Jump to content
Dogomania

ewula

Members
  • Posts

    120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewula

  1. Może dodam jeszcze , że podaję mojemu psiakowi codziennie Corta Vet, na pewno dużo daje, bo "smaruje" stawy , karmę dostaje RC dla owczarków. Nic więcej... :loveu:
  2. Witam po paru latach :-) Jestem autorką tego wątku. Mija już 5 laty i 5 miesięcy, odkąd wykonaliśmy podwójną daroplastykę w naszej bardzo beznadziejnej sytuacji... Chcę tym postem dodać otuchy wszystkim, którzy zmagają się z tym okropnym schorzeniem , jakim jest dysplazja stawu biodrowego, w naszym przypadku - obu. 3 miesiące temu byłam na kontrolnej wizycie u dra Niedzielskiego. Jest super :-) Mój wspaniały DONuś ma cały czas dobre te nadbudowane bioderka :multi: Są w doskonałym stanie, oczywiście jak na nadbudowane ;-) Nie ma żadnych problemów z chodzenie, bieganiem, zabawą... postarzał się trochę tylko :eviltong: bo nie ma 5 miesięcy, jak wówczas, tylko za 1.5 miesiąca skończy 6 lat !!! Tak ten czas zleciał... Pozdrawiam wszystkich forumowiczów... Pamiętajcie, że nawet beznadziejne sytuacje da się uratować ( w tym samym czasie zamieszczałam też wątek o anemii i transfuzji krwi u mojego piesia, wszystko w jednym czasie... to była masakra... była... uff...)
  3. Witam 4 lata po zabiegu daroplastyki (to ja założyłam ten wątek dla mojego owczarka) Wczoraj minęły 4 lata od zabiegu daroplastyki , który wraz z dylematami opisywałam na początku tego wątku. Jestem 4 lata starsza, ale i mój kochany DONuś jest 4 lata starszy i ma się doskonlae :-) Muszę wręcz powiedzieć, że zagoniona życiem i podbudowana tym, że DON ma się dobrze, zarzuciłam kontrole we Wrocławiu u dra Niedzielskiego. Nie ma sie czym chwalić, ale robię to dlatego, żeby podzielić się pozytywnym stanem stawów mojego psiurka :-) Wiem, wiem, muszę się w końcu tam wybrać... życzę wszystkim z podobnymi problemami , by jak ja byli zadowoleni po zabiegach swoich ukochanych towarzyszy ... Pozdrawiam wszystkich :-)
  4. Witajcie :-) U nas też dobrze :-) Wybieram sie w lutym na kontrolę RTG. Ponad 2 lata po zabiegu i jest nieźle. Tak mi się przynajmniej wydaje. Tak jak Uru mówi, raz w roku kontrola powinna być. My powinniśmy mieć w listopadzie, ale trochę nie po drodze mi ten Wrocław był i jest w dalszym ciągu. Ale teraz decyzja zapadła - w lutym kontrolne RTG. Pozdrowionka :-)
  5. wspaniałe wieści :lol: ogromnie się cieszę... :multi: no i kolejny plusik na koncie dra Niedzielskiego :razz:
  6. ewula

    Wnętrostwo!!

    [quote name='smerfeta']EWULA--- a moge spytac dlaczego usuwacie teraz 2gie jadro?[/quote] Chcemy usunąć to jąderko, poniewaz piesek generalnie wychodzi bez smyczy, możemy sobie na to pozwolić, a w okolicy - po sąsiedzku mam na myśli - same suczki, jest ich kilka, żadnego psa :cool3: on jako jedyny miałaby pole do popisu :eviltong: a to chyba raczej niewskazane, pełna świadomości chorób genetycznych (u nas to jest najgorszy typ dysplazji no i to wnętrostwo) wolałabym żeby mój psiur nie zostawał tatusiem...
  7. Delay, i co z małą? Już dość dużo czasu mnęło...
  8. Sugeruję konsultację u dra Niedzielskiego, resekcja główki to dość radykalny zabieg,tak najprościej mówiąc sunia będzie bez stawu i tyle, warto chyba więc jeszcze gdzieś jej stan skonsultować, przeciez jest jeszcze młodziutka. Dla mojego ONa też niby resekcja to był jedyny możliwy zabieg. Dr Niedzielski wybił mi to z głowy... za co mu jestem dozgonnie wdzięczna. Pies jest prawie rok po zabiegu daroplastyki u dra Niedzielskiego i czuje się doskonale :-) A jaka rasa Twojej suni? Cortaflex lub cortavet ha są Ci znane? pozdrawiam
  9. ewula

    Wnętrostwo!!

    to jąderko, które zeszło, nie powinno mieć tendencji do rakowacenia, tylko te w jamie brzusznej moga miec taką skłonność; mój ON miał usunięte właśnie to niezstąpione, to drugie też usuniemy już wkrótce, czekaliśmy do osiągnięcia dojrzałości płciowej, ten czas już nastąpił więc będziemy ciachac
  10. ewula

    Anemia

    Kasiu, i co tam? Jak maleńka i jej wyniki?
  11. Jeśli nie ma czego zeskrobać do badania, więc świerzbowiec to nie jest. Alergia natomiast jest prawdopodobna, psiaki miewaja ją na trawę, zwłaszcza że pylenie jest aktualnie bardzo wysokie, no a w diecie zmian nie wprowadzałaś... zasugeruj to wetowi może
  12. ewula

    chrypka?

    możliwe że to zapalenie krtani, ale oczywiście nie chcę wyrokować, natomiast zdarza się często u psiaków o dziwo w okresie letnim ,w upały, kiedy psy schładzają się albo same, albo przy pomocy pańci ;-) zimną wodą...pijąc ją oczywiście w tej sytuacji bez weta się raczej nie obejdzie
  13. ewula

    Anemia

    no i życiodajny EPREX - dość kosztowny (nie pamiętam dokładnie, coś ok. 80 - 90 zł za dawkę), ale niesamowicie skuteczny w walce z anemią, przynajmniej tym typem, który miał mój psiak - podaliśmy 2+1+1 dawki , w odstępie dwóch dni każda
  14. ewula

    Anemia

    aha, i jeszcze badania - rozmaz krwi w kierunku babesia canis, jesli nie było robione... babesjoza atakuje - niszczy - czerwone krwinki, często rozpoznaje się ją właśnie po fatalnym stanie wątroby, nerek kurczę, a co ją tak ugryzło? po tygodniu dopiero pojawiła się gorączka i wyszła anemia? a jak teraz mała się czuje - stabilnie czy gorzej? może to faktycznie choroba pokleszczowa... daj znać Kasiu! trzymam kciuki!
  15. ewula

    Anemia

    Kasiu, trochę późno na telefon, a dopiero w tej chwili odebrałam Twoją wiadomość, więc spieszę z odpowiedzią, taką na szybko: 1. nie wiem do dzis, co zatruło mojego DONka, na pewno silna toksyna, prawdopodobnie pochodzenia chemicznego 2. objawy były nasilające się z godziny na godzinę: pies słabł, słaniał się na nogach, gorączka ponad 40 stopni, nie jadł, ale też nie wymiotował, nie miał biegunki, czyli typowych objawów zatrucia, słabł z godziny na godzinę do tego stopnia że na ostatnią wizytę trzeba było go już na rękach nieść 3. wstępna diagnoza była błędna - przez 1,5 doby byłam u weta 4 razy, pies dostawał antybiotyk, gorączka nie spadała, brak konkretnej przyczyny, hm, po tej 4, ostatniej wizycie diagnoza - białaczka (absurd, bez badań,nigdy nikomu nie życzę takiego weta) - podstawa do tej idiotycznej diagnozy to blade białka / spojówki 4. szok, ale oprzytomniałam - natychmiast wizyta w innej "porządnej" klinice, ok. godz. 22, badania na cito - diagnoza SILNIE ZAAWANSOWANA ANEMIA (wynikająca właśnie z tego zatrucia), w nocy ok. 2-3 pies miał transfuzję (pierwszą dawkę ), nad ranem drugą , krew jechała kurierem z W-wy do Poznania - błyskawicznie wszystko się rozgrywałao ale... tylko dzięki temu pies żyje! Zapomniałam już o tej traumie, Kasiu :-( walcz o psa, pytaj o tę transfuzję, bo być może krew jest tez tak silnie zatruta, że pies po prostu niknie w oczach... za chwilkę napiszę nr tel. do mnie na PW - możesz do mnie dryndnąć jutro, postaram się coś Ci pomóc, o ile dam radę Trzymaj się mocno! I rób badania, o ile to możliwe w Twojej okolicy, pytaj weta o opcję wymiany krwi, jeśli to oczywiście jest ratunek. Muszę przejrzeć historię mojego psiaka, tzn. jakie leki dostawał, jakie były badania i wyniki, ale na pewno codziennie kroplówki i zastrzyki : glukoza i aminokwasy, żelazo też... ale to wszystko po transfuzji, na płukanie było już za późno...sprawdzę zaraz...
  16. Aha, i opcję podania kwasu hialuronowego dostawowo też rozważałam, pytałam w Poznaniu w klinice na Mieszka I - tam mój pies jest zawsze diagnozowany itd. - i wiem tyle, że oni to też robią. Z tym, że nie jest to chyba zbyt popularne, tzn. mało osób albo wie, albo decyduje się na ten rodzaj podania kwasu. Pan doktor poinformował mnie, że gdybym chciała to muszę dać im kilka dni na sprowadzenie tego specyfiku, bo go na stanie tak od ręki nie mają. Ale oczywiście stosowali i na życzenie to robią. Myślę jednak, że na razie nie jest to konieczne, bo corta vet ha bardzo dobrze się spisuje :multi: Pomyślę może po wakacjach, i tak mam wizytę kontrolną właśnie po tym okresie zwiększonego wysiłku i eksploatowania pieska A może ktoś ma jakieś pozytywne, cudotwórcze doświadczenia z podawania tego kwasu dostawowo?
  17. [quote name='mch']rozmawialam z wetem psiarzem , z wetem koniarzem i nie wrozą powodzenia zbytniego , inne wchlanianie ,inny przewód pokarmowy .[/quote] nie "wróżą" ? a co tu do wróżenia? nie rozumiem... ja mogę się podzielić tylko swoim doświadczeniem: w bardzo ciężkiej dysplazji u mojego ONka, któremu niektórzy weci szans na życie w zasadzie nie dawali, a którego w końcu zoperował dr Niedzielski (daroplastyka) - pisałam o wszystkim w wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f326/stwierdzona-dysplazja-co-dalej-124073/[/URL], okazał się pomocny - wręcz doskonały CORTA VET HA - to weterynaryjna wersja cortaflexu, z podwójną dawką kwasu hialuronowego. Pies, który miał kuleć i jedyną opcją na życie dla niego miała być endoproteza, w tej chwili biega, szaleje, uwielbia aportowanie ... uwielbia się zmęczyć maksymalnie bez żadnych objawów dysplazji. Oczywiście dyspalzja jest, tego nie da się ukryć do końca życia ale psu to w ogóle nie dokucza, nie ogranicza go.
  18. dawno mnie tu nie było, trochę byłam w rozjazdach... ale wszystkie psiaki chyba zdrowe :lol: bo nie ma żadnych niepokojących wieści... no mam taką nadzieję ... dajcie znać, jak Wasze dysplasty(cz)ki, koniecznie :loveu:
  19. Goś, super, że Frycia juz w 100% zdrowa :multi: zresztą to widać na tych zdjęciach... pamiętam ją wtedy w klinice ... taka bidulka, a teraz - żywioł Jachar jest właśnie na drugim dziś wielkim wybiegu - pogoni za piłeczkami, za którymi może biegać bez końca. Robi tylko małe przerwy na pare łyków wody, ba - potrafi w czasie treningu pochłonąc prawie 3 litry :evil_lol: Tylko wszyscy mówia ze taki chudy jest... na szkoleniu zwłaszcza. Kurczę, nie mogę się zebrać z tymi zdjęciami. Tak szczerze mówiąc te główne treningi z nim zwaliłam na męża i troszkę synuś mój też z nim biega, ja tylko czasami, gdy oni nie mają czasu. Jakoś mi się tyle roboty zwaliło ostatnio i zaniedbuję dogomanię i te zdjęcia... ale się pojawią na pewno ;) Goś, a Ty kiedy wyjeżdżasz? Na stałe?
  20. No to pięknie [B]Uru[/B] wspaniałe wiadomości :multi: :multi: :multi: nie zdążyłąm z trzymaniem kciuków ale... jak widac wszystko super poszło, choć myślami byłąm z Wami ...Teraz to dopiero Focusik poszaleje :eviltong: Kurcze, dziewczyny, super te nasze psiury sobie radzą i wielki szacun dla dra Niedzielskiego :loveu: A co u Agi? Nikt nic nie wie? Zazdroszczę Wam tych wspólnych wrocławskich wypadów, super pomysł. [B]Goś[/B], Frycia prezentuje się rewelacja :loveu: któregoś dnia rzuciłam okiem tak w przelocie (zreszta ostatnio tutaj tylko w przelocie zaglądam :shake: ) na jej galeryjke - cudo . Muszę pomyśleć o tej galerii dla Jachara, też mu się nalezy ;-) Pozdrawiam Was i głaski dla psiaczków.
  21. Kurcze, chyba koniecznie do weterynarza musisz się udać. No niby weekend ale chyba znajdziesz jakiegoś innego niż ten Twój, który nie odbiera? Może coś zjadł na spacerku? Może przewrażliwiona jestem, ale pamiętam jak się rozwijało silne zatrucie u naszego psiura: nie chciała jeść, pić, wcale nie wymiotował, kupka trochę tylko rzadsza niż zwykle, miał gorączkę i tez ziajał... i słabł z godziny na godzinę, był moment poprawy po jakimś antybiotyku (choć i tak diagnoza była zła) ale w ciągu 1,5 doby pies coraz gorzej to znosił...gdyby nie nagła decyzja o przewiezieniu go do kliniki nie byłoby go po kilku, góra kilkunastu godzinach od chwili zbadania go przez "prawdziwą" wetkę... A jak z apetytem? I z chęcią wychodzenia, ba - w ogóle chodzenia?
  22. No to powodzenia. Trzymamy kciuki :kciuki: i daj koniecznie znać po konsultacji
  23. Uru, Aga, a jak Wasze RTG?
  24. Goś, ale się cieszę, super wiadomości :multi: :multi: :multi: Nie było mnie dłuższy czas, relaksowalismy się w Alpach, ale myślami byłam przy Fryci - super ! Jachar tez super, robi co chce, biega, uwielbia wrecz aportować, robi dziennie na samym aportowaniu 3-4 km , non stop w biegu i nie ma żadnych dolegliwości, kulenia itp. (odpukać) W domu już nie może wysiedzieć. Jak tylko przyjdzie wiosna, będzie więcej czau spędzał na dworze. Teraz jakoś obawiam się o te bioderka mimo wszystko. Gdzieś zakodowałam sobie w głowie, onegdaj, gdy mnóstwo czasu spędzałam na zdobywaniu wiedzy o dysplazji, że takie słabsze, po zabiegach bioderka gorzej reagują na zimno, na zimne podłoże, np. płytki. Czy to prawda? Wie ktos coś na ten temat? Czy chodzi tylko (albo aż !) o ewentualne bóle reumatyczne?
  25. [B]Goś[/B], mój Jachar też załatwia się na komendę :razz: Nie pamiętam szczerze mówiąc jak i kiedy go tego nauczyłam, było to już jakiś czas temu... Ale generalnie nie wykorzystuję zbyt często tej umiejętności, nawet nie wiem czy skuteczność byłaby 100%owa :cool3: Czasami tylko, gdy się spieszę i młody musi się szybko załatwić, to każe mu robić siku komendą "rób siku", albo samo "siku" i robi, podobnie z kupą. Tak jak pisałam zdarza się to rzadko, na razie, jak skończy się mój roczny urlop to będę się bardziej wszędzie spieszyć i wtedy może byc to niezbędne :lol: Też byłam zdumiona, czytając ten wątek, że to dość popularne wśród wychowujących psy, by je tego uczyć. U mnie udało się to przypadkowo, po prostu zawsze z psiurem rozmawiam podczas wyjścia z domu, stąd chyba się nauczył :evil_lol:
×
×
  • Create New...