Jump to content
Dogomania

ewtos

Members
  • Posts

    1864
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewtos

  1. Oprócz tego co pisze bachar to myj podłogę octem, również pod ogonem suni i w miarę możliwości izoluj psa. Przedłużający się stan napięcia u psa i u suni może dać potem różne problemy zdrowotne.Psu wet może zalecić np. relanium.
  2. [quote name='wszpasia']Ja nigdy czegoś takiego nie stosowałam. Ale napiszę do Myszy czy wciąż ma zbędne opatrunki a jutro zapytam wetki czy warto by je zastosować.[/QUOTE] Bez konsultacji z wet-em to na pewno nie ma co . Znalazłam w necie takie informacje , bo nigdy tego nie stosowałam ale jest możliwe jak czytam stosowanie na zmiany ropne. [URL]http://kikgel.com.pl/?p=114[/URL]
  3. [quote name='gameta']............. czy brak wietrzenia nie zababrze jeszcze mocniej tej rany? Nie kazał wet obkładać czymś? Np rivanolem? I cyba trzeba popytać na dogo o żelowe opatrunki - ktoś oferował, że ma, ale zabij, nie wiem kto :-/[/QUOTE] Na jakimś wątku Mysza 1 pisała ,że ma.
  4. [quote name='kado'][B]Tengusia[/B], to na pewno nie on...zobacz jak grzecznie śpi....:)[/QUOTE] Też mi się wydaje,że to nie on. To TŻ coś przeciwko maleństwu kombinuje :evil_lol:.
  5. Wróciliście :multi:w końcu do galerii, no. Widzę ,że u Was ze śniegiem kiepsko, bo u nas jest nowa dostawa od kilku dni i mrozik od wczoraj.
  6. [B]ania i negra-[/B] to o czym piszesz to idealne rozwiązanie , ale nie każdy ma możliwość nawet dotarcia do specjalistów, nie mówiąc o ponoszeniu kosztów badań. W diagnostyce weterynaryjnej dominuje zwykle program minimum i rozpoznawanie choroby odbywa się poprzez eliminowanie pewnych schorzeń na podstawie wywiadu albo obserwacji i podstawowych badań.
  7. [quote name='Blackberry']Zdjęcia ustrojstwa: [URL]http://img337.imageshack.us/img337/4821/img2684o.jpg[/URL] [URL]http://img696.imageshack.us/img696/4655/img2685wj.jpg[/URL] [/QUOTE] Za duży rozmiar fotek i żle się otwierają. Musi być 640x480. Myślę,że to nawrót grzybicy. Wystarczy nieznaczne uszkodzenie naskórka (tak jak piszesz przez otarcia ) a potem w tych miejscach namnażają się grzyby. Tym bardziej prawdopodobne,że już raz były. Wystarczy nieznaczne osłabienie odporności i są nawroty. Mnie ostatnio wet przepisał Lamisilat (ludzka maść)
  8. :multi:Gratulacje, baski jak zwykle wspaniałe.
  9. ewtos

    Kastracja psa

    [quote name='agni']..............Po przeczytaniu tego wątku już sama nie wiem co robić....[/QUOTE] Wykastrować psa. Na pewno nie przestanie powarkiwać na psy, mój kastrowany w wieku niewiele ponad rok życia, też ma "swoje rasy " do powarkiwania i obszczekiwania. Tyle,że na tym zawsze "atak" się kończy, zdany tylko na siebie( tzn biegający luzem) potrafi się z nimi dogadać.;) Ale nie będzie wył, cierpiał, głodził się w czsie cieczek okolicznych suń. I to też nie od razu, bo hormony w krwiobiegu muszą wygasnąć. Do pół roku pies powinien się wyciszyć. Jeśli chodzi o pielęgnację po zabiegu to w/g mnie nie można przesadzać w żadną stronę. Nie musisz siedzieć przy psie jak narkoza minie(patrz post taks) , ale nie można zdejmować kołnierza. Gojąca się rana może psa swędzieć i to na 3-5 dzień, kiedy bedzie się goić. Szwy mogą podrażniać i stąd rozlizywanie ran.Pies nie będzie zadowolony z kołnierza bo zahacza o futryny, ziemię, nie sięga do miski. Wodę i jedzenie postawiłam na taborecie i było ok. Na spacery zdejmowałam. Jeśli zaś chodzi o diagnostykę psa przed zabiegiem to nie wszyscy lekarze uważają to za konieczne, jeśli pies na nic nie choruje. Zawsze możesz zażyczyć sobie tych badań, ekg, morfologia.Weci zwykle nie proponują jeśli nie ma wyrażnych zagrożeń, by nie być posądzanym o naciąganie właściciela na dodatkowe koszty.
  10. Dla mnie znów owczarek pirenejski długowłosy (cudowna jest:loveu:).
  11. To jest naprawdę problem, rozumiem dobrze bo mój poprzedni pies , który dostawał sporadycznie leki w tabletkach dał się "nabrać" tylko jeden raz, no góra dwa. Głęboko patrzył w oczy, pysio zamknięte a tabletka potem w posłaniu.Myślę, że wszystkie sposoby już wykorzystałaś, pasztety,tabletki wbite w parówkę(małą część),serki itp, to może spróbuj to wszystko dawać przed jedzeniem ,kiedy pies jest naprawdę głodny.
  12. [quote name='Cienka']A my trzymamy wszystkie 4 lapy ręce i nogi czyli razem 16 sztuk:cool3:[/QUOTE] Nas jest troszkę mniej:cool3: ale równie mocno zaciskamy.
  13. Najważniejsze żeby nie ropiało. Usunięcie drugiej listwy spowoduje większe naciągnięcie powłok brzusznych i zmniejszy ten zwis. Szew się zagoi , po wyjęciu nici trochę naciągnie.Wysuszy się też widoczna tkanka tłuszczowa, Tak jak u westa to pewnie nie będzie ale na pewno znacznie lepiej niż teraz. Isia była ciężarna i miała mocno rozciągnięte powłoki a to też utrudnia zabieg.Powolutku niech drepcze po prostej powierzchni (znaczy nie po schodach), żeby nie było zrostów. Musi byc dobrze, tyle już bidulka przeszła.
  14. Niestety nie, ten szew jest perfekcyjny jak przy plastycznym zabiegu.
  15. Gumowa rękawica byłaby chyba najlepsza. Bidulka bardzo dużo przeszła ,operacje, stres, możnaby jej siemię lniane dodawać do karmy albo olejem polewać. PS.Karmę oczywiście(polewać olejem):lol:
  16. [URL]http://pies.onet.pl/13,25840,42,pies_warczy_na_moja_corke,ekspert_artykul.html[/URL]
  17. [quote name='Yorkomanka']ja mojego ostatni raz w sierpniu kropiłam i do teraz 0 kleszczy, pierwsze kropelki dostał też w sierpniu 2009 i całą jesień i zimę ruszany nie był potem w maju złapał kleszcza i od tamtej pory do sierpnia się kropiliśmy w tym roku też chyba w okolicach maja zacznę go kropić:roll:[/QUOTE] Uważam,że to zdecydowanie za późno. Nie wiem gdzie mieszkasz,pierwszy wysyp kleszczy( zależy od temperatury i wilgotności) bywa już w połowie lutego, są rejony mniej zagrożone, nie każdy kleszcz jest zarażony mimo wszystko lepiej zapobiegać niż leczyć.
  18. Ja też już podpisałam. Brak podstaw do postawienia zarzutu przez prokuratora też mnie poruszyła,
  19. Kamień z serca bo my tu już różne warianty rozpatrujemy:lol:. Sonia już u siebie trzeba wierzyć,że będzie tylko dobrze.
  20. elinka jest twarda, da radę , może obrabia fotki z wyjazdu Sonki.
  21. [quote name='Poker']tylko co tu tak cicho? elinka pewnie nie może przeboleć oddania Sonieczki[/QUOTE] Chyba tak, ja też zaglądam ale może elinka potrzebuje trochę czasu ?
  22. [quote name='Suciune'] Jeszcze jedno pytanie - czy utknięcie kostki w przełyku może mieć jakikolwiek związek z taką sytuacją?[/QUOTE] Może, zadławienie psa może nawet doprowadzić do smierci, gdy kość ulokuje się w zachyłkach jelit, da o sobie znać nawet po pewnym czasie. W diecie barf stosuje się surowe mięso, korpusy i szyje indycze z bardzo dobrym skutkiem. Są zwolennicy i przeciwnicy tego sposobu karmienia ale jest jeden warunek -pies musi umieć powoli jeść, nie łapczywie rzucając się na surowiznę. Wkleję Ci jeszcze wypowiedz lekarza wet na temat kości. ...."BARDZO NIEBEZPIECZNE są całe elementy pochłonięte przez psa nie pogryzione . Np. udziec , korpus, cała szyja, całe skrzydło. Bardzo zagrażają zyciu i zdrowiu. Nie zapomne psa boksera kilka lat temu u którego stwierdziliśmy w jamie otrzewnowej ( czyli poza jelitami) całe udko z kurczaka - w całości, okazało sie że 2 miesiące !!!!!! wcześniej porwał porcje rosołową i zjadł w całości. Ona sperforowała jelita i skończyło się niestety śmiercią. Wiele razy całe porcje mięsa z kośćmi były przyczyną skrętów i ostrych rozszerzeń żołądka u ras ciężkich. To jest zdanie lekarza praktyka - NIE TEORETYKA. Inne zdania dopuszczone, powikłania po tych zdaniach bardzo niemile widziane w praktyce bardzo ciężkie do leczenia."....... Lekarz weterynarii Jarosław Orzeł - specjalista chorób psów i kotów
  23. [quote name='malawaszka']jest dobrze :loveu: elinka dzwoniła, podpisują umowę i w drogę :)[/QUOTE] To dobre wieści , Elinko bądż dzielna!:glaszcze:
  24. W sumie piszesz o jednym ataku, przy którym byłaś i jednym prawdopodobnym w grudniu. Podobne objawy dają schorzenia wewnętrzne np.silne zatrucie pokarmowe , niski poziom cukru, nadciśnienie itp. Na leczenie padaczki na pewno jest za wcześnie, ale radziłabym zabiegać o dokładne przebadanie psa, morfologia, biochemia,badanie moczu. No i bardzo ważne, czy pies przebywając na zewnątrz nie jest "dokarmiany " przez sąsiadów? czy jest bezpieczny np. w kojcu ?
  25. Uważam,że każdy kto straci psa, przez jakiś czas mówi- nigdy więcej!. Nie chce przeżywać kolejny raz rozstania,smutku, pustki. Ale mija miesiąc ,dwa i człowiek się zastanawia nad pustką w domu, nad ''samotnymi" spacerami , wcześniej lub później ma kolejnego czworonoga:lol:.Z dogomaniakami tak już jest.
×
×
  • Create New...