Misieńka w górach, Kocham Was Jolu :loveu:
W tamtym roku, gdy Misia mieszkała jeszcze pod mym blokiem :( musiałam zostawić ją na 10 dni, gdyż wyruszyłam w ukochane Tatry. Maleńka została pod opieką mojej mamy. Ale zarówno przed, jak i po wyjeździe przepraszając ją za tę rozłąkę, opowiadałam, jakim cudem są góry i mówiłam, że może kiedyś wybierze się tam ze SWOJĄ kochaną rodzinką. I stało się :multi: Dziękujemy