Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Kiedy zdecydowałam iśc z nim na spacer, podeszłam ze smaczkiem, otworzyłam i normalnie zapiełam. Michu na smyczy już zachowywał się klarownie. Poszliśmy na spacer o za teren i też wszystko elegancko. Wrócił z powrotem do kojca. Był jeszcze dwa razy puszczony na ogród i tymi spacerami widać że bardzo się cieszy. W swoim tempie może wszystko sobie powąchać, obsikać, nikt go nie angażuję. Idealny dla niego byłby dom z ogrodem, bez dzieci i starszych zniedołężniałych ludzi. Dom znający i akceptujący wyrażanie emocji poprzez warczenie.
  2. Hej, postaram się nadrobić od początku. Michu zaraz po wyjeździe Ani zdecydowanie się obraził i bardzo mnie "znielubiał". Warczał, pokazywał swój starty garnitur zębopaszczękowy, gulgotał. Wszystkie te zachowania raczej bez jeżenia, ale z machaniem ogona. Dziwne te jego zachowania. Podchodzę ze smaczkiem do furtki i on bierze przez ogrodzenie, bierze drugi smaczek i nagle trzeciego już nie bierze bo przypomniało mu się że mnie nie lubi i od nowa bulgotanie. Posiedziałam trochę przy ogrodzeniu z nim aby oswoił się z moim zapachem i moją obecnością. Gdy zaczęło się ściemniać chciałam sprawdzić jaki jest zakres jego niewidzenia i czy ma to związek z jego niepewnością i lękiem którą właśnie przejawia(filmik). Podeszłam miedzy innymi z kubkiem herbaty i wtedy Michu wyraźnie się zainteresował co niosę i czy to przypadkiem nie coś dla niego do jedzenia. Kubek postawiłam na ziemi a on wodził wzrokiem za moją ręką z kubkiem, co by dowodziło że widzi i z daleka i z bliska. Ania wklei filmik na którym widać test machania ręką a przy okazji pełną gamę jego zachowań. Należy przyjąć że powieli je w każdym domu do którego pójdzie. Są to zachowania ewidentnie lękowe. Być może będąc w schronisku pracownicy bojąc się tak wielkiego psa żeby wejść do kojca odstraszali go np polewając wodą lub kijem czy straszeniem i przyjął postawę obronną. W każdym bądź razie nie jest to pies dla idiotów. te zachowania u Ani się wyciszały i jest szansa że przy stabilnym miejscu pobytu psa, Michu się wyciszy. ps. Michu tu też pilnuje swojej zabawki i ma ją zawsze gdzieś w zasięgu.
  3. Dobrze nie dobrze ale warto być usłyszeć o chłopaku, zobaczyć...
  4. Tak, tak sika. Ale ja tu się już przyzwyczaiłam że sunie sikają podnosząc nogę a samce jak sunie. Naprawdę nie jest to odosobniony przypadek.
  5. Będę spokojniejsza za miesiąc A w kuchni tak jakoś dziwnie , nikt nie skacze z radości jak wchodzę, nikt mnie nie podszczypuje, nie wchodzi na kolanka na mizianie. A i Gepetto jakiś smutny taki - dwa kamraty jeden duży drugi mały.
  6. Przejdzie mi Oruś taki rozczulający maluszek. Przytulaczek bez agresji di innych zwierząt jak i ludzi.
  7. Za styczeń już chyba było. Czy pani zaloguje się na dogo żeby nas karmić przynajmniej na początku wieściami?
  8. Bardzo często to Hemovet daje takie objawy. Po za tym czy on miał badaną kupę? Mógł być przeleczony pojedynczym odrobaczaniem ale nie zaleczony. Może warto tu tez sprawdzić.
  9. Jest inaczej jak sama zawożę psiaka do ds, jak jestem tam i poczuje taki wew spokój że będzie dobrze. Jak ktoś zawozi to trudno zawsze osiągnąć ten spokój. Oreo już u Pań, adopcja dochodzi do skutku. Teraz tylko życzyć szczęśliwego życia u nowych pańć.
  10. Tak, już jakiś czas temu. może już badanie ma.
  11. jeszcze z godzinka i pojedzie , siedzę jak na szpilkach. Tyle lat oddaje te psy i nadal się nie przyzwyczaiłam
  12. Powiem Wam że trochę mi smutno i głupio że go nie zawiozę do nowego domu, że obce łapska go będą ściskać, pokazywać, obracać i że wrzucą go znowu w obce miejsce do obcych ludzi. Ja mam kwarantannę do piątku niestety, mogłabym dopiero od soboty cokolwiek ogarniać. Przemyślcie może żeby załatwić tą wizytę jednak w przyszłym tygodniu Żebym mogła go przytulić i wspierać u lekarza i zawieść do nowego domu. Tak mi go żal, bo on jednak wrażliwy chłopak jest.
×
×
  • Create New...