Ja przygotowywałam się na to kilka lat, pamiętam jak przed 18stką już chciałam tatuaż (też psa) i w końcu to zrobiłam, za nic nie żałuję, wręcz przeciwnie. Na tatuaż zarobiłam sobie sama, pracując w Anglii, jak wróciłam do Polski i zamieniłam funty od razu odłożyłam pieniądze na tatuaż.
Haha dobra intuicja :D Mój Marek chciałby mieć w przyszłości w domu kota, ale niestety będzie musiał żyć z 2 psami :D
dziekuje :):):):) teraz trochę mi się on "syfi", ale to kwestia kilku dni. Dzisiaj w końcu pierwszy raz od tatuowania sama posmarowałam tatuaż, bo tak to umierałam z bólu. Teraz wszyscy pytają "kiedy następny?" :D Nie mówię nie, czas pokaże :D
W sumie za tatuaż nie dałam dużo - 650 zł (a miało być nawet 700)