Jump to content
Dogomania

Mruczka

Members
  • Posts

    702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mruczka

  1. Wierzę, że spikowi sie uda. To teraz który piesek ma "najdłuższy staż w schronisku" ?
  2. Pewnie początkowo trudne dla niego będzie przebywanie w mieszkaniu - przyzwyczajony jest przeciez do "świeżego powietrza". Chyba, że dom Spikusia ma ogród, a do niego drzwi otwarte.
  3. Ja, ja bardzo się cieszę !!! Kibicowałam Spajkiemu od dawna. To cudowna wiadomość. Ciekawe, jak po tak długim czasie w schronisku znajdzie się pies w nowej sytuacji - w nowym dla niego świecie, tak blisko człowieka.
  4. Swietny specjalista z wyposażonym we wszystko gabinetem to Robert Gruszka z ul. Partynickiej.
  5. Jak sie miewa Promyk zimową porą ? Pewnie jak wszystkie staruszki jest zmarzluszkiem i niechętnie wychodzi na spacerki. Oby do wiosny Promyczku.
  6. [FONT=Arial]Pozdrawiam Stasię i jej Panią - odzywam się, bo też mam psa - śpiocha, co mnie nie przestaje dziwić. Adoptowałam Pandę z charakterystyką, że jest to spokojny piesek, który „dużo myśli”, ale nigdy wcześniej nie myślałam, że są psy prowadzące taki tryb życia. [/FONT] [FONT=Arial]Do tej pory w moim domu rodzinnym mieliśmy dwa psy ( samce), które były wręcz hiperaktywne - asystowały nachalnie przy gotowaniu, praniu, pracach ogrodowych - no, we wszystkim, o rannym budzeniu nie wspominając. Bywało to uciążliwe. [/FONT] [FONT=Arial]Tymczasem Pandula najczęściej ŚPI lub LEŻY i MYŚLI. Ponieważ jest młodym psem (około 2 lata) ma oczywiście chwile „głupawki” i nieokiełznanej zabawy, lubi sobie poszczekać, szybko biegać na spacerkach, przepięknie też potrafi się sama bawić, ale aktywność nie jest jej priorytetem. [/FONT] [FONT=Arial]Przy większości prac domowych Panda mi towarzyszy, jednak nie rozrabia i w nich nie uczestniczy, tylko kładzie się obok i - gdy np. prasuję - co robi....... ? wiadomo, myśli. [/FONT] [FONT=Arial]Czasem chciałabym, żeby Panduś była bardziej wszędobylska, brakuje mi trochę psiego ryjka wtryniającego się gdzie trzeba i nie trzeba - no, ale szukałam spokojnej suni , to mam. [/FONT] [FONT=Arial]Chciałam tylko napisać - Witam Stasię w Klubie Psów Aktywnych ......... Intelektualnie. [/FONT]
  7. Przelałam Wam wczoraj stówkę. Na zdrowie !!!! Niestety, jedynie tak - i to tylko od czasu do czasu - mogę wspomagac psy w potrzebie. Bardzo, bardzo bym chciała być DT, robić coś konkretnego, ale nie mam jak - absorbująca praca, dzieci, oporny TZ - no, nie przeskoczę !:wallbash:
  8. Ja też zaglądam. Brak wiadomości znaczy pewnie, że sytuacja bez zmian.
  9. Czy wiadomo, jaka jest sytuacja finansowa Gai na styczeń i luty ?
  10. Kochanej [B]Gajuni [/B]życzę w Nowym Roku DOMKU z kochającym, dobrym człowiekiem.
  11. To bardzo dobre wieści - zwłaszcza to, że lgnie do człowieka - miłego pieska zawsze łatwiej wyadoptować, niz dzikusa. Oby jej teraz już było tylko lepiej zyciu.
  12. Czy DT, w którym jest piesia jest domowy czy kojcowy ? Wiadomo, każdy lepszy niz schron, ale dla takiego dzikuska nie do przecenienia byłyby warunki domowe, z ludźmi na okrągło. Sunia bardzo mnie ujęła , sama nie wiem czym - może uszkami ( owcy) ? W miarę możliwości bedę ją wspomagać finansowo, no i oczywiście, uczuciowo ;).
  13. Jakie biedne zwierzątko!!!!!! W schronisku trudno o opiekę pozabiegową - czy ta druga sunia też byla sterylizowana ? Jeśli nie, to może zaczekać z tym do pobytu w DT - tam pewnie będzie lepsz opieka. Czy ta sunia, która została, to ta bardziej oswojona ?
  14. Przepraszam, ale z powodu oszałamiajacego tempa pracy i w ogóle życia, dopiero wczoraj wpłaciłam na sunie deklarowaną stówkę. Dzień, dwa i powinna być na koncie.
  15. Deklaruję jednorazowo 100 zł. Dalsze wpłaty zależeć będą od stanu moich finansów. Gdyby do któregoś z moich wirtualnych podopiecznych usmiechnęło sie szczęście, to przekieruję wpłaty na sunie.
  16. Kibicuję Misiowi od początku akcji i bardzo się cieszę, że pies jest bezpieczny i [B]zaopiekowany[/B]. Przeniesienie Misia jest dowodem na to, że w tym miejscu, w którym przebywa zwraca się uwagę na samopoczucie zwierzaka i dokłada starań, żeby je w miarę mozliwości poprawić. Nie jest to standard w schroniskach, niestety. Tak więc wyrazy szacunku i pozdrowienia dla opiekunów Misia. :Rose:
  17. Rok temu adoptowałam blisko roczna sunię ze schroniska i miałam taka samą sytuację ! Mała bała się wszystkiego, na spacerach nie cieszyła się mozliwościa biegania i węszenia, tylko czekała, żeby się to skończyło i żeby mogła wrócić do domu. Dosłownie wszystko (człowiek z torbą, przejeżdzający samochód, dziecko na rowerku) wywoływało panikę , z kładzeniem sie na chodniku włącznie. Ale to juz przeszłość. Piesek, który ( być może) nigdy wcześniej nie chodził na smyczy, nie był "w mieście", musi się ze wszystkim oswoić, a to trwa. Chodźcie na razie stałą trasą, w spokoje miejsca, na krótko, nic na siłę. Gdy pies pozna otoczenie, inne psy , na pewno się osmieli i będzie czerpał ze spacerów radość. U nas zabrało to jakieś dwa miesiące. Natomiast znacznie dłużej trwało socjalizowanie psa, to jest przyzwyczajanie suni do obecnosci człowieka ( poza domownikami, których prawie natychmiast pokochała). Dopiero po pół roku Panda zaczęła witac przychodzących do domu, szczekać na nich lub sie cieszyć w przedpokoju, przy drzwiach. Wcześniej, na dźwięk dzwonka lub głosy wchodzących ludzi, zmykała do swego legowiska i stamtąd obserwowała , kto przyszedł. Teraz pierwsza pędzi do drzwi i z ciekawością wita - jak normalny pies. U siebie jest "dzielna" i pięknie pilnuje, natomiast na obcym terenie jeszcze została jej lękliwość przed ludźmi - nie każdemu da się pogłaskać, często uskakuje przed dotykiem - ale to był pies urodzony gdzies na działkach, na dziko spędzający szczenięce miesiące, trafił do schroniska w wieku 5 miesięcy. Natomast chowanie jedzenia w różne miejsca to chyba jedno z instynktownych zachowań psa, niezależnie od wcześniejszych przeżyć. Panda do tej pory ma zwyczaj wynoszenia jedzenia z[FONT=Arial] zjadania go np. na dywanie w dużym pokoju, w ogródku lub w ogóle gdzie indziej. Co smaczniejsze skarby uwielbia zakopywać. Gdy dom zamknięty, tez sobie radzi - najchętniej wtedy zakopuje w pościeli. Tak więc zdarza mi się od czasu do czasu odkryć np. kawałek surowego serca wołowego pod poduszką ........ [/FONT] [FONT=Arial][/FONT]
  18. Czy wiadomo, ile piesków poszło do domów podczas "dni otwartych schroniska" (ubiegły weekend) ???
  19. Promyś jest dzielny i ma chęć do życia - oby jak najdłużej. Wiadomo, jest stary i nie najzdrowszy. Młodszy już nie będzie, życia zostało mu - no, troszkę. Czy te zabiegi jakoś znacznie poprawią mu jego jakość i komfort ? Jeśli nie jest to oczywiste, to może go nie męczyć ? Jest to wątpliwość osoby, która z uwagi na własne fobie w ogóle do lekarzy nie chodzi. Najwyżej do weterynarza ze zwierzem, a i to bez przesady :oops:.
  20. Mam zlecenie stałe w banku na płatność dla Szafirka, chyba z dniem pierwszego każdego miesiąca, więc powinno dojść.
  21. Ja mam w banku zlecenie stałe na Rudzika, więc moja deklaracja (50, 0)powinna za ten miesiąc już dojść.
  22. Kawa !!! Kawę moja Panda po prostu uwielbia, zawsze wyczuje, gdy pijemy i bardzo prosi o łyczek. Na co dzień ulubiona jest oczywiście deszczówka z kałuzy. W okresie suszy może być kranówka z miski.
  23. Przeczytałam cały wątek (pasjonujący) i wnioskuję, że jeśli pies oblizuje pysk drugiedo, to sygnalizuje mu swą uległość. Czy dobrze zrozumiałam ? Moja sunia bardzo często to robi, a jest właśnie psem uległym, choć bardzo lubiącym psie towarzystwo.
  24. Mnie też nie ? Jeśli nie, to polecę sprawdzić do banku, czy poszedł przelew, bo wystawiałam zlecenie stałe.
×
×
  • Create New...