-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by LILUtosi
-
Nie wiem jak to tam wygląda ale ja bym w umowie zrobiła zapis że jeśli pies (tfutfu) zostanie zwrócony to państwo zapłacą za budę. No i oczywiście pierwszy miesiąc hotelu.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mocno go suplementuję ostatnio. Nie pisałam ale przed sterydem jaki dostał u weta jeszcze się drapał, steryd pomógł na dwa dni. Nie wiem dlaczego. Wykąpałam go w specjalnym szamponie na uczulenia, zmieniłam karmę na bez kurczaka no i suplementy. Udało się go podciągnąć. Nie kuleje ostatnio i nie drapie się. No i jakby żwawszy. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szariczek na spacerku: https://www.youtube.com/watch?v=rlZ-OVk-4D0&feature=youtu.be -
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
LILUtosi replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Skoro ma to być umowa na ds to w sumie wszystko jedno kto ją podpisze chyba? -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam dane do faktury. Wystawię za hotel za październik bo już wystawiłam fakturę za wrzesień na inne dane. Wezmę się za to w weekend. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oczywiście że wystawie. Dziękuje za wsparcie Szariczka - najdłużej u mnie hotelowanego psa. Dziś poszła do mnie wpłata z talkotowej, jak dojdzie to potwierdzę (proszę o wątek). -
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
LILUtosi replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Jestem u Stiviego dłuższy czas i wiem jak to tu wygląda. Problem jego taki że nie ma konkretnego (nie miał) opiekuna do podejmowania decyzji. Jak napisałam, forma działalności tej Fundacji jest dla mnie niezrozumiała, dziwna z pkt widzenia etyki. Fundacja to fundacja a hotel to hotel i nie należy tego mieszać. Ale puszczanie wodzy fantazji czy Stivi żyje i jak go tam się dręczy jest lekką przesadą. Zaraz zlecą się aferzystki. Zdjęcia widziałam zadbanego Stiviego i na fejsie i na ogólnym fundacyjnym. Oceniam realnie. Nie podoba się forma współpracy? Dzwonicie do Habałajówki, umawiacie odbiór psa i go przenosicie w wybrane miejsce. Wszystko. -
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
LILUtosi replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Zaraz się okaże że habałajówka zakopuje psy za płotem. Ludzie, opanujcie się!! Fakt że sytuacja jest niejasna bo to fundacja a działa jak hotel - płaćcie ale nie wymagajcie bo to nasze psy i wara. Ale nie wymyślajcie ciotki złej opieki czy zaraz uśmiercania psów. Ktoś ma dowody na złe traktowanie? Jak komuś nie pasuje to zabiera psa i przenosi go gdzie indziej. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ok, czyli mam wystawić fakturę na siebie?! -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest zgoda chyba na skarpecie owczarkowej, można by boprosić o wsparcie na hotel a z talkot na badanie z lekką dopłatą. Jeśli talkott to proszę o info na jakiej podstawie wypłacają pieniążki - czy chcą fakktury na siebie? -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wizyta 162 zł - jeszcze nie zapłaciłam. Jak już będzie wiadomo na kogo wystawić fakturę to zapłacę. Czekam też na opis. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ma dwa albumy bo kiedyś było mniej dostępnego miejsca na picasso i się po prostu skończyło. A że Szarik jest najdłuższym rezydentem u mnie to jeszcze ma stary album dostępny. -
Mikunia była strasznie spanikowana, mam nadzieje że szybko jakoś się z tym upora. Czekała na nią obroża z adresówką i jedzonko R0oyal. Pani dała mi 50zł na paliwo. Pojechałam zachipować do w Strzelina bo tam wiedziałam że mi nie naliczą stawki niedzielnej - koszt 50zł. Jadąc już do weta zobaczyłam jak za jakimś autem główną drogą biegnie rudy psiak. Pani zatrzymała auto przede mną, po rozmowie okazało się że pogłaskała go pod Netto i psiak zaczął biec za jej autem. Zabrałam go do weta, bo myślałam że straż go zabierze. Ale niedziela więc nikt nie pracuje. I tak rudas pojechał ze mną do Długołęki i teraz siedzi na dole. Niestety przyjechałam z Wrocławia,nakarmiłam psy i musiałam z psem Rufi jechać na ostry dyżur, dopiero teraz wróciłam. Dałam lekarstwa i zastrzyki i się melduje.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tu jest folder nowy: https://plus.google.com/photos/100690205327708208633/albums/5690473751783579185?banner=pwa -
Łezka się kręci a taki był dzikusek. Ale widać na wszystko przychodzi czas. Może miał dwa lata zmarnowane po to żeby przyjechać do mnie , a przyjechał do mnie po to żeby znaleźć takiego ludzi. Nie zbadane są wyroki opatrzności ;-)