Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Posts

    19512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agaga21

  1. [quote name='Ptysiak']Najważniejsze, że okej :) A takimi Osobami chyba bym się nie przejmowała... szkoda czasu i życia....[/QUOTE]niestety takie osoby czasem stawiają sobie za cel, by zniszczyć kogoś i często się im udaje. [quote name='Donvitow']Gdzie się nie ruszysz to " oszołomy". Komarów mniej.:) za to mamy inwazję małych ślimaków.:(/ zeżarły mi połowę ogórków które dopiero co wzeszły.:(/[/QUOTE] ooooj, to współczuję, ja ślimaków nie zauważyłam ale my nie mamy w tym roku warzywek. zawsze karol coś tam sobie sadził ale tym razem nie miał czasu więc rośnie tylko szczypiorek, melisa i mięta i jeszcze coś, co wygląda jak przerośnięta natka pietruszki ale chyba nią nie jest. nie mamy pomysłu co to wyrosło:evil_lol:. cały dzień siąpi. z jednej strony dobrze, że roślinki podleje boję się, że rododendrony mi przekwitną zanim się nimi nacieszę, bo kwitną a my w domu siedzimy. wczoraj zaczęliśmy z karolem rozkładać włókninę pod korę ale tylko kawałek zrobiliśmy, bo nam włókniny zabrakło. w każdym razie mamy mocne postanowienie, że dokończymy to w najbliższych dniach.
  2. to fakt, że bez zapachu smaki są mniej intensywne ale jakoś się je czuje, choć potrawy bardzo wiele tracą jak nie pachną. tzn. czuje się podstawę, czyli, czy danie jest słodkie, słone czy pikantne ale już zanikają szczegóły. prosty przykład: jadłam ostatnio serek cynamonowy. bez zapachu wydawał się zwykłym słodkim serkiem. czy byłby cynamonowy, czy owocowy, czy waniliowy to już wychodziło na jedno, i tak bym nie rozpoznała.
  3. [quote name='dOgLoV'] Ja przy ataku alerii tak mam :roll: z tym że to mnie az tak nie drażni ale ja przy tym mam brak smaku a to jest straszne :roll:[/QUOTE] wolałabym brak smaku niż brak węchu. może przynajmniej bym parę kg zrzuciła:evil_lol:
  4. dawno tu nie zaglądałam a tu takie dobre wieści :) bardzo się cieszę i trzymam kciuki! może tytuł zmienicie? :)
  5. [quote name='dOgLoV']Ten bez niestety jest na działce sąsiadów moich rodziców ale duża część drzewek przechodzi właśnie na ich działkę i ja sobie zawsze kradnę kilka gałązek :diabloti: Ja kupiłam ten zapach w rossman-ie z firmy "pachnąca szafa" , dokładnie taki : [IMG]http://www.rossnet.pl/GalleryImages/Photos2/21-12-12/thumb31_9201408.jpg[/IMG] [IMG]http://merlin.pl/Pachnaca-Szafa-Dziki-Bez-Dyfuzer_Pachnaca-Szafa,images_zdjecia,19,5907513213772_4.jpg[/IMG] u mnie bardzo ładnie pachnie bezem do dnia dzisiejszego :loveu: tylko że te patyczki tak napęczniały że już musiałam jeden wywalić , co jakiś czas przekłada sie je do góry nogami i jeden już się nie mieścił :diabloti: super że odzyskujesz węch :multi: Juz posadziłam z nasion , zobaczymy może wyjdzie , w brico pytałam o kocimiętke to pani na mnie spojrzała jak bym ją co najmniej pytała o smocze jajo :roll: czasami mam wrażenie że pytam o rzeczy nieistniejące tak mnie mierzą ludzie za lada hehe ale dziękuję za informację :loveu:[/QUOTE] a to ja ciut inne kupiłam ale w sumie podobne. były tam jeszcze lawendowe saszetki do szafy i jakiś olejek w buteleczce. czasami dociera do mnie zapach tego olejku we flakoniku z patyczkami ale niestety za bardzo nie przypomina bzu. mam nadzieję, że ten węch mi w końcu wróci, bo kiepsko się bez zapachów czuję. hehe, no tak, kocimiętka to baaaardzo egzotyczna roślina :D [quote name='Luzia']Katar? Czy jakiś problemy zdrowotne? Nie chcę być wścibska po prostu, od kilku lat sama nic nie czuję :roll: Zrobiłam wszelkie badania, prześwietlenia i nic nie wyszło :shake:[/QUOTE] o mamo...weź mnie nie strasz. ja węchu nie mam od ok 2 tygodni ale pomału zaczyna wracać, tzn. momentami coś tam do mnie dociera. zaczęło się od kataru ale tak dziwnie, bo nawet jak oddycham normalnie, to węchu nie mam.
  6. [quote name='Ptysiak']Troszkę jestem chyba w tyle z nadrabianiem... ale pozdrawiamy :)[/QUOTE] spoko, nie musisz nadrabiać, u nas wszystko ok :) tak w skrócie. w czwartek zadzwoniła do mnie pewna osoba i próbowała mi wmówić przez dobrą godzinę, że jedna z niewielu osób, której ufam, nie jest godna mojego zaufania...wstyd się przyznać, zasiała we mnie ziarno niepewności ale wszystko sobie przemyślałam, sprawdziłam fakty, porozmawiałam z kim trzeba, poczytałam trochę i doszłam do wniosków, że czasem ambicje(chore ambicje) przesłaniają ludziom rzeczywistość. smutne to, że niektórzy ludzie za wszelką cenę chcą zniszczyć innych, tylko dlatego, że nie osiągnęli tego, co sobie postanowili.
  7. aga, w brico były sadzonki kocimiętki, a nie nasiona. jeśli macie w pobliżu bricomarche to może tam dostaniesz.
  8. a no to fajnie :) ja jestem niepraktykująca ale święta lubię bardzo ;)
  9. piękny bez :) nasz ma jakieś 15cm dopiero:evil_lol: ostatnio byłam w biedronce i kupiłam odświeżacz powietrza o zapachu bzu(ponoć)w olejku z patyczkami bo przeczytałam, że ty taki kupiłaś i chciałam sobie też sprawić przyjemność. jak zaczęłąm odzyskiwać węch, to się okazało, że to wcale bzem, nie pachnie... ty też w biedronce kupowałaś?
  10. [quote name='bira']Przyjeżdżam :-) Odliczamy dni :-) Agata, ją też bardzo chętnie się spotkam :-)[/QUOTE] a kiedy będziecie? zapraszam do nas! kurcze, musimy się zgadać na pw, może akurat by się udało zorganizować jakieś spotkanie :)
  11. [quote name='agnieszka32']U nas upałów nie ma wcale (teraz to jest okropnie zimno, uruchomiłam ogrzewanie domu), więc do kąpieli jeszcze trochę poczekamy ;) Co do piłeczek - ja z nimi oszaleję! Są wszędzie, w całym domu, nic nie robię tylko zbieram. Na szczęście, pomaga mi w tym Marusia i dzięki niej ilość piłek zmniejszyła się o połowę :diabloti:[/QUOTE] piłeczek nie mamy ale za to lena kilka(naście) razy dziennie wysypuje na dywan całą skrzynkę klocków. dzięki kotom część jest pod kanapami ale i tak mam co zbierać ;)
  12. [quote name='bira']Nie mogę zdjęć obejrzeć, bo mi mój super hiper mega szybki net otwierał by je chyba do jutra... :-( Jak piszecie o komarach to mam ciarki... U nas nie ma na szczęście tego dziadostwa. Prymskają wszędzie i do tego cudna pogoda ;-) taka marcowo-listopadowa i komarów brak ;-)[/QUOTE] hehe, no widzisz, chociaż takie plusy tej holenderskiej pogody, że komarów brak ;) przyjeżdżaj do pl! bardzo chętnie bym się z tobą spotkała jak będziesz :)
  13. zdaje się że według prawa dopiero 7 letnie dziecko może przebywać gdziekolwiek bez opieki dorosłej osoby. dopiero 7 latka można samego zostawiać w domu. to, że tak małe dziecko wychodzi z psem (jakimkolwiek) jest nie do pomyślenia! wg prawa właśnie dopiero 16 latek może z psem sam wychodzić.
  14. to teraz jest jakiś długi weekend????
  15. [quote name='zerduszko']uwielbiam tą piosenkę, a bakłażana spróbuję zrobić... a zapiekasz w piekarniku? :lol:[/QUOTE] ja tą piosenkę dopiero dziś odkryłam i inne tej wokalistki! tak, bakłażan w piekarniku. 180st, ok 30 min-tak, by był miękki ale by się nie rozpaćkał. potem wyjmuję go płaską, drewnianą szpatułką na talerze bo widelcem się nie da, bo się rozleci. świetne, proste, lekkie danie. w sam raz na sobotnią kolację ;)
  16. [quote name='Noelle'][B]dorota1[/B], później wyślę Ci pw, troszkę inaczej to było... [U]baaaaaaardzo dziękuję tym, którzy wznowili swoje deklaracje!![/U] :loveu: Kochani, kolejna informacja jest taka, że planujemy zrobić Heksiowi rezonans, który wykaże czy psiak ma jakieś nieodwracalne zmiany w mózgu, czy też nie. psiur nie robi większych postępów niestety, nie że wcale, bo jets lepiej, ale ta jego agresja w różnych sytuacjach powraca... oczywiście opcją dla niego byłby dom z samotnym człowiekiem (który poznawałby go przez długi czas wcześniej i znałby się BARDZO dobrze na psach) na wsi (miasto absolutnie odpada), gdzie byłoby spokojnie i w miarę cicho, gdzie nie bałby się panicznie wszystkiego co się rusza (taki dom jak wiadomo... raczej nierealne marzenie... :( ). Heks kocha kilka osób, w stosunku do których jest wspaniałym cukierkiem, psem, z tak rewelacyjnym charakterem, jakiego jeszcze nie spotkałam, moją wielką miłością, natomiast w stosunku do obcych jest tragedia. raz wydawać by się mogło, że jest dobrze, a chwilę później - atak. chodzi o to, że Heks boi się rzeczy po prostu urojonych, czuje zagrożenie, którego realnie nie ma, w strachu wyłącza mu się mózg i zostaje tylko instynkt przetrwania, nie słyszy, nie czuje, do tej pory pamiętam jak musiałam przygnieść go do ziemi, gdy chciał zaatakować przechodzącą obok kobietę i zablokował mu się mózg do tego stopnia, że absolutnie na nic nie reagował, widział tylko jedno - kobietę, czyli potencjalne zagrożenie, które musi odpędzić, by przeżyć. i w tej chwili zastanawiamy się, czy przez to, że był tak bardzo bity w przeszłości, nie wytworzyły się jakieś nieodwracalne zmiany w mózgu. chcemy wiedzieć, jak to wygląda z medycznego punktu widzenia... co o tym myślicie? Klaudia (wolontariuszka, która postanowiła mi z Heksiem pomóc) rozmawiała dziś na ten temat z weterynarzem i on polecił właśnie zrobić rezonans, który by każdą taką zmianę wykazał. z tym, że jest on wykonywany tylko w jednym miejscu w Polsce, we Wrocławiu (czyli na szczęście nie tak daleko od miejsca, w którym mieszka obecnie Heks) i koszt to niestety..... aż 400zł... :( mam nadzieję, że może uda się coś załatwić taniej dla bezdomniaka, będziemy pytać. ja jeszcze postaram się podejść do weterynarza, który kilka razy (?) szczepił Heksa gdy był jeszcze w DT w Krakowie i poznał go trochę, i zapytam o opinię (ten człowiek pracuje/pracował w ZOO, więc myślę, że wiedzę na pewno ma dużą). lepiej zasięgnąć porady kilku wetów, nie jednego, zwłaszcza, że koszt spory...[/QUOTE] jezu, jakie to wszystko smutne...
  17. chyba nie mam czasu na lekarza ;) może kiedyś porobię sobie testy, póki co ratuję się kroplami do nosa w aerozolu a kaszel prawie ustąpił. węch mi momentami wraca więc nie ma tragedii ;) dziś nawet w końcu poczułam zapach mydła do rąk, które kupiłam jakieś 2 tyg. temu:evil_lol: odkryłam coś zajebistego! bakłażan zapiekany. rewelacja, polecam! ja zrobiłam tak: 1 bakłażan pokrojony w ok 1cm plastry rozłożyłam na blaszce i na papierze do pieczenia. na plastry położyłam posiekane pieczarki (w sumie 5-6 sztuk) na pieczarki dość gruby plaster pomidora bez skórki wierzch posmarowałam wyciśniętym ząbkiem czosnku z odrobiną oliwy, vegetą, oregano, pieprzem zapiekałam jakieś 30 min w 180 st ok 5 min. przed końcem posypałam prażoną cebulką, bo miałam taką gotową już kupioną ale i bez niej też będzie ok. polecam :) aha, do tego koniecznie wytrawne winko do popijania :) i koniecznie taka muzyka w tle ;) [video=youtube;nVjsGKrE6E8]http://www.youtube.com/watch?v=nVjsGKrE6E8&list=FL_7ONjIQg5avnK_597lD9Mg[/video] hehe, w takim nastroju mogę karolowi wybaczyć nawet to, że mecz ogląda ;)
  18. kasia, u nas też 10 st i deszcz, więc się nie łam. z netem porażka....planujesz wakacje w pl?
  19. o mamo...zerknęłam na rozliczenie... ponad 1000zł długu!!!!!!!!!:crazyeye: masakra:shake:
  20. wcale nie wygląda na "starszą panią" ;) ale chyba te małe, długowłose mają to do siebie, że zawsze wyglądają młodo :)
  21. 10zł Bora (dług Dolara) 100zł agnieszka32 30zł ageralion 200zł Donvitow 100zł Estel (Lenox) 20zł Murzyńska Łydka (Milka) 20zł Olga (Lenox) 10zł Bora (Dolar) 100zł agnieszka32 30zł ageralion 200zł Donvitow 50zł Estel (Lenox) 60zł bira (Milka) 10zł Bora (Dolar) --------------- 940zł [COLOR=#ff0000]-400zł za hotel Milki i Lenoxa (kwiecień) -400zł za hotel Milki i Lenoxa (maj) ----------- -800zł[/COLOR] 497,50zł + 940zł = 1437,50zł 1437,50zł - 800zł = [COLOR=#ff0000][B][SIZE=4]637,50zł [img]https://lh6.googleusercontent.com/-KsEnP7K5Zo4/UZ_SsCxSc2I/AAAAAAAAJtE/Tb96TluSs4A/w640-h427-no/558053_153296968183933_1562365676_n.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-o9f7QMwoErI/UZ_StAMh1mI/AAAAAAAAJtM/AJbbYeMuOpc/w640-h427-no/922886_153296958183934_1868915456_n.jpg[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-XiR8NjpBr38/UZ_SuardxPI/AAAAAAAAJtU/KhaJfyzLv2w/w640-h427-no/375058_153296938183936_261326144_n.jpg[/img] [/SIZE][/B][/COLOR]
  22. my ostatnio też basenik wygrzebaliśmy w niedzielę. był straszny upał, nalałam dzieciom odrobinę letniej wody i pluskały się jak szalone :) myślałam, by kupić piłeczki ale chyba bym ześwirowała, jakbym miała je potem zbierać :D zosia "dorośleje" ale włosy i oczka nic się nie zmieniają :)
  23. [quote name='Kocurek']jak się miewa Dolarek?:))[/QUOTE] z tego co wiem bardzo dobrze :)
  24. Ogródek bardzo fajnie się zapowiada :) ! Jeśli moge ci coś doradzić to zrob sobie jakąś barierę/obrzeże między kora a trawą bo kora bedzie ci na trawę spadać. Ja też muszę się wziąć za porządki.ciagle coś robię a mimo to ciagle nie jest tak jak bym chciała.
×
×
  • Create New...