Jump to content
Dogomania

Bolsbokser

Members
  • Posts

    926
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bolsbokser

  1. Tak się prezentuje welurowa z Crazy Dog na miodku :) A będę zamawiać niedługo kolejną obrożę, tylko jeszcze nie wiem, którą najpierw. Pffff....jak bym miała luźną kasę w nadmiarze, to bym od razu wszystkie, które mi sie podobają, kupiła. Majoka, a jakie zapięcie wybrałaś obroży ?
  2. Tak, bo jest welurowa :) Więc tylko suche spacerki albo do zdjęć. ja kupiłam do zdjęć :) U azjatów też nie bardzo widać obroże, nawet u Tosy mojego nie widać wzoru. Właśnie chcę młodzieży kupić. I korci mnie, żeby coś fajnego, ale chyba skończy się na jakiejś czarnej z haftowanym numerem tel i imieniem :/
  3. CRAZY DOG EL PERRO PIT MAN Craft4Ozzy HURTTA Kamizelka Chłodząca
  4. Mam foty. Muszę tylko wyszperać.
  5. To nie doczytałaś do końca, bo napisałam, że azjaty uczą .... a to znaczy, że kojce już zabezpieczone są :P A jakie foty mam porobić ?
  6. Komu foty porobić ? Obrożom ? hehe, zdjęcia w plenerze, a psy na podwórku :P A jak ktoś przyjeżdża to są zamykane :)
  7. Firka 3 mce miała, jak wyszłam z nią na krótki pacelek na ścieżkę za bramę. Chciała moja znajoma ją zobaczyć. Wyciąga łapkę, żeby ją pogłaskać, a ta z zębami i broni mnie :P 3 mc !
  8. Mówiłam, że jakościowo dobra :) Z obroży polecam jeszcze CRAZY DOG, PIT MAN, El Perro
  9. bo gówniara. Poczekaj, aż podrośnie :P
  10. Ja spóźniłam się, termin minął. Ew. Kielce jeszcze
  11. Taaaak, Taaaaak .... wpadaj :) No właśnie, halowe :/ Muszę z Dushką poćwiczyć pomieszczenia. Wystraszyła mi się namiotu na wystawie, jak obok przechodziłyśmy :/
  12. A nie, na Poznań już się nie załapię. Termin zgłaszania minął. Chyba, że wydłużą termin.
  13. Najbliższa właśnie NDM 12.12.2015. Są wcześniej, ale np Poznać (CACIB). Zastanawiam się, czy jechać. Muszę zobaczyć, do kiedy czas na zgłaszanie.
  14. No to innych nie ma teraz w okolicy. Tamte też w Wawie nie były, tylko dokładnie w Starej Miłosnej.
  15. Była 12 i 13 września. Byłam na nich z Dushką i Amirą :) Dushka Krajowa Stołeczna oc. bdb lok. 1 XXII Klubowa Molosów oc. doskonała lok. 2 Amira Krajowa Stołeczna oc. wybitnie obiecująca, tytuł najlepsze młodsze szczenię XXII Klubowa Molosów oc. wybitnie obiecująca, tytuł najlepsze młodsze szczenię
  16. Nowy Dwór Mazowiecki 12.12.2015 Zimowa
  17. DIJANA Warecka Sfora FCI vel Amira Zrównoważona, wesoła i żywiołowa dziewczynka. Nie zauważyłam u niej chęci do dominacji. Świetnie dogaduje się z Firką, lubi bawić się z Ronim. Rewelacyjne również nastawienie miała na wystawie do Dushki, z którą pierwszy raz miała kontakt face to face. Nie ma problemu, a raczej agresji przy jedzeniu. Zdarzało się niejednokrotnie, że pysk wsadziła do miski Firki i żadna z nich awantury nie kręciła. Pewna siebie dziewczyna. Jedynie na wystawie przerosła ją atmosfera, więc musimy poćwiczyć socjal. (Ciekawe tylko jak, skoro mąż sprzedał mój psiowóz ?!) Uwielbiana przez Roniego. Zaczyna już pilnować posesji i mnie. Jest duża. Duuża. Duuuuuuuużaaaaaa :o
  18. No dobra, dziewczyny zgłoszone na wystawę zimową.
  19. Bardzo dobry początek :P Ja tak zaczynałam nim pojawił sie pierwszy pies u mnie (jeszcze jak z rodzicami mieszkałam). miał być DDB a wyszedł bokser, a dokładnie to w typie boksera - BOLS
  20. Głowę ma fajną, bo masywną
  21. Lepiej, żeby ta osoba przyjeżdżała do Ciebie, często.
  22. To i ja jestem :)
  23. Hehe, z ciekawości pytam o taksówkę. Bo mój mąż jeździ taksówką. I jeśli to nasz samochód widziałaś, to wiem u kogo był. Ale ... nie jedna osoba ma w Jachrance CAO. Wiem, że na przyszłość. Zależy, który pies. Zależy też w czyich rękach. Dushka zna kilku naszych znajomych i oni mogą nawet ją na spacer wziąć. Sahib nie pozwoli na to, ale Sahib źle prowadzony, przez mojego teścia debila, który nie słucha naszych rad. Wiktor nie da się zbyt łatwo przekonać. Teścia zaakceptował dopiero po roku, jak u nas był. Teściowej po 2 latach wciąż nie akceptuje na 100% Pako też się nie da. Ale obaj panowie to psy, które pojawiły się u nas jako dorosłe już i już po sprawdzeniu przez pozorantów. Uzi jeszcze słabo znamy. Ale być może, że po dłuższym zaprzyjaźnianiu z jedną i tą samą osobą dałaby się przekonać do miziania - w naszej obecności. Pozostałe to szczeniaki. Tym ogólnie robię socjal. Generalnie jest zasada, żeby osoby, na których nam zależy, by psy ich tolerowały, trzeba od szczeniaka zapoznawać. Muszą uczestniczyć w życiu codziennym. Tak robi nasz znajomy. Przyjeżdża do Nas na 2-3 dni z noclegiem. Pomaga przy karmieniu (z wyjątkiem kilku osobników :P ) jak również na spacerach. Wiktor i Pako tolerują go na spacerze w bezpiecznej odległości. Oczywiście nie wszystkie azjaty takie są. Są też labki w opakowaniu CAO :) Tamte łągodne do wszystkich, nawet na posesję wpuszczą. Wszystko zależy od psa. W tej razie zarówno samce jak i suki są ogólnie bardzo dominujące i temperamentne. Zawsze jednak są jakieś wyjątki. Chyba pytałaś mnie jakiś czas temu, czy mi się psy złapały. teraz sobie przypomniałam o tym pytaniu. Złapały i to nie raz. Złapał mi się azjata z Bravo. Byłam sama w domu, w dodatku ciemno, zimno, śnieg ... Musiałam poczekać, aż się zmęczą. Dla zwykłego obserwatora wyglądało to bardzo groźnie, dla mnie już niekoniecznie. Po 30 minutach zmęczyli się na tyle, że udało mi się ich rozdzielić. Samej. Wyszli z tego bez większych obrażeń. Trochę kłaków sobie powyrywali. Poza tym spoko. Żadnego szycia, nawet żadnej interwencji weta nie trzeba było. Złapały mi się też nie raz suki. Raz na tyle poważnie, że jak się złapały, tak tkwiły w tym złapaniu. Nic nie pomagało. Azjaty na żaden dotyk nie reagują w takich sytuacjach. Poszedł gaz żelowy w ruch, dopiero się suki puściły. Jedyna akcja weterynaryjna w tym przypadku polegała na tym, aby ropę ściągnąć, bo zasklepiła się dziurka w skórze na pysku i pod nią zebrała się ropa. Nic poważnego ogólnie. Bez żadnych uszu nadszarpniętych, żadnego szycia. Niestety zdarzyło się kilka razy. Jak to się mówi, azjaty uczą. Uczą też, jakiego ogrodzenia czy kojca dla nich potrzebujesz. Psy, któe na co dzień nie kopią. Wróciłam z pracy i z radości na mój widok, Dushka podkopała się z kojca, żeby do mnie przybiec. Na podwórku była inna suka, która zaatakowała Dushkę. Podobnie było z samcem, który podkopał sie i wystartował do Bravo. Poza tymi dwoma przypadkami "poważniejszymi", reszta to pestka. I choć groźnie mogą wyglądać takie spiny, to psy same się uspokajają. Dopiero, kiedy widać, że żaden nie odpuści, trzeba interweniować wszelkimi sposobami. Żadne polewanie wodą, czyli te bardziej humanitarne metody nie pomogą. Przynajmniej w przypadku moich psów i suk. Azjatów nie szkolimy, tylko wychowujemy.
×
×
  • Create New...