Jump to content
Dogomania

yup

Members
  • Posts

    450
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yup

  1. o kurczę, ale macie problem z ta Rudką-inteligentna psina nie ma co. Trzymam baaardzo mocno kciuki za to, żeb się w końcu dała skusić na smakołyki. Mam nadzieję, że z sukami jednostkowymi nie będzie tak ciężko...
  2. jumanjana jeste nieoceniona! tyle pieniędzy uzbierałaś dla suniek!!1 dziękuję Ci baaaaaaaaaardzo! oczywiście, pomogę z bazarkiem, mam wpaść do Ciebie i zabrać fanty, czy tylko porobić zdjęcia i powstawiać na dogo? nie ukrywam, że w tygodniu nie mam za bardzo czasu, więc bazarkiem pewnie zajmę się dopiero w weekend. Myślę, że pewną kwotę z tych pieniędzy trzeba będzie przeznaczyć na szczeniaka-szczepienia, odrobaczanie, karma... dziś piesków nie widziałam, może maja uraz do tego miejsca po wczorajszych gonitwach? oby nie. w poście rozliczeniowym uzupełniłam, że pieniążki od dreag i monia3a wpłynęły. jeszcze raz dziękujemy!!! pieniążki z bazarku wpiszę, jak już zostaną zaksięgowane u Ciebie na kocie.
  3. ok. to wstępnie we czwartek, i dobry pomysł z tą siatką/firanką. Żeby tylko tam były, inaczej znowu się tylko nachodzimy jak w piątek.
  4. doris ja w pełni się z Tobą zgadzam, tylko weź i złap...On był taki sprytny a jeszcze dziś śnieg i Marek TZ ślizgał się, ile razy się wywalił nawet nie policzę, cały brudny wrócił. A nie jest jakimś ciapą:) Ja nie myślałam, że będzie taki problem, żeby złapać szczeniaka, może gdybyś,my tydzień temu ganiali byłoby łatwiej, a teraz on większy i już sprytniejszy jest.
  5. my poszliśmy na spacer z Nelą i miałam tylko zostawić jedzenie psom. Oczywiście jak na złość nie wzięłam ze sobą ani tel. kom ani aparatu więc nawet nie miałam jak zadzwonić np. do Ciebie. Ja nie mogłam wejść na teren jednostki bo Nelki nie miałam gdzie zostawić więc stałam pod płotem i patrzyłam ja Marek gania za szczeniakiem..Wątpie, że ten facet zgodzi się wpuścić kogokolwiek, a jeszcze kilka osób...TZ powiedział, że w końcu jak się zgodził wpuścić to najpierw zadzwonił do jakiegoś przełożonego i powiedział, że wpuszcza na teren jednostki kogoś z TOZu...nie wiem czy drugi raz będzie mu się chciało kłamać. Ja też najwcześniej w sobotę będę mogła się tam wybrać, z rana to może we czwartek ewentualnie.
  6. Słuchajcie, dziś poszłam dać jedzenie psom-i spotkałam je...ze szczeniakiem! cała czwórka stała przy płocie, szczeniak razem z nimi, wołałam, kusiłam jedzeniem, szczenior za nic nie chciał podejść. Taka śliczna mała kulka-identyczny mały Basza-podpalany z dłuższą sierścią-jumanijana-identyczny, jak ten czarno-biały u tego stróża-tylko inny kolor, myślę, ze to może być rodzeństwo. Poszłam do ochroniarza-oczywiście mnie zbył-mówiąc, żebym przyszła w tygodniu w dzień.... tak się wkurzyłam. Byłam tam razem z moim TZ i chyba widząc moją minę-sam poszedł do tego ochroniarzem....i jego wpuścił, TZ ganiał za tym szczeniakiem chyba z pół godziny, ale mały sprytniejszy był, później w ogóle stracił go z oczu...powiedział, że trzeba łapać w 2-3 osoby, bo jest sprytny i chowa się pod choinki i nie widać jego w ogóle, a jakby 2-3 osoby okrążyły drzewo-dałoby się jakoś złapać. A oczywiście nie byo komu mu pomóc. Poprosił jakiś 2 żołnierzy żeby pomogli, jednak nie bardzo chcieli i poszli sobie.Dziś była okazja, żeby go złapać, nie wiem kiedy nadarzy się znowu szansa, żeby ochroniarz wpuścił:( jedno jest pewne-trzeba próbować, bo maluch na pewno ma jakieś 2 miesiące i nie jest już taki mały a zdziczeje momentalnie jak się go teraz nie złapie! I jeszcze jedno bardzo ważne pytanie: jumanjiana-czy ten domek u Moli jest cały czas aktualny? Tak sobie pomyślałam, że jak TZ złapie szczeniora to czy będzie Moli mogła od razu go wziąć, bo ja niestety nie będę mogła go przechować nawet jeden dzień. To bardzo ważne-bo jeśli jakimś cudem znowu nadarzy się okazja, muszę mieć pewność, że szczeniaka będę mogła komuś przekazać. W ogóle tylko u czarnej suni widziałam powyciągane sutki, trikolorka chudziutka. Może jej szczeniaki nie przeżyły?
  7. już napisałam do moda z prośbą o dodanie posta. jumanjiana, jak będziesz potrzebowała pomocy z bazarkiem-pisz.
  8. ten Pan mówił, że to raczej ktos podrzucił, ale może i rzeczywiście sam przyszedł od tej suni. Ten Pan będzie najszybciej we wtorek od 15, ja chcę tam podejść żeby dać obróżkę dla tego szczeniaczka bo mu taka dla dorosłego psa założył i pewnie mu ciężko, więc jeśli chcesz, możemy razem się przejść to bym Ci pokazała gdzie to jest. Ja pracuje we wtorek do 18, więc jakoś ok. 18:40 bym tam szła. Do tego złomowiska, czy nie nie wiem jak to nazwać idzie się wzdłuż torów, tych między kleosinem a Białymstokiem. To bardzo niedaleko pd ul.Wiadukt. Na przeciwko tej :kanciapy" gdzie siedzi stróż jest bokserski klub sportowy. wklejam link z adresem www tego klubu, tam jest mapka i jest zaznaczone gdzie to dokładnie jest: [url]http://www.gladiator.org.pl/[/url]
  9. Byłyśmy, chodziłyśmy, przeszłyśmy naokoło całą jednostkę, ale psów nie znalazłyśmy:( byłyśmy też u ochroniarza-ale to szkoda pisać o jego gadce, w każdym razie, pani od ochrony środowiska nie ma już, jest nowa, ale teraz w całym wojsku jakieś są przeprowadzki i nawet nie wie gdzie teraz ten referat ochrony środowiska jest i jaki jest numer, powiedział, że dopiero za miesiąc to wszystko się uspokoi. Jak tak wokoło chodziłyśmy, zobaczyłyśmy jakiś skup złomu czy coś w tym stylu i tam był stróż spacerujący na smyczy ze szczeniakiem biało-czarnym. Ja od razu pomyślałam, że to może dziecko tej młodszej suni. Podeszłyśmy tam do niego i popytałyśmy trochę. Pan bardzo miły powiedział, że jakieś 2 tyg. temu przychodzi do pracy i patrzy tu szczeniak, no to się nim zaopiekował i tak z nim jest narazie. Tam na tym terenie są jeszcze 2 duże psy które są tam na stałe-i jak tego pana nie ma to ten szczeniak w tym kojcu jest z tymi dwoma psami-brudno tam w tym kojcu ale psy są wypuszczane na noc. Zapytałyśmy się co on zamierza zrobić z tym szczeniakiem, powiedział, że na razie tutaj jest, właściciel tego zakładu lubi psy więc na pewno go nie wyrzucą...Pan zresztą sam powiedział, że krzywdy nie da mu zrobić, i że on tu nakarmiony chodzi i jak on pracuje, to zawsze z nim w stróżówce siedzi. A i on sam myśli, że może go weźmie (w domu ma już 2 psy). Fajny taki maluch puchaty. Pan powiedział, że w tygodniu weterynarz przyjedzie, żeby zaszczepić tamte dwa psy zakładowe to i tego od razu zaszczepi i odrobaczy. No i zapytałyśmy się również, czy nie widuje tych psów to powiedział, że tu jest ich cała masa, różnej wielkości, maści....Powiedziałyśmy, że chcemy połapać suki żeby wysterylizować, to podpowiedział, jakie miejsce byłoby dobre żeby klatkę postawić, bo tam psy bywają, ale z kolei mówił, że zbiera się towarzystwo na piwko, więc klatkę przydałoby się przypiąć łańcuchem. Szkoda, że nie znalazłyśmy tych szczeniaków, liczyłam na to, że chociaż to uda się zrobić.
  10. ja wtedy poszłam do jednostki i pan ochroniarz zadzwonił po tą dziewczynę i ona przyszła i sama dała mi numer do siebie-mówiąc jeszcze, że razem jakoś rozwiążemy tą sytuację....wtedy naparwdę sprawiała wrażenie, że chce pomóc. dreag dzięki za 50 zł! z karmą myślę, że się dogadamy, ja kupię trochę jedzenia, może złożymy się trochę na resztę? tak myślę, że może jutro podejść do tego ochroniarza i może będzie jakiś rozmowny to może czegoś się dowiemy. jumanjiana tak myślę, że może na rowerach by dobrze by było pojeździć, bo spotkamy się przy ul. wiadukt porozglądamy się tam i może pójdziemy do tego ochroniarza no i może przydałoby się pójść tam od strony nowego miasta, rowerem było by szybciej/ tylko nie wiem czy pogoda na to pozwoli. ja jak coś, mam 2 rowery w domu, więc naradzimy się i weźmiemy jak coś.
  11. Dreag-masz rację-wyleciało z głowy-ale przypomniałaś się, za co dziękujemy:) możesz przelać pieniążki albo na moje konto, albo na konto jumanjiana-(oczywiście jeśli się zgodzi), bo ludzie z bazarku będą jej pewnie wpłacać, no nie wiem jak myślicie? Jumanjaiana, te Twoje ciasteczka działają cuda, cuda normalnie! bardzo się cieszę, że tyle udało się nazbierać!! teraz to jasne, że nie ma na co czekać. A dziś jadąc do pracy i ja widziałam tego szczeniaka! jechałam samochodem i nie miałam jak się bliżej przyjrzeć, ale był jeden szczenior na bank-taki łaciaty czarno biały-pewnie szczeniak tej młodszej suni. wcale już nie taki mały-tak mi się przynajmniej wydaje. No jak ta dziewczyna od środowiska mogła tego nie wiedzieć, skoro bywała tam 8 godzin dziennie??????????? nie szukała i pewnie już miała wszystko gdzieś, skoro wiedziała, że odchodzi z pracy już niedługo.
  12. ok to o 8 pod jednostką. ja też wezmę jedzenie, może jakoś je znajdziemy? dziękujemy Moli:)
  13. to co w piątek się umawiamy? mam nadzieję, że te domki będą aktualne! Ja mogę klatkę przetrzymać, więc nie ma problemu. Chodzi o to, żeby tą klatkę było po co sprowadzać tutaj, najpierw musimy mieć zorganizowaną kasę na sterylkę a dopiero potem próbować je złapać.
  14. Ja wiem, gdzie karmi Pani Jasia. To jest takie ubocze i nawet byłby gdzie postawić bezpiecznie tą klatkę-tam jest taki zadaszony śmietnik więc można by było za nim postawić klatkę ale one tam nie mają możliwości żeby wyjść poza teren wojskowy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ruda bez dwóch zdań jest ważniejsza i trzeba ją łapać najpierw. Tak sobie myślę, że co my zrobimy z tą złapana suką? nie mamy kasy na sterylkę, więc Pipi nawet nie będziesz mogła jej zawieźć do lecznicy bo nie będzie jak zapłacić. To co my z nią zrobimy?Ja nie będę mogła się dołożyć do sterylki-spłukałam się przez święta. Więc może najlepiej na razie poświęcić ten czas na szukanie psów i złapanie szczeniaków? Może jak poczeka się tam kilka godzin to może przyjdą i będzie można szczeniaka/ki jakoś chwycić...tylko teraz pytanie co z nim...Jumanjiana pisałaś, że masz jeden domek zaklepany na szczeniaka jednostkowego-czy coś mi się pomyliło? Jeśli nie-czy to aktualne? Możemy się umówić w piątek z rana-jeśli będziesz mogła-w końcu masz wigilię. Pani Jasia mówi, że one przychodzą najczęściej z samego rana, więc może zaczaić się na nie jakoś około8:00 w piątek? tylko nawet jeśli przyjdą będą za płotem...
  15. w takim razie muszę się dogadać z jumanjiana. pipi w piątek jeszcze się dogadamy o której godzinie, bo po południu nie będzie mnie przez 2-3 godzinki w domu. pipi czy da się ta klatkę na piechotę nieść tam od miejsca gdzie pani Jasia mieszka do miejsca gdzie ja mieszkam? czy to za duży kawał drogi i za ciężko będzie? właśnie sobie uświadomiłam, że to może być mały problem, bo gdybyśmy klatkę postawiły od strony ul. wiadukt to miałabym rzut beretem, gorzej jak tam od strony nowego miasta.
  16. jumanjiana opróżnij skrzynkę:)
  17. Pipi, jeśli w piątek złapiemy suki albo szczeniaki to co w piątek po sunie przyjedziesz? a co ze szczeniakiem? Klatkę mogę u siebie przetrzymać, będzie blisko. Czy ja sama będę dała radę się z nią przemieścić i wnieść do mieszkania? jumanjiana Ty chyba robiłaś jakiś bazarek na sterylki? Myślę, że nie ma co odwlekać tego na następny tydzień i tak już za długo nic nie robimy. No chyba, że dziewczyny nie złapią suni i klatka będzie im jeczcze potrzebna. Pani Jasia widziała tego szczeniaka od strony Nowego Miasta? Ja niedzielę też mam wolną. Jutro mogę zadzwonić na zielonogórską i zapytać się ile czasu trzeba czekać na zabieg.
  18. o matko cudowna szczeniak łazi za nimi...czyli przeżyły psiaki, aż mnie w środku ścisnęło. no koniecznie trzeba coś zrobić! piątek jest wolny, ja mogę i w piątek i w sobotę, jumanjiana,ty możesz tylko w sobotę więc może na sobotę się umówmy jakoś. Co zrobimy z psami jak je złapiemy?
  19. przepraszam, ostatnio miałam zakręcony czas i nie mogłam bywać na dogo...coś trzeba robić, jest klatka łapka musimy cos wymyślic dziewczyny. ciekawe co ze szczeniakami...przeżyły? poumierały? ehh
  20. dziewczyny, nie było mnie przez jakiś czas na dogo i wchodzę i patrzę-już jest klatka i już suka złapana i ciachnięta! no super strasznie się cieszę!! klatka wygląda na solidną i mam nadzieję, że posłuży przez długie lata-chociaż, wolałabym, żeby nie było potrzeby w ogóle korzystać z klatki ale jest jak jest... z suniami z jednostki trzeba obmyślić plan, bo nie wiem gdzie one chadzają, gdzie się na nie zasadzić, żeby je złapać. no i trzeba ustalić jak pokryjemy koszty sterylki i kto sie suniami zajmie zaraz po zabiegu
  21. oo jaka super wiadomość:) no to słuchajcie, trzeba jak najprędzej zamawiać tę klatkę co?
  22. Aldrumka zapraszamy na wątek : [url]http://www.dogomania.pl/threads/217786-KLATKA-%C5%81APKA-DLA-PSOW-wejdz-pomoz./page5[/url] Zaraz napiszę do Pipi żeby podała Ci namiary! Dziękujemy!!
  23. byłam w niedzielę od strony nowego miasta ale już ciemno było-piesków brak.
  24. Pipi ile już mamy z bazarku? dużo jeszcze brakuje? w rozliczeniu ogólnym widzę, że ode mnie wpłynęło 50 zł ale nie widzę zawrotnej sumy 5 zł które wpłaciłam do Ciebie na konto za bazarek u monia3a:)
×
×
  • Create New...