Witam, czytam sobie właśnie ten wątek i myślę, że może mogłabym jakoś pomóc tym biednym psiakom ze schronu w Katowicach (sama zresztą wzięłam stamtąd trzy lata temu taką pogryzioną, zmarnowaną bidę). Najbardziej chciałabym tam pojechać z kimś, kto wie „co i jak”, mogłabym porobić zdjęcia i ogłoszenia na swoje dane kontaktowe.
Może finansowo też jakoś pomogę.
Maciaszku – należą ci się wyrazy szacunku za to, co robisz, za to całe poświęcenie dla tych psiaków. I gratuluję strony internetowej schroniska, nie było jej do niedawna a tu proszę... A ty sama ją prowadzisz?