-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by agaga21
-
[quote name='dOgLoV']Ja sie juz naogladałam programow z serii " zwierzęca obsesja " nie chce zeby mój dom wygladał jak śmietnik a wiem ze jak wezme dwa to potem znowu jakis mi sie spodoba i znowu jakiś i znowu itd :eviltong: nie nie , mogę miec maksymalnie jeszcze jednego kota nic poza tym ;)[/QUOTE] ja mam tak samo. nasze stado liczy 5 sztuk i już wiem, że nie mogę mieć ani jednego zwierza więcej. ale pewnie nie raz zmięknie mi serce....albo samo coś się napatoczy i tego się obawiam, bo nie będę umiała nie pomóc.
-
[quote name='YxNinaxY'] Koty bardzo ładnie wychodzą na zdjęciach. Mimo iż zdecydowanie wolę psy niż koty, na zdjęcia miauczków bardzo lubię patrzeć :) [/QUOTE] też lubię koty na zdjęciach ;) [quote name='fonia123']kiciska rosną jak na drożdżach :loveu: superanckie są :loveu:[/QUOTE]no rosną, rosną [quote name='magdyska25'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-Yv4FDDeL1g0/UMs-dRyTVUI/AAAAAAAAHPU/TCT_p58Gmfs/s640/IMG_8654.JPG[/URL] umyjemy pancia hahahaha[/QUOTE]łapkami głowę trzyma jak piłkę, coby pańcio nie zwiał ;) [quote name='Izabela124.']Przyszłam się przywitać :)[/QUOTE]hej :) ja dziś z lenką i koleżanką z przytuliska miałyśmy dzień pełen wrażeń. pojechałyśmy oglądać teren pod nowe schronisko, potem zrobiłyśmy interwencję (pies w maleńkim kojcu, po kolana w gów...ch, z przemoczoną, pustą, zasra...ą budą itd...) pani na szczęście przestraszyła się mandatu i obiecała że syn 16 letni, do którego pies należy dziś wszystko posprząta. koleżanka jutro tam podjedzie sprawdzić czy faktycznie to zrobił. potem zwróciłam jednej pani uwagę, by nie biła psa a ta jak na mnie "skoczyła", to myślałam, że zaraz będzie chciała mnie bić! jakaś niezrównoważona baba, powiedziała, że zabije tego psa i jakim ja prawem jej dyktuję co ma robić. zaczęła na koniec rzucać w psa(swojego) śnieżkami, by wracał na posesję. jak jej poradziłam by zamykała bramę, to odpowiedziała, że brama ma być otwarta. generalnie rozmowa miła nie była...potem pojechałyśmy na budowę, gdzie owczarek i pekińczyk(!) siedziały same na krótkich łańcuchach. zostawiłyśmy kartkę, że mają łańcuchy wydłużyć, dać psom słomę do budy, wodę i jedzenie(bo jedyne co miały to jakiś rozmoczony chleb wymieszany z błotem i gówn...mi:shake::angryy: on-ek miał metrowy łańcuch. co z tego, że budy solidne, jak wszystko mokre? najlepsze, że obok stoi nowy, pusty kojec a psy na łańcuchach. pekińczyk cały przemoczony, trzęsący się :( wioleta po godzinie dostała telefon od oburzonych właścicieli, którzy poradzili jej by zajmowała się lepiej biednymi ludźmi a nie psami i że inne mają gorzej niż ich psy. chyba się wystraszyli, bo byli bardzo napastliwi. pani się rozłączyła, by za chwilę mąż dzwonił do wiolety, strasząc ją wójtem! mam nadzieję, ze coś tam zmienią tym biednym psiakom. stać ich, budują obok piękną chatę. potem pojechałyśmy na deptak w wolsztynie, gdzie ponoć w kartonie śpi jakiś psiak. niestety nie znalazłyśmy ani kartonu ani psa. na koniec pojechałyśmy obejrzeć inne-świetne miejsce na nowe schronisko. po świętach będą dogadywane formalności, mam nadzieję, że się wszystko uda... lenka większość czasu z nami spędziła, była super grzeczna, trochę pospała, potem karol ją przejął w międzyczasie. ja wróciłam cała przemoczona, mamy straszną pluchę. spodnie nasiąknęły mi od dołu prawie do kolan!:evil_lol: kurcze, jak to miejsce na schronisko wypali, to będzie super! ogromny teren ze stawem, drzewami, przy samym lesie, prawie ogrodzony(prawie, bo nie ma bramy i siatka jest w wielu miejscach do naprawy). jedyne co tam "straszy" to spalone nieużytki-ruiny i stary dom w totalnej rozsypce. ale nawet nie ruszając tego, może tam powstać schronisko, bo miejsca jest naprawdę bardzo dużo.
-
pojechałyśmy rozmawiać na temat miejsca pod nowe schronisko, niestety to proponowane miejsce okazało się być nieodpowiednie. pojechałyśmy za to obejrzeć inne miejsce i coś mi się zdaje, że to jest TO! jakieś 6km od wolsztyna, na uboczu, pod lasem, w sąsiedztwie pola. droga dojazdowa jest, teren wielki, w większości ogrodzony. na części terenu ruiny budynków, może część z murów mogła by być wykorzystana a część wyburzona. dodatkowy budynek gospodarczy i stary zrujnowany dom, który kiedyś był zamieszkany. jest też małe jeziorko na tej działce! po świętach wioleta będzie się dogadywała odnośnie dzierżawy. teren jest naprawdę fajny i nawet jeśli ruiny się do niczego nie przydadzą, to można zacząć coś robić tam od podstaw, obok ruin-pomijając je, bo miejsca jest tam naprawdę dużo.
-
[quote name='pepsicola']u nas zwykle są 4 kupy i nie uważam tego za nienormalne, ale mają normalną konsystencję, odparzyć co prawda potrafią ale tylko wtedy gdy są za długo w pieluszce[/QUOTE] u nas była 1-2 dziennie wcześniej. dziś już do tej pory 3 brzydkie i dupsko czerwone. mam nadzieję, że mąka ziemniaczana pomoże, bo wczesniej bephantenu używałam i nie było lepiej. a może to zeby jej idą i to przez to...?
-
Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...
agaga21 replied to bira's topic in Foto Blogi
co u was kasiu? jedziecie do pl na święta czy nie? -
[quote name='magdyska25']agaga pamiętasz kto jest od wyżłów? warto napisać do tych osób. może pomogą w szukaniu domu?[/QUOTE] dzwoniłam do ati. niestety nie mają miejsc. trzymajcie dziś mocno kciuki, jedziemy na 11 na ważne spotkanie! potem napiszę o co chodzi.
-
właśnie mnie wczoraj olśniło i dałam jej dicoflor i dziś też. może faktycznie z powodu odstawienia mleka coś nie gra. odstawię też owoce(prócz banana) i te słodkie płatki. wieczorem 2 kupki(czyli wczoraj razem 4!) i dziś przed śniadaniem kolejna:mdleje:skąd się bierze jej tyle tego w tak małym brzuszku??
-
a ja mam problem z leną. od co najmniej 2, może 3 tygodni robi po 2-3-4 kupki dziennie(raczej3-4). są rzadkie i brzydkie, bardziej śmierdzące i "żrące", odparzają jej pupsko. czy z tym do lekarza czy może są domowe sposoby? jeśli chodzi o jej dietę, to ostatnio przestałam ją karmić piersią(może i zbiegło się to w czasie z tymi kupami) ale nie zastąpiłam mleka mojego żadnym innym, po prostu nie pije. reszta diety taka jak wcześniej a nie miała takich kupkowych problemów. co może być przyczyną i jak to zwalczyć? przykładowe menu leny: -jogurt, kawałek zwykłej lub słodkiej bułki -płatki do pogryzania(różne, np czekoladowe, miodowe. wsypuję garstkę do miseczki i sobie je chrupie na drugie śniadanko) -obiad ze słoiczka lub domowa zupa lub np ziemniaczki z sosem i mięsem -jabłko/gruszka/kaki/mandarynki/banan (zamiennie jej daję, zjada ok pół owoca, banana i mandarynkę całe) -kanapka z masłem i szynką do picia zamiennie woda i herbatka pomocy!! :( dziś jej się znów tak pupka odparzyła, że nie dała się wziąć na ręce pod pupę, tak ją bolało, nie mówiąc już o cyrkach przy wycieraniu po kupce)
-
[quote name='dOgLoV']Jak byś otwarł oczy i zobaczył nad soba takiego ślicznego koteczka to od razu papa by Ci sie uśmiechnęła :loveu::eviltong:[/QUOTE] nigdy nie byłam "kociarą" ale teraz, odkąd mam też koty wiem, że dużo im się wybacza i jakoś to samo przychodzi(choć są momenty, gdy mam ochotę któregoś z moich ukatrupić)
-
[url]https://lh3.googleusercontent.com/-Qwc5Q_HuuOk/UMy6LrUYIcI/AAAAAAABCIU/n-ZCOU4_V44/s800/IMG_5615.JPG[/url] to jest świetne! :evil_lol::evil_lol:
-
łał, ale ma dziwne umaszczenie! oczy piękne, szkoda, że więcej pyszczka nie jest ciemne. sadysta z tego twojego męża! chyba że.......................................to ty masz ją dostać pod choinkę...???????????!!!!!!!!!!!!!
-
piękne zdjęcia schroniskowcom porobiłaś
-
[quote name='dOgLoV']zdjęcia po prostu jak pocztówki :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: ja chce adoptowac kolejną kotkę MC 11 miesięczną a mój mąż nie chce się zgodzić :placz: moze macie jakies argumenty którymi bym go przekonala ??:roll:[/QUOTE]każdy facet ma jakieś swoje słabe strony ;) a twoja zgraja przyjęłaby bez problemu kolejne zwierze? i to w dodatku takie pół-dorosłe?
-
[quote name='bira']Dałaś mi dzisiaj kolejny powód do zazdrości :-) U mnie taki luksus jak brak kota non stop w pobliżu to chyba niemożliwe, zresztą Honki nie ma gdzie zamknąć, drugie, że ona nienawidzi zamknięcia a trzecie przez tą nienawiść nauczyła się otwierać sobie drzwi ;-) A teraz ugniata mi nogi i ma nadzieje, że ją będę miziać ;-)[/QUOTE] moje od poczatku były nauczone zostawania w łazience i nie mam zamiaru z tego luksusu rezygnować :)
-
[quote name='bira']Jessu, kot cień... Jak o nim piszesz, to moją Honoratę widzę ;-) Czasami boję się wstać, bo wiem, że zaraz za mną polezie. Nieraz skradam się, żeby jej nie obudzić i np. wziąć prysznic bez towarzystwa i zadarza się, że uda mi się ją wykiwać, bo się nie obudzi ;-) Ale kiedy wyjde spod prysznica ona już jest i wpatruje się w drzwi jakbym co najmniej tydzień tam siedziała i drze sie pełna pretensji, że ją opuściłam...[/QUOTE] mam jeszcze taki komfort, że koty są zamykane w łazience i jest to dla nich normalne. rano je wypuszczam jak się trochę ogarnę, potem zamykam je gdy lena idzie na godzinkę spać. jak lena się budzi to je wypuszczam i są na "wolności" do czasu aż dzieci idą spać, czyli do ok 19. od 19 do rana już są w łazience, więc wieczory mamy spokojne :)
-
[quote name='bira']Z Anisa jest niezły przytulak :-) Myślałam, że Honia jest królową upierdliwców, ale Twój bije ją na głowę :-)[/QUOTE] on jest strasznie towarzyski! ja się wykąpać spokojnie nie mogę, bo łazi i łazi po wannie w kółko(wczoraj znowu wpadł!) a jak wchodzę do kabiny to miauczy aż nie wyjdę i na drzwi skacze:evil_lol: jak podchodzę do umywalki, to on na nią wskakuje, nim do niej dojdę i się pręży i nadstawia do głaskania. jak otwieram szafkę, to on już ma w niej łeb:evil_lol: jest wszędzie tam gdzie ja i to w dodatku pierwszy ode mnie! do tego jest strasznym gadułą jak coś mu nie pasuje.
-
[quote name='malawaszka']hahaha ale fajne :lol:[/QUOTE]:) [quote name='agnieszka32'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-OBy9WtijN0s/UMs_1hXxskI/AAAAAAAAHP0/HAr5dSamLLY/s720/IMG_8672.JPG[/URL] Jak pocztówka :) [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-Yv4FDDeL1g0/UMs-dRyTVUI/AAAAAAAAHPU/TCT_p58Gmfs/s640/IMG_8654.JPG[/URL] Ha ha ha :diabloti:[/QUOTE] i po co się myć ;) ? [quote name='Izabela124.']Fajne mają pozy :evil_lol:[/QUOTE]anis próbował się na plecki przekręcić :D [quote name='magdabroy']Jakie one już duże :crazyeye: [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-LCcLoe6wT64/UMs9EZaXIcI/AAAAAAAAHO0/4bXeODoHHWI/s720/IMG_8618.JPG[/URL] sikorkę widać między patyczkami od storczyka :)[/QUOTE]no duże, rosną jak na drożdżach. [quote name='chita']boszzz jak one urosly! anis jest rewelacyjny w roli szalika :)[/QUOTE]a karol, w roli parobka;) biedny nie mógł wstać by kotka nie obudzić:diabloti: anis wyraźnie upodobał sobie właśnie tamto miejsce przy stole. jescze nie wiem na pewno, ale chyba tylko facetom wskakuje na kark by sobie poleżeć. w każdym razie jeszcze żadnej kobiecie takiego numeru nie zrobił.
-
Dogo Canario i Amstaff - Hunter i Sanhez zapraszają
agaga21 replied to YxNinaxY's topic in Foto Blogi
[url]http://img221.imageshack.us/img221/5927/18747630.jpg[/url] kawał psa się z niego robi! nie przepadam za pręgusami ale twój hunter ma boskie te pręgi! no przepięknie jest umaszczony i te foty na śniegu jeszcze to podkreślają. (jak na foty z telefonu to całkiem niezłe:crazyeye:) a gdzie zdjęcia reszty stada?:cool3:- 852 replies
-
- dog
- dogo canario
-
(and 8 more)
Tagged with: