Jump to content
Dogomania

wolf122

Members
  • Posts

    4001
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wolf122

  1. Cisza,bo kolejne tragedie.Nie ma czasu na nic,bo już następna psia tragedia:-( [url]https://www.facebook.com/events/303162926432306/303368759745056/?notif_t=plan_mall_activity[/url]
  2. Podsyłam ,to Wam nie poprawi humoru ale zobaczcie [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226848-Potrzebna-pomoc-Cygu%C5%9B-z-biezdrowa:-([/url]
  3. Dinka mimo,że fryzurka nie za gęsta ma przynajmniej Was a spójrzcie tu :-( Ja już nie mam słów [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226848-Potrzebna-pomoc-Cygu%C5%9B-z-biezdrowa[/url] :-(
  4. Przepraszam,nie chcę Wam psuć radości ale muszę [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226848-Potrzebna-pomoc-Cygu%C5%9B-z-biezdrowa[/url] :-(
  5. Nie chcę Was dołować ale ręce opadają [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226848-Potrzebna-pomoc-Cygu%C5%9B-z-biezdrowa[/url] :-(
  6. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226848-Potrzebna-pomoc-Cygu%C5%9B-z-biezdrowa[/url] Zajrzyjcie proszę :-(
  7. Sorry zobaczcie ja już nie mam siły :-( [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226848-Potrzebna-pomoc-Cygu%C5%9B-z-biezdrowa[/url]
  8. Jestem na zaproszenie Egradski.Zatkało mnie:-(Nawet nie wiem co napisać...
  9. Właśnie:shake:Taka psina w schronie ma szansę tylko na najgorsze:shake: Ja małymi pieskami raczej się nie zajmuję,szkoda jej.U anett ostatnio takie małe nakolankowe psiny poumierały w schronie a miały iść do adopcji.Trzeba ją ratować,bo sama sobie zostawiona nie ma raczej szans.
  10. Bariczku trzymaj się staruszku:-( teraz jak masz szansę,nie idź na drugą stronę Tęczy,jeszcze nie czas:shake:. Jutro będzie lepszy dzień:thumbs:
  11. [COLOR=#800080]Ramzes nadal smutny :-( ozywil sie na chwilke na widok brylanta, ktorego tez nie widzial pare dni, zjadl troszke przy nim ale niewiele :-( Chcialam zrobic kilka zdjec Laury przy Ramzesie ale jak podchodze do kojca ....Laura szaleje, podskakuje, piszczy, szczeka , a Ramzes widzac te nademocjonalnosc mlodej ,odwraca sie i idzie do budy :-( ale.... udaje mi sie je podejrzec z okna w silowni wtedy, kiedy oni mnie nie widza i nie czuja. Laura zaczepia Ramzesa, podlizuje go , zaczepia lapka . On delikatnie reaguje na nia. Podchozi, przysiada przy ogrodzeniu, kladzie pyszczek tak by ona mogla go polizac, nawet ja lekko przystrofowal ale nie wiem co mala narozrabiala...oczywiscie, wszystko bez wiekszych emocji u Niego ale to juz cos. [/COLOR] ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Witaj Kajka!To nie będzie tak od razu.Ramzes też musi jak Ty choć po swojemu przywyknąć do nowej sytuacji.Zrozumieć w swoim psim serduszku,że już nigdy nie będzie Romusi.Pewnie,że trochę uczłowieczam ale tak mniej więcej to wygląda.Powolutku,każdego dnia powinno być lepiej:-(Jeszcze będzie kicał jak zajączek z młodziutką Laurą.Taka kolej rzeczy i dobrze.Gdy nas ubędzie ŚWIAT i tak będzie:Dog_run:
  12. Grosik poleciał:cool3:Pani Urszula z FB wpłaciła 50 zł:multi:Super Kassi troszkę twoje konto podreperujemy:multi:
  13. Kochana sunieczka:multi:To po diecie będzie z niej top-model;)
  14. Obiecany grosik chcę wpłacić;)Szukam konta....
  15. [QUOTE]Świetnie Wolf, to może jednak uda się go uratować! [/QUOTE] Nie ma teraz innej opcji.Czekam w takim razie na wieści,bo jesteśmy ciekawi co u Zefirka;)
  16. Zaglądam do Mufinka,podajcie proszę gdzie jest namiar na konto do wpłat? Już mam z FB także grosik wpłacę;)
  17. Przed obecnymi owczarkami miałem dwa owczarki.Byli to bracia.Gdy jeden z nich odszedł,drugi popadł w taki stan,że oboje z żoną nie zastanawialiśmy się ani chwili tylko przywieźliśmy naszą obecną sunię dla niego,by wyciągnąć go z głębokiej zapaści.Nie dla siebie a dla niego.Po dwóch tygodniach od śmierci naszego owczareczka nie mieliśmy siły ani ochoty na nowego domownika.A jednak wzięliśmy małą sunie,bo to był jedyny ratunek by uratować psa z tego stanu.To było jak cud.Długi czas jeszcze nasz staruszek dzięki suni cieszył się życiem.Kajko to co robisz to jest najlepsze co można zrobić.Ramzes pocierpi ale Lornetka go z tego wyciągnie.Masz wspaniałe podejście i wiesz jak uleczyć duszę Ramzesa,to dobry kierunek,jedyny-będzie dobrze! P.S. Jutro wstawię zdjęcie,to zobaczysz jak słodko sunia działała na staruszka po śmierci braciszka. [URL="http://up.programosy.pl/foto/dsc00227_2.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/dsc00227_2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://up.programosy.pl/foto/dsc00022-1.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/dsc00022-1.jpg[/IMG][/URL] [U][B]I Tego Wam Życzę.[/B][/U]
  18. Mam dla WAS wielki szacunek,to jest naprawdę niesamowite.Gajeczko masz mimo nieszcześcia straszne szczęście:loveu:
  19. Świetnie Szira tylko pochwal się skąd przyraczkowałaś?;)
  20. Zosiu z FB mam potwierdzenia wpłat na ponad 250 zł.Pozapisywałem darczyńców i czekam na Twoje potwierdzenie z konta Fundacji ile faktycznie wpłynęło dla Zefirka.Będzie można porównać i zrobić zestawienie.Przydałby się Paypal,bo ludzie z zagranicy chcą wspomóc a nie opłaca im się przez bank,bo od np.50zł drugie tyle muszą zapłacić bankowi.Później trzeba będzie rozliczenie na FB zrobić,by wszystko było przejrzyste.Ale na to jest czas,tylko piszę o tym już,bo potem mogę pominąc a to jest ważne. Jak Zefirek się czuje?Mam nadzieję,że dobrze.Ja dziś z doskoku aktualizowałem FB,bo tam jest naprawdę duży ruch i trzeba być na bieżąco i odpisywać.Czekam na wieści o Zefirku,bo i Darczyńcy są ciekawi co u niego.Do Rexa też są wejścia ale na razie bez konkretów.
  21. Wiem Kajka i rozumiem naprawdę co czujesz:-(Dlatego napisałem,że tekst o rozczulaniu nie piszę pod Twoim adresem .Każdy musi mieć czas na uporanie się z żalem,wspomnieniami,łzami i poczuciem beznadziejności.Tylko nie można pozwolić sobie na to ,by ten stan przechodził w trwanie,bo możemy nie zauważyć ,że inni potrzebujący, po cichu i w samotności ,zapomniani umierają.Dlatego powstał TESTAMENT PSA.Ja sam bardzo przeżywałem odejścia moich zwierząt i płakałem i nieraz dziś płaczę jak dziecko wspominając moje ukochane psiaki ale jak widzę co się dzieje wokół nas,to wiem,że nie mam czasu na rozpamiętywanie a pomoc innym zwierzętom,nawet najmniejsza jest wypełnianiem Testamentu i to mi pozwala osiągnąć spokój i żal jest mniejszy.
  22. Nie wiem czym myśleć-głową czy sercem:-(????????????? Beka ma rację ale z drugiej strony zdarzają się cuda myślę,że trzeba dać mu szansę tylko jak długo starczy chętnych? Najlepiej skupmy się na dniu dzisiejszym,trzymam kciuki...
  23. [QUOTE]Zastanawia mnie jedna rzecz u Sary. Potrafi chodzic `1,5h na spacerze nie zalatwić sie i zrobic siku w domu... (rzadko, bardzo ale zdażyło się) A moze chodzić 25 minut i zrobic dwa razy siku i kupe. hmm... Czego to wina ? [/QUOTE] Może po ludzku nie wytrzymała,zdarza się ale bardziej upatrywał bym to w braku pewności i pełnej stabilizacji.Dla niej jeszcze jest za krótko żeby poczuć w pełni,że jest u siebie.To chwilę musi potrwać.Patmol ma rację,taka przyczyna również wchodzi w grę. Z czasem to się ustabilizuje . Ona i tak grzecznie się aklimatyzuje,są psiaki które naprawdę mają problemy w nowym domu. A poza tym może Sara chciała zaznaczyć SWÓJ teren?:cool3:
×
×
  • Create New...