Jump to content
Dogomania

kaa

Members
  • Posts

    3377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaa

  1. Najgorzej jest jak jest duże przepełnienie i brakuje im przestrzeni życiowej, psy są zwierzętami terytorialnymi.
  2. Bardzo dziękuję za troskę o psiaka jeszcze nie wiemy czy przeżyje,:placz:,a zdjęcia będą drastyczne :-(
  3. [quote name='Basia i Barni']ja się zakochałam we franku i tym malamucie rudym -cudo nic dodać nic ująć czy psiaki mają watki?[/quote] No to mam dla Ciebie dobre wieści, Franio po dwóch latach będzie miał domek, państwo zabiorą go po Nowym Roku (z powodu wyjazdu) , są przesympatyczni, chcieli Franka w łóżku trzymać , odradziłam im to bo Frankowi trzeba wyznaczyć granicę i nie pozwalać za dużo,ale będzie miał naprawdę bardzo dobrą rodzinę ;).
  4. Chętnie jje ale tylko suchą karmę drobną dla szczeniaków, nic więcej nie chce, i dużo pije, dlatego podejrzewaliśmy nerki ale na szczęście nerki ma zdrowe.
  5. Fuks operację zniósł dość dobrze , jest zainteresowany wszystkim co się dzieję wokół, jest ciekawski, tylko właśnie złapał kaszel ...
  6. Przepraszam trzy dni nie dochodziłam do komputera,:oops: Blanka mieszka w biurze, po zabiegu była słaba, schudła , już nie potrzebuje kołnierza, miała robione badanie krwi i moczu ze względu na ogólne osłabienie i wychudzenie , badania wyszły dobrze po dwóch tygodniach będą powtórzone, wczoraj wydawała się trochę silniejsza,chętnie wychodziła przed biuro aby się załatwić, mam nadzieję że najgorsze juz za nią
  7. Na początek piesku , ja niestety tyle tylko mogę ,:-( choć bardzo tego żałuję jeszcze mogę znaleźć czas i iść do niego na chwilę pogłaskać go po łebku .co też robię,i odchodząc potrzeć jak czeka na coś więcej...:-(
  8. W Wa-wie będzie operowany,koszt operacji będzie mniej wiecej taki sam,czyli ok. 500 zł.
  9. [quote name='zuzlikowa']Czy ktoś wie jak to wygląda?[/quote] Nie wiem co będzie z kolejną operacją, na razie musi dojść do siebie po tej pierwszej, dziś ją odwiedzę , więc napiszę co u niej po wizycie.
  10. Nie wiem jak sunia,ale Kaj czuje się lepiej,ciągle jest na lekach,ale wrócił apetyt, nie ma już biegunki, oby ten stan utrzymal się na stałe, i nie wystąpiło nagłe pogorszenie ,co się czasami zdarza .
  11. No fakt obłożnie chora nie jest, ale weź pod uwagę to że miała miec tez operowaną łękotkę . Weterynarz ze względu na przebywanie psa w schronisku nie ryzykował podwójnej operacji.
  12. Przynajmiej tu wszyscy jednomyślnie jesteśmy zgodni a to już połowa sukcesu :roll:
  13. [quote name='niufek']Dziewczyny , ja nie podwazam kompetencji zadnego z tych weterynarzy ,absolutnie , bo do tego prawa nie mam i koniec. My mozemy sie tylko i wylacznie zdac na opinie o nich i ich opinie o stanie psa . Nie chce psa po operacji targac do Warszawy ,bo wtedy mozna i do Niemiec .Napisalam ze jest taka mozliwosc .[B]Pozatym nikt nie gwarantuje tej operacji .Ten weterynarz osadzil tylko po zdjeciach ze mozna .Weterynarz z Warszawy to samo twierdzi ,ale nie gwarantuje tego.Jesli pies nie ma czucia w tej lapie ,to zaden cudotworca mu nie pomoze ,zaden .[/B] Moze sie zle zrozumialysmy i dlatego tak wychodzi.Ostatnio nauczylam sie jednego :dmuchaj na zimne ,a lepiej na tym wyjdziesz . Pomyslcie prosze .[/quote] Ja wiem i rozumiem intencję chodzi o to że ta operacja ma większe szanse odbyć się we Wrocławiu niż w Wawie, ale oczywiście tu możliwości jest dużo, bo : ten lekarz w Warszawie może się jednak zdecydować na operację, może być tak że w końcu żaden się nie zdecyduje obejrzawszy psa, może być tak że jeden z nich , tu trudno cokolwiek przewidzieć i wyrokować ,a że to jest skomplikowana sprawa świadczy po wypowiedziach tych co psa widzieli. Poprostu w przypadku tego konkretnego psa jest wiele niewiadomych. Dlatego to wszystko jest niepewne i trudne, i nikt tu nie ma pretensji o podważanie niczyjich opini, to jest po prostu bardzo trudny przypadek. Jeśli kogokolwiek jakąkolwiek jakąś wypowiedzią uraziłam to przepraszam, ja się naprawde licze ze zdaniem wszystkich bo tylko wspólnie możemy coś zdziałać .
  14. Bardzo wszystkich proszę wypowiedzcie się , wszystkim nam na sercu leży dobro tego psiaka, i chcemy jak najlepiej, wiemy że w Warszawie miał by idealną opiekę, po operacji ale nie wiemy czy doszło by do niej, We wroclawiu miałby operację (przynajmiej na 99%), a nie ma DT . Co robić? Niufek jak Ty to widzisz?:-(
  15. Powiedz mi epe co zrobimy jeśli ten pies pojedzie na darmo do tej Wa-wy, bo ja nie wiem już co mamy robić :placz::placz::placz::placz:
  16. Ja uważam że ten pies ma właśnie większe szanse na pełnosprawność we Wrocławiu, ale to tylko moja osobista opinia i nikt się z nią liczyć nie musi.
  17. Chodzi o to że w Warszawie nie potrafił podjąć decyzji ten profesor bez obejrzenia psa, i może być tak że psa zawieziemy, a on stwierdzi że operacji się nie podejmie.
  18. [quote name='epe']Kaa! Po Twoim wpisie,to ja już jestem cała głupia!:evil_lol: Wygląda na to,że Bieżyński to jakiś idiota i cudotwórca,który nie musi psa oglądać,żeby podjąć się operacji! Naa studiuje weterynarię i tu na wątku była pełna uznania dla niego. Czytałam dużo wątków i bywało tak,że weci z Warszawy nie podejmowali się operacji,bo byli zdania,że już za późno,itp. A ci z Wrocławia leczyli psy skutecznie- te same,które nie miały szans wg.tamtych z Warszawy! Współczuję Wam,bo teraz musicie podjąć decyzję co z psem- gdzie jedzie. My tylko możemy kasę zbierać,ewentualnie wypowiedzieć swoją opinię- jeśli takowa jest Wam potrzebna do czegoś!;)[/quote] To nie moja wypowiedź tylko tego profesora z Warszawy on się dziwił że Biedżyński się zgodził na operację bez obejrzenia psa, absolutnie nie uważam że on jest idiotą :mad:, nasz wet robił u niego specjalizację i wiem że on jest bardzo dobry.
  19. No to kompletnie mnie nie zrozumiałaś :mad:
  20. Czyli trzeba mieć jakiś plan B jakby okazało się że jednak w Wa-wie go nie zoperują, no i trzeba się liczyć właśnie z jakimiś komplikacjami niestety, :-(
  21. My to wszystko wiemy że w Warszawie będzie miał wspaniałą opiekę ,a profesor do którego jedzie jest bardzo dobrym specjalistą,to nie w tym problem, problem polega na tym że lekarz w Wa-wie powiedział że decyzję o operacji podejmie dopiero po obejrzeniu psa, a o Biedżyńskim wyraził się że to cudotwórca jakiś że podjoł decyzję na podstawie prześwietlenia, więc[I] może być tak że pies pojedzie do Wa-wy a tam stwierdzą że nie podejmą się operacji , i co wtedy? Tym bardziej że psa oglądało trzech weterynarzy dwóch ze specjalizacją hirurgiczną i każdy z nich stwierdził żeby tej łapy nie operować bo to bardzo skomplikowana sprawa i może kosztować psa amputację. To wszystko jest dużo bardziej skomplikowane niż wygląda.A co do powrotu z wrocławia po 10 dniach , to myśleliśmy żeby on nie trafił po operacji do schroniska tylko właśnie tam pod opiekę do Wa-wy. [/I]
  22. Tak ufnego i oddanego psa nie codzień się spotyka zwłaszcza po tym co przeszedł, nie musi, tylko się uda i koniec nie przyjmuje do siebie innej opcji:mad:
  23. Romeo to teraz serenada pod balkonem, po spacerku :evil_lol:
×
×
  • Create New...