AnnaB
Members-
Posts
337 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnnaB
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
AnnaB replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Becia ma problem z komputerem,więc podrzucimy jej ulubienicę do góry ;) -
Może skontaktuj się z kosieczko,która robi ogłoszenia psiakom w lokalnej gazecie.Szpilka pisała że potrzeba jej grosza,ale to chyba ty musisz zdecydować co zrobić z tymi pieniążkami...Ogłoszenia często finansuje Becia ze swoich bazarków więc może ona coś ci doradzi,ale dzisiaj chyba nie było jej na Dogo.
-
Właścicielką Szkota jest młoda przemiła dziewczyna,psiakiem była zachwycona-zresztą czekała na niego długo,bo mówiła,że tak zapadł jej w serce ze zdjęcia i opisu w Metrze.Poznałam też jej mamę,również bardzo miłą-obie bardzo kochają zwierzęta i to widać i słychać jak się z nimi rozmawia.Będą musiały jakoś ułożyć wzajemne relacje psiaków,bo u mnie Szkot nie bardzo zgadzał się z innymi psiakami-ale panie były przekonane,że z suczką na pewno się dogada,i że będą nad tym pracować i że będą cierpliwe.Cóż,Szkot będzie się chyba musiał nauczyć chodzić po schodach,bo w domu jest ich trochę,ale on jest bardzo sprytnym i przedsiębiorczym psiakiem (taki był bynajmniej u mnie) więc myślę,że sobie poradzi.
-
Szkot zamieszkał w Wieliczce,w domu z ogródkiem.Będzie miał koleżankę bardzo do siebie podobną-niewielką ,czarną sunię,też adoptowaną ze schroniska.Pani wypatrzyła go w Metrze.Adopcja była uzgadniana bezpośrednio ze schroniskiem,ale zostawiłam pani "namiary" na Neczkę i poprosiłam o jakieś wiadomości i zdjęcia za dwa ,trzy tygodnie...
-
[LEFT][QUOTE][/QUOTE]Z nowym kolegą Lumpkiem[IMG]http://img124.imageshack.us/img124/1189/dsci0001.jpg[/IMG] [/LEFT]
-
Pies, który chciał ujrzeć Słońce...BŁAGAMY O POMOC!!!
AnnaB replied to Wściekła's topic in Już w nowym domu
Najfajniejsze to jak się opala w budzie :loveu:-spryciarz jeden :loveu: -
Śnieg stopniał i w niedzielę wybraliśmy się wszyscy nad staw za domem-Tobi zdecydowanie odmówił opuszczenia podwórka i przejścia przez bramkę (chociaż widział jak wychodzą inne psiaki,które spacery nad stawem i w lesie uwielbiają)Został więc z kotkiem Kłopotkiem(który poznaje podwórko to był jego trzeci spacer) Nie byliśmy długo-szczekanie Tobiego domagającego się wpuszczenia do domu (stał pod drzwiami i szczekał !) ściągnęło nas spowrotem. Za to dzisiaj przed południem ułożył się wygodnie przed drzwiami na słoneczku i spędził tam dwie godziny ,drzemiąc sobie.Tobi to pies który ma własne zdanie i koniec. A ja całkiem sama wstawiłam zdjęcie-:crazyeye:
-
Jest na wspólnym wątku staruszków z Orzechowców [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/przed-teczowym-mostem-stoi-owocowy-sad-kostucha-jego-ogrodnikiem-orzechowce-131388/[/url]
-
Dzisiaj mija drugi miesiąc odkąd Tobi jest z nami,jest w swoim domu...nie zmienił się bardzo,cóż trudno o wielkie zmiany u starszego psiaka.Schudł pół kilograma,chociaż tak "na wygląd to jakby boczki ma okrąglejsze-to chyba dlatego,że spaceruje codziennie po całkiem sporym podwórku.Apetyt mu dopisuje,zdrowie "w normie" ma lepsze i gorsze dni,jak to u staruszków.Często przychodzi do mnie i tak ni z tego ni z owego liże mnie po rękach-ma taki przemiły,mięciutki ,bezzębny pyszczek-troszkę jak pyszczek konia-mięciutki i delikatny.Czasem nie śpi w nocy,leży i patrzy w ciemność-czasem patrzę razem z nim.O czym myśli?Nie wiem.Ja myślę wtedy:cieszę się Tobiku,że jesteś u mnie.
-
Pies, który chciał ujrzeć Słońce...BŁAGAMY O POMOC!!!
AnnaB replied to Wściekła's topic in Już w nowym domu
Myślę że wielu "przyjaciół " czeka na nowe foty i wieści-to są tacy cierpliwi przyjaciele,bo wiedzą że warto poczekać ;) -
Majuska ,Ty zerknij na wątek Cezara dobermana z Orzechowiec bo jego trzeba zawieżć do Rawy Mazowieckiej,a Tobie chyba okolice Radomia bardziej pasują niż Kraków(z tego co pisałaś) Ja bardziej jeżdzę w okolice Krakowa więc może ze Szkotem ja pojadę ?
-
Cezar - niegdyś szkielet dobermana, dziś szczęśliwy w nowym domku :)
AnnaB replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Ja wiem,że jest kurs do zrobienia ale transport na trasie "radomskiej" oferowała majuska,i dlatego nic nie piszę. Jeśli mam być szczera to Kraków bardziej mi "leży" więc może majuska zawiezie dobka (i dwa koty :diabloti:) a ja poczekam na Szkota ? W razie czego jestem pod telefonem lub będę tutaj zaglądać. -
Ja nie rozumiem o co tu się w ogóle pytać...osoby które się na tym nie znają(jak ja np.) nie powinny mieć nic do gadania.Becia ma koncepcję która w miarę wszystkim się podoba Folen umie to zrobić kto miał jakieś uwagi (albiemu Szpilka ) to już je napisał więc o co jeszcze chodzi ?
-
A jeśli chce to kiedy można go zabrać ?
-
Oj,ty Poziomko z ogonkiem jak obwarzanek :loveu: jak już pisałam kiedyś,nigdy cię nie zapomnę-"You"ll be in my heart" No niesamowicie ogląda się takie zdjęcia :lol:
-
Do licha,młody psiak i tyle złego na jednego...Ja robię takie tabliczki na boksy psiaków,Szkota zostawiłam bo myślałam:pojedzie do domku to przypniemy go na takiej korkowej tablicy w schronisku z napisem "w nowych domach" I teraz proszę tylko żeby to nie była tablica z innym napisem :-(
-
A u nas coraz bardziej widać,że Tobi to mój pies. Jak tylko ma taki dzień,że lepiej się czuje,to ciągle za mną chodzi.Jeśli zbyt długo nie zwracam na niego uwagi to po prostu na mnie szczeka...Muszę go głaskać ,czesać ,przytulać i dopiero wtedy się uspokaja. Te jego czułości zaczynają denerwować moją Tinę,która robi się zazdrosna.Nie ma mowy żebym spokojnie głaskała Tobiego jak ona jest w domu-podchodzi i wkłada swoją głowę pod moją rękę albo tak śmiesznie "odpycha mnie nosem. Na podwórku to wogóle jest komedia,bo Tina (chiciaż nigdy jej tego nie uczyłam chodzi przy nodze jak pies szkolony ...i Tobi też :loveu: Więc jeśli są to dwie różne nogi to spoko ale jeśli padnie na tę samą,Tina (30 kg wagi) wpycha się mało delikatnie zwalając Tobiego z łap...:cool1: Zaznaczam,że oczywiście nie ma tam cienia agresji takie tylko przepychanki.
-
Łódż od Żyrardowa to 100 km,dla jednych dużo dla innych nie...a do Żyrardowa jak wszystko dobrze pójdzie końcem tygodnia pojedzie jamnisia Fryga...więc...
-
Albiemu a czy przyszli właściciele kotki mogliby gdzieś podjechać ?