-
Posts
9074 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewab
-
Czy Ty mnie straszysz? Oj mam Mamę, mam :P Nie chcecie, żeby Wam coś obciąć? Modisiowa łapa spuchła, bo musiał tą nieszczęsną konstrukcją o coś zahaczyć. Zrobił się balon wypełniony krwią. Jest lepiej, ale wygląda tak, że nie wstawiam zdjęć, bo nie tylko Anita nie wytrzymałaby widoku. Za to zaczynamy się dogadywać. W kenelu zdarzy mu się protestować, za to jak pójdzie do sypialni, nawet kenel mu nie jest potrzebny. Grzeczny, cichutki, tylko go podziwiać. Teraz to jeszcze strachajło, ale kiedyś będzie fajny psiak :)
-
Foto Modisia z soboty. Wiadomości z dziś. Lekarze są zadowoleni. Chłopak zaczyna obciążać łapę. Socjalizuje się. Smycz go już tak nie przeraża. Walczą jeszcze, żeby trochę zagoiła się rana. Przynajmniej, żeby kość została pokryta. Modig ma włożone druty, które wystają na zewnątrz, i które w miarę zrostu kości będą usuwane.
-
Ze spraw bieżących: - dziś do domu pojechał Filip - aż do Koszalina trzymajcie kciuki, żeby zapuścił korzenie, bo inaczej daleka droga powrotna. - za to wrócił z adopcji Tuptuś vel Hieniek. Państwa po dwóch miesiącach oświeciło, że... goni kury. Najczęściej w nocy, bo wtedy biegał na luzaka. De facto przegrał konkurencję ze szczeniakiem owczarka - wczoraj trafiło pod naszą opiekę 8 kg kundliszona pospolitego świętokrzyskiego. Wystrachanego, z koszmarnie połamaną łapą. Ma oryginalne umaszczenie - czarny podpalany :P - dziś Andzia69 przytargała yoreczka z fryzurą całkiem, całkiem. I tyle dobrego. Poza tym kaszle, szybko się męczy, a z paszczy mu capi jak z murzyńskiej chatki Reasumując bilans tygodnia +2. Podobno od przybytku głowa nie boli. Choć tak całkiem nie jestem pewna
-
Co do charakteru Rockiego to do tej pory to jest pies bez wad. Dziecko ok., suki ok. Z samcami w domu jeszcze nie miał kontaktu, ale na spacerze nie ma problemu. Wczoraj jeden dał głos zza opłotków aż ja podskoczyłam. Rocky oaza spokoju. Nie wiem na ile to chwilowe, bo jest bardzo czujny, rozgląda się na boki z wyczuwalną niepewnością, ale jak na razie nie sprawia problemów. Nie ma lęku separacyjnego. Pozostawiony nic nie niszczy i nie hałasuje. Jeszcze nie umie się bawić zabawkami. Nawet nie wie do czego służy piłeczka. Uwielbia ludzi i jedzenie. Kręci precelki i wtula się w człowieka.
-
Dlaczego akita? To trzeba Andzię albo Wąglikową zapytać. Kilka dni temu odwiedziła nas Misia-Dredzia. Gdzieś miała swój wątek ale nie mogę go odnaleźć. Wkleję tu foto, bo serducho bardzo się raduje, jak patrzę jak jej się żyje Żeby nie miała problemów z wsiadaniem i wysiadaniem do samochodu Misia ma pochylnię Z Sabcią - jedną z rezydentek, jadą na wczasy. Kolejne w tym roku :)