Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. A kiedy Plama ma opuścić Murkę, coś słyszałam że ma czas do Maja?
  2. W większości są to ceny komercyjne, na krótkie terminy. Też mam dla takich gości 50zł za dobę i jestem bardzo tania bo we Wrocławiu już 80-100zł. Jeśli ktoś nie ma stałych kosztów woli poczekać na klienta komercyjnego i się nie narobić a dostać wielokrotność za psa bezdomnego. I ja to rozumiem, każdy chce pracować mało za dużo kasy. I albo akceptujesz cenę i się decydujesz albo szukasz taniej. Prawda jest taka z psami bezdomnymi jak jest tanio to musisz iść na hurt i mieć więcej psów żeby się utrzymać. A co za tym idzie prędzej czy później się wypalasz i albo zamykasz albo się staczasz albo mądrzejesz , zwiększasz ceny, obniżasz ilość.
  3. Zaraz przybliżę trochę temat. Idąc do fryzjera płacimy 200-300zł za 2,3h. Fryzjerka zamyka zakład i idzie do domu. Nie zabiera ze sobą klientów, nie budzi się w nocy żeby sprawdzić czemu jakiś pies płacze, wyje, czy żeby podać leki czy kroplówkę. Nie jeździ do weta. A idąc do fryzjera czy kosmetyczki płacimy połowę ceny pobytu miesięcznego za psa w hotelu . Gdyby opiekun podzielił opiekę na ilość H jakie poświęca na pracę to wyszłyby grosze. Jest to praca 24h na dobę, nie ma urlopów , weekendów czy chociażby wyjazdów na cały dzień. Jak mam tak jak teraz Cowid i umieram w łóżku, nie powiem psom że dziś nie mam siły i mają sobie same radzić, nie odwołam bytności u mnie. Muszę wstać z gorączką 39 stopni, iść nakarmić, wodę wymienić, wypuścić na spacer, podać leki. Na ile wyceniacie taką gotowość do pracy? Dwa , muszę zapłacić podatek 19% Przy 500zł to prawie 100zł już mamy 400. Zus do tej pory 1500 - to 4 psy miesięcznie. Żeby mieć hotel kupiłam dom , teraz płace 1800zł za kredyt, żeby wybudować kojce z wybiegami musiałam zainwestować kupe kasy. Przykład: Jeden domek dla psów 3,5tyś zł do tego każdy ma wybieg 12 paneli po 80, słupki, każdy po 50zł 14szt, furtka 600zł , osłony 1000zł . Każdy pies jest inny, jeden niszczy inny nie , bywało tak że musiałam w nocy wstawać i naprawiać zniszczenia, zabezpieczać. Jeśli chodzi o dom to np drzwi wejściowe wymienione na nowe po 5 latach od moczu odpadł dół. Wiele rzeczy w domu poniszczonych i na okrągło wymienianych, ile pogryzionych, butów, skarpetek itp, panele podłogowe w salonie popuchły , trzeba było wymienić - około 8tyś To wszystko to tylko kropla w morzu. Ile łez wylanych , nerwów i stresu. Dziś lata praktyki i powiem Wam że też powoli myślę o zamknięciu Hotelu, o urlopie, wyjazdach, zwiedzaniu. Czekam, jeśli Nowy Ład przywali rachunkami, większym Zusem, zdrowotnym to nie będzie sensu dalej mieć działalności i robić na koszty.
  4. Niestety, od wczoraj kwarantanna. Kowidek przypełzł po raz trzeci. Jeśli ktoś z wro może go podrzucić to go przygotuje do odbioru. Na razie jestem uziemiona.
  5. mam nadzieje że do wtorku się wykuruje bo cos mnie do łózka położyło. Mam gorączkę i objawy przeziębienia. Test w warunkach domowych negatywny, więc miejmy nadzieje że do wtorku nie będzie śladu po katarze i kaszlu bo mnie doktorek pogoni.
  6. Pomijając te aspekty należałoby pamiętać że Michu młody nie jest i może mieć otępione wszystkie zmysły, za nim dojdzie do niego informacja, za nim ją z analizuje gdzie jest, kto nad nim stoi to reaguje intuicyjnie...odstraszająco.
  7. Witam Wszystkich. Podczytuje wątek od jakiegoś czasu po podesłaniu linka i zapytaniu o miejsce. Trochę prywaty: Wiele lat temu uciekłam z dogo między innymi dlatego że oprócz ogromnej chęci pomocy może i większości, jest też tu ogrom ludzi wiedzących najlepiej. Po za tym słowo pisane nie zawsze jest dobrze interpretowane a najczęściej bierzemy je do siebie w zależności jaki mamy dzień MY. Obozy adoracji lub niechęci niezależne od relatywnego spojrzenia. Zmiany na portalu, przeniesienia i awarie dopełniły szale goryczy. Zgadzam się z Sową że behawiorystów namnożyło się co nie miara, teraz żeby zdobyć papier wystarczy mieć kasę. Im mniejsza wiedza tym większa ignorancja. A czasem u psa wystarczy jeden zły ruch i naznaczy go na wiele lat lub do końca życia. Behawiorystka powinna być traktowana jak medycyna z konkretną praktyką w schroniskach od podstaw, połączona z wiedzą weterynaryjną. Niestety także namnożyło się hoteli i domów tymczasowych i może też intencję większości z nich były dobre z biegiem czasu wysiłek jaki trzeba włożyć aby takie miejsce funkcjonowało prawidłowo jest zbyt duży dla osób z małym potencjałem zarówno psychicznym jak i fizycznym. Mieliśmy tego dowodu wielokrotnie na dogo że było fajnie a później równa pochyła w dół. Wiąże się to też z naciskiem aby przyjmować co raz więcej psów, prosi się , wymusza, stosuje emocjonalne chwyty, aż przekracza się krytyczny moment i następuje załamanie. I tu sami opiekunowie psów są winni bo oddają psy w odległe miejsca, gdzie nie mają czasu na kontrole. Jeśli nie ma nadzoru, motywacja do opieki spada. Mam w hotelu psy co siedzą parę lat i nikt ich nie odwiedził od tych paru lat. tak, wiem, nie na temat Michu, jeśli ma jechać gdzieś bez kontroli to będzie siedział w tym małym kojcu. Taka jest natura człowieka. Jeśli nie musi się wysilać to tego nie robi. Na pewno ktoś musiałby się przejechać do tego hotelu wcześniej i ocenić warunki. Ania napisała że może go potem przyjąć z powrotem. Podejrzewam że jest zmęczona ciągłym napięciem i że nie można od niej wymagać ciągłości sytuacji. Ale tak na prawdę Michu potrzebuje TERAZ ciepłego miejsca. To teraz do marca jest najgorszy okres w hotelach i domach tymczasowych. Później może leżeć na trawce i napawać się wiosną. Może jest jakaś mała szansa żeby pomóc Ani i żeby został na ten czas u niej. Może bramka oddzielająca dwa pomieszczenia. Miałby wtedy otwartą przestrzeń a jednak był oddzielony. Może właśnie wizyta sprawdzonego behawiorysty? Można by wtedy skupić się na dobraniu odpowiedniego leczenia. Nikt tak nie poobserwuje psa jak ktoś blisko niego.
  8. Rozumiem argument że jest za młody ale reszta ......hm Chłopak lata po ogrodzie z prędkością światła robiąc pętle więc chyba jego stan bioderek nie jest taki zły. Gdyby miał chorą wątrobę, trzustkę czy nerki to adopcja rzeczywiście musiałaby być przemyślana. Każdy pies dziś zdrowy w przyszłości może na coś zachorować i co wtedy? Waga? Toż to maleństwo , no chyba że chcą wielkości yorka. Ale taki drobiazg to też nie dobrze bo łatwo krzywdę zrobić, nadepnąć, zgubić. No cóż, widocznie tak miało być.
  9. Oruś to bardzo wesoły zabawowy pies, ma jeszcze te swoje lęki, np jak zwaliła mi się rodzina to poszedł siedzieć do jadalni, wolał jednak się wycofać. Jednak co jakiś czas zaglądał z ciekawości.
  10. Na razie nie. Zawsze jak przekazujecie mój nr to poproście że jakbym nie odbierała to żeby wysłali smska - np w sprawie Oreo. teraz jest zimno i jak idę na dwór do psów to zostawiam tel w domu bo mi bateria szybko wysiada.
  11. Oreo wraca, czasem mu się coś zamota ale finalnie na 97% wraca. Kocha się miziać. Szelek jeszcze nie ogarnialiśmy.
  12. Filmik jest z przedwczoraj wieczór co przez próg nie chciał wchodzić. Rano mu się odwidziało i od wczoraj przeskakiwał żwawo. Od dziś wychodzi już ze wszystkimi na ogród i ze wszystkimi wraca.
  13. Dziś wybieg rano z wszystkimi z kuchni na spacer na ogród i z wszystkimi wrócił, powtórzył to po śniadaniu. Tyśka, mnie czyli komu na fejsie? zapomniałam już kto ma jaki nick. Odezwij się do mnie na fejsie INga Tide
  14. hej, hej, hej. U nas wszystko ok. Oreo z pokoju samotnika został przeniesiony do jadalni połączonej z jadalnią. Dzielą je drzwiczki. Teraz wychodzi na spacer na mały ogródek drzwiami balkonowymi. Pracujemy nad strachem przekroczenia progu i mam z tego filmik. Komu wrzucić na fejsa? Filmik mam z wczoraj wieczora. Jednak od dziś Oreo postanowił jednak przekroczyć tą magiczną granicę i już przez cały dzień sam wpadał do domu z impetem. Też już osobiście powąchał tyłki wszystkim z kuchni. Bałam się o Gepetto - podróbkę wilczarza irlandzkiego ale przyjął go ze stoickim spokojem...no chyba że zbytnio okazuje tkliwość nowemu. Bardzo gadatliwe to Wasze stworzenie, wiecznie musi coś sobie świergolić. Mam trochę marnych zdjęć z komórki też mogę komuś wrzucić na fejsa. Co do szelek, nie wszystko naraz, małymi kroczkami do celu.
  15. Starczy fotek, jest sporo na podmiankę. Od razu piszę że nie robię ogłoszeń ani nie chce żeby były z moim nr tel. Odsiewacie dzwoniących i dopiero konkretne osoby kierujecie do mnie. Niestety ale nie mam czasu na te zadania. Jest nas tylko jedna
  16. Chodzi o to czy jak założę mu szeleczki to czy od razu ich nie przegryzie.
  17. Właśnie miałam spytać czy on chodził w szeleczkach , czy coś próbował? zarówno luzem jak i na smyczy.
×
×
  • Create New...