Jump to content
Dogomania

ewab

Members
  • Posts

    9074
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewab

  1. Uzgodniłam z Panią Joasią, że sprawdzamy domek w W-wie i jeśli będzie ok. Usia pojechałaby tam w sobotę. P. Małgosia jest bardzo zdeterminowana aby adoptować Usię, dzwoni do hoteliku codziennie. Pani Joasia opisała szczegółowo "usine" problemy (m.in. posikiwanie ze strachu). Pani z Rzeszowa będzie w hoteliku w czwartek, nie jest zdeterminowana jedynie na Usię, ma obejrzeć także inne suczynki. Być może, że adoptuje inną bardziej zrównoważoną. Napisałam do mru. Czekam na info czy da radę sprawdzić domek P. Małgosi do soboty.
  2. [quote name='Kar0la'] Tylko, gdzie ten domek... Straszna cisza. Nikt nie chce przytulasa.:roll:[/QUOTE] Jaśkowi pewnie się wydaję, że już jest w domku:(
  3. [quote name='Rudzia-Bianca']ewab dopiero teraz zauważyłam białą szczeniorkę , prawdopodobnie pojadę dziś po sunię z Wieliczki to zrobimy im wspólny bazarek ok ?[/QUOTE] Dziękuję bardzo:)
  4. Karolciasz28 to mail od Pani, która ze mną rozmawiała. Pisałam Wam, że rozmowa była konkretna. W sprawie wizyty adopcyjnej rozmawiałam z Tanitką, ale może ją zrobić w przyszłym tygodniu. Jeśli ktoś mógłby zwizytować domek wcześniej byłoby super, ale proponuje poczekać do jutra, niech Halcia sprawdzi dom w Rzeszowie. Aha pani jest prawnikiem, więc wie do czego zobowiązuje ją umowa.
  5. Fakt, widać ile wojska po nich maszeruje. A ten podpalany chyba troszkę zezolek. W jakim one są wieku? Czasem jeszcze dzwonią w sprawie szczeniaków z Marzysza mogę przekierowywać do Ewelinki.
  6. Kaskadaffik masz przepełnioną skrzynkę.
  7. [quote name='Linssi']Rudzia-Bianca, dziekujemy!!!! Twoj niewatpliwy talent z pewnoscia nie ujdzie uwadze pani Ani, ktora rowniez jest plastykiem :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] No to zmotywowałaś Rudzie do działania:)
  8. Niom, szkoda tylko, że w swej zaradności domu jeszcze nie wyszukał:)
  9. Są jeszcze tacy, którzy myślą o czym innym.
  10. [quote name='ranias']Cześć psiaku! Czy Usia przyjmuje zaloty?[/QUOTE] Lepiej nie:mad:
  11. Tak, ta beniowata [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/7/sunia11.jpg[/IMG]
  12. [quote name='erka']A my jesteśmy szczęśliwe,że w końcu sie udało.[/QUOTE] Amen. A to mój wkład w dyskusję. Maila dostałam 11 czerwca. Dotyczy Tekili - córci Koni. Poznajecie ją. Suczynka była zawieziona na Śląsk "w ciemno" tylko na podstawie kilku rozmów telefonicznych. Ale to nie znaczy, że zostałaby tam, gdybym miała jakieś wątpliwości. [I][COLOR=#222222][FONT=Arial]Witamy:) [/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial]Przesyłamy Pani zdjęcia Tekili. Troche długo to trwało, ale nadal nie mamy w domu internetu i musimy jezdzic do znajomych:)[/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial] Tekilka nam wspaniale rośnie, waży już około 22 kg. Jest bardzo łagodnym pieskiem, posłusznym:) lubi się bawić:) też z dziećmi. Nasza mądralinka potrafi zrobić siad, dać łapke i leżeć:) Bardzo szybko sie uczy:) Ładnie chodzi na smyczy. Możemy ją puścić, żeby się wybiegała, bo zawsze ładnie wraca. Bardzo lubi się taplać w wodzie:) jak widzi jakiś staw albo jeziorko to od razu wskakuje:) Jest naszą kochaną przytulanką:)[/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial] Na chwile obecną wszystkie podstawowe szczepienia ma porobione, na wścieklizne również:)[/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial] Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni i bardzo z nią szczęśliwi, mamy nadzieje, że ona z nami też:)[/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial] Wiele osób mówi, że podobna jest do wyżła.. albo, że jest psem myśliwskim:) Nasza malutka chyba się do tego nie nadaje, ostatnio na spacerze nadepnęła na zająca i nawet go nie zauważyła heh:) Ona woli gonić muchy i motylki:P Prawdziwa kobietka:P[/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial] Za jakiś czas znów poślemy fotki:)[/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial] Pozdrawiamy serdecznie:)[/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial] Kasia i Rafał [/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial] ps. Jeszcze raz dziękujemy za tak cudowne stworzenie:) Jest naszym [/FONT][/COLOR][/I][I][COLOR=#222222][FONT=Arial]kochanym maleństwem, które czasami zachowuje się jak człowiek:)[/FONT][/COLOR][/I] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/6821/dsc04311.jpg[/IMG] Dziś też miałam telefon od Pana Rafała. Tekilka waży już 25 kg, ma trochę alergii na pyłki, niedługo będzie sterylizowana. Ci Państwo bardzo się cieszą i chcą się tą radością podzielić.
  13. Gdzie aktualnie ogłaszana jest Juna?
  14. Domku nie widać, ale na wątku dziewczyn Kasia wkleiła filmik o zaradności Mozarta. Grasuje w jedzonku jak talala. Tylko co chwila sprawdza, czy konkurencja się nie pojawiła, wtedy trzeba by ją było "wygryźć":)
  15. [quote name='holly101']Kochane, nie ma za co. Jak skończy się bazarek dla Fabia, który teraz zrobiłam na pewno coś tam jeszcze dla Chopinka znajdę i wystawię :) A na razie będę bardzo wdzięczna za PMa z danymi do przelewu, bo już większość pieniędzy przelanych - tylko ważne by był nr konta i adres właściciela konta - mój bank inaczej nie przyjmie przelewu do wysłania. Dzięki :)[/QUOTE] Dane masz w pierwszym poście. Szopek nadal na utrzymaniu "Zwierzaka".
  16. [quote name='Zuzka2']Ale kontakt ws adopcji na Ciebie erko podany na 1str.to tak sobie to uprościłam,że czuwasz nad wszystkimi adopcjami;-) Co do tej białej szczeniorki to pewnie wyjdę na bezuczuciową jędzę,ale jednak podzielę się moimi doświadczeniami ws małych połamańców.Kiedyś uratowałam taką sunię-złamana miednica w wyniku przejechania po niej samochodu.Rokowanie ostrożne ze względu na wiek;zabieg nastawienia per rectum i tylko głupi jaś.Potem ok.2tygodnie ograniczenia ruchu i żadnych przeciwbólowych-potworny skowyt przy najmniejszym ruchu.Zwierzę się nacierpiało.Ostatecznie stanęła na nogi,ale wyszło co innego na jaw:wskutek urazu pies stracił kontrolę nad ogonem i zwieraczami-cały czas robiła pod siebie,a gdy zaczęła chodzić i biegać "rzucała" w biegu odchodami w ludzi.Kilkadziesiąt razy dziennie wydalanie pod siebie i zaczęły się sensacje z okolicami odbytu i ogonem.Nie dało rady się z nią kontaktować,tylko w wysokich gumiakach.O przytulaniu w zasadzie nie było mowy,bo wracało się do pasa ubrudzonym w odchodach. I zrozumiałam,że są pewne granice ratowania zwierzęcia,a kiedy ryzyko jest zbyt duże,a cierpienie zwierzęcia wynikające z naszego pomagania jeszcze większe,to gra nie jest warta świeczki.Nie możemy eksperymentować na zwierzakach,gdy ceną jest zbyt duże cierpienie,a sukces tyle samo pewny co i niepewny. Taką mam filozofię,ale ja decyduję wyłącznie o swoich zwierzakach.[/QUOTE] Zuzka rozumiem Cię. Pewnie gdybyś była parę miesięcy wcześniej czytała dogo wiedziałabyś, że i z takimi decyzjami musiałam się zmagać. Teraz mam na DT Bafiaczka, który miał złamaną miednicę i niestety zdarza mu się koopać w sposób niekontrolowany, na szczęście nie aż tak malowniczo:evil_lol:. Po prostu biorę papier toaletowy i zbieram to co zostawi na posłaniu, bo zwieracze puszczają mu w czasie snu. Szczęśliwie "kozie bobki" zdarzają się już coraz rzadziej. Co do szczeniorki - miednicę ma całą, a ostrożne rokowania dotyczą łapy. W najgorszym przypadku może zostać trójłapką (tfu, tfu, tfu).
  17. [quote name='Basia1968']ogłaszam wszem i wobec, że Kudłatka zostaje w Tarnobrzegu. Ma dom u babci mojej koleżanki /tej koleżanki, którą widziała Divia_gg/ która ją wiozła. Babcia zakochana na zabój. Kudłatka ma kolegę - nie pamiętam imienia malutki piesek w wieku około 13 lat - babcia wczoraj była już dwa razy w sklepie nakupować smakołyczków dla suni. W poniedziałek niuśka idzie do weta i do fryzjera. Poddana zostanie sterylce. Ja wiedziałam, że tak będzie. Jak sunieczka przejdzie metamorfozę wstawię je zdjęcia.[/QUOTE] O jaka expresowa adopcja:) A jak kocinka? Wczoraj na wątek szczeniaczkowy wrzuciłam foty szczeniorki po wypadku. Jej matka jest bezdomna, koczuje w ruinach jakiegoś opuszczonego domu w Bodzentynie. Jest dokarmiana przez ludzi mieszkających w pobliżu. Ma sztywną przednią prawą łapkę, nie używa jej, pewnie też była potrącona przez samochód. Szczeniaki ma co cieczkę. Ostatnio były 4. Dwa zostały zabrane przez okolicznych ludzi, jeden zginął pod kołami samochodu, jeden potrącony przebywa w lecznicy. Suka jest niewielka ma ok. 30 cm w kłębie i niestety jest nieufna wobec ludzi. Sterylkę moglibyśmy zrobić, tylko co potem, nie mamy kasy na hotelik. Zdjęcie tylko takie przysłane mms-em. Jak dostanę więcej to wkleję. [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/7243/03072010030.jpg[/IMG]
  18. Dalej cicho.... Tylko doktor pytał się wczoraj jak tam jego były podopieczny.
  19. Dziś telefonowała do mnie w sprawie Usi pani z W-wy, skierowała ją p. Joasia. Pani deklaruje dokończenie leczenia i sterylizację po zakończonej terapii. Zaprasza na wizytę przedadopcyjną. Rozmawiała bardzo konkretnie. Karolcia czy odbyły się już jakieś wiążące rozmowy dotyczące adopcji Usi?
  20. Wczoraj dostałam zgłoszenie o szczeniaczkach, po bezdomnej suczce, potrąconych przez samochód. Jeden niestety nie przeżył, drugi ma połamane dwie kości w prawej tylnej łapie - udową i piszczelową. Rokowania co do łapy są ostrożne, ze względu na wiek zespalanie kości nie jest wskazane, założenie gipsu (cała łapa + biodro) ma miesiąc spowoduje, że będzie krótsza. Najlepszym wyjściem w tej sytuacji, jest pozostawienie szczeniaka bez opatrunku i ograniczenie ruchu, czyli klatka przez min. 3 tygodnie. Oto zdjęcia szczeniora, a w zasadzie szczeniorki. Ma ok. 3 miesiące. Rudzia-Bianka może dołączysz ją do bazarku imieninowego? [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/3728/p1000684a.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/4756/p1000685a.jpg[/IMG]
  21. Jeszcze trochę czasu minie i chłopak zapozna się z piłeczką, sznureczkiem, patyczkiem. Zwłaszcza, że naśladuje sunię.
  22. Ależ bidula z tej kudłatki. Jak ona się poruszała, jeden kudeł.
  23. [quote name='Jaaga'] Ewab, wiem, ze nie lubisz takich zabiegów, ze względu na to, ze to już całkiem rozwinięte maluchy, ale naprawde to lepsze, nich stada bezdomych kociąt skazanych na choroby, głód i bezdomość. Teraz wszystkie schroniska pękają w szwach od kotów. Maluchów jest chyba 10 razy więcej, niz chętnych na nie. To naprawdę jest bardziej humanitarne wyjście.[/QUOTE] Jaaga, chyba nikt z nas nie lubi takich zabiegów. Niestety nie zawsze możemy robić to co lubimy:(. Koteczka jest bardzo młoda, po pierwszej rujce.
  24. Widać, że wakacje się już zaczęły. Aga trzymam za Was kciuki.
  25. O jeżu Basia myślisz, że jeszcze zdąży się z aborcyjną? Ona wygląda tak, że nie zdziwiłabym się gdyby w drodze rodziła.
×
×
  • Create New...