-
Posts
784 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monia85
-
[quote name='Coyote Ugly FCI']zapraszam serdecznie przy okazji wystawy na sesje zdjęciowe [url]http://coyote-ugly.pl/pl/oferta.html[/url][/QUOTE] My z chęcią skorzystałybyśmy z sesji. Mało kto robi zdjęcia IX grupie, a hawańczykom to się wogóle niezdarza w kadr załapać. Chciałabym mieć w końcu porządne zdjęcia mojej małej.
-
Śliczne maleństwa. Podoba mi się psiak o złotym umaszczeniu i na ostatnim zdjęciu z tym języczkiem.
-
Nieczyszczone żołądki też mają w BIOSK. Sama się zastanawiam nad kupieniem u nich, bo wysyłają kurierem w specjalnych skrzynkach termoizolacyjnych, aby produkt się nie rozmroził. Jak dla kogoś kto nie ma możliwości kupienia takich produktów koło siebie to chyba całkiem dobry pomysł z tymi karmami mrożonymi. Ja dodatkowo mam jeszcze jedno pytanie, czy ktoś z Was spotkał się z możliwością kupienia karmy k9Natural, taki suszony BARF, ponieważ często wyjeżdżam na wystawy to chciałabym zapewnić mojej suczce podobne jedzenie jakie będzie miała w domu. Jeśli ktoś zna sklep internetowy, który posiada to w swoim asortymencie to proszę o link.
-
Byłabym wdzięczna. Jeszcze jedno mam pytanie, w zwiążku z przestawieniem na inny tryb jedzenia. Otóż podczas zmiany karmy zaleca się stopniowe wprowadzanie nowej. Z tego co się dowiedziałam w BARFie najlepiej jest zacząć od nieczyszczonych żołądków (tak ok tygodnia podawać), a następnie włączać inne produkty. Czy mogę np. jutro zacząć podawac jej te żołądki i całkowicie wyeliminować inną karmę. Na dotychczasowej(suchej) + gotowanej jest karmiona dwa razy dziennie, a i tak wiecznie głodna chodzi i żebra o jakieś kawałki. Czy mogę jej rano podać miske tych żołądków rano i nic więcej. Już sama nie wiem jak to wszystko zacząć, a później będzie z górki (mam nadzieję).
-
Chciałabym się zapytać o sprawę barfowania małego kudłacza. Chciałabym ją zacząć odżywiac BARFem, jednak nie mam czasu i możliwości na przygotowywanie jej posiłków, więc na początek będą musiały jej wystarczyć mrożonki(biosk,primex). Moja suczka waży 4,8kg i ma 2 lata. Obliczyłam sobie, że jej dzienne zapotrzebowanie na pokarm to ok 140g. A moje pytania są następujące: jak mogę z tego co mają dsotępne ułożyć jej jadłospis(jeśli mają produkt z kością to wystarczy, ze dam jej te 140g, a co jeśli jest bez kości i kiedy dodawać paki owocow-warzywne). Pytania mogą zabrzmieć dziecinnie i czytałam juz sporo o BARFie, ale większosc dotyczy tylko i wyłącznie przygotowaniu całości samemu i to dużym psom. Jest jeszcze jedno "ale" dlaczego tak późno chcę zacząć z tą dietą, bardzo bałam się o te kości, ponieważ mojej małej po podaniu kości już dwukrotnie wyjmowałam kawałki z gardła, bo się zadławiła. I chyba tez dlatego na początek wybrałam produkty gotowe, bo wszystko jest już mielone. Jeszcze jedno, jaką dodatkową suplementację się stosuje w przyopadku psów długowłosych, czy wystarczy np. EfaOil, czy Dermanorm. Teraz do jej posiłków podaję również oliwe z oliwek lub olej winogronowy.
-
Pomyliłam się ;] W Mołdawii (8-9.10) będą takie nagrody, na stronie jest zakładka nagrody i do tego puchary, rozety i butelka wina. Prócz satysfakcji, czasem fajnie dostać coś jeszcze, tym bardziej, że na takie wystawy wydaje się sporo pieniędzy. Powoli na wystawach zaczynają pojawiać się już nagrody rzeczowe, czy pieniężne (w USA to norma). Teraz na wystawie w Luxembourgu też można wygrać pieniądze na BIS-ach.
-
[B][U]Ogromne gratulacje dla Barbie[/U][/B]. Ja jeszcze w ostatnim dniu zgłoszeń zastanawiałam się z koleżanką czy jechać. Ale za rok to na bank muszę pojechać na południe. Dużo Polaków chwali sobie wystawy organizowane w Bułgarii, Serbii, Macedonii czy Chorwacji. Zresztą nagrody też świetne mają, chyba w Macedonii były telewizory i sprzęty AGD na BIS-ach.
-
Gdyby genetyka była taka łatwa, to każdy by się mógł nią zająć i uzyskać to co chce ;D.
-
[quote name='ann1']Czytam ze zrozumieniem, podstawy genetyki psów przeczytałam. Wiem doskonale, że w genetyce nie wszystko mozna zaplanować, ale są cechy które [U][B]można[/B][/U] uzyskać planując konkretne krycia. W wielu rasach , poprzez konkretne kojarzenie możemy uzyskać pożądany przez nas rodzaj włosa, jego długość oraz kolor. Są też cechy na które niestety nie mamy wpływu i to potwierdzają wieloletnie badania genetyczne. A co do krycia , dla mnie nie jest ono eksperymentem. Zaplanowanie obecnego krycia w mojej hodowli oraz kolejne które mam w planach, kosztowały mnie wiele pracy. I zapewniam , że decyzji o wyborze repa nie podjęłam ot tak sobie. Chcę w ich wyniku osiągnąć w miarę możliwości konkretny zamierzony przeze mnie cel. I nie nazwę tego eksperymentem.[/QUOTE] Sama w swojej wypowiedzi dodajesz, że [U][B]można[/B][/U], ale niekoniecznie to się powiedzie. Tak samo jest z dysplazją stawów biodrowych (bądź co bądź jest to choroba genetyczna, geny odpowiadające za wystąpienie dysplazji są recesywne). Rodzice mogą być badani i mogą mieć w karcie A, ale mogą być nosicielami choroby. Jeśli dojdzie do krzyżowania takich osobników(gdzie nie wiemy, że są nosicielami, bo nie robi się pod tym względem badań genetycznych) to niestety jest 1/4 szansy, że jakieś szczeniaki urodzą się z tą wadą. Uważam, że w tym momencie nie powinno już więcej dojść do krycia tych samych osobników i również należałoby uważać przy innych kryciach tymi osobnikami. Dodam, że w przyrodzie najczęściej występują heterozygoty (czyli osobnik posiadający zróżnicowane allele[URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Allel"][/URL] tj. "A, a" tego samego genu Aa). Uważam, że najłatwiej jest z genami recesywnymi, jeśli się ujawniają to wiadomo, że pod tym względem osobnik jest homozygotyczny i taką cechę łatwo utrzymać(jeśli jest pożądaną) i też w miarę łatwo ją wyeliminować Życzę również powodzenia w dalszej hodowli, oby genetyka była łaskawa i mało namieszała w planowanych kryciach. Genetyczne pogaduszki zrobiliśmy z wątku wystawy we Wrocławiu.
-
[quote name='ann1']I tu mam odmienne zdanie co do EKSPERYMENTOWANIA. Dla mnie to co piszesz o starannym doborze rodziców przyszłych szczeniąt to nic innego jak krycie z głową i dążenie do uzyskania jak najlepszego miotu. Eksperymentowanie rozumiem poprzez np. mam kilka suczek w hodowli, jednego lub dwóch reproduktorów (niekoniecznie doskonałych). Pokryję takim reproduktorem jedną lub pokolei wszyskie suczki w swojej hodowli . Zobaczę co wyjdzie:shake:. A może coś fajnego:evil_lol:. Jak nie jednym to drugim , a może się uda. Tak jest przecież prościej. Po co szukać , czytać , porównywać, jeździć i płacić za repa jak mam go we własnym ogródku (a że nie jest doskonały....)[/QUOTE] Ja proszę o czytanie ze zrozumieniem. Eksperymentem zawsze będzie krycie, nawet najbardziej przemyślane, ponieważ jak wcześniej wspominałam występuje wiele czynników wpływających na to jakie szczenięta się urodzę. Poczytaj proszę podstawy genetyki (mutacje i crossing-over) a zrozumiesz o co mi chodzi. Tu dobrze określiła to agastep. Nie chodzi mi o eksperymentowanie co wyjdzie to wyjdzie, tylko w mojej wypowiedzi EKSPERYMENTOWANIE miało trochę inne znaczenie. Nawet jeśli sobie wszystko dokładnie przemyślisz ułożysz plan co ma Ci wyjść z danego krycia to dzięki zmienności genetycznej może Twoje założenie "szlag trafić". A kryć zawsze należy z głową i dążyć do doskonałości.
-
[quote name='ann1']A i jeszcze jedno. Z tego co pamietam kształcisz się miedzy innymi w tym kierunku. Pisałaś kiedyś , że kryjąc przeciętna sukę super reproduktorem, mozemy uzyskać super szczenieta. Odnosząc się jednak do tego co napisałas wyżej, mogą urodzić się szczeniaki zrówno przecietne po matce jak i super po ojcu. A jak urodzą się same przeciętne po matce? Eksperymentować? A może nie i po prostu nie kryć przerośniętej suki nawet super reproduktorem?[/QUOTE] Tu poruszyłaś inny motyw związany z kryciem przeciętnej urody suki dobrym reproduktorem. Jest to coś innego niż krycie, aby wyrównać wzrost szczeniąt. Jeśli chodzi o genetykę to nie ma możliwości, abym mogła wytłumaczyć choć trochę w jednym poście. Ponieważ trzeba najpierw określić, które cechy są dominujące, a które recesywne, dla przykłady genem dominującym jest gen na ciemne oko, natomiast recesywnym na barwę jasną (niebieską), robiąc prosta krzyżówkę, gdzie AA-to gen dominujący, a aa-to gen recesywny, możemy określić ile mniej więcej potomstwa będzie miało oczy ciemne, a ile jasne:niestety wszystkie będą heterozygotami dominującymi, sytuacja zmienia się gdy połączy się heterozygotę dominującą Aa z homozygota recesywną aa: 1/2 oczy jasne(przy czym są to homozygoty recesywne), 1/2 oczy ciemne (heterozygoty) i tak dalej... Nie chcę wchodzić w to tak dokładnie, bo to są trudne tematy, tak jak są jeszcze cechy sprzężone z płcią, czyli zależą od płci potomka, czy się ujawnią, czy nie(niestety to dotyczy się większości mężczyzn, a my kobiety jesteśmy tylko nosicielami). Pamiętajmy, że dochodzi jeszcze do mutacji i do crossing-over( [COLOR=black]to proces wymiany materiału genetycznego między chromosomami homologicznymi, w wyniku którego zwiększa się zmienność genetyczną[/COLOR]), więc nigdy do końca swoich przypuszczeń nie możemy przewidzieć i dzięki Bogu, bo przez to mamy taka różnorodność, choć dla hodowców, by to sprawę uprościło i wystarczyło by parę krzyżówek, aby wiedzieć jakie szczeniaki na pewno się urodzą. I wracając do Twojego zapytania owszem, możemy otrzymać szczenięta przeciętne po matce i super po ojcu, dlatego przeważnie tylko jeden szczeniak z miotu jest tak naprawdę najbardziej przybliżony do ideału, jeśli kryje się z głową. Trzeba EKSPERYMENTOWAĆ-to robią w najlepszych hodowlach, wybierają starannie rodziców, przegląda się rodowody, nie dla szukania tytułów, ale dla zobaczenia jakie cechy są dziedziczone, dobrze byłoby zobaczyć u ojca, jakie daje potomstwo, a jeśli to jego pierwszy miot to jakie dawali rodzice, co odziedziczył po matce, a co po ojcu (ja mogę śmiało powiedzieć, że Arabella odziedziczyła głowę po ojcu, tak jak wiele jego szczeniąt, czyli mogę mniemać, że ta cecha, czyli kształt czaszki jest dziedziczony z linii ojca. Trzeba sobie dobrze sprecyzować plan jakie szczenięta się chce uzyskać, co mają dziedziczyć po matce,a co chcemy wyeliminować. Przykład: mamy suczkę, która ma dobrą budowę, ale mało zadowalającą głowę, chcemy mieć szczeniaki, które będą miały budowę matki (oczywiście na to składa się kilka czynników, ale to tak dla uproszczenia). Natomiast chcemy polepszyć głowę i wzmocnic pigment, więc szukamy psa, który ma podobna budowę do naszej suczki (oczywiście samczą, ale wiadomo o co chodzi), ale lepszą głowę i mocny pigment. Dobrze też sprawdzić, czy w rodowodzie psa takie również występują (przeważnie kryje się na linie psa, ale można też na linie matki). Jest szansa, że urodzi się szczeniak prawie doskonały. Trzeba zrobić sobie listę cech, które są dominujące, a które recesywne, ale to jest bardzo trudne i przypuszczam, że bez badań genetycznych nie ma takiej szansy, ale patrzać na potomstwo, można dość dokładnie określić co dany pies "przenosi" w genach. Pamiętać, należy, ze w większości przypadkach są to heterozygoty, czyli dana cecha sie ujawnia, choć jest tylko jeden gen dominujący Aa, ale ze skrzyżowania takich psów wyjdzie: 1/4 AA. 1/2 Aa oraz 1/4 aa. Chyba, że dana cecha jest recesywna, więc należy szukać psów z taką samą cechą (tylko w tym wypadku ona się ujawni, w każdym innym jest tylko na to 1/4 szansy lub 0). Chyba trochę pokręciłam, na ten temat wolę rozmawiać i wyjaśniać na przykładach niż pisać, ale może każdy znajdzie z tego coś dla siebie. Podsumowując jest szansa i zawsze należy szukac lepszego psa od swojej suczki, chyba że nasza suczka jest doskonała to wtedy podobnego do niej.
-
[quote name='ann1gorszapolowa']Czy tak będzie u hawańczyków? Trudno powiedzieć. Być może psy, które widziałem nie będą rozmnażane, albo będą czynione takie próby, ale z głową, czyli np. przerośnięta suka będzie kryta drobnym repem. Może tak, może nie, a tylko czas da nam odpowiedź na to pytanie ;) Bo w to, że te psy będą dyskwalifikowane i nie zdobędą uprawnień hodowlanych, to wybaczcie, ale nie wierzę ;)[/QUOTE] Chciałabym sprostować jedną teorię otóż w genetyce nie ma takiego pojęcia, że jeśli suka jest duża i pokryję ją małym psem to wyjdą średnie szczeniaki. Urodzą się małe po ojcu i duże po matce. Więc lepiej przerośniętą sukę kryć psem bardzo zbliżonym pod tym względem do ideału.
-
Moim skromnym zdaniem też jest jeszcze jeden wątek wynikające z całej tej dyskusji, że nie wszyscy potrafią docenić Nasze rodowe psiaki. Póki my będziemy uważać, że Nasze jest "be" to nie oczekujmy tego od zagranicznych hodowców, właścicieli hawańczyków. Co prawda byłam tylko na kilku wystawach zagranicznych i miałam w konkurencji psy z różnych krajów i wierzcie mi, że żadnej rewelacji nie ma, jest takie samo urozmaicenie w długości i wysokości co u Nas.Nie mamy się czego wstydzić. Owszem wzorzec jest po to, aby się jego trzymać, ale wady dyskwalifikujące występują w większości już w wieku szczenięcym i wtedy piesek taki sprzedawany jest jako "pet", a każdy inny może zostać championem, albo nie, ale to już zależy od właściciela, jak psa przygotuje, jak wychowa i ile pracy włoży (i pieniędzy) w rozwój jego kariery, nawet jeśli natura obdarzyła go dobrymi genami to złym przygotowaniem można wszystko zepsuć. Podam przykład z życia wzięty z ostatniej wystawy w Niemczech. W pierwszy dzień byłyśmy oceniane przez sędzine z Niemiec i poszło tak sobie wszystkim psom, którcyh właśiciele nie byli Niemcami(nie chodzi tu tylko o hawańczyki, ale gryfoniki, maltańczyki....), na drugi dzień sędziowała już Szwedka i Niemcy (w przypadku hawańczyków) byli oburzeni, że ich psy dzień wcześniej otrzymali oceny doskonałe, a u tej sędziny tylko dobre, czy przez jeden dzień te psy się aż tak zmieniły??? Nie zawsze się należy sugerować opiniami sędziów, bo są mało obiektywne, chyba, że ocenia nas znawca rasy, który wie co mówi i potrafi to udowodnić. Bardzo podobało mi się sędziowanie jednego Pana (Czech) na wystawie litewskiej. Po wybraniu pierwszej trójki stanął na śrdoku ringu i publicznie uzasadniał swoją ocenę i dlaczego ten pies wygrał, a nie inny.
-
Kudłata, biała, mała Gapcia i synek W SWYCH DOMACH!!
Monia85 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o maleństwo to najlepiej je odstawić od matki jak będzie miało 7-8 tygodni. Jest to odpowiedni wiek nie ze względu, że pies sam już je, ale psychicznie jest juz na tyle dojrzały, aby taką rozłąkę zaakceptować. Sam fakt, że sam już je nie jest wyznacznikiem, że szczeniak jest gotowy do samodzielnej egzystencji. -
[quote name='panbazyl']a może ja też bym się skusiła? jeszcze sama nie wiem na 100% ale szukam dobrego towarzystwa (ja mam w niedzielę jakby co)[/QUOTE] Ja wstępnie myślałam o takiej możliwości, że wyjazd byłby wczesnym rankiem, bądź co bądź nocą (3:00-4:00)z piątku na sobotę z Kielc, Wrocławia, Katowic (zależnie skąd dana osoba by wyjeżdżała-ja dotarłabym pociągiem) do Nitry na CACIB, a następnie powrót z wystawy do Kielc na kolejny CACIB. Jeśli osoba nie byłaby z Kielc to byłby nocleg z soboty na niedzielę w Kielcach (już bym coś zarezerwowała w przystępnych cenach). Jeśli ktoś chce jechać to proszę o kontakt na PW i podanie ewentualnych kosztów (ponieważ jest to koniec sezonu wystawowego 2011 i budżet wystawowy mocno się skurczył ;D)
-
Śliczne!!! A może jakiś bazarek będzie. Chętnie bym nosiła taką bluzkę z hawańczykiem na wystawach. Moja córeczka ma koszulkę z Arabellą.
-
Chciałam i jeszcze mam trochę czasu do zgłoszenia. Zastanawiam się, bo koszty nie małe, a nie jestem pewna co do jej kondycji, czy jest super, aby mieć szansę choć na jednego CACIB'a. Jak się zdecyduje to dam Tobie znać.
-
Gratuluję sukcesu!!!
-
Czy ktoś wybiera się na te wystawy i ma wolne miejsca (jedna osoba+mały pies). Chciałabym się też dowiedzieć czy warto jechać, jeśli pies nie jest jeszcze CH.PL. Czytałam w regulaminie, ze w tym roku robią bonus i za dwa CAC pies może otrzymać ich championa (nie wiem tylko czy jest między nimi jakiś odstęp potrzebny). Co prawda jestem z pomorza, ale mogę bez problemu dojechać pociągiem na płd. Polski. Jeszcze jedno czy opłaty za wystawę mogę zrobić na miejscu.
-
A jak wygląda płatność za wystawy na Słowacji, czy jest możliwość płacenia gotówką, czy tylko honorują przelewy. I jeszcze jedno, czy przed wysłaniem zgłoszenia poczta muszę już mieć opłaconą wystawę?
-
Interesowałaby mnie odwrotna konfiguracja. Posiadam małego psa z IX grupy. Wyjazd może być z Kielc (wtedy dojechałabym pociągiem), chyba że są zainteresowane osoby wyjazdem z województwa pomorskiego (np. Trójmiasto).
-
Kudłata, biała, mała Gapcia i synek W SWYCH DOMACH!!
Monia85 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Tylko, że ludzie mają to coś, że jeśli wspomni się im, że pies prawie rasowy to ma większe szanse na adopcje. Dlaczego pseudohodowle cieszą się taką popularnością, a no dlatego, że są tanie i oferują psa w typie rasy (choć z tym różnie bywa). Więc dlaczego nie można tego robić w przypadku takich potrzebujących psiaków. Teraz "kundla" nikt nie chce, ale już w typie to i owszem - taka dziwna ludzka mentalność. Zresztą mojego pierwszego kudłacza z dzieciństwa, gdyby żył, postawiła obok mojej małej kluski (prawdziwego hawańczyka) to nikt nie miał by wątpliwości, że to ta sama rasa ;D A rasy nie szukamy, tylko czasem jest dobrze obrazowo chętnym osobom adoptującym psiaka przybliżyć do jakiej rasy jest podobny (jeśli takowe podobieństwo występuje). -
Kudłata, biała, mała Gapcia i synek W SWYCH DOMACH!!
Monia85 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Jest podobna do hawańczyka. A jeśli chodzi o tą rasę to jest jeszcze nie wyrównana i występują psy w wersji z krótszym włosem i z takim do ziemi. Trzeba też pamiętać, że sunia długo musiała sobie radzić sama i to też wpływa ogromnie na długość i jakość szaty, aby włos był długi potrzebna jest odpowiednia pielęgnacja i dobre odżywianie. Może pochodzi z jakiejś pseudohodowli, których niestety na południu Polski jest bardzo dużo (choć rasa jeszcze rzadka w Polsce to dorobiła się już sporej ilości psów w typie), wystarczy wejść na www. alegratka. pl. Chciałabym wspomóc małą i jej synka (mogę co prawda przelać 10zł-jestem jeszcze przed wypłatą, ale mam nadzieję, że choć trochę to pomoże). Proszę o nr konta na PW. -
[quote name='Beata+Barbie']Dzięki za gratulacje! Co do wąsów, to nie zakładam gumek - a to tak trzeba? Mnie się wydawało, że właśnie ma je krótkie, bo często zauważam odgryzione kawałki włosów, szczególnie gdy je kości. Przeważnie są mokre i posklejane bo się oblizuje i wciąż je rozczesuję. Hm, może zacznę jej zakładać te gumki... A Ty zakładasz?[/QUOTE] Widziałam już trochę hawańczyków z długim włosem i wąsami. Zastanawiałam się co oni robią, że psiaki te "wąsy" jeszcze mają. Ja z wąsami u Belli mam tą samą sutuacje co u Twojej Barbie (też swoje zjada wraz z karmą). Na ostatniej wystawie miałam przyjemnosć rozmawiać z hodowczynią z Danii (jej suczka najczęściej wygrywa w Danii, a konkurencji mają sporo, bo samych hodowlii w tym kraju jest ok. 30) i dowiedziałam się, że ich psiaki są "ogumkowane" od stóp do głów. Była tak miła, że pokazała mi jak to się robi i byłam w szoku, bo psu to nie przeszkadzało, a wręcz przeciwnie była bardzo zadowolona z tego faktu. Sama wypróbuje to na mojej małej, a wtedy wkleje zdjęcia jak to wygląda. Moja Bella nie znosi gdy jej liście czy patyki się zaplączą w podwozie, wtedy siada i czeka, aż ją wyskupię i może dalej kontynuować spacer, a że uwielbia wskakiwać tam gdzie grzeczne dziewczynki nie powinny to nasz spacer to tak naprawdę ciągłe wyskubywanie patyczków. Co prawda mam ubranka, ale one nie są dobre do ciągłego noszenia, ponieważ wycierają włos i mocniej go kołtunią (natomiast sprawdza się to przed wystawą, gdy pogoda jest byle jaka).