-
Posts
926 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bolsbokser
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Strażnicy w Czarcich Rewirach cd -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Strażnicy w Czarcich Rewirach :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Ano właśnie. Mi się chłopy nie raz złapały, panny dorosłe też. Na szczęście uszy nie ucierpiały. Właśnie będę chciała sprowadzić jakiegoś importa. Marzy mi się biały, kopiowany misiek :) Teraz miałam okazje ,ale na chwilę obecną nie mam gdzie go ulokować. PS. Sama załatwiałaś import ? Jak coś, to będę mogła po podpowiedzi uderzyć do Ciebie ?! -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Chcieliście Azjaty, to macie :P -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Och, tulaski, tulaski :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
................. Wiecznie uśmiechnięta BABA :P Znak ZORRO :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
..................... -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
................. Ciężki ten klocek :) Foczka :) Berek ! -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
.................... -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
........................ -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
..................... -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Puściłam dzisiaj Ronika na podwórko. W taką ponurą pogobę, Bravo nie specjalnie jest skory do zabaw, więc Roniemu się nudzi. Zaczął pukać do szczeniaków. No to je puściłam. Jejku ... jaka radość. A jak pięknie Roni bawił się z Amirą. A raczej Amira z Ronim. Bo przecież od dawna jest już u nas. Roni od razu ją polubił. Gdzie Amira, tam Roni. Zaś Firka gania za Ronim. Wcześniej Amira uciekała, bawić się nie chciała. Przełom nastąpił, jak wzięłam ją nad rzekę z Ronim. I teraz za każdym razem, co raz to piękniej się bawią. Ale dzisiaj obłęd. Szkoda tylko, że jak poleciałam po aparat, to już byli zmęczeniu :/ Następnym razem uwiecznię :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
No troszeczkę :P Zdecydowanie wolę kopiowane. Marzy mi się import np z Białorusi. Biały kopiowany mmmmm... Miałam jednego nieproszonego gościa. Sąsiada, co mu kupu przeszkadza na naszej działce. Wlazł nam na posesję, jak nie było nas w domu. Po podwórku biegał Bravo, a ten wpuści innych. Szkoda, że te cudności nie mogą wszystkie razem żyć w zgodzie. To było by dopiero piękne. hehe. Tosę mam jednego. Skąd Ci się dwie wzięły ?! Zawsze spode łba :) No niestety z uszami to już nie to samo. I mówcie sobie, co chcecie, ale ... Kopiowanie jest niehumanitarne. A humanitarne jest to, że u ras agresywnych są nieobcinane ??? Np azjata z uszami wygląda jak potulny misiek. Intruz może się nieźle pomylić w ocenie. Jednak, jak były cięte, to CAO wyglądało groźniej, dzięki czemu od razu budziły respekt. Teraz każdy chce miziać na dzień dobry. Oj, nie tylko Dushka :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
U mnie to nie to. Jestem zahartowana nawet na nagłe zmiany temperatury. Ale ostatnio jestem wiecznie niewyspana a i jeszcze w okresie przed okresem - wtedy drastycznie spada mi odporność. Mniejsza o większość. Wczoraj pojechałam na II zmianę do pracy z myślą, że pójdę najpierw do lekarza, a potem normalnie zostanę w pracy, bo nie czułam się aż tak źle. Poza tym ... nie chciałam w ostatniej chwili odwoływać pacjentów. Wyszłam od lekarza to już pierwsza pacjentka czekała do mnie. No głupio byłoby ją odesłać do domu. I dobrze, że tego nie zrobiłam, bo to była żona mojego stałego pacjenta (psiarza nota bene - ma bokserkę, miał kiedyś DDB). Jego żona chyba po wylewie, w każdym razie, porusza się o kulach i on ją przywiózł, posadził na fotel. No nie mogła bym tego zrobić. I zupełnie przypadkiem wyszło dobrze. Lekarz chciał mi wystawić zwolnienie od wczoraj. Poprosiłam od dzisiaj. Poszłam do kierowniczki a ta z "pretensjami" że od razu powinnam do domu jechać. Takie ma podejście. Przecież mogę zarazić innych, pomijając już moje złe samopoczucie. I ma rację. Natomiast .... przed Wielkanocą miałam zapalenie zatok. Byłam zdecydowanie w znacznie gorszym stanie niż teraz. Miałam 39,2 stopni gorączki. Objawy pojawiły się w środę rano. A w środy i czwartki pracuję w innej firmie. Dzwonię rano do szefowej (na popo do pracy), że jestem chora. Czuję się fatalnie, mam wysoką gorączkę, dreszcze, giga ból głowy etc jak przy zatokach. I wiecie, co usłyszałam ????? Że to żart chyba z mojej strony, bo na pewno nie mam od dzisiaj (środa) objawów, tylko z pewnością od poniedziałku a dzwonię dopiero teraz. Ponadto dowiedziałam się, że takie rzeczy to trzeba planować !!!!! SZOK !!!!! Dodam tylko, że jestem na UZ i teoretycznie to nie muszę żadnego zwolnienia jej przedstawiać. Naraziła mnie bardzo, ponieważ z tą wysoką gorączką i cholernie niską koncentracją musiałam jechać do pracy 40 km samochodem. Potem 8 godzin w pracy i znowu samochodem do domu. Wyglądałam okropnie, co było od razu widać. Ciekło mi z nosa, męczył mnie kaszel etc. A do tego wszystkiego rozsiewałam zarazki. Kto z Was, będąc pacjentem, chciałby być przyjmowany przez tak chorą osobę ?! Chyba nikt. Wczoraj byłam w zupełnie innym stanie. Angina to nie zatoki. Objawy udało mi się ogarnąć na te 5 godzin. Ani razu nie kaszlnęłam, nie kichnęłam ... tylko, jak pacjentów nie było w gabinecie, ale ... w tej pracy mamy full wypas, jeśli chodzi o sprzęt. Nastawiałam między pacjentami lampę bakteriobójczą, żeby odkazić gabinet i był wietrzony. Cały też czas chodziłam w maseczce. Po korytarzu się nie przemieszczałam ...Dopiero na koniec pracy dostałam gorączki lekkiej. Tak więc, znając nastawienie mojej drugiej szefowej, zadzwoniłam wczoraj i spytałam, czy potrzeba, abym dostarczyła jej zwolnienie. Powiedziałam tak specjalnie, bo wiem, że ona nikomu nie wierzy, kiedy ktoś mówi, że jest chory. Wg niej najzwyczajniej ktoś chce sobie zrobić wolne. Zapewne pomyślała sobie, że i ja ściemniam, bo przecież to było na kilka dni przed Wielkanocą. Dzięki niej święta spędziłam z wysoką gorączką w łóżku, gdzie tymczasem cała reszta zasiadała sobie do stołu. No i zażądała zwolnienia. Spoko. Byłam po prostu ciekawa jej postawy. Nagrabiła sobie moja szefowa. Na razie nie miałam czasu tego tematu ogarnąć. Ale w związku z tym, że 3 takie potężne minusy ode mnie zarobiła + wiele mniejszych minusików, jak tylko będę miałą czas na spokojnie się tym zająć, poszukam sobie innej pracy i z hukiem jej podziękuję. -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Bolsbokser replied to Amber's topic in Foto Blogi
Jestem :) Do konca tygodnia siedze na L4 wiec pewnie przelece pare stron wstecz :p Jak bedziesz chciala w przyszlym sezonie wybrac sie do mnie nad rzeke, daj cynk. Pojde z Wami i ze swoim Nikosiem :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Słuchajcie, jutro Wam odpisze i wrzuce reszte fotek. Połamało mnie....angina. Czuje sie fatalnie. Przed chwila wrocilam z pracy. Od jutra zwolnienie do konca tygodnia mam. -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
DUSHKA AMIRA BRAVO PAKO WIKTOR -
Otóż to. Ja jeszcze używam fb do psich zakupów :) są grupy, w których za mniejsze pieniądze można kupić coś z drugiej ręki w świetnym stanie :) Sporo kasy zaoszczędziłam, bo czyjś pies się nie bawił jednak, bo za mały czy za duży rozmiar etc.
-
Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.
Bolsbokser replied to łamAga's topic in Foto Blogi
A my już chyba tutaj kiedyś byliśmy ... tak mi się zdaje. Ale ... witamy się na nowo :) Joasia, vbokser, tosa i banda azjatów :) BTW. Ja mam SONY X-peria i jestem bardzo zadowolona. Miałam wiele samsungów - więcej nie chcę. :) -
Ja się jeszcze nie pożegnałam, bo fb służy mi jako konkretne narzędzie. Rysuję, fotogaruję i tam takich parę jeszcze :P Ale ... ostatnio powiedziałam sama sobie DOŚĆ. Kilka razy pomyślę, nim coś uds. Kilka razy pomyślę, nim zalajkuję. Generalnie uds tylko miłe, słociaszne i pocieszne filmiki ze zwierzami :P no i te, co domku szukają. W afery się nie mieszam....już
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Hehe hehe :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Ja jeszcze w sławetnej Platerówce, za Lubaniem, mam babcię :) A nad jeziorem zlotnickim to jakies 10-12 lat temu bylam. Ojojoj Zamek nad Chochą tez znam :) -
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
A znam je :) -
Zdejmij mu te bzzzzzzyyyyyydkie szelki :P Szpecą go. PS. ja tego typu szelek nienawidzę :)
-
Ferajna z Czarcich Rewirów - czyli Biały Bokser, Tosa i CAO
Bolsbokser replied to Bolsbokser's topic in Foto Blogi
Jedna z plaż, na które chodziłam, powstała tylko dlatego, że była susza. Normalnie są to tereny zalane. Niestety to najładniejsze do zdjęć miejsce jest na co dzień niedostępne. A ogólnie do rzeki mam 3 km :) Ty masz za to góry :P