Haha. Oj na pewno nie jest tak źle z tą jazdą. :) :D
Teraz wróciłam z nią z podwórka, później o 12, 14 itd...
Barkelona - kiedyś było źle, Gos miał ślady po gryzieniach z innymi psami.
Kiedyś spotkałam w lesie pana, który szedł z małą suczką (adoptowaną ze schroniska) no i zaskoczę, jak powiem, że Gos był bardzo chętny na zabawę. :)
Z psami na razie nie chcę sprawdzać - przy nim wyglądam jak dziecko, jestem niska, a on jest gruby i wygląda "potężniej" i trochę siły ma, dlatego jak będzie jakaś lepsza okazja to zobaczę jak sprawdza się do psiaków - jak na razie je omija i nie zaczepia.
Gosek do weekendu....