Jump to content
Dogomania

aina155

Members
  • Posts

    922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aina155

  1. Pytanie retoryczne ;)- oczywscie. Inaczej bym Fione pewnie szukala po okolicy. Co nie zmienia faktu, ze prawie sudalo jej sie wypiac z obrozy :roll:
  2. To by wyjasnialo, czemu sporo psow pcha mi sie na suke :diabloti: A ja do tej pory myslalam, ze to one sa dziwne :evil_lol: To co prawda nie chamstwo psiarza, ale tez mnie wkurzylo. W zwiazku z tym, ze za miesiac wybieram sie z suka w dluzsza podroz pkp to przyzwyczajam ja powoli do wiekszych ilosci ludzi. Poszlysmy kupic pilki do zoologa, specjalnie przechodzac przez targowisko (tzn. jego poczatek). Fiona totalna olewka wszystkiego lacznie z ludzmi, idzie kolo nogi. Idzie nam niezle, gdy.... nagle jakis facet wyciaga konewke :crazyeye: i zaczyna polewac chodnik. Fiona zryw (boi sie wody) i probuje mi sie wyrwac. Przyciagam ja na sile prawie do sibie, wydaje komende noga i idziemy. Nagle facet znow zaczyna polewac chodznik :angryy::angryy::angryy: Fiona jeszcze gorzej niz wczesniej szaleje. Nie mialam mozliwosci facet opr*** bo walczylam z Fiona, uspokajalam, udawalam ze mam cos ciekawego. Uspokoila sie za moment jak tylko odeszlysmy. Ale na litosc, jak widzial ze pies sie boi to po co mi ja straszyl, ze prawie pod samochod wpadla :angryy::mad: Czy myslenie naprawde boli? :???::hmmmm::shake:
  3. Oki, to najwyzej wtedy sie ostatecznie dogadamy ;)
  4. Super :multi: To w takim razie, czekam na wiesci czy wjezdzasz ;) A kiedy bedziesz mniej wiecej wiedziec, czy spacer jest aktualny?
  5. Jesli sie myle to mnie poprawcie, prosze: to jest juz jedna ogolnopolska beza psow? Bo do tej pory byly z tego, co wiem 3, a i tak wiekszosc psow nie byla nigdzie wpisana. Jesli jest taka baza to czy moge prosic o linka do niej?
  6. Wiemy, wiemy zagladamy codziennie ;)
  7. Ale do tego to sie juz mozna chyba przyzwyczaic? :diabloti:
  8. Moj internet? :niedowia: Hhahhah, a to dobry kawal :diabloti: No powiedzmy, ze... dziala lepiej :evil_lol: Z tym, ze teraz skasowalo mi wszystkie zdjecia z kompa :placz: Po prostu mialam wirusa i jak mi kolega naprawial kompa, to... skasowal wszystko co bylo. No i zdjecia tez :roll:
  9. Czy za tydzien (w sobote 08.08 ) sa jacys chetni na spacer? Godzina do ustalenia. Najlepiej by mi bylo spotkac sie w Centrum, bo szczerze mowiac nie mam zielonego pojecia, gdzie mozna wybrac sie z psem w Wawie.
  10. No to juz jest kwestia doboru odpowiedniej metody do psa, bo przeciez na kazdego dziala cos innego. I od nas zalezy jak to wykorzystamy.
  11. Czy ona jest rodowodowa?
  12. Podziele sie sposobem, jakim ja Fione uczylam aportowac (zanim jeszcze wiedzialam jak to sie w ogole powinno robic). W kazdym razie sposob skuteczny- przynajmniej na mojej suce. Bo Fiona na poczatku to sie na mnie jak na wariata patrzyla, gdy jej cos rzucalam i kzalam przyniesc. No wiec, ja wybralam ulubiona domowa zabawke Fiony, czyli piszczalke i zarekwirowalam ja (tzn. zabawki byly dwie). Szlysmy na lake, szukalam patyka, rzucalam patyk, na poczatku bardzi blikso, a potem zachecalam Fione zeby sie ze mna poprzeciagala. Zeby jeszcze bardziej ja nakrecic to sporo razy dalam jej wygrac W ten sposob nauczylam ja tego, ze warto interesowac sie tym, co rzucam. Potem byl kolejny etap nauki, w ktorym braly udzial piszczalki. Zalezalo mi na tym, zeby Fiona oprocz tego, ze przyniesie mi patyk i bedzie sie nim chciala ciagac, to mi go oddawala. No wiec jak Fiona patyk przyniosla, to na poczatku sie z nia ciagalam, a potem pojawiala sie piszczalka. Oddawala patyk od razu. Bardzo ja za to chwalilam. Gdy juz zaczela przynosic i oddawac, to zaczelam zmieniac patyk na pilki. Etapem posrednim miedzy patykami a pilkami, byly piszczalki. Ufff, ale sie rozpisalam ;)
  13. Oj ja jestem ostatnia do brudzenia kogokowliek czymkowliek ;) A pies skacze na mnie notorycznie, z tym, ze przewaznie nie jest wysliniony wtedy :eviltong:
  14. No to jak juz zeszlo na historie u weta to tez sie wyzale. (Mam dzis dzien na zalenie sie ;) ) Jestem ostatnio z Fiona u weta, za chwile wchodzi pani z pieskiem na rekach. Sadza go na podlodze. Piesek ledwie powloczy lapami, wiec siedze cicho i sie nie czepiam, ze jest bez smyczy. Nadeszla moja kolej wejscia do weta. No ale, zeby nie bylo zbyt latwo to musialam wykonac jakies chinskie akrobacje, zeby pieska ominac. No bo piesek polozyl sie dokladnie przed wejsciem do gabinetu, a pani nie raczyla go ruszyc. I jeszcze do mnie ze stwierdzeniem "Teraz pani kolej" :angryy: Mialam ochote przylozyc.... pani :mad: Juz mi sie nie chcialo z baba klocic, ze moze by laskawie psa zabrala. Przypuszczam, ze i tak by nie zrozumiala.
  15. aina155

    Barf

    No wlasnie: niby wszedzie slychac o tych witaminach czy suplementach, ze dobrze je brac, a ja nigdy w zyciu syneteycznych witamin nie bralam i wyniki mam wzorcowe. Jedyna witamine jaka biore (i to tez w naturalnej postaci) to witamina C.
  16. Matko kochana: biedna sasiadka :evil_lol:
  17. Nie wiem czy mi uwierza: od dobrych kilkua lat jestem pelnoletnia :diabloti:
  18. Psa mi najbardziej zal :roll: A jak zadzwoni po policje, to powiem, ze to jest zemsta za moje spodnie z psimi lapami :diabloti:
  19. [quote name='Kaidar']no w sumie lepiej kupić z hodowli z papierem z tego względu że ma się pewność że nie powinno być chorób.. ale nikomu się nie nakaże żeby kupować tylko w hodowlach.. ludzie jak sami zechą to albo kupią labo nie.. a że najczęściej tańsze są te bez papierów to już nie ma mamy wpływu gdzie ludzie kupują.. osobiście jestem za tym żeby sprawdzać warunki jakiejkolwiek hodowli (czy to zarejestrwoanej czy nie)... od razu uprzedzam nie wspieram jednej ani drugiej strony tylko chcę powiedzieć że każda ze stron w sumie ma swoje racje..[/QUOTE] Ale nic by nie bylo smiesznego wtym, zeby kupowac tylko w hodwli z tym, ze NIE MA takiej rasy jak ratlerek. Jest pinczer miniaturowy. No i jest jeszcze rasa nie uznana przez FCI zwana "praskim ratlerkiem", ale moge sobie dac glowe uciac, ze to nie o pieska tej rasy chodzilo. O "praskich ratlerkach" jakos niedawno byl artykol w Przyjacielu psie
  20. [quote name='yuki']sąsiadeczka będzie na pewno zachwycona :diabloti: z mniej drastycznych metod , może z nią porozmawiaj , żeby lepiej pieska wychowywała, żeby nie skakał po ludziach, a jeśli nie to niech Ci się dorzuca na : proszek , płyn do płukania, wodę, prąd, czas który stracisz itd. I będzieice kwita :p albo może niech jej Fiona hoopki na kolana robi :eviltong:[/QUOTE] Jestescie okropni :diabloti: Poplakalam sie przez was ze smiechu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wychowywac psa? :crazyeye: Ona go nawet ze smyczy w zyciu nie puszcza bo ucieka :angryy: To jest typ czlowieka srednio rozumiejacego ze z psem da sie pozytywnie wspolpracowac (tzn., ze z psem w ogole da sie pracowac). Malo tego pies potrafi lapac ludzi za nogawki i obszczekiwac. Oczywiscie caly czas jest wtedy na smyczy :angryy:
  21. Oj tak- niezapomniene sceny :diabloti::diabloti::diabloti:
  22. Tez planuje 4 szczurzynki (dziewuszki). Ale nie wiem jak pozostala czesc rodziny do tego cudownego pomyslu przekonac :diabloti:
  23. Ooo to mi najlepiej odpowiada. Albo wiem- kaze Fionie jak nie bedzie bardzo czysta zrobic "hop" kolo pani :diabloti: Efekty beda podobne do tych dzisiejszych.
  24. Moze byc nafta? :evil_lol:
×
×
  • Create New...