Jump to content
Dogomania

Bolsbokser

Members
  • Posts

    926
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bolsbokser

  1. Hej, właśnie pocę się nad rysunkiem :P Na razie słabo wygląda. Myślę, że do jutra powinnam skończyć. Dobrze by było, bo od pon do pracy. A tak poza tym .... przez Roniego anginę, uciekły nam dzisiaj spacerki :( Miał być z Sitrą. Dzwoniła też Gosia od Pucla :( Po pierwszym zastrzyku (wczoraj) zdecydowana poprawa jest. Dzisiaj będzie drugi zastrzyk - oj, jak Ronik ich nie lubi :/ A jutro trzeci i ostatni i chyba to wystarczy. To ja lecę rysować, żeby szybko skończyć :) edit: no to dzisiaj na pewno nie skończę. Mąż postanowił wcześniej wrócić, haha i to na obiad . Ups.
  2. Dzieki. Juz zapisalam :)
  3. No u mnie, to zawsze coś się dzieje .... Wczoraj już zasypiam. Mąż wstał na fajka, więc mówię 'nie budź mnie, jak wrócisz, bom nieprzytomna' Kilka minut minęło, zdążyłam przysnąć i słyszę przeraźliwy krzyk 'Żonciaaaaa !!!!! POMOCY !!!!!!' Więc zaspana i wściekła wstaję i schodzę do łazienki. Mąż poszedł umyć zęby. Skończyła się pasta do zębów, więc sięgnął po nową. Tyle, że .... umył zęby klejem do protez :P I gęba mu się skleiła. No nie mogłam wytrzymać. Parsknęłam śmiechem. On przerażony, a to jeszcze bardziej mnie rozbawiło. Więc szorował dalej szczotką, tym razem bez kleju. Jakoś tam doczyścił, ale mówi, że nadal mu się gęba klei. Więc rozbawiona, ze łzami już w oczach, mówię mu 'i bardzo dobrze'. Bo raz, że mnie nie słuchasz, jak mówię, że pasty są w słoiku szklanym, a dwa, że mówiła, iż ta torba ma nie być w łazience ! (to była torba z tubkami kleju naszykowana do pracy. Wyniosłam ją na taras, a ten z uporem maniaka zaniósł ją do łazienki, haha). Na dodatek, szkoda, że bardziej się nie zakleiłeś ! - patrzy na mnie zdziwiony. T mu mówię 'jak by Ci się bardziej gęba skleiła, to nie mógłbyś zrzędzić jak baba i wreszcie miałą bym święty spokój' :P
  4. Heeeeejjjjj, uciekły mi subskrypcje, przez zmiany na dogo. Masz jeszcze galerię tego swojego przystojniaka olbrzyma ? Dzięki. Hehe, Ronik chyba ode załapał :P Ja na L4 od wtorku - angina, to i Roni angina :P
  5. A dzisiaj miala byc randka Roniego i Sintry :( A My chorzy. Ja angina, Roni angina ....
  6. Roni probowal mi wcoraj cos powiedziec, ylko nie moglam odcytac co. Bardo sie staral, a ja bylam bezradna :( Cale popoludnie usilowal.... Kolacji nie zjadl. Obserwoalam go pod wieloma kątami. No i bingo. Dzisiaj puscilam na dwor , chwile pobrykal i ehu ehu.... Polecialam do weta. Poczatek anginy :( Bo debil przed wcoraj (a tez zwrocilam na to uwage) wylecial z cieplego domu i nachlal sie zimnej wody. No debil, w domu przeciez mial.
  7. 9 sztuk Mam przydomek Roni nie bierze lekow tylko suplement diety. Mial tylko te dwa ataki jednego dnia w styczniu. Do dzisiaj nie bylo i mam nadieje, ze nie bedzie.
  8. No dobra, bo ja tu fotki fotki, a mieliśmy parę przygód :/ W styczniu Roni się przewrócił. Oglądałąm tv i tylko usłyszałam grzmotnięcie na podłogę. Trochę zbyt energicznie to zabrzmiało, jak takie typowe energiczne walnięcie się na podłogę. Podeszłam, sprawdziłam ... jakby przez chwilę deczko nietomny był. Ale parę sekund i spoko. Więc znowu usiadłam na sofie, ale bacznie przyglądałąm mu się. Pospał z pół godziny, może godzinę, po czym wstał, przeszedł się po pokoju i glebnął na bok. Podbiegłam, sprawdziłam co trzeba i mówię do Leszka - jedziemy do weta, Roni ma atak padaczki ! W pół godziny od zdarzenia zrobiliśmy krew i glukozę. Wynik wskazywał na atak padaczki. Ale kontrolnie robi się po 10-14 dniach kolejną krew. Zrobiliśmy i dostaliśmy potwierdzenie z labo, że padaczka. Ponieważ objawy były nadzwyczaj łagodne, kilkusekundowy brak świadomości, zero drgawek, oddech był, natomiast zero reakcji na dotyk i inne bodźce zewnętrzne. Gałki oczne nie reagowały, na razie podajemy tylko wyciszający suplement, a nie lekoterapię. Od tamtej pory ataków nie było. Tfu tfu. W tym wieku (3-4 dni przed atakiem Roni skończył rok), zdarzają sie takie epizody, często jednorazowe i więcej się nie powtarzają. Raz, że nie wszystkie struktury w mózgu są w pełni rozwinięte, dwa, że mogło się to też wiązać ze stresem. Przecież od początku grudnia Roni był w nowym miejscu.
  9. 3 od dołu ???? hmmmm....trochę masywna mi się wydaje. Bo to nie będzie obroża. Tylko smyczka jak do kluczy.
  10. Pierwsza od góry czcionka, czy druga od dołu ??????? Hmmmmm.....
  11. Roni non stop szarawy :P Więcej nie mam chyba
  12. Szukam właśnie fot maluchów :) A co ciekawe, tylko bokser jest taki brudny, a w domu mieszka :p Dushka jest biała i Pako, Firka - czyściochy straszne. A jeszcze jak Dushce i Pako zaczęłam podać Veto Skin, to sierść im się bardziej bujna zrobiła, podreperowała i teraz w ogóle nie są brudne. Bo wcześniej to było widać, że przyszarzałe :P
  13. A Dushka to ciotka Amiry :p O! I dzisiaj Amira dala popis, jaka to mila :) Gdyby znajomy wyciagnal reke, zeby poglaskac, urąbała by go :)
  14. biało-rude :) Roni to raczej szary niż biały :P
  15. Ja wiem, ze z innego punktu patrze. Jak na spacer to tylko zapinane na sprzaczke biore. A te z supe dog mam polzacisk nie martingale i bez lancuszka :) Bede pamietac. Tylko kiedy ja sie tam wybiore ?! Dobre pytanie :p
  16. Martingale to najbrzydsze jak dla mnie zapiecie. Ni ale ciekawa jestem, jak na zdjeciach bedzie sie prezentowac. Zastrzaskom nie ufam i na zdjeciach brzydko wychodza. Roni tez wiecznie brudny. Te welurowa obroze kupilam tylko jako rekwizyt do zdjec :)
  17. Aż z ciekawości zerknęłam się upewnić "prawidłowy zgryz, oko wystarczające w kształcie, dość otwarte; niewyraźny charakter, db kąt przodu i tyłu, dość db szata" buahahaha Ja się cieszyłam, że z zębami na niego nie poszła, za ten karygodny czyn z jego strony.
  18. Jestem cholernie dumna. I wściekła, że mamy takie przepisy. Niestety większość ludzi (zwłaszcza laików) patrzy tylko na tytuły. Uuuuu.....słabi rodzice, żadnego championatu nie mają i za taką cenę szczeniaki ?????? Szlag mnie trafia. Mam nadzieję, że dziewczyny pozwolą sobie zrobić chociaż hodowlankę. Potem na zagraniczne mogę pojeździć, co by lepsze tytuły uzyskać. WTF ?! Co to w ogóle znaczy, żeby sędzia pchał ręce do pyska psa rasy stróżującej ?! No dokładnie. CAO i CO to psy, które zostały stworzone do pracy. One miały być agresywne dla intruza. Sędzia może być w pobliżu, ale nie powinien macać, a już tym bardziej łapy pchać do pyska !!! Mi się dwóch sędziów trafiło, co chcieli, bym sama pokazała zęby. Ale jeden sędzia przyłożył rękę do pyska Dushki. Widziałam, że się spięła. Na szczęście pokazała klasę a i sędzia zabrał spokojnym ruchem rękę. Uffff... Już mi serce stanęło na chwilę. No i w opisie ma 'niewyraźny charakter' czy jakoś tak. Pffff....niech do mnie przyjedzie i spróbuje wejść na posesję. Ciekawe, czy wtedy też stwierdzi, że ma 'niewyraźny' charakter :P
  19. Noooo....dumna i zadowolona :) Znajomy dzisiaj był .... masował mnie :P Potem chciałam mu szczeniaki pokazać. Byłam też ciekawa, jak będą młode reagować na kogoś obcego. Pięknie. Zjechały go równo. Nie było szans, aby mógł sobie je pogłaskać :) Dobre geny, dobre :) Amira i Firka
  20. Do Krk to po Roniego jechałam w grudniu 2014 :P Ja muszę sobie listę zrobić, bo .... jak będziesz we Wrocku - daj znać, jak będziesz w Krk - daj znać, a jak będziesz Wałbrzychu - to wpadnij :P muszę pospisywać, żeby nie zapomnieć :) Nad azjatami nie ma potrzeby dominować, nie ma potrzeby im pokazywać, kto rządzi .... owszem trzeba wychować i pokazać, że pewnych rzeczy nie wolno im robić. Ale generalnie są bezproblemowe .... noo ... czasem coś któremuś odpali, jak podkop :P ale do Nas, na podwórko, a nie poza posesję.
  21. Jak są umaszczone podobnie do bernardyna, to rzeczywiście laik może pomylić. Kiedy są białe/kremowe z uszami azjaty to można pomyśli z podhalańskimi i w zasadzie chyba do nich najbardziej sylwetką i kształtem głowy są podobne. Więc jak komuś tłumaczę, jak wyglądają, a nie mam jak pokazać zdjęc, to mówię, że wyglądają podobnie do podhali tylko różnie umaszczone :P Zdecydowanie bezpieczniejsze jest podróżowanie i przemieszczanie się z bokserem czy dobkiem. Dorosłe psy albo dostałam od znajomych hodowców albo kupiłam od znajomych hodowców z różnych powodów szukali dla nich nowego ulokowania. Ponieważ znam ich, to wiem, że była taka konieczność. Dlatego też, nie oceniam, kiedy ktoś z głową oddaje, bo musi. Nie lubię tylko, kiedy ktoś oddaje, bo pies się znudził, albo nie ma najmniejszego zamiaru pracować nad psem, aby problemu się pozbyć. Znajomi, od których mam dorosłe psy, wpadają do Nas, więc i witają się z psami. Czasem na spacerze do nich zachodzimy z danym psem :) Szczeniaki już zakupione i z hodowli. I raczej będę się koncentrować na takim sposobie pozyskiwania psów. Marzy mi się import np z Białorusi / Rosji - biały kopiowany. Najlepiej para (samiec i suka). Mamy przydomek - Z Czarcich Rewirów (FCI oczywiście). Dopiero startujemy. Hodowla będzie dotyczyć CAO. Bokser to po prostu moja miłość, bo temperamentem do mnie pasuje. Uwielbiam ich energię, że są wiecznymi dziećmi, jednocześnie mają charakter, są wyraziste. Mają swoje zdanie i są ... myślące. Bravo (Tosa Inu) to nasz pet, jak to mąż kolokwialnie mów - bokser i tosa to nasze darmozjady :P Jesteśmy w trakcie robienia uprawnień u Dushki (jedna wystawa, testy psychiczne + dysplazja) i Uzi (została jeszcze dysplazja). Amirę zabieram na wystawy w celu socjalizacji i oswajania ją z tym. W przyszłości, jak będzie posiadać właściwe cechy, będę robić jej hodowlankę. Na razie zapowiada się super. Pako ma uprawnienia reproduktora. Będąc u nas, jeszcze nie krył. Muszę wystawić ogłoszenie. U Wiktora musimy dokończyć uprawnienia, została nam dysplazja do zbadania. Zawsze marzyłam o hodowli. Myślałam o bokserach i DDB. Mąż zakochał się w CAO. I o tyle podoba mi się ten pomysł, że CAO to jedna z niewielu ras, które w obecnych czasach są narażone prawie na wszystkie choroby. Nie została jeszcze mocno skrzywiona przez człowieka. Aczkolwiek już powoli widać efekty. A wprowadzenie dyskwalifikacji za agresję przez zkwp .... obawiam sie, że spowoduje, iż będziemy mieć same labki w opakowaniu azjaty, kaukaza, jużaka, moskiewskiego etc. Problem polega na tym, że początkowo mąż wszystkim sie zajmował. Nie znał sie i wciąż niewiele wie. Ja mam większą wiedzę od niego w tym temacie. Psiarą jestem od zawsze, więc jakąkolwiek psią wiedzą dysponuję zdecydowanie obszerniej niż Leszek. A skoro on się zajmował i miał zajmować, to nie do końca pewne sprawy z głową pozałatwiał :/ Musiałam prostować je. Więc ... powoli wychodzimy na prostą. A skoro głównie ja się całą ferajną zajmuję, to niestety idzie to trochę jak krew z nosa. Nawet wysterował mnie z wystawami. Miał ze mną jechać i z dwiema suczami. Nagle, w ostatniej chwili, wymigał się. No i problem ... bo nie pojadę sama z dwiema sztukami. Na jedną pojechał teść. O tym, że ma ze mną jechać dowiedział się na godzinę przed wyjazdem na wystawę. Nie było go w domu, więc został oderwany od załatwianych właśnie spraw poza domem. Stąd nasze spóźnienie na stołeczną krajówkę. Teść musiał dojechać do domu, trzeba było zmienić plany, czyli to, że jednak jadę z kimś i druga suka też jedzie. Następnego dnia zaoferowała mi pomoc znajoma. Przyjechała do mnie z końca Warszawy i jej (większym) samochodem pojechałyśmy na klubową molosów. Rany .... jaki luksus był w jej samochodzie. Tak, więc .... w grudniu kolejna wystawa. Jak sie uda, to moze i Kielce. Wszystko zależy od tego, czy mąż ze mną pojedzie. Ponieważ zawsze marzyłam o hodowli, to ciągnę to dalej. Ale kategorycznie zabroniłam się Leszkowi wpierdykać mi w to.
  22. No nie ! Masz kunie ????? Marzą mi się, ale na razie nie mam warunków :/ A jak zrobić taki kran z kablem grzewczym ? można wąż ogrodowy też podpiąć, czy to nie zda egzaminu ? Zimą zakręcamy zewnętrzny kran i wąż chowamy, więc wodę muszę nosić psom w butlach 5l albo w wiadrach z domu. Do kilku kojców mam po 40m. Teraz wuzek ogrodowy będę zamawiać, to zapakuję sobie butle z wodą i będę wozić wózkiem, bo nie bardzo mogę ręce nadwerężać. Ale to co zamarło, trzeba najpierw rozkruszyć. Jak lekko zamarznięta, to pół biedy. Gorzej jak mocno zetnie, całą wodę. To kilkukilogramowy ciężar :/ Dla mnie też 15-20 stopni to najlepsza temperatura :)
  23. No zobaczę czy pojadę. Dam znać. Do końca października mam czas do namysłu.
×
×
  • Create New...