Dziewczyny kochane, dzięki że jesteście!
Gi miewa się dużo lepiej. Operacja poszła zgodnie z planem, kość została zespolona za pomocą płytki i 7 śrub (brrr...), no i oczywiście naszego nieocenionego doktora! Wszystko goi się jak na psie Gigi już obciąża łapkę. Na spacerach chodzi na wszystkich 4 nogach, w domu jeszcze skacze na 3 jak wróbelek Ćwirek Chodzimy na coraz dłuższe spacery, oczywiście na smyczy, bo to dla niego najlepsza rehabilitacja. Kondycja rośnie z dnia na dzień, spacery się wydłużają. Smyczowe ograniczenie ruchu niestety aż do końca stycznia, ale damy radę. W najbliższy piątek zdjęcie szwów i opatrunku, więc będzie jeszcze wygodniej chodzić :)
Poniżej foto zacerowanej łapki i rekonwalescenta na jego... domowym szpitalnym łożu