Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. dziękuję bardzo :) kocinka chwilę temu pojechała do asi :):) a my z karolem mieliśmy taką refleksję...ona przyszła do naszego domu jak była maciupka-w helloween. wtedy myśleliśmy, że jest dzika, psy ją napadły, schowała się w kąt i warczała. wystawiliśmy ją przed dom do pudełka, z kocykiem i jedzeniem i myśleliśmy, że jej matka po nią przyjdzie. już wtedy powinniśmy byli jej pomóc:oops: i tak potem przychodziła do nas na jedzenie i radziła sobie aż w końcu dała się naszym psom złapać i mało tego życiem nie przypłaciła a z drugiej strony, gdyby nie to, to pewnie już długo by nie pożyła. coś w tym jest-jak gdyby postawiła wszystko na jedną kartę. jestem szczęśliwa, że udało nam się naprawić błąd jaki popełniliśmy wtedy w helloween. stwierdziliśmy dziś, że już nigdy tak nie postąpimy, normalnie nam głupio... hehe, mała czarna czegoś nas nauczyła :)
  2. [quote name='Ada-jeje']To jest fotka juz z nowego domu?[/QUOTE] na fb jest podpis, że tak spędziła pierwszą noc :)
  3. [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/523381_284589858340300_945437489_n.jpg[/IMG] ukradzione z fb ;)
  4. jest to niewątpliwie nienormalna sytuacja ale zdarzyło się i mała czarna miała naprawdę dużo szczęścia. i wiecie co? ona ma jeszcze więcej szczęścia!!!!!!!!! mamy dla niej dom tymczasowy w poznaniu!!!!!!!!!:multi::multi::multi: u asi, u której przewinęło się już mnóstwo kocich tymczasowiczów :) donvitow, serdeczne dzięki za pomoc! teraz musimy dograć szczegóły, asia będzie też potrzebowała jakiejś pomocy karmowo-żwirkowej ale myślę, że uda się to wszystko zorganizować. najważniejsze, że kocina będzie bezpieczna. aha, zapraszam tutaj, do jej wątku: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=151995[/url] co prawda na razie wątek "śpi" ale może coś się ruszy.
  5. [quote name='zerduszko'] Szkoda, że z domku nici :/[/QUOTE] trzymajcie kciouki, jutro może się pewna osoba zdecyduje dać jej tymczas. bardzo na to liczę, choć nie do końca w to wierzę.
  6. o kurcze, to niezła przygoda tak zgubić się w lesie! kuruj się!
  7. [quote name='Ada-jeje'] agaga dziekuje Ci, oczywiscie jesli wszystko bedzie ok i Pumcia nam nie wroci, tfu, tfu to do konca roku przejmiemy oplate za Inke.[/QUOTE]super by było, inak ma trudną sytuację. bardzo się cieszę, że się pumce udało i czekam na pierwsze wieści z nowego domku :)
  8. [quote name='dOgLoV']wiem wiem , ale byłam ciekawa jak to od "srodka" wygląda :diabloti: a moze ten kotek jest wam przeznaczony ....[/QUOTE] też byłam ciekawa :) nie jest. ale może naszym przeznaczeniem było jej jakoś pomóc.
  9. [quote name='dOgLoV'] jadłam własnie płatki ale chyba mi sie odechciało ....[/QUOTE] uprzedzałam:diabloti::diabloti: za kocinkę poczuliśmy się trochę odpowiedzialni, bo nasze psy ją napadły. poza tym to jest ten sam kot, który przyszedł do nas w helloween!!!
  10. niestety cała jej przestrzeń. na tym zdjęciu jest praktycznie cała pralnia. dosłownie 3m.kwadratowe [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Q82I4LEHmaQ/UVWesl876GI/AAAAAAAAIoA/OhYUbi-x6e0/s720/IMG_0978.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-wlyxJETrKH4/UVWet7XP3lI/AAAAAAAAIoQ/zyzg8cE7I-M/s720/IMG_0980.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-j6OrJUbVSYQ/UVWevNSZTMI/AAAAAAAAIog/UlsIL5s1W6o/s720/IMG_0982.JPG[/IMG] a tu już po zabiegu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Ro0w8JLYrJI/UVXtUQSovuI/AAAAAAAAIpw/1AeN-FuKJYM/s640/20130329_182243.jpg[/IMG] i na koniec wycięte bebechy z ropą (uprzedzam wrażliwych ;) ) [url]https://lh4.googleusercontent.com/-NFwuTdYKltQ/UVXtWZPZaZI/AAAAAAAAIp4/gGB18L4OZms/s512/20130329_182714.jpg[/url]
  11. [quote name='magdabroy']Dobrze, że kociak wyszedł cało ze spotkania z trzema psami ;)[/QUOTE]nooo, jestem w szoku, że jej nie zagryzły! mało tego, nawet jej nie drasnęły!!!:crazyeye: [quote name='magdyska25']i jak kociak wypuszczony? a to nie np. sąsiadów? i tak na marginesie- fajny kolor włosów. jaki to? ;) ale pytań....hehe[/QUOTE] kolor to jakaś czerwień ale kładziona na ciemne włosy i taki dziwny kolorek wychodzi ;) ale dzięki. a co do kota.....dawno nie miałam problemów, nie? dawno nic się u nas nie działo...no to musiało się coś wydarzyć:diabloti: no więc tak... kocinkę miałam rano wypuścić ale śnieg tak walił, że karol powiedział, że barbarzyństwem by było ją na ten śnieg wywalić, a że mała grzecznie siedzi w pralni, cichutka i zadowolona, to zwlekaliśmy z tym wypuszczeniem. dzwonię rano do kajetana, czy czasem nie ma jakiegoś chętnego domku na kota, bo szkoda ją na tą naszą wiochę wypuszczać, bo kocisko przekochane, mruczące, łaszące się do rąk. kajetan powiedział, że zapyta jednej pielęgniarki, bo kiedyś coś o kocie wspominała, tylko mam sprawdzić jakiej kot jest płci. no to zajrzałam maleństwu pod ogonek i...zobaczyłam ropę :( tel. do weta jednego, drugiego-niestety nie pomogą bo już wyjechali na święta. trzeci jest na miejscu, zaprasza na 18. pojechałam z kociskiem, okazało się tak jak przypuszczałam, że ma ropomacicze!!! w wieku ok 7 miesięcy, co się praktycznie nie zdarza. wet był w szoku. miałam możliwość asystowania przy sterylce, wszystko mi pokazał :) (zawsze chciałam zobaczyć sterylkę na żywo:oops:), nawet porobiłam foty podczas zabiegu :D w każdym razie kocinka czuje się dobrze. po 2 godzinach od zabiegu zajrzałam do niej...a ta mruczy na mój widok i łasi się, choć jeszcze "pijana":loveu: w ogóle to jest strasznie malutka, waży 2,2kg! miała wielkiego fuksa: -nie dała się zjeść moim psom -dała się im (i nam) złapać w odpowiedniej chwili byśmy mogli jej życie uratować -spadł śnieg i jej nie wypuściłam rano -zajrzałam pod ogonek z domku od kajetana nici, więc jeśli się w kilka dni nie znajdzie inny dom lub dom tymczasowy, to wypuszczę ją za kilka dni jak się zagoi i będę miała nadzieję, że będzie omijała nasze podwórko. na pewno gdzieś u kogoś pomieszkuje, bo dobrze zna człowieka i głaskanie. po świętach ma się zacząć robić ciepło, więc jak jej się ranka zagoi, to w najgorszym wypadku wróci do siebie a ja będę miała czyste sumienie, że nie wypuszczam jej na mróz. póki co siedzi w pralni i jest zachwycona kocykiem w transporterku, który cały czas ugniata łapkami mrucząc. a teraz fotki [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ERircK1i1D4/UVWenPy2vnI/AAAAAAAAInA/XfopFqGi5cY/s720/IMG_0970.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Jya8GeDyT-A/UVWeno24qJI/AAAAAAAAInI/Qw2NcXjZeCU/s720/IMG_0971.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-TasH8_4Pv_0/UVWeoUuHNlI/AAAAAAAAInQ/xxKyyLb32Ss/s720/IMG_0972.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-el9FgQOSqhE/UVWeqIwmn7I/AAAAAAAAIng/Ou727qLP5WA/s720/IMG_0974.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-mbu5H_IXzK8/UVWerTXk-iI/AAAAAAAAInw/ijJI_VRSlho/s720/IMG_0976.JPG[/IMG]
  12. szukam osoby do wizyty przed adopcyjnej na końcu świata...czyli w[B] NOWYM SĄCZU[/B] bardzo będę wdzięczna za info, czy w ogóle mamy kogoś z dogo w tamtych rejonach.
  13. mam w pralni kota którego dopadły moje psy...to ten sam, co wlazł do nas w helloween! teraz ma z pół roku. wlazł do naszej budy, nie wiem tylko czy wlazł tam już wcześniej czy jak zobaczył wypuszczone psy. morris szczekał przed budą, lucyna w budzie a etna nie wiem co robiła ale była też w budzie i nie szczekała. bałam się, co zastanę jak karol poszedł po latarkę... chyba hamowało ją to, że mamy w domu koty i nie rozszarpała go!!! etna ma troche ryj podrapany a u kota ran nie widziałam żadnych. prawie godzine wyciągaliśmy go z budy, bo ta buda jest taka głęboka, że karol nie mógł go dosięgnąć. w końcu go jakoś wyciągnął i wcisnął do transportera.dałam go do pralni by się ogrzał i wyszedł z szoku i chciałam zobaczyć czy nie jest pogryziony.chyba nic mu nie jest, zostawiłam mu jedzonko i zostanie na noc.niestety będę musiała go rano wypuścić :( nie jest dziki, daje się głaskać i brać na ręce więc pewnie ktoś go karmi i u kogoś mieszka.mam nadzieję, że dostał nauczkę i więcej do naszego ogródka nie przyjdzie... jedyne co mogę dla niego zrobić to nakarmić, przenocować i zaaplikować fiprexa na dowidzenia :(
  14. [quote name='Ada-jeje'] agaga a kto pojedzie na wizyte poad. mysle ze wystarczy po okolo 2 tygodniach lub nawet pozniej, jezeli nie bedzie zadnych niespodziewanych sytuacji. Kto bedzie w kontakcie z pania w pierwszych dniach? [/QUOTE]nie wiem kto pojedzie na wizytę. ja na pewno nie, bo mam za daleko i nie dam rady. musisz poprosić o to kogoś z poznania najlepiej. a kto będzie z nimi w kontakcie? chyba wy, czyli fundacja, która wydaje psa...? ja jak pisałam wyżej, rodzinki nie znam. po prostu zostałam poproszona o znalezienie suni łagodnej do dzieci i kotów(o tym, że mają asta nie wiedziałam nawet. wiedziałam tylko, że umarła im sunia mix asta i są w rozpaczy i szukają innej suni)
  15. [quote name='Ada-jeje']Agaga, tak bylo na poczatku jak trafila spowrotem po dwoch adopcjach do hotelu. Z czasem zamieszkala w domu i zaakceptowala koty, nawet na stronach wczesniejszych jest Puma z kotem, ktory ja wygryzl z jej legowiska. Oczywiscie, prosze jeszcze porozmawiaj na ten temat z Marta u ktorej Puma juz tez koczuje od lutego ub.r. tel do Marty to 695 307 709 i link do Pumki na naszej stronie. [URL]http://proanimals.org/nasz******/185-puma[/URL][/QUOTE] rozumiem. pumka wstępnie się spodobała :) przekazałam właśnie numer tel. do marty. jola, dom jest polecony od kogoś z fb ale ja tej rodziny osobiście nie znam, także dom traktuj jako jeszcze niesprawdzony. trzymam kciuki.
  16. ale jak to w końcu jest? w ogłoszeniu jest napisane, że nie lubi kotów! [QUOTE]Z drapieżności dzikiego kota, którego imię dumnie nosi, nie ma słownie nic. Markowym butem nie jest na pewno. A mimo to... Urzeka sobą, oczarowuje, tak wyglądem jak i charakterem. Pycholek, niczym u pluszowej zabawki sprawia, że chce się w nią wtulić i zapomnieć o całym, Bożym świecie. Cętki i wicherki wplecione w stalowo – czarno – biały koloryt umaszczenia skłaniają do zachwytu nad pomyślunkiem Matki Natury. Dziw bierze, autentyczny dziw, że to cudowne, 4 letnie stworzenie wciąż jest niczyje. Bezproblemowe, będące świetnym kompanem dziecięcych zabaw, posłuszne, znajdujące radość we wszelkich przejawach aktywności (w pojedynkę jak i u boku człowieka), [COLOR=#ff0000][B]zgodne z innymi psami (z kotami wręcz przeciwnie) [/B][/COLOR]ma tak wiele do zaoferowania. Czy naprawdę lata swojej świetności musi spędzać w hoteliku dla zwierząt? Pech to, przypadek? Prosimy, pomóżcie przełamać złą passę Pumy! Pomóżcie odnaleźć jej drogę do tego jednego, jedynego ludzkiego serca, które bije właśnie dla niej tylko... być może jeszcze o tym nie wie...[/QUOTE]
  17. [url]http://images50.fotosik.pl/1887/32e547fb1681f53e.jpg[/url] zdjęcie BOSKIE!!!!! ucałuj birrkę w ten cudny pychol ode mnie:loveu:
  18. [quote name='Ada-jeje']Agaga a moze moja Puma jest ta sunia ktora szukasz, wtedy mogla bym jako Fundacja przejac na jakis okreslony czas placic hotel za Inke. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/132518-Puma-sunia-AST-wróciła-z-adopcji!-Potrzebny-DT-lub-DS!/page15[/URL][/QUOTE]podesłałam :) nie kojarzyłam, że puma koty lubi.
  19. podesłałam pumkę rodzince która poszukuje łagodnej suni :) kurcze, zapomniałam, że ona akceptuje koty! trzymać kciuki, może akurat się uda.
  20. [quote name='lula2010']jesli to Ty robisz wizyte ,to jestem spokojna o los Cycoliny :multi:[/QUOTE] bardzo proszę mi tu nie zapeszać! zawsze mam stresa czy dobrze ocenię potencjalną rodzinkę.
  21. [quote name='hotel_lilki']Macie rację Ineczka nie toleruje kotów:angryy:...mojego kotka w ostatniej chwili uratowałam, miała biedaka już w pysku...gdyby nie mąż i dobra akcja już by było po kocie- to wiem napewno. Do dzieci myślę że ok, bo ogólnie Inka każdego człowieka kocha i małego i dużego. Przychodzą do nas dzieci i nie było nigdy agresji z jej strony. Co może byc w bezpośrednim kontakcie z małym dzieckiem to nie wiem, bo za płotem jest radosna i chętna do miziania. Decyzję wam zostawiam...[/QUOTE] szkoda :( sunia której szukam musi akceptować koty.
  22. [quote name='Pyrdka']Pan już wie,że Agata podjedzie zaraz po świętach na wizytę. Pewno,że wygadałam się, ale kciuki cioteczek bardzo potrzebne.[/QUOTE] mam nadzieję, że domek wypali :) zabiorę na wizytę moją etnę:loveu:
  23. [quote name='Romka']Co do kota to nie jestem pewna,możemy spróbować na kocie schroniskowym w sobotę...[/QUOTE] to dajcie znać jak najszybciej, bo mam rodzinkę, która szuka suni bardzo łagodnej. podesłałabym im aksę, może akurat ją wybiorą.
  24. [quote name='asiek.l-g']o kurka siwa..z tego co pamiętam to jest to chodząca łagodność, dobrze to czekamy co powie ukochana Pancia suni... cicho sza i mocno trzymać kciuki trzeba.[/QUOTE] to dajcie znać jak najszybciej :) może akurat jej się uda...
  25. czy aksa zaakceptowałaby 2 letnie dziecko i kota w domu?
×
×
  • Create New...