Jump to content
Dogomania

E-S

Members
  • Posts

    7987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by E-S

  1. Strasznie skomplikowane to wszystko, a pies cierpi. Gdyby się na dogomanii na niego zrzucić, znaleźć inny hotel - albo DT za karmę i weta - to TOZ by go wydał ? Czy trzeba by go adoptować ze schronu dopiero ? Jest ktoś z tego oddziału TOZ na dogo może ?
  2. Jest cudowna, to fakt :) I biedniutka z tymi łapeczkami ... Ale przecudowne zdjęcia Aga zrobiłyście - profesjonalne.
  3. :lol: :evil_lol: Prawdziwa gosposia, swoje porządeczki wprowadza, bomba :evil_lol:
  4. No pozostał ... ja pytałam wcześniej o konto, czy ak tualne to z 1 postu, ale się nie doczekałam odpowiedzi. Aktualne ?
  5. Nie dostałam, pewnie serwer nie wpuścił, robi takie numery a dzisiaj dodatkowo całkiem pada.
  6. A moje ulubione zdjęcie Fabiana to to ze strony Muzziego [url]http://www.psifotograf.com/:[/url] [URL="http://img338.imageshack.us/i/1234rf.jpg/"][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/2616/1234rf.jpg[/IMG][/URL]
  7. Proszę jakie tempo i organizacja, trzymam kciuki, żeby się wszystko szczęśliwie udało. I szczęśliwej, bezpiecznej drogi życzę.
  8. Strasznie, strasznie się cieszę :) Wreszcie :) Zmieniają jej imię ?
  9. Zdjęcia przepiękne - a Misia ... brak słów po prostu :) Przyłączam się do podziękowań Matrioszki :loveu:
  10. Leni, miałaś mi wysłać konto na wpłaty dla Kropki - tzn. kudłaczkową skarbonkę. Nie mam.
  11. Ja może dodam od siebie - Kropka biega - do ludzi, przytulić się, lub popieścić, ale tylko wtedy, gdy widzi zachętę - w oczach, albo się gwiżdże, cmoka, wyciaga do niej rękę - sama nigdy się nie narzuca. Na działce u Madalleny z dużych, żywych psiaków była z Kropeczką Nana - bernardynka, zero nieporozumień - spokojne znoszenie zachęty do zabawy, uznanie rządów większego pieska na dzień dobry, dała się spokojnie wszystkim pieskom obwąchać, merdała przy tym ogonkiem - ale sama nie narzucała się psom z wąchaniem ich z kolei. Nie bawiła się z psami - cały czas była przy mnie, a to przy nogach, a to pod pobliskim drzewem w cieniu (były potworne upały wtedy). Pilnuje się człowieka i wyraźnie dąży do tego, aby był w zasięgu jej wzroku i słuchu - choć nie jest "przyklejona", to nie jest typ suni-bluszcza z syndromem separacyjnym. Nie biegnie do psów gdy się bawią - obserwuje z boku. Przy głaskach - ustępuje innym psom gdy się pchają i odchodzi. Czeka aż tamte odejdą i wtedy gdy widzi szansę - leci po swoją porcję pieszczotek. Pani wygodnicka - faktycznie sprawdza wszystkie miejsca noclegowe i wybiera w/g siebie najlepsze i najwygopdniejsze - i wtedy już nie ustąpi, leży kamieniem i udaje, że nie wie o co chodzi i czemu jakiś psiak się tam do niej pcha :) Choćby i bernardyn. Nie warczy wtedy, nie szczerzy się - po prostu bierny opór. Całkowicie pozbawiona agresji.
  12. Bardzo się cieszę, że Państwa zainteresowanie nie minęło. Z sunią powinno być dobrze, a jeśli Państwo będą dysponować pysznymi paróweczkami albo innymi przysmaczkami to i emocje Muminkowe będą pozytywne i mały nie powinien silnie przeżyć rozstania.
  13. Też trzymam z całych sił. Niech wreszcie ten przystojniak idzie do domu, należy mu się własny człowiek i własny dom :)
  14. Nie, no padłam na glebę jak obejrzała zdjęcia Abbi ... dopiero widać jak profesjonalista z dobrym sprzętem potrafi oddać urodę, wdzięk i cały szarm psa, Abbi, jesteś księżniczką najpiękniejszą :)
  15. [quote name='bianka0'] Misia jest bardzo wybredna.[/QUOTE] Wiadomo, hrabianka :) Arystokratyczny domek dla panny hrabianki pilnie potrzebny :) Czekam i czekam na te zdjęcia od Muzziego ... nie mogę się doczekać. Ciekawość mnie zżera po prostu.
  16. [quote name='enia']nie nie wierzę, chyba się tu nie rozumiemy, bardzo się cieszę , że suka ma dom, zapewne wszystkim nam tu zgromadzonym od początku o to chodziło, czyż nie? :) a koleżanka E-S może być spokojna, jestem upoważniona do wizyt psów pod opieką Pipi które trafiaja np. w moje okolice, i zapewniam, że na kontrole poadopcyjną Karli zawiozę Pipi osobiście :) E-S, czy to nie ty dziś mi to proponowałaś? i zapewne wiesz również, że dziewczyna teraz ma pełne ręce roboty przy 16 psach i 10 kotach oraz kozła w domu, i nie siedzi non stop na dogo :) takie życie:razz:[/QUOTE] Niniejszym możemy mianować Enię Inkwizytorem, wreszcie, po tylu latach doczekaliśmy nowego wcielenia Torquemady :) Proszę o przesłanie skanu upoważnienia od Pipi wraz z opłatą skarbową na PW. I sporządzenie protokołu z KONTROLI poadopcyjnej - żeby było jasne kogo spalić na stosie. Popatrz, wydziwiałaś nad ironią o komisji kontrolnej, a teraz sama siebie kontrolerem mianowałaś :) Ot, uderz w stół a nożyce się odezwą :)
  17. [quote name='enia']Z tego co wiem taka umowa powinna trafić do rąk własnych Pipi czyż nie? wyadoptowałyście jej podopieczną, wiec umowę Pipi powinna od was dostać. Ja nie latam i nie wyszukuje sobie psów do sprawdzania domów, tylko i wylącznie interesują mnie moi podopieczni, a Karla nią w pewnym sensie była.[/QUOTE] Jesteś adwokatem Pipi czy jej opiekunem prawnym ? Pipi nie jest ubezwłasnowolniona koleżanko i doskonale radzi sobie bez Twojej pomocy, która polega na ... no właśnie ?
  18. [quote name='enia']Bardzo chętnie :) i nie tłumacz mi jak dziecku gdzie i z kim psy ma Pipi zostawić, źle trafiłaś, byłam u niej i znam jej sytuację lepiej niż ci sie wydaje ..... dlatego właśnie interesują mnie dlasze losy Karli.... także cierpliwie czekam na adres nowego domu :)[/QUOTE] Skoro znasz sytuację Pipi to na serio nie możesz jej proponować poadopcyjnych wycieczek do Warszawy. Nie otrzymasz adresu domu stałego Pipi - nikt nie został upoważniony do jego rozsyłania i Państwo na pewno sobie tego nie życzą. Po prostu umów się z Madalleną i pojedziecie. Jeżeli faktycznie interesujesz się tak szczerze losem Pipi - to nic nie stoi na przeszkodzie, abyś się zarejestrowała na bernardynach i swą póki co tylko deklarowaną ciekawość zaspokoiła.
  19. Ekstra, Tulinka śliczna dostała ogromną szansę od losu i ... Madalleny ? U niej będzie na DT ?
  20. [quote name='enia']Jak widać na dogo, zdażają się sytuacje gdzie ograniczone zafuanie jest bardzo wskazane....nie tylko do prywatnych osób ale nawet do fundacji....... jak rozumieć Twoją ironię? mam nadzieje, że Pipi ma jeszcze zdrowy rozsądek i zobaczy umowę suki oraz po jakimś czasie pojedzie na kontrole poadopcyjną....[/QUOTE] Proponuję, żebyś Ty pojechała. Pipi ma do Warszawy bardzo daleko i nie ma z kim zostawić swojego stada. Madallena nie będzie miała nic przeciwko temu. Nie ma nic do ukrycia. Uważasz, że zaufanie Madallenie i zdjęciom to objaw braku zdrowego rozsądku ? Dlaczego ? A jeśli nie wiesz jak masz rozumieć ironię - to już tylko Twój problem, nie mój.
  21. Przekleję wobec tego zdjęcie Fabianka z wątku hoteliku: [quote name='muzzy'][IMG]http://psifotograf.hostcenter.pl/1/IMG_8273_resize.jpg[/IMG] [/QUOTE]
  22. Bardzo prosimy o pomoc dla tego foksteriera: Foksterier z sierscią w fatalnym stanie: [IMG]http://a.imageshack.us/img227/3474/95756049.jpg[/IMG] [IMG]http://a.imageshack.us/img265/9092/26570749.jpg[/IMG] Foks pochodzi z myśliwskiej hodowli - choć to może złe określenie - myśliwy nie hoduje specjalnie swoich psów na sprzedaż, tylko trzyma w szopie, nie sterylizuje, nie kastruje - bo węch stracą, nie pilnuje, psy włóczą się pod Zamościem, ciągle któryś trafia do schroniska, pan się nimi nie interesuje, bo i tak ma ich za dużo już. Miałam jednego jego foksa, suczkę Tosię z siostrą na DT, miała łuszczycę, alergię, alergiczne zapalenie skóry - leczenie (kąpiele lecznicze, maści, lekarstwa) jest drogie i zajmuje dużo czasu - schronisko temu foksiowi tego nie zapewni, istnieje duże ryzyko, że pies w związku z tym "zniknie". W takim stanie, z łysymi plackami, drapiący się - odstrasza ludzi, wzbudza też agresję psów - a jest na boksach ogólnych. To pies przyuczony do polowania i polował - więc wątpię, czy nadaje się do bloku. Kiedy włóczył się po wsiach pod Zamościem - moja siostra go dokarmiała - Foks jest przekochany, lepi się do ludzi, dzieci, jest młody. Musimy mu znaleźć DT za jedzenie i koszty leczenia, albo duuużo pieniędzy na szpitalik ... Macie jakieś pomysły ? To schronisko w Zamościu .... każdy chyba słyszał. Czasu wiele nie ma :(
  23. Proponuję utworzyć sekcję kontroli dogomaniackiej, która będzie na bieżąco nadzorowała prawidłowość wykonywania swoich obowiązków przez DT oraz ponownie sprawdzać już sprawdzone domy, do których zostały wyadoptowane psy. Izba Kontroli może się nazywać. Nawet Wyższa Izba Kontroli. Albo Najwyższa. Tylko wtedy będziemy pewni, że Madallena nie dała Pipi na łańcuch do budy ani nie utopiła w rzece. Bo zdjęcia to mozna spreparować. Tylko zasada nieogranicznego braku zaufania pozwoli uchronić psy od najgorszego. Tako rzecze Zaratustra.
  24. Oooch ... rozczuliłam się ... dwie moje faworytki razem :) Słodkie królewny kudłate :)
  25. :) to fakt, własne psy choćby były najbrzydsze paszczury - zawsze kocha się najbardziej. A ja Wam powiem, że im większa, brzydsza, chora i łysa bida - tym bardziej mi serce kradnie ... takie zboczenie.
×
×
  • Create New...