Jump to content
Dogomania

brjagata

Members
  • Posts

    591
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brjagata

  1. [quote name='Migori']Czarnemu psu pasują wszystkie kolory. Półzacisk jakiej firmy ? Rozg , lupine ? Activedog ? Zależy w jakich kolorach gustujesz ? Może nowy odcień niebieskiego z rogza łańcuszkowego. Jest genialny.[/QUOTE] no właśnie wolałabym dla suczy coś nie jednolitego koloru, bardziej mi odpowiada jakiś wzorek, a im bardziej jaskrawe i widoczne tym lepiej, żeby dobrze było widać na czarnym psie ;)
  2. a może wy byłybyście w stanie pomóc mi z wyborem obróżki? dla takiego o, brzydkiego czarnucha: [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/OBRO.jpg[/IMG] coś w ładnym kolorze (nie czerwonym) i półzaciskowego? proszę, bo ja się kompletnie na tym nie znam :lol:
  3. Yhhh a ja już mam dość mojego osiedla i różnych dziwnych rzeczy, które mam okazje widzieć na co dzień :roll: Już psy, które szarpią swoich właścicieli na smyczy, widać, że nie wybiegane, nie socjalizowane (no CHYBA, w końcu może być wiele powodów...) i dlatego za każdym razem wyrywające się do moich jakby chciały je co najmniej pożreć na miejscu. Oczywiście mam prawdziwą listę ślicznych, kolorowych 'ras'. Oczywiście należą do nich laby szorujące brzuchem ziemię, beagle, których właściciele panikują bardziej na widok innych psów niż one same, mamy nawet mieszankę ttb, która bawi się ze swoją właścicielką chyba w jakieś 'human pulling', na spacerze on dusi się na obroży a kobieta jedzie za nim na swoich trampkach ;) Ale dzisiaj już mi słów zabrakło jak wracając ze spaceru ze swoją dwójką zauważyłam pięknego, czarnego szczeniaka, który biegał chyba obok swojego domu, a widząc moje psy widocznie się zaciekawił. Widziałam już go wcześniej będąc kiedyś w parku i myślałam, że to gronek, ale teraz bardziej mi przypominał bordera, był taki typowo łysy, szczuplutki, do tego cały czarny, no i po prostu IDEALNY. Oczywiście pewnie wyrośnie na kundla, no ale trochę się tak rozmarzyłam patrząc na niego :p Maluch widocznie chciał, choć bał się podejść do moich, dlatego ja zachowałam się może trochę niepoprawnie względem właścicieli, no bo po co głupia małolata ma wtrącać nos w nie swoje sprawy i jeszcze interesować się cudzymi psami. No ale trudno, jestem chyba wścibska z natury, więc zatrzymałam się i chwilę poobserwowałam malucha, który skradał się nadal do moich, niestety jednak bał się tak samo ich jak i mnie (też mam bardzo ciekawskie psy i jak one robiły krok do niego to ten odskakiwał na trzy :p). Mam różne wielkościowo psy, więc zabrałam na bok tego większego, a wtedy mały przestał się bać i zaczął wąchać się z tym moim mniejszym. Po chwili też przekonał się do większej suki, nawet trochę do niej poskakał, pozapraszali się wspólnie do zabawy a ja nadal nie mogłam odkleić wzroku od tej czarnej cudowności. No a potem zrozumiałam, że bardzo głupio zrobiłam wgl się tam zatrzymując i tego teraz strasznie żałuje. Otóż po chwili wyszedł właścicieli, najpierw z drzwi zaczął wołać na malucha, który niestety nie wiele sobie z tego zrobił, bo cieszył się z kontaktu z moimi psami. Widząc już wcześniej tego mężczyznę i myśląc, że jest z niego normalny i raczej rozsądny gość, zbliżyłam się do niego z psami, aby mógł małego w razie czego złapać. Oczywiście tak się nie stało, facet zaczął okropnie krzyczeć (niestety nie na mnie, a na psa), stwierdził do swojej żony, który powiedziała, że ma go złapać, że nie, to on, aktywny, ciekawski, najprawdopodobniej jeszcze niewychowany szczeniak, który zauważył, że 'o ja cię, inne psy to nie są jednak straszne potwory, które zjadają' ma sam podejść do niego. Ma podejść do faceta, który stał na chodniku i krzyczał 'chodź tu, chodź tu, chodź tu, CHODŹ TU!!!' (i tak w kółko), na dodatek takim głosem, że nawet ja się przestraszyłam. Pies oczywiście przyjął postawę bardzo zestresowaną, jednak nadal kręcił się przy moich, a gdy w końcu postanowił ostrożnie podejść, to... dostał kilkakrotnie po plerach, aż uciekł pod samochód. Faceta na prawdę się przestraszyłam, więc nie zareagowałam, a teraz okropnie tego żałuje... Chociaż właściwie to co by to dało? Podarłby się jeszcze na mnie i przez to wkurzył jeszcze bardziej na małego. Jak wracałam to słyszałam jeszcze jak jego żona krzyczy, że ma go już zostawić, bo on się boi i że ze strachu sika pod siebie... Sytuacja niby nie taka niezwykła, w końcu to nic dziwnego, wielu ludzi przecież bije swoje zwierzęta. Ale ten szczeniak był taki piękny, taki cudowny, taki idealny, że teraz gdy o tym myślę, to mam ochotę wrócić tam i go ukraść. Zdenerwowała mnie okropnie ta sytuacja, teraz wiem, że zrobiłam źle, zatrzymując się i dając trochę socjalizacji szczeniakowi, ale zatrzymując się wtedy na prawdę myślałam, że nie robię nic złego. Nie rozumiem podejścia ludzi, ich rozumowania, nie wiem skąd biorą im się te myśli, że to siłą tylko i wyłącznie można zapanować nad psem i że psy to mają być jak niewolnicy, zawsze na każde nasze najcichsze wezwanie, bo inaczej to przecież coś złego, jak można podważyć autorytet człowieka... Przepraszam, że takie długie i nie wiem czy to chamstwo, czy brak rozumu, czy jeszcze co innego, mnie to niezwykle poruszyło, ale może ja przewrażliwiona jestem na punkcie skulonych przed własnym właścicielem psów, a tym bardziej psich dzieci... :roll:
  4. [quote name='Cezar :D']Nie mam juz beagle bo przez nieuwage pewnego gościa mi uciekł.[/QUOTE] Wybacz, ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, aby normalny, dobrze wychowany pies po prostu uciekł właścicielom i nie wrócił. A taki Twój pies chyba był, skoro piszesz o tym jaki ten Twój beagle był grzeczny i bezproblemowy i jak bardzo nadaje się ta rasa dla każdego. Zgadzam się z evel, moda na te psy zrobiła swoje i niestety, teraz bardzo ludzi je posiada nie zdając sobie sprawy o prawdziwych potrzebach i temperamencie tych psów. W końcu to pies gończy, który w jakimś konkretnym celu został stworzony, a niestety nie wiele właścicieli zdaje sobie z tego sprawę, myśląc, że to idealny pies na kanapę i na krótkie spacery wokół bloku.
  5. No i bardzo dobrze robisz, że czytasz i się dowiadujesz, nie chcesz pewnie podjąć złej decyzji ;) Pamiętaj jednak o tej bojaźliwości i nieufności sheltie, bo może to się okazać problemem po zakupie szczeniaka. Zgaduje, że taki pies potrzebuje o wiele dokładniejszej i dłuższej socjalizacji, ale też delikatnego traktowania i konsekwencji, tak aby pies mógł zaufać właścicielowi i mieć w nim oparcie. Jesteś pewna, że to będzie mógł mu zapewnić tak bardzo młody chłopak? I co z tym, że Twoja mama nie przepada za hałaśliwością u psów? EDIT okej, rozmawiałaś ze swoją mamą ;) jeżeli więc podejmujecie już decyzje, to pewnie nie zostaje nic innego jak życzyć wyboru dobrej hodowli i szczeniaka :)
  6. Następna osoba, która uważa, że bc to przywilej osób bezrobotnych/nie uczących się :lol: Do wszystkiego da się psa przyzwyczaić, tym bardziej do zostawania w domu na te kilka godziny, klucz jest w tym, aby umiejętnie wykorzystać czas wolny i trochę pogłówkować nad tym, jak tu takiego psa zmęczyć i usatysfakcjonować ;)
  7. brjagata

    Ares...

    a ja muszę zapytać, jakie szkiełko posiadasz? :cool3:
  8. A może coton de tulear, albo hawańczyk? Małe, zabawne i inteligentne pieski, szczególnie ta pierwsza rasa bardzo mi się podoba ;) Długą sierść, która bywa czasochłonna zawsze można ścinać, aby problemów było z nią mniej :p Chociaż wiadomo, każdy sierściuch potrzebuje pielęgnacji, jeżeli aż tak bardzo będzie Ci to przeszkadzać, wtedy pozostaje tylko pies krótkowłosy. Tak oprócz to może cavalier, albo papilon? Chociaż jeżeli to ma być pies przeważnie dla Twojego brata to sama nie wiem, jak dla mnie większość 'małych piesków do towarzystwa' to psy wyglądem bardziej odpowiadające kobietom ;) Ewentualnie ktoś tutaj wcześniej wspomniał o jamniku, może on? Albo może zastanowicie się jednak nad jakąś bidą ze schroniska, czy dt? Jestem pewna, że tam znaleźlibyście coś idealnego dla was, w końcu jest tyle małych, młodych i niekłopotliwych a porzuconych psin, które szukają właściciela ;)
  9. [quote name='Illusion']Tosia tego nie rozumiała, a właśnie tak ją uczyłam :evil_lol:. Gin uczyłam trochę inaczej. Na początku miała książki, ale też nie bardzo wiedziała o co mi chodzi, więc trochę jej pomogłam i naprowadzałam ręką w taki sposób, żeby wlazła tyłkiem na książkę. Potem książkę zamieniłam na poduszkę, a potem zabrałam poduszkę i voila :).[/QUOTE] ee ale to przecież na to samo wynika :lol: nie rozumiem w czym mogło jej pomóc zamienienie książek na poduchę ;) swoją drogą to masz bardzo bystrego psa :cool3: moje były wcześniej nauczone wchodzenia tyłkiem na poduszki, na łóżko czy na cokolwiek, ale ściana mimo to za nic nie chciała im podejść, dopiero książki mi pomogły :p a robiłaś to na pewno w dobry sposób? z odpowiednią ilością książek? tak, aby pies stał przy książkach na przednich łapach? czy po prostu dziewczyny gubiły się gdzieś 'po drodze'? ;) szkoleniowiec ze mnie żaden, ale na prawdę myślałam, że jeżeli moje psy to zrozumiały to każdy pies musi :lol:
  10. [quote name='Sylwia K'][URL]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/psyyy.jpg[/URL] łał, zazdroszczę pomysłowości i cierpliwości;) moja sucz to tylko takie podstawowe komendy zna:oops:[/QUOTE] każdego psa da się wielu różnych rzeczy nauczyć, wystarczy tylko trochę chęci ;) Bi kiedyś dobry miesiąc uczyłam siad i leżeć, kiedy każdy normalny pies załapuje to w kilka minut :p więc jedna trochę czasu mi zajęło, aby pies chciał współpracować ze mną ;) a dzisiaj miałam po szkole porobić nowe zdjęcia, bo piękna pogoda jest, ale jakoś nie wyszło :lol: [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/11.jpg[/IMG]
  11. [quote name='Illusion'][url]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/psyyy.jpg[/url] Aaaaa bomba! :multi: Moja Gin też tak umie, ale Tosi to za nic nie wchodzi do głowy, powiesz, jak uczyłaś swoje potwory? :cool3:[/QUOTE] a jak uczyłaś Gin? ;) moim zdaniem najłatwiejszym i najszybszym sposobem nauczenia psa stawania na przednich łapkach jest robienie tego za pomocą książek. Najpierw stawiamy jedną przy ścianie, a potem dodajemy kolejne i kolejne, a na końcu wycofujemy książki i tadam ;) nie sądzę, aby był pies, który tego nie pojmie :cool3: filmik gdzieś na yt miałam, gdzie jest to dokładnie pokazane i wytłumaczone, ale teraz coś nie mogę znaleźć... próbowałaś w ten sposób?
  12. [quote name='madziulik_13']Może bernuś?[/QUOTE] a one nie są przypadkiem typem takiej ciepłej, dużej kluchy która musi być zawsze i wszędzie przy właścicielu? :eviltong: bo pamiętaj, że to ma być pies, który jednak większość swojego czasu ma spędzić na dworze ;) tzn. ja tak jak już pisałam, nie znam się, berniego znam jednego, za każdym razem gdy go widzę to zostaję prawie przewrócona na ziemię i zalizana, albo przygnieciona jego cielskiem :lol: zresztą te moloski to wszystkie takie pocieszne są chyba ;)
  13. Hej hejka hej :) Dawno mnie tutaj nie było, o galerii prawie już wszyscy zapomnieli, zdjęcia się popsuły, więc postanowiłam trochę tutaj odkurzyć :p Psy moje okropne mają się całkiem nieźle, Birma miała chwilowe przedwiosenne odmóżdżenie, ale ono powoli zostało już opanowane :cool3: sucz nadal często ma jakieś swoje 'ale' na spacerach, no ale mimo tego jakoś się dogadujemy ;) zdjęć jakichś szczególnych nie mam, znowu uciekła od nas ładna pogoda i mimo tego, że dzisiaj delikatnie wychodziło słońce to na dworze jest po prostu obrzydliwie :P jakaś zgniła pozimowa trawa, wszystko żółte i umarłe, aż żal aparat wynosić :diabloti: tak więc mamy tylko coś domowego... [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/psyyy.jpg[/IMG] najpierw trochę wieczornej gimnastyki :diabloti: i moja ręka, która robi... coś. [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0659.jpg[/IMG] ah i tak swoją drogą to co raz częściej dochodzi do mnie, że moja sucz to tak chyba wyładniała trochę ostatnio :hmmmm: (w końcu sylwetka taka jaką chciałam :loveu:) [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0612.jpg[/IMG] buehehe nie wiem dlaczego, ale mnie to dobiło :lol: muttio siedział tak dobre kilka minut, na krześle, z pyskiem położonym na stole, wgapiony w te ciastka i non stop popiskiwal, jakby dzięki temu miska miała sama do niego przyfrunąć :lol: [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0613.jpg[/IMG] to jego ulubiony sposób wyłudzania wszystkiego niestety :stupid: [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_0626.jpg[/IMG] i jeszcze taki przytulaskowy Muffcio ;) Pozdrawiam!
  14. [url]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/DSC_1001-1.jpg[/url] no nie, jak to wysoko skacze :diabloti: no i ma tutaj pozę jak jakaś sarenka :cool3: [url]http://i1005.photobucket.com/albums/af178/Cooves/Spacer%2012%2003/DSC_0952.jpg[/url] normalnie oh i ahh, cudowne jest to zdjęcie :loveu: pozdrawiam ;)
  15. [quote name='Kateczka']no nie wiem czy Bullamstiff jest taki podobny do Hovawarta ;) albo Podchalana ;) no i np małego Mopsika[/QUOTE] fakt, źle się wyraziłam ;) chodziło mi o te puchate molosy, typu nowofundland, leon itd.
  16. [quote name='evel']Może leonberger? ;)[/QUOTE] jak dzisiaj o tym myślałam, to zapewne stanie na jakiegoś molosa ;) szkoda, że ja wiem o nich prawie tyle co nic, no ale moja siostra uwielbia wszystko co duże i kudłate, więc pewnie stanie tylko na tym KTÓRY molos :P dla mnie one wszystkie są prawie jednakowe, tylko inaczej umaszczone heh :lol:
  17. [quote name='evel']Ja na przykład do swoich wymarzonych hodowli, które hodują psy, które bardzo chciałabym mieć, mam od 5 do 10 godzin jazdy :evil_lol:[/QUOTE] zawstydzę Cię, ja po mojego nierasowego czarnucha z działki teoretycznie miałam jechać około 5 godz (albo i więcej?) :cool3: a niektórzy szukają hodowli swojego wymarzonego psa w swoim mieście hmm :P jestem zdania, że dla TEGO psa trzeba się jednak poświęcić :p
  18. eee bordery to nie jakieś turbo psy, które zabije parę dni leniuchowania :P chociaż zgadzam się, jest to rasa, która zajęcia po prostu potrzebuje, czy to pasienie, agility, frisbee czy co innego ;) choć na moim osiedlu jest bc, który jest kanapową kluchą, wiem, bo to pies mojego znajomego :p zależy od wychowania i indywidualnych cech psa, choć dla mnie bc jako jedynie maskotka na kanapie to męka dla niego i jak mam 'przyjemność' na to patrzeć to po prostu krew mnie zalewa :P dlatego mam nadzieję, że autorka wątku mimo moich wątpliwości wie jakie są potrzeby tej rasy :p swoją drogą ola&neo, godzina spaceru to dużo? rozumiem, że dla pekińczyka to i może, ale Ty chyba posiadasz coś w typie onka jak widać po avku? ;) moim skromnym zdaniem godzina to minimum, przynajmniej wtedy kiedy mówimy o dużym, aktywnym psie, a nie małym kanapowcu...
  19. [quote name='NightQueen']widzę że mamy podobny problem i podobne oczekiwania :evil_lol:[/QUOTE] taaak całkowicie podpisuje się pod tym co Ty napisałaś, szukam 'czegoś podobnego' :cool3: tym bardziej, że u siebie nie napisałam o kontaktach do innych psów, bo również mam swoje, które czasem będą gośćmi u mojej siostry, więc miło jakby przy okazji nie zostały zagryzione (choć wiadomo, tutaj najważniejsze jest wychowanie i socjalizacja) ;) no i też zapewne będę zajmowała się szkoleniem, bo siostra ma o tym niewielkie pojęcie jeżeli chodzi tu o jakieś bardziej skomplikowane rzeczy :p
  20. W sumie to nigdy nie sądziłam, że napiszę w tym wątku, bo swoje oczekiwania do psa znam i jakbym czegoś szukała, to zapewne wiedziałabym co wybrać :p Jednak mnie interesuje całkiem inny typ a teraz chodzi mi o rasę dla mojej siostry i jej rodziny. Sama się zaintrygowałam i teraz myślę :p Chodzi o psa na podwórko, najlepiej większego, obronnego (tzn. wiadomo, ma odstraszać wyglądem czy szczekaniem), ale przy tym łagodnego dla rodziny (choć tutaj też bez przesady, nie typ goldena, który zalizałby cały świat ;)) a przede wszystkim dla małych dzieci(!!). Ja się takimi psami raczej nie interesuje, więc może wy macie jakiś pomysł? Na razie mam akcje, żeby przekonać siostrę do nie kupowania onka z pseudo, więc mam nadzieję, że pomożecie ;) aha i dodam, że najlepiej jakby to nie był pies jakoś szczególnie aktywny i wymagający czy trudny do wychowania ;) w sumie to zaczynam powątpiewać czy jakaś rasa by się znalazła :lol: ale ja nie wiem, pytam was, a w razie czego będę namawiać ich na jakąś bidę ze schroniska ;) aa i jeszcze jeden edit, bo tak sobie przeczytałam tą stronkę... [quote name='zaba14']jednak trzeba nadmienić że psy z schroniska niejednokrotnie wymagają większej pracy bo np. będzie trzeba odwrócić jego zachowanie, oduczyć czegoś dorosłego psa, co jest wykonalne, ale nie piszmy że wszystkie są wsianiałe(!) bo ktoś może się zdziwić, że z psem trzeba pracować, a on drań jeden się nie odwdzieczył ;)[/QUOTE] ooo oo z tym się w pełni z godzę ;) w sumie to nie mam psa ze schroniska a z działki, gdzie pchać i prosić się o miskę jedzenia nie musiał, no ale jednak dachu nad głową i swojej pańci też nie miał... mimo tego pies za dom chyba się wcale nie ''odwdzięczał'', w pierwszym miesiącu co chwile chciał zwiewać i miał mnie głęboko w czterech literach :evil_lol: a wszyscy ludzie tacy wielce zdziwieni, czemu ona jest taka i owaka, przecież psy po przejściach to zawsze takie dobre, kochane i najwierniejsze ;) otóż nie zawsze, oduczać złych nawyków jest o wiele trudniej niż np. szkolić małego dzieciaka, który jest ''czystą kartką'' dla właściciela...
  21. Wybacz, ale wcale nie wygląda na to, że uczysz się i czytasz ;) Po pierwsze to hodowli przyszłego psiaka nie szuka się pod względem tego, która bliżej. Biorąc byle jakiego psa, z byle której hodowli może się okazać, że nie spełni on Twoich oczekiwań. Porozglądaj się po reproduktorach i stronach hodowli, wybierz rodziców i hodowle, która najbardziej będzie Ci odpowiadać. Ah no i najpierw oczywiście zastanów się jeszcze te 101 razy czy bc to będzie dla ciebie i Twoich warunków odpowiednia rasa ;) I jako, że mam dzisiaj dobry dzień to proszę - [url]http://www.border.wortale.net/art.php?dz=14[/url] :lol: baza ze stronkami zatwierdzonych, polskich hodowli ;) poprzeglądaj, może nawet jeżeli aż tak bardzo Ci na tym zależy to znajdziesz coś w swoim mieście... ale najpierw zastanów się, czy dojrzałaś do decyzji o kupnie psa, tym bardziej takiego jak border ;) zgaduję, że jesteś jeszcze bardzo młoda, pewnie wydaje Ci się, że mimo tego to oczywiście wszystkiemu sprostasz, ale nie zawsze tak jest, tym bardziej u młodych ludzi, którzy często nie wiedzą dokładnie czego tak na prawdę chcą :p [SIZE="1"]swoją drogą tłumaczy się to ludziom po sto razy, jakbyś na prawdę szukała to pewnie byś o tym wiedziała... [/SIZE]
  22. ejj one się uśmiechają na tych zdjęciach :evil_lol: szczególnie Aleksander i te oczka jak zmrużone :diabloti: fakt, jaszczurki ogólnie są świetne, nawet niby mogłabym mieć, ale jak mniemam one żywią się robalami? a ja robala nigdy w życiu do ręki bym nie wzięła, mogę dotykać węże, jaszczurki, pająki a robale nigdy w życiu, boję się panicznie i nie mogę nawet patrzeć :roll:
  23. Galeria się trochę popsuła, no ale trudno, może kiedyś będzie mi chciało to naprawiać... [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/cute.jpg[/IMG] a tymczasem moje teraz chyba nowe ulubione zdjątko wspólne ;)
  24. [quote name='Sylwia K']czarne psy generalnie chbya cięzko się fotografuje[/QUOTE] Czarne psy na białym śniegu to i owszem... ;) Albo w połączeniu z takim jasnym Muttiem, non stop trzeba migawkę zmieniać :evil_lol: A dzisiaj czarny pro elo Birmut nie był taki fenomenalny jak zwykle, co mnie lekko zmartwiło i zdemotywowało. Generalnie to obudził się w mniej jej prywatny wulkanik energii, który delikatnie chyba rozsadzał jej doopkę, dlatego też czarnuch przestawił się na tryb całkowicie odmóżdżony, co było... złe :diabloti: Tzn. dopóki miałam ją jedynie widzieć a ona wracać na zawołanie to było okej, Bi tak czy siak dało się przywołać w każdej sytuacji, przy każdym psie czy ludziu siad, zostań, pies wgapiony we mnie, więc jest fajnie. Mimo wszystko jednak nie dało się z nią nic przećwiczyć. Za każdym razem, gdy zatrzymywałam ją przy sobie na dłużej niż to siad i zostań, to pies od razu dawał mi do zrozumienia, że 'no chyba nie' :diabloti: Ojj a ja bardzo nie lubię kiedy to pies nie chce ze mną pracować, dlatego zmotywowałam ją tylko do jakiejś tam nogi na dwa metry i dałam spokój :lol: Nie podoba mi się taki Birmut odmóżdżony, który na spacerze szuka tylko powodu do biegania... Tym bardziej, że ostatnio wydawało mi się, że dość dobrze wychodziło mi wybieganie jej :roll: No a dziś też Bi potwierdziła swoją świetność, zwiewając mi dwukrotnie za jakimiś sarnami w chaszcze, tym samym obalając nasze niby całkiem dobre przywoływania... :p I zacznę ją chyba porównywać do jakiegoś płochacza, bo jak zawsze na co dzień jest cicha to przy tym darła japę jak głupia :diabloti: Oj oj a ja miałam ochotę ją zamordować, serio. [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_1359.jpg[/IMG] [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_1391.jpg[/IMG] [IMG]http://i923.photobucket.com/albums/ad71/agathee_15/DSC_1357.jpg[/IMG]
  25. Bardzo fajna z niej suczynka ;) A agility z nią planujesz może??
×
×
  • Create New...