-
Posts
4001 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wolf122
-
Dzisiaj Miś miał mały zabieg na uchu i musiał być lekko przyśpiony.W piątek kontrola a potem już chyba domek.Dzięki za odwiedziny:-)
-
Sara,pobita onka ma swój kochający dom. Nikita tez adoptowana.
wolf122 replied to beka's topic in Już w nowym domu
Q---a chciałbym tego bohatera dorwać.Ciekawe czy byłby takim chojrakiem A może chciałby poznać mojego Bruna,już by nogi nie miał:angryy:Co za bydlak.Biedne suńki.Może w przyszłości niedalekiej też pomogę,na razie zapisuję. -
Melduję się u "gryzaka".Będę zaglądał póki co..
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
wolf122 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Wycignijmy prosze z tej sytuacji wnioski. Trzeba wazyc slowa , bron Boze pisac szczerze i otwarcie. Nalezy klamac, udawac, oszukiwac , bo faktyczny stan nie bardzo ma znaczenie! [/QUOTE]-Witaj w polskiej rzeczywistości Kajka:diabloti: Mimo całego zamieszania ŁAPKI muszą być górą:multi:czyli zdrowe Pomożecie?;)Pomożemy Towarzyszu:lol: -
Nie byłem przy tym,dopiero na drugi dzień rano po telefonie żony ściągnąłem psiaka na posesję .Pies czekał na przystanku całą noc i do dziś nikt go nie szukał.Oczywiście to nie wyklucza innych możliwości ale moja okolica(gmina) słynie z porzucanych tu zwierząt:shake:Droga na lotnisko,lasy ,jeziora.Gdyby właścicielowi faktycznie zależało na odzyskaniu psa,jest tyle mediów lokalnych,możliwości,że tylko działać.Ja po to mu porobiłem zdjęcia i nawet filmik nagrałem z myślą o identyfikacji w razie czego.A później zdjęcia przydały się jednak do tego wątku..
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
wolf122 replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Ojej i zrobiło się przykro.A najmniej zasługuje a raczej w ogóle na to Kajka.To,że wyraziła z serca swoje zamiary nie zmienia faktu o statusie DT.Ja sobie nie wyobrażam,że mogłoby być inaczej tzn. że Laura teraz mogłaby zmienić domek.Ile by tu było złamanych serc?Ale deklaracje nieformalne o DS dalej pozostają w sferze życzenia,które oczywiście po leczeniu suni się spełni.Dopiero wtedy można by było mieć zastrzeżenia w kwestii formalnej.Przecież te wpływy z bazarków to i tak na pewno kropla(choć potrzebna) w morzu wydatków poniesionych przez Kajkę .Nie dziwię się,że Ciebie to tak oburzyło Kajka,bo mnie by też ruszyło takie postawienie sprawy.Może bela51 źle doczytała wątek?Mam nadzieję,że wszystko się wyprostuje,choć gorycz zostaje,niestety.Szkoda bo nie dość,że ludzie się zrażają,to do tego tylko zwierzęta tracą.. -
Dobrze,że przynajmniej Rex nie pozostał sam sobie.Coraz trudniej o domki.
-
Rasowe dogomaniaczki to Wy dziewczyny jesteście,ja to przy Was jestem pikuś,pan pikuś:lol::lol::lol:;).Na moim koncie jest tylko pomoc przy transporcie Czarusia +++ od Maggiejan,adopcja Bruna psa,którego chciano uśpić,bo niebezpieczny.Teraz żyje z nami no i teraz Miś,oby się udało.Także palce jednej ręki wystarczą;)No i wiele,wiele nic nie znaczących postów.Ale się poprawię;):lol::lol: a i może w najbliższej przyszłości finansowo będę mógł wspomagać nasze bidy.Pozdrawiam i byle do 28 ,to dzień Misia prawdopodobnie:multi: Przepraszam za offtop na wątku suniek
-
Czyli sytuacja patowa,pies z etykietą trudnego bez intensywnego szukania nie ma szans na adopcję.
-
I tak będę musiał z panem w najbliższym czasie rozmawiać.Jeżeli Miś pojedzie do domku,który niejako już ma zaklepany to zaproponuję mu innego pieska i porozmawiam,wypytam o wszystkie szczegóły(czy musi być młodzik) a i będzie to dobry moment na wizytę PA.Pierwsze muszę mieć pewność co do Miśka a później wezmę na warsztat inne oferty domków.Mam już ponadplanowe dwie razem z panem i proponuję tym domkom zamiast Misia,że mogę rozejrzeć się za podobnymi zwierzakami.Może uda się przy okazji wydać do adopcji jakąś "naszą" psinę.
-
Dziękuję serdecznie Maja602 za pamięć i ogłoszenia,będę miał wilczki na uwadze:loveu:
-
Byłem na wątku,faktycznie cuda wilczki,dzięki betka,jakby coś to pamiętam o nich..
-
Dorobella wiem,wiem z ludźmi to różnie,także dopóki nie wydajemy psiaka,to wszystko jest otwartą kwestią..Rozmawiałem z panią ze schronu,Miś ma się dobrze jest dalej na kwarantannie ale z malutkimi psami i świetnie się z nimi dogaduje.Jest bardzo spokojny.Pani go wzięła,by mu się krzywda nie stała na boksie kwarantanny ,gdzie są duże ,nowo przybyłe psy.Cały czas trzymam rękę na pulsie,bo licho nie śpi.W tygodniu chcę do niego pojechać jak tylko wyżebram gdzieś w rodzinie pożyczkę na kaskę na paliwo.Pierwsza wypłata na koniec marca,od poniedziałku dopiero badania lekarskie i papierki:shake: Aaa ,Misiu miał wycinane dredy za uszami i podobno z jednym uchem coś nie tak.Wydzielina.Dziś za pół godziny ma być wet i to obejrzy .Wstępnie jestem umówiony na odbiór Misia na 28 luty,także będę jeszcze miał czas na ewentualne ruchy.