na ten jeden z wielu który cię przyjmie pod dach swój mówiąc tylko to słowo " tyś mój" tyś jest dla nas jeden, jedyny i my cię już nigdy nie zostawimy. Poznasz co to uczucie gorące oraz spacery z panem po łące. Poczujesz co to głaskanie po karku ręką i spanie z panem pod jedną kołderką[/I]
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Wróciłam z banicji, ale głowa dalej nisko spuszczona. Tak już w życiu bywa, że problemy i nieszczęścia lubią chodzić stadami. Widzę jednak, że tutaj mam dalej całą rzeszę przyjaciół. Dlatego dla Was i Patosku dla ciebie abyś wiedział co tak na prawdę liczy się w życiu dedykuje ten wiersz. [B]Człowiek naprawdę życzliwy - nie w chwale i brzęku mamony - poda swą rękę pomocną z kawałkiem ciepła na dłoni. Poda swe mocne ramię i plecy prostować pomoże, wesprze cię słowem i czynem, na nim polegać możesz. Kto szczęście z tobą podzieli i losu zawiłe koleje, tak w dobrej jak i złej dobie na pewno jest przyjacielem. [/B] [B]Nie szafuj więc słowem - przyjaźń, bo ono znaczy zbyt wiele, znajomych pełno dokoła, - nieliczni to przyjaciele.[/B] [COLOR="#800080"][B]Wy, to właśnie Ci 'nieliczni'[/B][/COLOR] -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
marysia55 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam Światka i jego fanklub. Nie było mnie na Dogo chyba z 2 tyg. Widzę, że mam dużo lektury do nadrobienia. Jednak chyba sobie 'odpuszczę' czytanie, ponieważ jeżeli wsteczne strony zawierają taką samą treść jak ostatnie posty to znaczy, że sprawa tkwi w tym samym miejscu kiedy ostatni raz tutaj byłam. Szkoda, na prawdę szkoda że granie na ludzkim emocjach przybiera taką formę, że potrzeba własnego masochizmu jest ważniejsza niż dobro starego, 'pokaleczonego przez życie' psa, że udowadnianie słuszności swoich racji jest wartością nadrzędną. Nie temu ma służyć ten portal. Własny autorytet na Dogo wypracowujemy sobie swoimi działaniem na rzecz psów, ale także swoimi postami. Uwierzcie mi, że życie samo w sobie niesie tyle prawdziwych problemów, że stwarzanie ich dla zaspokojenie własnego 'ego' jest nieprzyzwoite. -
[quote name='gonia66']Dziewczynki Kochane..a ja cichutko tylko przypomne , że czekam na decyzję;) No i oczywiscie na wyniki badań naszego Mietolińskiego, jak najbardziej też:):) chyba mi coś umknęło (ostatnio za rzadko wchodzę na dogo:oops:). Gonia z czym tak się cichutko przypominasz ?? na jaka decyzje czekasz ??
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Ja tez tam sie juz zameldowałam :-) -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Kto szalał, to szalał;). Ja grzecznie wróciłam na 22 do Marcepanka, dziewczyny zostały i nie miał kto pilnować towarzystwa:)[/QUOTE] oooo przepraszam :cool3:. Ja 'żem' najstarsza :cool1: i 'żem' pilnowała towarzystwo do końca ... do samego końca :diabloti: -
pozdrawiam Grafita :lol:i zakochane w nim cioteczki:lol:.Relacja fajnista, aż miło patrzeć:p:p
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka'] Śmiem twierdzić Marysiu, że jeżeli do tej pory Asiorek nie posprzątała, to musisz to zrobić sama :evil_lol: Dziękuję dziewczyny:loveu: za super imprezę!!! [B]Oby jak najszybciej trafiła się następna[/B].:evil_lol:[/QUOTE] żartowałam Irenko :-) posprzątała ... ale 'szkła' z suszarki nie pozbierała, ale to może i lepiej .... coś mi jeszcze z niego dzięki temu zostało:evil_lol:. Odnośnie imprezek to może jakiś grafik z ważnymi datami na dogo (urodziny, imieniny), bo mnie jakoś przychodzi na myśl impreza u Ciebie, ale jeśli dobrze pamiętam to to chyba dopiero październik, a do tego czasu uschniemy na amen :diabloti: [quote name='Isadora7']Coś mi ciasno się zrobiło i ciężko na grzbiecie:wink::wink::wink::wink:[/QUOTE]ale musisz przyznać, że to był słodki ciężar:mdrmed::mdrmed::mdrmed: [quote name='Freya73'][B]A jakas fotorelacja z imprezki jest?[/B] Posprzatac mieszkanie, hmmm .... co tam sie musialo dziac?!? [IMG]http://i891.photobucket.com/albums/ac119/Freya73/brzydal.gif[/IMG][/QUOTE] o co to to nie :nono::nono: jak w końcu Madziu wybierzesz się na taką imprezę do Krakowa (Isadora Ciebie złociutka też to dotyczy) to będziesz mogła sie przekonać w realu :lol: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Temida']To tak na szybko od Cioci Temidki. [video=youtube;7PD4dWsecLw]http://www.youtube.com/watch?v=7PD4dWsecLw[/video][/QUOTE] Trudno coś nowego i oryginalnego napisać tym bardziej jeśli po jego odsłuchaniu ma się mokre oczy. Po prostu : cudowny, ciepły, wzruszający film z przepięknym podkładem muzycznym. Patos zabieraj dupsko w końcu do własnego domu bo jeszcze parę takich filmów [B]Temidy[/B], a serce mi się rozleci. [quote name='Isadora7']Hallo balangowiczki wyłazić spod stołu[/QUOTE] [B]Isadora[/B], nie można kobieto wyłazić z pod czegoś pod czym się nie było. To my Ci wczoraj 'serce na tacy' podały. Nasz chóralny śpiew doleciał aż do Warszawy,m a Ty nam tu 'imputujesz' takie rzeczy. A odnośnie tej hurtowni kremów to pewnie [B]prawda jest[/B] bo niby skąd byś miała taką piękną cerę (patrz awatarek):eviltong: [B]Asiorek[/B], jak samopoczucie ?? :p:p kiedy przychodzisz sprzątać mieszkanie ?? :razz: -
Zapisuje sobie wątek białego weterana. Dobrze, że ma zapewniony DT. Całe życie w mieszkaniu, a starość w hospicjum o zaostrzonym rygorze. Skąd tylko droga w jedna stronę. Dla takich dziadków tą drogą jest kierunek gabinetu schroniskowego weterynarza. Będę śledziła jego losy i wierzę, że będzie miał tyle samo szczęścia w znalezieniu swojej ostatecznej przystani.