Jump to content
Dogomania

ewab

Members
  • Posts

    9074
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewab

  1. Problem psów (zwierząt) kieleckich nie kończy się na wyadoptowaniu tej setki zwierząt znajdujących się aktualnie w schronisku. Co najmniej drugie tyle błąka się po kieleckich ulicach. Nadchodzi trudny czas dla zwierząt okres zimy. Wolontariusze nie poradzą sobie z pomocą dla tych zwierząt. Podobnie jak z pomocą dla zwierząt rannych, powypadkowych. Pozostawienie sytuacji "samej sobie" to ogromny krok wstecz w naszych działaniach. Dlatego podczas jutrzejszych rozmów zaproponujemy miastu, aby Dyminy zostały przekazane nam pod opiekę jako przytulisko. Nie chcemy, aby psy były wyadoptowane do innych schronisk. Chcemy, aby miasto zapewniło miejsce, wyposażenie schroniska i samochód, środki na utrzymanie i leczenie zwierząt (przekazywane bezpośrednio na konto stowarzyszenia). Stowarzyszenie wraz z wolontariuszami zabezpieczy opiekę nad zwierzętami (w tym weterynaryjną). W jak najszybszym czasie miasto powinno przeznaczyć nowe tereny pod budowę schroniska i rozpocząć budowę. Musimy się bowiem liczyć z faktem, że w Dyminach schroniska już nie będzie. Bardzo proszę osoby chętne do pomocy w schronisku o kontakt ze mną. Zwierzęta w schronisku nie mogą zostać pod opieką ciągle tego samego personelu. Z każdym dniem jest coraz gorzej. Zwierzęta nie mają co jeść. Wet schroniskowy nie widzi problemu, twierdzi, że zwierzęta są w bdb kondycji. Kot zabrany dziś ze schroniska jutro będzie operowany. Miejmy nadzieję, że mu się uda. Eneda składa właśnie doniesienie o znęcaniu się nad zwierzęciem.
  2. Walka o życie kota toczy się teraz na poziomie prokuratury.
  3. [quote name='erka']Agnieszko, na dwie sunie, które są wyciągniete ze schronu i jedna juz jest u Jaagi, a druga ma tam dojechać powinno sie odzyskac fundusze z TOZ lub STOZ, bo na ich konta były wpłaty na ratowanie psów ze schronu. Myślę,ze również z tej puli powinna dostać pomoc ta szczeniorka z chorymi oczkami, bo ona przeceiz też jest wyciągnieta ze schronu![/QUOTE] Erko jak najbardziej choć trochę kasy jest przekazywane na te psiaki. Tych pieniędzy wpłynęło do "Zwierzaka" ok. 3 tys. PLN część już rozdysponowana, na operację trzeba będzie dozbierać.
  4. Przekleję z wątku schroniskowego Dziś mieliśmy spotkać z władzami miasta w sprawie ustaleń dotyczących przejęcia schroniska (ŚTOZ, SOZ, TOZ i Viva!). Okazało się, że termin w którym mieliśmy się spotkać nie został potwierdzony a prezydenci Sayór i Gruszewski nie dysponują czasem. Ustaliliśmy więc, że spotykamy się jutro o godz. 10.00. Po wyjściu z Urzędu Miasta zostaliśmy zaskoczeni informacją, że schronisko zostało wykreślone z rejestru. Byliśmy u powiatowego, by potwierdzić informację i porozmawiać o dalszych planach. Wg powiatowego wszystkie psy mają być wyadoptowane ze schroniska, schronisko zostanie zrównane z ziemią i praktycznie wybudowane od nowa. Niestety nie wiemy, kto i dla kogo miałby to schronisko budować (UM, PUK?). Po wizycie u powiatowego byliśmy w schronisku, gdzie miałam niewątpliwą nieprzyjemność poznać pana dr wet., który miał problemy z odróżnieniem szczennej suki od samca. A i nam ludziom nie szczędził "przyjemnych" uwag. W tzw. międzyczasie pani khierownik wezwała policję twierdząc, że wtargnęliśmy na teren schroniska. Ponieważ przed przyjazdem policji chcieliśmy wyjść, a pan dozorca zamknął bramę na klucz, który trzymał przy doopie, zrewanżowaliśmy się doniesieniem o przetrzymywaniu nas bez naszej zgody. Razem z nami w schronie "kiblowała" p. redaktor z miejscowej gazety, a po drugiej stronie towarzyszyli nam TVN-owcy z UWAGI. Tym razem ze schroniska zabrany został kot, silnie odwodniony i z obrażeniami (po wypadku?). Pan doktor twierdził, że już miał podaną kroplówkę i zaczął jeść. Niestety badania w lecznicy potwierdziły, że kot głoduje od dłuższego czasu.
  5. Dziś mieliśmy spotkać z władzami miasta w sprawie ustaleń dotyczących przejęcia schroniska (ŚTOZ, SOZ, TOZ i Viva!). Okazało się, że termin w którym mieliśmy się spotkać nie został potwierdzony a prezydenci Sayór i Gruszewski nie dysponują czasem. Ustaliliśmy więc, że spotykamy się jutro o godz. 10.00. Po wyjściu z Urzędu Miasta zostaliśmy zaskoczeni informacją, że schronisko zostało wykreślone z rejestru. Byliśmy u powiatowego, by potwierdzić informację i porozmawiać o dalszych planach. Wg powiatowego wszystkie psy mają być wyadoptowane ze schroniska, schronisko zostanie zrównane z ziemią i praktycznie wybudowane od nowa. Niestety nie wiemy, kto i dla kogo miałby to schronisko budować (UM, PUK?). Po wizycie u powiatowego byliśmy w schronisku, gdzie miałam niewątpliwą nieprzyjemność poznać pana dr wet., który miał problemy z odróżnieniem szczennej suki od samca. A i nam ludziom nie szczędził "przyjemnych" uwag. W tzw. międzyczasie pani khierownik wezwała policję twierdząc, że wtargnęliśmy na teren schroniska. Ponieważ przed przyjazdem policji chcieliśmy wyjść, a pan dozorca zamknął bramę na klucz, który trzymał przy doopie, zrewanżowaliśmy się doniesieniem o przetrzymywaniu nas bez naszej zgody. Razem z nami w schronie "kiblowała" p. redaktor z miejscowej gazety, a po drugiej stronie towarzyszyli nam TVN-owcy z UWAGI. Tym razem ze schroniska zabrany został kot, silnie odwodniony i z obrażeniami (po wypadku?). Pan doktor twierdził, że już miał podaną kroplówkę i zaczął jeść. Niestety badania w lecznicy potwierdziły, że kot głoduje od dłuższego czasu.
  6. Bardzo dziękuję Potter i Elizie_sk za organizację. Dziękuję wszystkim, którzy przyszli na manifestację. Ponieważ sytuacja jest dynamiczna - dziś rozmowy w sprawie przyszłości schroniska - list (treść i termin) zostanie opublikowany w zależności od rozmów i zawartych ustaleń.
  7. Dziś był pan potencjalnie zainteresowany adopcją Filipa. Jutro ma przyjechać z żoną.
  8. Dzieciaki są w hoteliku w Kielcach. Matka gdzieś pod Jędrzejowem. Jutro Eliza_sk będzie próbowała zlokalizować, gdzie dokładnie może być matka.
  9. Czy da radę zabrać? Pewnie znowu nie obędzie się bez problemów. TZ mówił, że już dziś w schronisku krzyczeli, że jutro nieczynne.
  10. Obu oczu nie operuje się jednocześnie. Kwoty będziemy znać jak się skontaktujemy z kliniką.
  11. Czy macie jakieś wieści o karmiącej suce. Dziś do hoteliku zostało przywiezione 5 niesamodzielnych szczeniaków bez matki. Za dużych żeby uśpić, za małych żeby żyć. Matka uciekła, łapacze zabrali tylko dzieci:angryy:.
  12. No tak pisałam, razem z Dudzią. Kontakt do dr Garncarza już mam. Germaine mówiła mi, że dla psów z odzysku można dostać zniżki.
  13. [quote name='eliza_sk']Kto ma te foty oprawione na listewkach od Ani z TVNu ? Ewab może Ty?[/QUOTE] Mam przytargam. Proponuję zabrać ze sobą jakieś coś co można by było zawiązać na ustach, na znak, że w Kielcach usiłuje się kneblować wolność wypowiedzi: wcześniej pozew dla dziennikarza Telegraf24, teraz próba odmowy pozwolenia na demonstrację. A może ktoś ma gumofilce i beretkę z antenką? Psiara34 proponowała, by zrobić grupę "psów" (zdjęcie psa na twarzy, z otworami na oczy - tak jak maska) poganianych i poszturchiwanych przez "PUK-owca" z kijem w ręku.
  14. [quote name='Elka_Ka'] Wczoraj dostałam taką odpowiedź z UM na maila wysłanego jak widać do kancelarii premiera i oczywiście poszło po szczeblach:diabloti: No i proszę o ten cały krzyk? Wszystko pod kontrolą, zmany na lepsze, opieka weta, akcje adopcyjne, cud, miód i orzeszki:diabloti::diabloti: [/QUOTE] Wszystko cud, miód... Dziś dostaliśmy zgłoszenie o psie konającym od trzech dni:(. Nikt nie chciał pomóc, ani schronisko, ani urząd... Humanitaryzm k...
  15. Wg mnie jeśli urząd nie dostarczył odmowy w określonym terminie, to manifestację należy uznać za legalną. Nie jest odmową to, że pani Hania powiedziała pani Zeni, że podobno takie pismo zostało wysłane. Pisałyście, że odmowa powinna być dostarczona organizatorowi 24 godz. przed manifestacją (TVN nie jest organizatorem i do tego otrzymał informację w formie ustnej)
  16. Znowu się przypominamy:)
  17. Zastanawiam się czy środę znowu czegoś w schronie nie wymyślą, byle nie wpuścić ludzi po manifestacji.
  18. [quote name='savahna']Kasę przelac na konto, które zostało podane w drugi poście chyba...:roll: czy gdzie indziej...? No, a może banerek dla Sofi... i pójdzie się z nim po prosbie...:oops:?[/QUOTE] Rzekłabym, że w 26. Dudziaczku może przekleisz nr konta do pierwszego postu? Banerek mile widziany, podobnie jak domki dla towarzystwa:)
  19. [quote name='nina_q']Te kieleckie szczeniaczki to bidy :crazyeye: Dziewczyny Wy tam zdrowych psów nie macie? :-( Jak cos to mam kilku znajomych wetów, zawsze mozna skonsultowac diagnoze. Jak cos to piszcie smiało[/QUOTE] Chłopak zdrowy, dziewczynie się tak przytrafiło. Poczekajmy do wtorku na wstępną diagnozę. Wetka, u której była Dzudziaczek jest raczej dociekliwa i poruszy niebo i ziemię, by skonsultować przypadek. Potrafi nawet sama z psem na konsultacje do specjalisty jechać.
  20. [quote name='li1']Wy sobie komplementy prawicie [B]a tam gina w mekach psy[/B].[/QUOTE] Dziekuję, że nam o tym przypominasz. Od 11 września codziennie usiłujemy to uświadomić światu.
  21. Majka2222 odpuść Andzi. Nam tu wszystkich czasem puszczają nerwy, bo pracy zbyt wiele. Bardzo Ci dziękujemy za konstruktywne działania dla dobra dymińskich zwierzaków.
  22. No, Dorcia ładna sunia i kochana, bardzo grzeczna suczynka. A Sfinksiki to dwie siostrzyce-kotki, jedna czarna, a druga biała z czarnym ogonkiem. Tak więc aktualny stan moich kocich tymczasów - mamuśka tricolorka jeszcze do sterylki, jej synek biały z burym i biała Sfinksica.
  23. Wczoraj do swojego domu pojechała czarnulka z Sfinksików, a dziś przyjechali ludzie po Dorę. Sunia trochę wystraszona, początkowo drżała, ale w samochodzie siedziała już zaciekawiona co się będzie działo. Bardzo się cieszę, że suczynka znalazła szybciutko swoich ludzi, którzy mają dla niej dużo czasu i domek z ogródkiem:). Teraz najpilniejsza potrzeba to dom dla Filipa, Mocci i Miszy.
×
×
  • Create New...