Jump to content
Dogomania

zapka

Members
  • Posts

    1008
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zapka

  1. [quote name='Mysza2']Na jakiej ulicy był ten wypadek cioteczki? wydaje mi się że widywałam Łatka, ale moze tylko podobny[/QUOTE] w okolicach ul. Szkolnej/ Legionów Polskich jeśli możecie rozsyłajcie wątek. Może jakiś banerek uda mi się zrobić chociaż nie mam w tym wielkiego doświadczenia. Musimy ściągnąć tu więcej osób.
  2. Kopiuję z innego wątku wypowiedź [B]soboz4[/B]: [QUOTE]Planujemy zakup maszynki do strzyżenia psów, która służyć będzie psom w schroniskach w Katowicach i Sosnowcu oraz psom z interwencji z Fundacji SOS dla zwierząt. Bardzo proszę o wpłaty, każda złotówka się liczy, bo musimy uzbierać przynajmniej 400 złotych, żeby maszynka miała odpowiedni silnik, który obsłuży sporą ilość psów. W planach mamy stworzenie grupy "psich fryzjerów", mamy obiecane przeszkolenie przez osobę pracującą w tym zawodzie i obcinanie psów o szczególnie sfilcowanej sierści, a takich niestety w schronisku nie brakuje. Taka sierść ciągnie skórę psa i doprowadza di stany zapalnego, nie mówiąc o estetyce, przez co pies mam mniejsze szanse adopcyjne, jeżeli ktoś zechce wesprzeć naszą akcję to z góry bardzo dziękuję! Wpłaty muszą mieć dopisek: "maszynka do strzyżenia psów" FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-508 Chorzów - Maciejkowice ul. Antoniów 1 Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 IBAN PL93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 SWIFT GBGCPLPK [/QUOTE] Mam nadzieję że będę tym szczęśliwcem który nabędzie tych umiejętności i wykorzysta je w sosnowcu. Tym bardziej że jest już kandydat do pilnego strzyżenia.
  3. może w ten czwartek będę w schronisku to pogadam ze szkoleniowcem. Będziemy sobie ćwiczyć najwyżej we dwie same.
  4. [QUOTE]a kierowca nie widziął potrzeby zatrzymac sie ...skur..[/QUOTE] może jeszcze gazu dodał żeby się szybciej pozbyć balastu, kto wie.
  5. Kesula vel Kinga (w ogłoszeniach) zaczęła nowe szkolenie i jak na razie dosyć kiepsko jej idzie. Źle znosi upały, strasznie dyszy, męczy się. Boimy się normalnie z panią Anią o jej serce. Potrzebne będą chyba szelki bo ona strasznie ciągnie i chce uciekać do budynku, a przy tym się poddusza i strasznie charczy co chyba wszyscy już słyszeli. Całe to zamieszanie z psami i hałas ją przerasta. W zasadzie to była już na trzech albo czterech dniach szkolenia i jeszcze go nie rozpoczęła! Nie skupia się w ogóle. Ale... zauważyła, że jej zachowanie zmienia się o 180 stopi gdy wchodzimy do budynku i zbliżamy się do boksów. Zupełnie się odblokowuje, patrzy we mnie jak w obrazek, zjada wszystko co jej daje, jest zrelaksowana i "szczęśliwa". Może trzeba ćwiczyć z nią w budynku?
  6. Łatek z przetrąconą łapką, wleczony przez samochód, pozostał po nim dług do spłacenia Fundacji: http://www.dogomania.pl/threads/188289-%C5%81atek-z-przetr%C4%85con%C4%85-%C5%82apk%C4%85-samoch%C3%B3d-wl%C3%B3k%C5%82-go-kilka-metr%C3%B3w-kto-wesprze-jego-leczenie?p=14951588#post14951588
  7. [B][SIZE=4][COLOR=Red]Samochód się nie zatrzymał tylko ciągnął go za sobą kilka metrów. Łatek ma zdartą skórę z łapki i pogruchotane kości kończyny jednak dzięki szybkiej akcji cioteczek z Fundacji SOS został fachowo zoperowany i przeżył. [/COLOR][/SIZE][/B] [B][COLOR=Red]Niestety został po nim do spłacenia dług. W imieniu swoim i osób które pomagały go ratować bardzo proszę o choćby drobne deklaracje i wpłaty na Łatusia. [/COLOR][/B]FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-508 Chorzów - Maciejkowice ul. Antoniów 1 Numer konta bankowego: [B]93 1560 0013 2367 0569 2079 0001[/B] IBAN PL93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 [FONT=Times New Roman]SWIFT GBGCPLPK [FONT=Verdana][SIZE=2]Tytuł "Darowizna na leczenie Łatka"[/SIZE][/FONT][/FONT] [COLOR=Red][SIZE=3][COLOR=Black][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/308/1daf7727c6a0378a.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/SIZE][/COLOR][B][COLOR=Red] [/COLOR][/B] Łatek ma niecały rok, średniej wielkości. Jest kochanym psiakiem. Nie jest bezdomnym psem, opiekunka z karmiła go, nie traktowała źle, ale na tym jej pojęcie o opiece nad psem się kończyło. Nigdy niczego nie uczony pies jest niezwykle przyjazny ludziom, dogaduje się z psami, kotów raczej nie lubi. Od kiedy zaczął samodzielnie chodzić i odkrywać świat, większość czasu spędzał na ulicy w Dąbrowie Górniczej. Od kiedy stał się dojrzałym psem, doszły dodatkowe zachęty do ulicznikostwa – cieczki suczek. I stało się. Podczas kolejnej eskapady w ubiegły piątek 25 czerwca Łatek wpadł pod samochód. :placz: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/308/e3d382c3af05df0dmed.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=Red]W wyniku wypadku Łatek ma pękniętą kość udową prawej tylnej łapy tuż przy główce kości, a co gorsza wydarte skórę, mięśnie, ścięgna i kość tej łapy przy stopie. [/COLOR]Ta rana jest bardzo niebezpieczna i jej leczenie potrwa prawdopodobnie dłużej niż zrastanie kości. Teraz szukamy pieniędzy na opłacenie faktury u weterynarza i pokrycia kosztów rekonwalescencji. [B]Koszty leczenia na dzień dzisiejszy: 540 zł [/B](koszt operacji, leków i opatrunków żelowych) Szczęśliwie znalazły się dwie dobre dusze (małżeństwo z Bytkowa), które przygarnęły Łatka na czas leczenia. Jednak co potem? Łatek będzie szukał nowego domku, który otoczy go opieką. Pomożecie? :oops:
  8. [B]AgusiaP[/B], tak to ja :) osoba z którą rozmawiałaś wczoraj. Jeśli ów pies już się nie pokazuje to może oznaczać że to faktycznie był pies tego gościa i on go teraz bardziej pilnuje. Ale część osób podobno mówiła że to nie ten sam pies. Ja więc myślę że może czekajmy aż ci ludzie się odezwą gdy zobaczą psa o którego nam chodzi. Jeśli będzie cisza znaczy że to był pies tego człowieka. A plakatów może dobrze byłoby kilka rozwiesić, żeby dotarł też do innych ludzi.
  9. Jestem, przejrzałam też okolicę ale bezskutecznie. Miejmy nadzieje że wieczorkiem jak słońce przestanie tak grzać piesek się pokaże i przewieziemy go do kliniki.
  10. Cieszę się że tak się sprawy z Milką potoczyły, pani Tereso ma pani zapchaną skrzynkę i nie mogę wysłać wiadomości. Proszę mi podać na PW nr swojego konta to przeleję trochę kasy z mojego bazarku.
  11. Jestem wróciłam po urlopie i widzę że wolntariat rusza z kopyta. Po południu lub weekendy mogę jeździć. [QUOTE]Co do racjonalnej formy, to ja ie jestem takiego zdania, że lepsze jest konto fundacyjne... Tzn. zbiórka jest legalna, ale w z wielu rzeczy nie uda się dostać pieniędzy, bo np. nie będzie rachunku za paliwo, albo będzie do pokrycia 'coś' z czego w żaden sposób nie da się formalnie statutowo rozliczyć... [/QUOTE] tylko kto odważny się zdecyduje na prowadzenie i rozliczanie takiego prywatnego konta?
  12. zrobię trochę ogłoszeń, ale to załatwianie się w domu będzie bardzo odstraszać chętnych :(
  13. [quote name='TERESA BORCZ']rozmawiałam dzisiaj z panią NiedzwiedzkĄ w sprawie adpcji cloe, widać nie jest zecydowana ale wizytowac można . jestem z nią bardzo konkretnie umowiona na jutro więć połaczymy może siły i zbaczymy co jest grane.[/QUOTE] na razie pani wycofała się z adopcji naszych psów, ona bardzo chce "jakiegoś" rasowego i mówiła właśnie że ma inną ofertę. Mam wrażenie że pani chce rasowego obojętnie jakiego, bo chciała huskiego, owczarka, labradora lub yorka - "bo one są teraz popularne" Także dzięki [B]jetek[/B], ale na razie wstrzymamy się z wizytą, zobaczymy co Tersesa powie.
  14. Ja już wysłałam mailem, wyślę jeszcze pocztą, a co mi tam.
  15. Cześć cioteczki, piszę do was w pewnej sprawie. Dzwoni do mnie pani z Gliwic i chce adoptować od nas ze schronu katowickiego psiaka (jeszcze nie zdecydowała którego), ale czy ewentualnie mógłby ktoś przeprowadzić wizytę przedadopcyjną u niej? Ona mieszka w Sośnicy, czyli tam gdzieś w okolicach waszego schronu, nazywa się Ewa Niedźwiedzka. Trochę się dziwię że nie chce psa od was, w końcu ma bliżej. Po rozmowie wywnioskowałam że nie jestem pierwszą osobą z którą chce załatwić adopcje psa.
  16. [quote name='Betta']ważne ! dziewczyny, jakis czastemu wiele psów zostało wyciagnietych ze schornu... Tereska B. zapłaciła za chyba 4-5 po 40 zł ? a w dodatku wizeła Milke która wysterylizowała.... mam pytanie....czy ktoś jej zwrócił chociaz za sterylke? bo miały byc robione bazarki? zrobił ktoś? zrobi ktoś? ja chciałam zrobic dla Milci , ale mam teraz 2 bazarki....takze nawet juz fantów nie mam.....[/QUOTE] Betta, ja teraz mam jeden bazarek na sosnowieckie psiaki (w moim podpisie) i jak ten się skończy to zaczynam drugi. Pieniądze podzielę między Teresę B. i Jaagę, która też wyciąga psy.
  17. Dzięki smuga. Ale ładnie z Kesulą razem wyglądamy :)
  18. Ma śliczne sterczące ucholce.
  19. [QUOTE]zapka przeczytałas kilka ostatnich ston???? wolontariat-to dopiero rozmowy,nic nie jest pewne. kilka osob sie tu zgłosiło nikt nie powiedzial ze to Kasia i teresa ida do kierownika w sprawie wolontariatru,tylko zeby troche ułatwili wchodzenie do schronu. Po to ida do kierownika.[/QUOTE] Chodzi o przekaz informacji zainteresowanym, bez info o tym co się dzieje żadnego wolontariatu się nie stworzy. [B]Betta,[/B] możliwe że wet jest w stanie ocenić w przybliżeniu który to tydzień ciąży. Zdjęcia ciężko robić, bo my jeżdąć tam sami nie jesteśmy w stanie czasem dojrzeć co to za płeć, a już dopiero przez kraty wyraźne zdjęcie zrobić. A mogą się wykręcać że po sterylce zwierze jest, tylko nie widać że ciachane.
  20. A odnośnie wypowiedzi Betty, podobno kontrolę IW i UM są i nic złego nie wykazują. Nie udowodnimy im nic "na gębę", trzeba zbierać konkretne dowody że psy są trzymane z sukami, a ewidentnie są. Jeśli ktoś z was wyciągnął sukę z tego schroniska i okazuje się że jest szczenna, zbierajcie na to dowody: wypis psa ze schroniska z datą, zaświadczenia o sterylizacji od weta z datą. To są konkretne dowody, z którymi można powalczyć.
  21. Czytam i nie wierzę i nie pojmuję po co tyle jadu. Żadnej solidarności, tylko nieuzasadnione wyrzuty. Psów z Sosnowca zostało ostatnio wiele wyciągniętych, co zawdzięczamy wielu osobom, a o wielu na dogo nawet się nie wspomina bo to mogłoby nam tylko przysporzyć kłopotu. Więc nie piszcie że się nie angażujemy. Dogo nie jest wyznacznikiem. O wielu rzeczach tu nie piszemy. [QUOTE]Zresztą już więcej nie będę pisała na ten temat i w ogóle poczekam na Kisiaraf i wtedy podejdziemy do kierownika schroniska na spotkanie i postaramy się jakoś dogadać odnośnie psów. I szczerze mówiąc nie mam czasu na informowanie wszystkich[/QUOTE] [QUOTE]Ja się zajmuję kotami z naszego schroniska i dla mnie to jest priorytet, psami już nie dam rady się zajmować bo nie mam już na to czasu, ale chciałam pomóc w zorganizowaniu spotkania z kierownikiem i do ustalenia pewnych rzeczy które na tą chwilę są możliwe do załatwienia i które ułatwią działania w sprawie pomocy psom.[/QUOTE] To jak chcecie we dwie sobie stworzyć wolontariat i sobie w nim działać? Tak wiele czasu i wysiłku wymaga poinformowanie zainteresowanych o możliwości pomocy psom? To po co te rozmowy skoro nie chcecie nikogo angażować. Chyba im nas więcej tym lepiej, tym bardziej że nie masz terenia1 czasu jak sama piszesz. Takie teksty nie zachęcą nikogo do odwiedzania ani tego wątku ani schroniska. Z tego co wiem, w sprawie wolontariatu w schronie rozmowy prowadziły już dwie fundacje i nie doszło do porozumienia, więc tym bardziej dla pojedynczych osób nie jest to łatwa sprawa. Ja w takim razie liczę na Kisiaraf że nas tutaj poinformuje o jakichkolwiek ustaleniach odnośnie formalnego lub nieformalnego wolontariatu, w którym moglibyśmy uczestniczyć. Mam nadzieję, że uda wam się dogadać ze schronem. Ja osobiście nie wiem czy dam radę czasowo się z wszystkich wyrobić, ale będę gorąco zachęcać innych. Pozdrawiam sosnowieckich dogomaniaków.
  22. [quote name='soboz4']Kesi była na spacerku w drugiej turze[/QUOTE] O to super, szkoda by jej było.
  23. A ja dzisiaj rano do schroniska wyjechałam, ale nie dojechałam bo autko mi się popsuło :angryy:, czy ktoś Kesi wziął ?
  24. Przeczytałam właśnie wątek. Mam nadzieję że ją złapiecie, jest duża szansa, skoro kręci się wokół bloku. Ja miałam podobny przypadek. Smutka z mojego podpisu trafiła do DT z którego też zwiała 15 kwietnia i cały czas jej szukam i tracę już nadzieję. Niestety ona wsiadała do autobusu i widziano ją w innym mieście :( Oby tej się poszczęściło. Trzymam kciuki.
  25. Tydzień za tygodniem mija, a Kesula - Kingula domku nie ma, pora znowu wziąć się do roboty. Wznowię ogłoszenia, a nóż widelec. Żal mi jej strasznie. Na spacerkach już coraz lepiej reaguje. Z klikerkiem ćwiczymy. Najwyższa pora na wyjście ze schronu.
×
×
  • Create New...