Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [QUOTE=makot'a;19814511] mój chłopak od kilku lat warzy swoje, domowe piwko ;) Robi różne rodzaje piwa, pychota. Po skosztowaniu takiego prawdziwego piwa, nie da się już wypić sikaczy pokroju "Lech" ;)[/QUOTE]kiedyś na targach w poznaniu oglądaliśmy sobie takie zestawy do robienia piwa-od jakichś proszków po kapsle, butelki i kapslownice :) pewnie to fajna zabawa warzyć sobie własne piwo :)
  2. justyna, jest w tej diecie masa przepisów na różne pyszności. mi brakuje tylko owoców, które niestety są zabronione. a to mój chlebuś prosto z pieca :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Wi0_yru6-3g/UHqzSQU8ltI/AAAAAAAAGnw/vIxHchZ2KjM/s720/IMG_7068.JPG[/IMG] dziś poszliśmy krok na przód. etnę wpuściłam do domu na smyczy i w kagańcu, gdy kociaki chodziły sobie w salonie. oczywiście zainteresowanie było ale wzięłam z kuchni talerz ze skórkami z kurczaka wędzonego i pieczonego i wciskałam jej po kawałeczku przez kaganiec do pyska, co skutecznie odwracało jej uwagę od kotów. koty wcale jej się nie bały, aż momentami za blisko podchodziły, bo salma weszła pod etnę(!!!) etna miała okazję obwąchać maluchy, trącić nosem. trzymałam salmę na kolanach jakieś 30cm od etny, którą w tym czasie karmiłam smakołykami. anis jest bardziej ruchliwy, ciągle coś robi, więc etna pod koniec straciła zainteresowanie jedzeniem i zaczęła nim się interesować i w tym momencie stwierdziłam, że na dzisiaj wystarczy i kociska poszły do łazienki a etnę rozebrałam z kagańca i obroży. myślę że poszło świetnie, chciałam zrobić fotę ale jakoś nie zaufałam mężowi na tyle, by w takiej chwili dać mu etnę by ją kontrolował(wolę sama trzymać ją na smyczy, by np nie przydusiła niespodziewanie któregoś z kotów, widzę w jaki sposób patrzy, czy się napina, czy "śledzi", mąż tego nie dostrzega) ;) jak będę miała czas jeszcze dziś to zaaranżujemy też taką sytuację z morrisem. teraz kociatki śpią w hamaczkach, niech odpoczną :) LENA CHODZI SAMA PO 5-8 KROKÓW!!! :multi:
  3. [quote name='Sybel']Paja, moja położna też radziła na brzuszku kłaść na troszkę. Chodzi o to, ze jak mała zacznie podnosić główkę, to może położyć się na nosku i nie mieć siły znowu odwrócić. To nie jest zabobon, tylko całkiem normalny fakt.[/QUOTE] dokładnie. wtedy nie oddycha tlenem lecz wydychanym przez siebie dwutlenkiem węgla, co prowadzi do zatrucia i dziecko może umrzeć podczas snu. małe dzieci do kilku miesięcy powinny spać na plecach lub na boku, bo mogą nie mieć tyle siły by obrócić główkę na bok gdy śpią.
  4. [quote name='Obama']No ,powiem Ci ,że w pracy widuję dziewczyny na dietach i raczej ich posiłki tak apetycznie nie wyglądają :P Np ostatnio była jakaś dieta gdzie przez tydzień pożerały kurczaka wysuszonego na wiór...i nic więcej.Koszmar :)[/QUOTE]to mają kiepską tą dietę. ja na mojej głodna nie chodzę i jem smacznie. minus jest taki, że muszę sobie gotować i piec. zazwyczaj jak położę dzieci spać, piekę sobie chlebek lub bułkę i jem gorącą na kolację i zostaje mi jeszcze na następny dzień połowa. dzisiaj właśnie robię ziołowy chlebek z suszoną cebulką, suszonymi pomidorami, pieczarkami, koperkiem i całą masą ziół. zjem go sobie z twarożkiem president z rzodkiewką i z kurczakiem wędzonym :) mój mąż za każdym razem gdy wyjmuję coś z pieca i daję mu spróbować mówi, że też przechodzi na dietę i mi podjada :mad::evil_lol:
  5. paja, ślicznotka z twojej małej. nie boisz się kłaść ją spać na brzuszku? poszukaj sobie w google "śmierć łóżeczkowa"....
  6. nie, no dobra, wycofuję się nieśmiało, bo jeszcze w poniedziałek kurier do nas zawita...:diabloti: ale i tak w jej furiowatość nie wierzę:loveu:
  7. [quote name='malawaszka']zapakować????? :multi: kotki lubi :)[/QUOTE] moje stado rozrosło się do rozmiarów jakich się nigdy nie spodziewała ale pomyślę... ;)
  8. ja ci malawaszko nie wierzę, no nie wierzę i już, że ta mała, słodka psinka którą brzydko nazwałaś furiatką, jest taka jak piszesz:shake:. toż to sama niewinność i nie wmówisz mi, że jest inaczej. pewnie nie chcesz jej oddać i specjalnie tak piszesz, by odstraszyć chętnych do adopcji:eviltong::eviltong: [url]http://img248.imageshack.us/img248/3511/dsc0263n.jpg[/url] przecież ten aniołeczek muchy by nie skrzywdził:loveu:
  9. [quote name='malawaszka']podziel się przepisemmmmmm :modla:[/QUOTE] dobra, dobra, nie będę egoistką sernik: 5 jaj (osobno białka ubijam) 0,5kg serka homogenizowany 0% tłuszczu, 0 cukru(chyba firma emilka, w netto kupuję) słodzik(sporo dodałam, myślę że minimum 20 w tabletkach, najpierw je rozgniotłam) aromat waniliowy żółtka miksuję dłuższą chwilę ze słodzikiem, dodaję serek homo, proszek do pieczenia, aromat, wszystko miksuję na gładką masę, na koniec mieszam delikatnie z białkami. wlewam do wysokiej foremki wyłożonej papierem, [B]piekę 1 godzinę i 40 minut w temp. 130st.[/B] po upieczeniu wystawiam na kratkę (taką od grilla z piekarnika) do ostygnięcia by spód odparował. krem: 2/3 szklanki mleka 0,5% 10 tabletek słodziku 1 łyżka kakao z obniżoną zawartością tłuszczu 3 łyżki odtłuszczonego mleka w proszku troche przyprawy do piernika 1 łyżka skrobi kukurydzianej mleko ze słodzikiem do mikrofali na niecałę 2 minuty, aż zaczyna się gotować, wtedy trzeba szybko wyjąć, dodaję resztę składników, mieszam, jak jest za gęste to dodaję jeszcze trochę mleka(robiłam na oko), jeszcze raz podgrzewam, jak zaczyna się podnosić w kubku to wyjmuję z mikrofali, mieszam by grudek było mniej(choć nie przeszkadzają!) i gotowe :)
  10. mmmmmmmm......właśnie poziom endorfin mi bardzo fajnie wzrósł :) jestem na diecie, na której można jeść takie pyszności (sernik i krem czekoladowy) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GhzLYusz5fY/UHm2AyHIRpI/AAAAAAAAGng/-ggC_h7JZU4/s720/IMG_7066.JPG[/IMG] wbrew pozorom nie jest to bomba kaloryczna! wręcz przeciwnie :) chyba będzie to mój ulubiony przepis na ciacho
  11. jakoś na początku tygodnia mogę do kasi podjechać jak wyzdrowieje, to porobię psiakom foty.
  12. [quote name='Pestkaa'][URL]https://lh6.googleusercontent.com/-J0f_UGwyLMs/UHgPnwmO36I/AAAAAAAAGiU/eiHbmhCGAq0/s512/IMG_6910.jpg[/URL] Kocham :loveu:[/QUOTE] :) [quote name='conceited']dawno nie zaglądałam, a teraz siedze wbita w krzesło z szoku... koty ?????????????????????????????????????????????????????????? ale jaja :) modle się, żeby im się nic nie stało w takim towarzystwie :oops: no i trzymam kciuki ! Salma przepiękna !!! ja też mam słabość to burasków mimo, że właśnie rude są w modzie. głaski dla kocurzastych futer :)[/QUOTE] jak coś by im się stało przez moje psy, to bym sobie nigdy nie wybaczyła, dlatego bardzo uważamy. drapak chyba im się spodobał bo od ponad godziny śpią wtulone w siebie:loveu: na jednym hamaczku, zamiast rozrabiać po całym domu, bo psy w ogrodzie. co chwilę tylko słychać mruczando :)
  13. [quote name='malawaszka']matko bosko koniec świata :lol:[/QUOTE] jakoś bałam się spróbować, takie są dziwne, małe i żółte...
  14. [quote name='bira']Lezy i marzy o kocie w potrawce ;-)[/QUOTE] a właśnie mówiłam karolowi, że chyba jutro pokażę psom w kagańcach i na smyczy koty chodzące po domu. zobaczymy jak nam pójdzie.
  15. [quote name='Migori']Aż taka wtajemniczona nie jestem. Powtarzam to, co powiedział mi ojciec na temat tych drzewek owocowych. Te jego cytryny, jak kwitną, pachną wprost obłędnie. W całym mieszkaniu unosi się boski zapach. Te mandarynki Twoje też ?[/QUOTE] nie wiem, chyba nie...nie pamiętam z resztą. ale pewnie nie, bo ja jestem wyczulona na zapachy i pewnie bym zapamiętała
  16. [quote name='Migori']Też mam takie. Ogromne jest. I nigdy nie będzie owocowało. Te wyhodowane z ziarenek nie dają owoców. Niestety.[/QUOTE] no właśnie chyba by musiały być zaszczepione.
  17. [quote name='magdabroy']Świetny mają ten drapak :) A Etna jaka wpatrzona w transporterek :D[/QUOTE]etna chyba nie do końca wierzy w to co widzi ;)
  18. my nie dawaliśmy do wąchania ciuszków i też nie było problemu :) myślę, że większość psów nie ma jakichś wielkich problemów z zaakceptowaniem dzidziusia, jeśli się psa nie odrzuca wtedy, nie zmienia się nastawienia do niego itp. faktycznie psy chyba czują że ktoś jest w 2-paku, bo moje pod koniec ciąży dały mi "chrzest bojowy" bym się mogła do siuśków przyzwyczaić...cała trójca zaczęła lać w domu! dobry miesiąc lały praktycznie dzień w dzień. poszłam do szpitala i...lanie się skończyło!
  19. jejku, jaki ptysiak był słodziasty jak był malutki! a jak twoje samopoczucie dziś? grzane piwo działa? :)
  20. [quote name='malawaszka']a smaczne??? :lol:[/QUOTE]nie wiem...wiszą na gałązce aż nie zaczynają gnić, potem spadają i je wywalam:evil_lol: [quote name='Migori']No u nas też zawsze psy, z kotem bliskiego kontaktu nie miałam.Zawsze uważałam, że to szalenie niezależne zwierzęta, a swojego "ludzia" traktują z góry - jak służącego. Jednak szalenie miło patrzeć na ich zabawy, to ciekawsze o serialu telewizyjnego :) Tak myślałam że to mandarynka. Ojciec ma cytrynę. Owocuje, ale jest jeszcze na tyle mała, że nie jest w stanie utrzymać owoców i zanim dojrzeją to opadają. A liście mogą opadać dlatego że stoi na ziemi/podłodze, od przewiewów.[/QUOTE] też tak myślałam zawsze o kotach i zawsze mówiłam, że bym nie zniosła jakby mi sierściuch po stole czy szafkach kuchennych łaził. pewnie będę je gonić ze stołów i szafek ale jakoś już tak inaczej do nich podchodzę. gdy na mój widok zaczynają mruczando, zanim je jeszcze pogłaskam to serce mi mięknie :) mandarynka miała mnóstwo kwiatów, potem zawiązały się owoce(chyba z 30!) ale co jakiś czas odpadały. 9 sztuk się uchowało na długo, wyrosły, nabrały kolorów. całe lato doniczka stała na dworze, na słońcu, więc może faktycznie od przeciągów liście zżółkły i gubi. ciekawa jestem czy jakoś się odnowi gdy zgubi wszystkie owoce. moja mama za to ma drzewko pomarańczy piękne i wielkie, które jako dziecko w podstawówce wyhodowałam z ziarenka! tyle, że chyba nigdy nie owocowało.
  21. [quote name='lula2010']malo tego ,ze wczoraj u nas lalo jak by sie chmura oberwala,to gdy w przerwie wyszlam z suniami na dworki, nagle przyszla ulewa....trwala moze z 5 min,ale nie mialam sie gdzie schowac i zmoklam do przyslowiowych gaci...spodnie,kurtka, buty do suszenia byly,z wlosow kapala mi woda....o suniach nie wspomne....:shake:....i jeszcze Beka pol nocy chodzila,byla nie spokojna ,wylizywala sie ,sapala wiecej niz zwykle i chciala spac w lozku ....wiec po przesiedzeniu przy niej czesci nocy zaladowalam ja do lozka ,w ktorym juz spala Lula z Panciem ,a sama poszlam pod koc do drugiego pokoju....przylozylam glowe do poduszki ....zrobila sie 4 rano...a ja nie moglam zasnac....gdy o 6.30 musialam wstac-myslalam ,ze umre....mam nadzieje ,ze Bece minely (mina)leki i juz bedzie normalnie ze spaniem....[/QUOTE] coś czuję, że się podziębiłyście na tym deszczu :shake:
  22. [quote name='justysiek']no wtedy to będą foty i filmiki!:)[/QUOTE]jasne, że będą :) [quote name='bira']Chyba nie Ty jedna ;-)[/QUOTE]:evil_lol: [quote name='magdyska25'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/--peOuiRuExE/UHgQPapWigI/AAAAAAAAGmc/qE4Eodbf6yc/s640/IMG_7041.jpg[/URL] chyba karate ćwiczył??? ;) a drapak pierwsza klasa! jakbym mogła się dowiedzieć, gdzie takie cudo dostałaś to bym może i po Tobie spapugowała.[/QUOTE]anis-ninja:diabloti: [url]http://allegro.pl/wezyr-drapak-domek-dla-kota-wielofunkcyjny-i2618758620.html[/url] [quote name='lula2010']gdzis Ty taki drapak znalazla?,bo z kim to chyba sie domyslam....;)[/QUOTE]donvitow to taki przyjaciel, na którego pomoc mogę liczyć zawsze :loveu: nawet przy wyborze drapaka ;) :evil_lol: [quote name='Migori']Przez Twoje zdjęcia chce mi się kota!. A ja kotów z zasady nie lubię, bo to koty, ale coraz bardziej zaczynają mi się podobać. [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-c-Olz1D50DE/UHgP6ELRx8I/AAAAAAAAGkM/0__FtvxyHNI/s640/IMG_6963.jpg[/URL] - co to za roślina, z tymi pomarańczowymi owocami. Ja dostałam mojego pierwszego storczyka, jakoś 2 tygodnie temu. Niby nic, a bardzo cieszy.[/QUOTE]hehe, kociaki są słodkie. ja kiedyś też nie byłam ich fanką, tzn nie znałam dobrze żadnego kota bo ani ja ani nikt z mojej rodziny kota nie miał....ale w tej dwójce się totalnie zakochałam i bardziej polubiłam koty-tak ogólnie :) a ta roślina to mandarynka. owocuje od maja chyba, gubi liście i nadal owocuje.
  23. gratulujęęęęęęęęęęęęęęęęęę!!!!!!!!!!!!!!!! oj to teraz podwójnie musisz dbać o siebie! generalnie w ciąży nie powinno być ani bóli ani plamień. nospa jest bezpieczna przy bólu podbrzusza(takiego jak podczas okresu). nie bierz ibupromu!!! paracetamol dozwolony.
  24. [quote name='justysiek']hej dziewczyny! dziś dowiedziałam się, że jestem w ciąży, na razie tylko na podstawie testu i sama nie mogę uwierzyć, że to prawda!:)[/QUOTE]o jaaaaaaaaa!!!!!! udało się:multi: gratuluję justynko!!! [quote name='Darianna']jak czytam o butlach to się cieszę, że karmię piersią :) To w porównaniu do butli bezobsługowe. No pomijając, że wymaga mojej obecności i nie można w to wrobić małżonka żeby przespać noc bez pobudek ;) Moja 6tygodniowa Tosia [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/img3536k.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img855/2676/img3536k.jpg[/IMG][/URL] i aktualnie 7tygodniowa: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/502/img3618h.jpg/"][IMG]http://imageshack.us/a/img502/1272/img3618h.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE]śliczności:loveu:
  25. aniu, kiedy bartusiowi tak włoski urosły??????:crazyeye: lena ma nadal puch na głowie
×
×
  • Create New...